Sześć stuleci Nawiad i okolic

Część I

Okres pogański i początki chrześcijaństwa

Rozdział I. Prusy w czasach przed krzyżackich i krzyżackich
  1. Galindia w czasach pogańskich
  2. Religia pogańskich Prusów
  3. Pierwsze próby chrystianizacji
  4. Zakon Krzyżacki (1226 –1525)
  5. Diecezja warmińska (1243 – 1525)
  6. Początki kolonizacji
  7. Prokuratoria szestneńska

Rozdział II. Nawiady w latach 1397 – 1525

  1. Lokacja Nawiad – 1397 r.
  2. Etymologia miejscowości
  3. Bartnicy
  4. Sołtys
  5. Powstanie parafii

Część II. Dzieje Koscioła protestanckiego w latach 1525 – 1945

Rozdział I. Parafia nawiadzka po reformacji

  1. Reformacja – rok 1525
  2. Pierwsze wizytacje parafii nawiadzkiej po reformacji
  3. Budowa i wyposażanie nowej świątyni
  4. Czas wojen i nieszczęść w XVII i XVIII w.
  5. Nawiady po wojnach napoleońskich
  6. Związki małżeńskie i konfirmacja
  7. Pierwszy podział parafii – parafia w Ukcie
  8. 500-lecie powstania parafii i czas II wojny światowej
  9. Hospicjum nawiadzkie – przytułek dla starców

Rozdział II. Kościół katolicki i ewangelicki na rzecz szkolnictwa

  1. Początki szkolnictwa w Prusach
  2. Szkolnictwo w Prusach po reformacji
  3. Sieć szkół na terenie parafii Nawiady
    1. Szkoła w Babięntach
    2. Szkoła w Cierzpiętach
    3. Szkoła w Golance
    4. Szkoła w Macharach
    5. Szkoła w Mojtynach
    6. Szkoła w Nawiadach
    7. Szkoła w Nowym Zyzdroju
    8. Szkoła w Prusinowie
    9. Szkoła w Starych Kiełbonkach
    10. Szkoła w Wólce Prusinowskiej
    11. Szkoła w Zyzdrojowej Woli i Zyzdrojowy Piecek

Rozdział III. Parafia Ukta i szkolnictwo elementarne


  1. Początki miejscowości
  2. Parafia w Starej Ukcie
  3. Śieć szkół elementarnych
    1. Szkoła w Bobrówku (Bieberen)
    2. Szkoła w Gałkowie (Nickelshorst)
    3. Szkoła w Krutyni (Kruttinnen)
    4. Szkoła w Ładnym Polu (Schönfeld).
    5. Szkoła w Nidzie (Nieden)
    6. Szkoła w Nowej Ukcie (Neu Ukta)
    7. Szkoła w Osiniaku-Piotrowie (Fedorwalde-Peterhain)
    8. Szkoła w Rososze (Jägerswalde)
    9. Szkoła w Starej Ukcie (Alt Ukta)
    10. Szkoła w Wigrynach (Wigrinnen)
    11. Szkoła w Wojnowie (Eckertsdorf)
    12. Szkoła w Zgonie (Hirschen)

Rozdział IV. Początki miejscowości i parafii w Pieckach

  1. Początki Piecek
  2. Sieć szkół w granicach parafii Piecki
  1. Szkoła w Brejdynach (Brödienen)
  2. Szkoła w Czaszkowie (Eisenack)
  3. Szkoła w Dłużcu (Langendorf)
  4. Szkoła w Dobrym Lasku (Guttenwalde)
  5. Szkoła w Gantach (Gantah)
  6. Szkoła w Pieckach (Peitschendorf)
  7. Szkoła w Szklarni (Glashütte)

Rozdział V. Rozdział VI. Mieszkańcy parafii nawiadzkiej

  1. Charakterystyka mieszkańców Mazur w XIX w.
  2. Dzieje wybranych miejscowości

Rozdział VI. Nekropolie

  1. Podział i sieć cmentarzy
  2. Wybrane cmentarze

Rozdział VII. Parafia katolicka w Mrągowie od XV do I połowy XX wieku

  1. Początki chrzescijaństwa w Mrągowie
  2. Zwyczaje katolickie wśród Mazurów
  3. Początki parafii rzymskokatolickiej w Mrągowie po reformacji
  4. Lekcje religii katolickiej w szkołach elementarnych

Część III. Lata po II wojnie światowej

Rozdział I. Kościół ewangelicko-augsburski po 1945 r.

  1. Charakterystyka ogólna okresu powojennego
  2. Władze zwierzchnie Kościoła ewangelicko-augsburskiego
  3. Pierwsi duchowni ewangeliccy w Okręgu Mazurskim
  4. Przejmowanie kościołów ewangelickich przez ludność katolicką
  1. Rewindykacja majątku Kościoła ewangelicko-augsburskiego w Okręgu Mazurskim
  2. Problemy językowe w duszpasterstwie parafialnym
  3. Kościoły poewangelickie w Nawiadach i Ukcie w 1981 r. w rękach katolików
  1. Świątynia nawiadzka
  2. Świątynia ewangelicka w Ukcie (do opracowania)

Rozdział II. Kościół katolicki w południowej części starostwa mrągowskiego po 1945 r.

  1. Diecezja warmińska po 1945 r.
  2. Początki parafii rzymskokatolickiej w Pieckach
  3. Zmiany terytorialne parafii
  4. Początki parafii rzymskokatolickiej w Rucianem

Rozdział III. Działalność ewangelizacyjna Kościoła katolickiego

  1. Katechizacja
  2. Powrót lekcji religii do szkół w 1990 r.
  3. Rekolekcje i misje parafialne
  4. Ewangelizacja przez media
  5. Ekumeniczny i ewangelizacyjny wymiar wizyt duszpasterskich
  6. Peregrynacje obrazu Matki Boskiej
  7. Kaplica dojazdowa w Starych Kiełbonkach

Rozdział IV. Życie sakramentalne i duszpasterskie wiernych katolickich

  1. Życie eucharystyczne
  2. Sakrament dojrzałości chrześcijańskiej
  3. Msze św. prymicyjne
  4. Działalność duszpasterska wśród wiernych
  1. Duszpasterstwo trzeźwościowe
  2. Duszpasterstwo chorych
  1. Nabożeństwa różańcowe, majowe i odpusty parafialne
  2. Liturgia Wielkiego Czwartku w Nawiadach
  3. Pielgrzymki autokarowe i piesze

Rozdział V. Troska o stan materialny parafii i innych wspólnot

  1. Remonty kościoła i troska o cmentarz
  2. Budowa plebanii nawiadzkiej
  3. Plebania w Ukcie
  4. Szaty, naczynia liturgiczne i wyposażenie światyń
  5. Rada parafialna
  6. Pomoc innym kościołom lokalnym

Zakończenie

Aneks

Wykaz skrótów

A Agenda

AK Ateneum Kapłańskie

APN Archiwum Parafialne w Nawiadach

APP Archiwum Parafialne w Pieckach

APR Archiwum Parafialne w Rucianem

APU Archiwum Parafialne w Ukcie

APO Archiwum Państwowe w Olsztynie

Brmw Brak roku i miejsca wydania

EK Ermländische Kirchenblatt

GO Gazeta Olsztyńska

GRN Gromadzka Rada Narodowa w Nawiadach

GW Gazeta Wyborcza

IPN Bi Instytut Pamięci Narodowej w Białymstoku

KMW Komunikaty Mazursko-Warmińskie

OPN Ogłoszenia parafialne w Nawiadach

OPP Ogłoszenia Parafialne w Pieckach

OPU Ogłoszenia Parafialne w Ukcie

PDE Pastoralblatt für die Diözese Ermland

PWRN Prezydium Wojewódzkiej Rady Narodowej

SH Sensburger Heimatbrief, (lata 1980 – 1984)

SW Studia Warmińskie

USC Urząd Stanu Cywilnego

WWA Warmińskie Wiadomości Archidiecezjalne

WWD Warmińskie Wiadomości Diecezjalne

ZGAE Zeitschrift für die Geschichte und Altertumskunde Ermlands

Bibliografia

I. Źródła archiwalne i rękopiśmienne

Archiwum Państwowe w Olsztynie

Akta Gromadzkiej Rady Narodowej w Nawiadach (1949 – 1972)

Kościół w Nawiadach w XIX w.

PWRN w Olsztynie, Wydział ds. Wyznań

Rejencja olsztyńska

Urząd Stanu Cywilnego w Nawiadach – Księga zmarłych z 1902 r.

Archiwum Państwowej Służby Ochrony Zabytków w Olsztynie

Karty ewidencji cmentarzy: Babięta, Brejdyny, Cierzpięta, Dobry Lasek, Gałkowo,

Ganty, Golanka, Machary, Mojtyny, Piecki, Rusinowo, Ukta, Wojnowo, Zgon,

Zyzdrojowa Wola, Zyzdrojowy Piecek.

Teczka obiektowa: Nawiady, Piecki, Ruciane i Ukta.

Archiwum Parafialne w Nawiadach

Księga Bierzmowanych

Księga Dzieci I Komunijnych

Księga Zmarłych (1983 – 2004)

Ogłoszenia parafialne (1981 – 1997)

Archiwum Parafialne w Pieckach

Korespondencja parafialna z lat 1972-1999.

Księga Zmarłych (1946 – 1988)

Księga Protokołów z wizytacji biskupich z lat 1958-2000.

Ogłoszenia parafialne (1972 – 1999)

Archiwum Parafialne w Rucianem

Korespondencja parafialna z lat 1948-1978

Księga chrztów od 1949 r.

Księga małżeństw od 1951 roku.

Księga wizytacji dziekańskich i biskupich. Parafia Ruciane od 1957/58

Księga zmarłych od 1949 r.

Archiwum Parafialne w Ukcie

Ogłoszenia parafialne z lat 1981 – 2000

Archiwum Prywatne

Pamiętnik z lat okupacji Wiktorii Grabowskiej (1941 –1946) – rękopis

Gabryszak M., Wspomnienie o ks. Teodorze, Nawiady 2005 r. – rękopis

Instytut Pamięci Narodowej w Białymstoku

Materiały dotyczące rozpracowania kleru rzymskokatolickiego

na terenie województwa olsztyńskiego w latach 1949 – 1959.

Muzeum Szkoły Podstawowej w Starych Kiełbonkach

Spis mieszkańców Starych Kiełbonek sprzed 1945 r.

II. Źródła drukowane

Agenda II 1896.

Agenda liturgiczna diecezji opolskiej, opr. zbiorowe pod red. H.J. Sobeczko, wyd. II,

Opole 1986.

Akta Administratora Apostolskiego. Instrukcja dotycząca abstynencji od napojów

alkoholowych, WWD 1987 nr 2.

Akta Arcybiskupa Warmińskiego. Dekret ustanawiający Wieczystą Adorację

Najświętszego Sakramentu Archidiecezji Warmińskiej, Nr AMW 296/93, WWA

1993 nr 7.

Czynności pasterskie Biskupa Warmińskiego Józefa Glempa, WWD 1981 nr 4.

Das Johannisburger Kreis-Blatt, 1868 nr 17 z 24 .04.

Der Bischof von Ermland. Philippus, Erections – und Circumscriptions – Urkunde für den

Pfarrsprengel Sensburg, PDE 1871 nr 21.

Dusburg P., Chronicon terrae Prussiae, Scriptores rerum Prussicarum Bd. 1, Leipzig 1861.

Gemeindenlexikon für den Freistaat Preußen, Band I, Provinz Ostpreußen, Berlin 1931.

Gemeindelexikon für das Königreich Preußen, Berlin 1908, Heft I.

Instrukcja dotycząca powrotu nauczania religii do szkoły w roku szkolnym 1990/91,

WWA 1990 nr 5.

Jan Paweł II w Olsztynie 5-6 czerwca 1991, Olsztyn 2005.

Karta Ekumeniczna. Wytyczne dla wzrastającej współpracy pomiędzy Kościołami

w Europie, Warszawa 2003.

Katholischer Wochenblatt 1851 nr 48 z 29 IX.

List biskupów polskich z racji sierpniowego wezwania do abstynencji i trzeźwości,

Olsztyn, dnia 19 .06. 1993 roku, WWA 1993 nr 7.

List otwarty do Sejmu i Senatu RP, WWA 1997 nr 32.

List pasterski Arcybiskupa Metropolity Warmińskiego na Wielki Post 1994, WWA 1994

nr 10.

List pasterski Episkopatu polski w sprawie powrotu katechizacji do szkoły polskiej,

WWD 1990 nr 5.

Łomża. Reedykcja ark. 45. Mapa operacyjna. Wojskowy Instytut geograficzny 1928 r.,

Warszawa 2000.

Odezwa Biskupa warmińskiego w sprawie trzeźwości, WWD 1990 nr 3-4.

Odezwa do wiernych w sprawie trzeźwości, WWD 1986 nr 2-3.

Odezwa ks. biskupa ordynariusza dr Józefa Drzazgi do duchowieństwa i wiernych

diecezji w sprawie walki z alkoholizmem, WWD 1972 nr 2.

Odezwa ks. Teodora Benscha, WWD, 1946 nr 2.

Plebiscyty na Warmii Mazurach i Powiślu w 1920 r.. Wybór źródeł, pod red. P.

Stawickiego, W. Wrześińskiego, Olsztyn 1986.

Propagowanie trzeźwości w duszpasterstwie wczasowym, WWD 1989 nr 4.

Przykazanie VIII: Nie mów fałszywego świadectwa, Olsztyn – 6 czerwca 1991 r., WWD

1991 nr 3-4.

Raina P., Kościół w PRL. Kościół katolicki a państwo w świetle dokumentów

1945 – 1989 t. I, lata 1945 – 1959, Poznań 1994.

Rocznik Archidiecezji Warmińskiej 2002, Olsztyn 2002.

Rocznik Diecezji Warmińskiej rok 1974, Olsztyn 1974.

Słowo Arcybiskupa Metropolity Warmińskiego na rok szkolny 1996/97, WWA 1996 nr

26.

Słowo Biskupa Administratora Apostolskiego do wiernych na miesiąc sierpień – miesiąc

trzeźwości, WWD 1988 nr 3-4.

Słowo Episkopatu Polski w sprawie pielgrzymującej Figury Matki Bożej Fatimskiej,

Wigry, 15 –16 września 1995 r., WWA 1996 nr 24.

Słowo Pasterskie wyrażające stanowisko wobec przyjętej przez Sejm w dniu 1 sierpnia

1997 roku ustawy likwidującej katechizację w przedszkolu i zabraniającej

wystawiania stopni z nauki religii, WWA 1997 nr 32.

Spotkanie Diecezjalnej Rady Ruchu Trzeźwości im. św. Maksymiliana Kolbego, WWD

1989 nr 4.

Warmiacy i Mazurzy w PRL. Wybór dokumentów. Rok 1945, wyd. T. Baryła, Olsztyn

1994.

Wincenty (tzw. Kadłubek), Kronika Polska, przeł. B. Kürbis, Wrocław 1992.

Zarządzenie ks. arcybiskupa E. Piszcza, WWA 1997 nr 32.

III. Prasa

Ermländische Kirchenblatt

Gazeta OlsztyNska

Gazeta Wyborcza

Głos Olsztyński

Katholischer Wochenblatt

Martyria

Posłaniec Warmiński

IV. Opracowania

Achremczyk S., Historia Warmii i Mazur, Olsztyn 1997.

Archremczyk S., Marchwińsaki R., Przeracki J., Poczet biskupów warmińskich,

Olsztyn 1994

Arnoldt D., Kurzgefaßte Kirchengeschichte des Königreichs Prußen, Königsberg 1769.

Aweyden Gründung, Weg durch die Jahrhunderte – brmw (maszynopis).

Bader E.W., Erinnerungen an Moythienen, SH 1980, 1982, 1983.

Bader W. E., Vorgeschichtliches aus Moythienen, SH 1984.

Barczewski W., Nowe kościoły katolickie na Mazurach, Olsztyn 1926.

Bielawny K., Mojtyny. Historia wioski mazurskiej, Olsztyn 2006.

Bielawny K., Pamiętny dzień, Posłaniec Warmiński 2006 nr 20 – 21.

Bielawny K., Sieć szkół na terenie parafii ewangelickich w Nawiadach, Pieckach

i w Starej Ukcie, Studia Elbląskie 2004 – 2005 t. VI.

Bielawny K., Trudne dzieje lekcje religii w diecezji warmińskiej po II wojnie światowej,

w: Współczesne zagrożenia rodziny, pod. red. J. Zimny, Sandomierz 2006.

Bielawny K., Wydarzenia gietrzwałdzkie po objawieniach maryjnych, w: Orędzie

gietrzwałdzkie wczoraj i dziś, pod. red. K. Parzych, Olsztyn 2005.

Bielawny K., Życie i dzieło Wojciecha Mondrego na tle epoki, dziejów Warmii i diecezji

częstochowskiej, SW 2003, t. LX

Der Bischof von Ermland. Philippus, Erections – und Circumscriptions – Urkunde für den

Pfarrsprengel Sensburg, Pastoralblatt für die Diözese Ermland 1871 nr 21.

Biskup M., Labuda G., Dzieje Zakonu Krzyżackiego w Prusach, Gdańsk 1988.

Bitowt R., Nekropolie Mrągowa, w: Mrągowskie Studia Humanistyczne, 1999 t. I.

Bodański R., Początki hierarchii kościelnej w Prusach. Część I, SW 1979 t. 16.

Borzyszkowski M., Szkoły diecezji warmińskiej w okresie od XII do połowy XVI wieku,

SW 1965 t. 2.

Bötticher A., Die Bau- und Kunstdenkmäler der Provinz Ostpreußen, Heft VI. Masuren,

Königsberg 1896.

Brehm J. Entwicklung der evangelischen Volksschule in Masuren im Rahmen der

Gesamtentwicklung der preussischen Volksschule, Bialla 1914.

Burdinski H.,Gedanken und Erinnerungen an die alte Erbmühle Uklanken, SH 1993 nr 38.

Burdynski H., Moythienen: Haus – und Grundstücksliste mit den Familiennamen der

Bewohner bis 1945. Einwohnerzahl am 17. Mai 1939: 201, SH 1993 nr 33.

Chłosta J., Kościół katolicki na Mazurach przed 1945 rokiem, WWA 1999 nr 44.

Chłosta J., Losy księży warmińskich po wkroczeniu Rosjan w styczniu 1945 roku,

WWA 1995 nr 16.

Chojnacji W., Szkice z dziejów polskiej kultury na Mazurach i Warmii, Olsztyn 1983.

Cholewiński A., Biblia a rekolekcje, AK 1985.

Glaß P., Bredenburg F. w: Der Kreis Sensburg, Würzburg 1960.

Glaß P, Unsere Heimat zur des Geutschen Ordens, w: Der Kreis Sensburg, Würzburg

1960.

Glaß P., Von der fünfhundertjährigen Geschichte der Kirchengemeinde Aweyden, w: Der

Kreis Sensburg, Würzburg 1960.

Gołowicz W., Brulion parafii Nawiady z lat 1844-1846, Głos Olsztyński 1966 nr 305.

Gomułka W., Pamiętniki, t. 1, Warszawa 1994.

Grygier T., Zagadnienia szkolne na Warmii i Mazurach a Kulturkampf, SW 1974 t. XI.

Gutt D., Pfisterer E., Kowalewski H., Wrzosek F., Posdzich O., Gollingen: Haus – und

Grundstücksliste mit den Familiennamen der Bewohner bis 1945. Einwohnerzahl am 17. Mai 1939: 203, SH 2002 nr 47.

Hamman A. G., Życie codzienne pierwszych chrześcijan (97 – 117), Warszawa 1990.

Harnoch A., Chronik und statistik der evangelischen Kirchen in den Provinzen Ost- und

Westpreußen, Neidenburg 1890.

(Heinze B.), Aweyden. Aus fünfhundertjähriger Geschichte einer masurischen

Kirchebgemeinde, Königsberg 1937.

Heitmann D., Zur Geschichte der Aweyder Kirche, SH 2001, nr 46.


Heilsberger L., Preußental: Haus – und Grundstücksliste mit den Familiennamen der

Bewohner bis 1945.Einwohner am 17. Mai 1939: 222, S H 2003 nr 48.

Heilsberger L., Zils M., Preußenort: Haus – und Grundstücksliste mit den Familiennamen

der Bewohner bis 1945.Einwohner am 17. Mai 1939: 222, S H 1999 nr 44.

Jakubzik U., Sensburg. Stadt in Mazuren, Rautenberg 1988.

Jan Paweł II w Diecezji Ełckiej, opr. J. Sikorski, Ełk 1999.

Jasiński G. Kościół ewangelicki na Mazurach w XIX wieku (1817 – 1914), Olsztyn 2003.


Jasiński G., Sieć parafialna Kościoła ewangelickiego na Mazurach w XIX wieku, KMW

2001 nr 3.

Jemielity W., Święty Brunon z Kwerfurtu, SW 1982 t. 19.

Jezierski J., Śp. Ks. Teodor Bałtruszewicz (9 XI 1948 – 13 VI 1997), WWA 1997 nr 31.

Judziński J., Z dziejów Mrągowa, w: Mrągowo. Z dziejów miasta i powiatu,

Olsztyn 1975.

Karbownik A., Szkoły diecezji chełmińskiej w wiekach średnich, Roczniki Towarzystwa

Naukowego w Toruniu 1899 t. 6.

Kętrzyński W., Szkice, Olsztyn 1984.

Kołodziejczyk H., Współczesne spojrzenie na tajemnicę cierpienia, Skrzynno-Henrykówka

2003.

Kopiczko A., Katalog duchowieństwa katolickiego w diecezji warmińskiej (do 1945 r.),

Olsztyn 2003.

Kopiczko A., Kościół warmiński a polityka wyznaniowa po II wojnie światowej, Olsztyn

1996.

Kopiczko A., Ks. Prof. Stefan Biskupski – objęcie urzędu Wikariusza kapitulnego Diecezji

warmińskiej i charakterystyka jego pracy na tym stanowisku, SW 1995 t. XXXII.

Kopiczko A., Ustrój i organizacja diecezji warmińskiej w latach 1525-1772, Olsztyn

1993.

Koslowski A., Babienten, SH 1996 nr 41.

Koslowski A., Abratis W., Thal H., Babenten: Haus – und Grundstücksliste mit den

Familiennamen der Bewohner bis 1945. Einwohnerzahl am 17. Mai 1939: 342, SH 1996 nr 41.

Kossert A., Mazury. Zapomniane południe Prus Wschodnich, Warszawa 2004.

Krause R., 125 Jahre Evangelische Kirche in Alt Ukta, SH 1989 nr 34.

Kumor B., Granice metropolii i diecezji polskich 9968-1939), Archiwa Biblioteki

i Muzea Kościelne 1970 nr 20.

Kumor B., Historia Kościoła, cz. 8. Czasy współczesne 1914 – 1992, Lublin 1996.

Kumor B., Kościelna geografia historyczna diecezji pruskich (1243 – 1993), KMW 1996

nr 1.

Leyding G., Dzieje wsi, w: Mrągowo. Z dziejów miasta i powiatu, Olsztyn 1975.

Littek E., Sixdroi: Haus – und Grundstücksliste mit den Familiennamen der Bewohner bis

1945.Einwohner am 17. Mai 1939: 371, S H 2001 nr 46.

Lubomirski G., Sieg G., Macharren: Haus – und Grundstücksliste mit den Familiennamen

der Bewohner bis 1945. Einwohnerzahl am 17. Mai 1939: 342, SH 1994 nr 39.

Łazowski W., Organizacja kościelna diecezji warmińskiej w latach 1918 – 1945

(maszynopis w zbiorach autora), Kraków 1993.

Łowmiański H., Prusy pogańskie, Toruń 1935.

Machholz E., Reformiere in Masuren, Mitteilungen der Litterarischen Gesellschaft

Masovia 1907 nr 12.

Madej H., Złakowski Z., Kościół Chrystusa Odkupiciela Człowieka w Olsztynie, Olsztyn

2000.

Manier M., Kranzhausen: Haus – und Grundstücksliste mit den Familiennamen der

Bewohner bis 1945.Einwohner am 17. Mai 1939: 371, SH 2001 nr 46

Małłek J., Dwie części Prus, Olsztyn 1987.

Martuszewski E., „Die polnische Sprachfrage in Preussen” Gustawa Gizewiusza jako

źródło do badań nad dziejami germanizacji szkolnictwa na Mazurach, Olsztyn

2001.

Martuszewski E., Z zagadnień szkolnictwa wiejskiego na północno-zachodnim

pograniczu Mazur na przełomie XVIII i XIX wieku, Przegląd Historyczno-

Oświatowy 1978.

Matern G., Aus dem Anänger der Katholischen Diaspora im Herzostum Preussen,

Heilsberg 1929.

Mazur Z., Śp. Ks. Teodor Bałtruszewicz proboszcz parafii św. Józefa w Nawiadach

– Archidiecezja Warmińska, Martyria 1997.

Mielczarski S., Misja pruska świętego Wojciecha, Gdańsk 1967.

Mellin-Wyczółkowska I., Osada Kultury Bogaczewskiej w Starych Kiełbonkach (Ławny

Lasek), St. III, Gm. Piecki, w: Wiadomości Archeologiczne, (artykuł w druku).

Moeller F., Altpreußisches evangelisches Pfarrerbuch von der Reformation bis zur

Vertreibung im Jahre 1945, Band 1, Hamburg 1968.

Möllenhoff J., Schule Alt Ukta, SH 1999 nr 44.

Möllenhoff J., Schule Bieberen, SH 1999 nr 44.

Möllenhoff J., Schule Brödienen, SH1994 nr 39.

Möllenhoff J., Schule Eckertsdorf, SH 1999 nr 44.

Möllenhoff J., Schule Eisenack, SH1994 nr 39.

Möllenhoff J., Schule Fedorwalde-Peterhain, SH 1999 nr 44.

Möllenhoff J., Schule Glashütte, SH 1994 nr 39.

Möllenhoff J., Schule Guttenwalde, SH1994 nr 39.

Möllenhoff J., Schule Hirschen, SH 1999 nr 44.

Möllenhoff J., Schule Jägerswalde, SH 1999 nr 44.

Möllenhoff J., Schule Kruttinnen, SH 1999 nr 44.

Möllenhoff J., Schule Langendorf, SH 1994 nr 39.

Möllenhoff J., Schule Neu Ukta, SH 1999 nr 44.

Möllenhoff J., Schule Nickelshorst, SH 1999 nr 44.

Möllenhoff J., Schule Peitschendorf, SH 1994 nr 39.

Möllenhoff J., Schule Schönfeld, SH 1999 nr 44.

Möllenhoff J., Schule Wigrinnen, SH 1999 nr 44.

Möllenhoff J., Wichmann H., Schule Altkelbunken, SH 1993 nr 38.

Möllenhoff J., Wichmann H., Schule Aweyden, SH 1993 nr 38

Möllenhoff J., Wichmann H., Schule Babenten, SH 1993 nr 38.

Möllenhoff J., Wichmann H., Schule Gollingen, SH 1993 nr 38.

Möllenhoff J., Wichmann H., Schule Macharren, SH 1993 nr 38.

Möllenhoff J., Wichmann H., Schule Moythienen, SH 1993 nr 38.

Möllenhoff J., Wichmann H., Schule Neu Sixdroi, SH 1993 nr 38.

Möllenhoff J., Wichmann H., Schule Preußenort, SH 1993 nr 38.

Möllenhoff J., Wichmann H., Schule Preußental, SH 1993 nr 38.

Möllenhoff J., Wichmann H., Schule Zollernhöhe, SH 1993 nr 38.

Nadolny S., 600 Jahre Aweyden, SH 1997 nr 42.

Nowakowski A., Uzbrojenie wojsk krzyżackich w Prusach w XVI i na początku XV w.,

Łódź 1980.

Obłąk J., Historia diecezji warmińskiej, Olsztyn 1959.

Obłąk J., Kult św. Wojciecha w diecezji warmińskiej, SW 1966 t. III.

Obłąk J., Sprawa polska ludności katolickiej na terenie diecezji warmińskiej w latach

1870 – 1914, Nasza Przeszłość 1963 t. XVIII.

Okulicz-Kozaryn Ł., Dzieje Prusów, Wrocław 2000.

Pawlak Z., Duszpasterstwo, w: Katolicyzm A – Z, Łódz 1989.

Pawluk T., Prawo Kanoniczne według Kodeksu Jana Pawła II, tom II, Olsztyn 1986.

Pawluk T., Ogólny zarys działalności ustawodawczej biskupa Tomasza Wilczyńskiego

w diecezji warmińskiej, WWD 1966 nr 1.

Pawluk T., Prawo Kanoniczne według Kodeksu Jana Pawła II, t. II, Olsztyn 1986

Piszcz E., Gromadkarze mazurscy, Encyklopedia katolicka, Lublin 1993 t. 6.

Podział Administracyjny Rzeczypospolitej Polskiej, w: Biblioteka Samorządowa, pod red.

S. Srokowskiego, Warszawa 1948 nr 77.

Polak G., Papież o wolności, Gazeta Wyborcza 1991 nr 132.

Pollakówna M., Zantyr, KMW 1967 nr 4.

Powierski J., Na marginesie najnowszych badań nad problemem misji cysterskiej

w Prusach i kwestią Zantyru, KMW 1968 nr 2.

Rogalski A., Kościół katolicki na Warmii i Mazurach, Warszawa 1956.

Romahn P., Die Diaspora der Diözese Ermland, Braunsberg 1927.

Roszkowski W., Historia Polski 1914 – 1997, Warszawa 1998.

Röhrich V., Die Teilung der Diözesie Ermland zwischen dem Deutschem Orden und dem

ermländischen Bischofe, ZGAE Bd. 12.

Rüdiger Tiska, Zollerhöhe: Haus – und Grundstücksliste mit den Namen der Bewohner

bis 1945. Einwohnerzahl am 17. Mai 1939: 358, SH 2000 nr 45.

Salmonowicz S., Prusy. Dzieje państwa i społeczeństwa, Poznań 1987.

Sayk P., Aweyden: Haus – und Grundstücksliste mit den Familiennamen der Bewohner

bis 1945.Einwohner am 17. Mai 1939: 657, S H 1990 nr 35.

Schwark B., Ihr Name lebt. Ermländische Priester in Leben und Tod, Osnabrück 1958.

Sopuch K., Dudziak W., Z pogranicza kurpiowsko-mazurskiego 1945 – 1957, Ostrołęka

1993.

Sukiertowa-Biedrawina E., Filiponi na ziemi mazurskiej, KMW 1961 nr 1.

Szafrański A.I., O rekolekcjach. Uwagi i sugestie, AK 1985 nr 457.

Szorc A., Dominium warmińskie 1243 –1772. Przywilej i prawo chełmińskie na tle

ustroju Warmii, Olsztyn 1990.

Szorc A., Dzieje diecezji warmińskiej (1243 – 1991), Olsztyn 1991.

A. Szorc A., Relacje biskupów warmińskich XVII i XVIII wieku do Rzymu o stanie

diecezji, SW 1968 t. 5.

Teuber G., Gemeinde und Kirchpiel Peitschendorf, Köln 1996.

Templin K., Unsere masurische Heimat, Sensburg 1918.

Tertualian, De anima 29, PL 742.

Toeppen M., Historia Mazur, Olsztyn 1996.

Treude W., Hirschen: Haus – und Grundstücksliste mit den Familiennamen der Bewohner

bis 1945.Einwohner am 17. Mai 1939: 371, SH 1993 nr 38

Waschinski E., Erziehung und Unterricht im deutschen Ordenslande bis 1525, Danzig

1908.

Wiśniewski P., Diecezja warmińska w dobie reformacji (1525-1528), Olsztyn 1998.

(maszynopis w zbiorach autora).

Woelki E., Und Gott stand dahinter, (bmrw).

Wojtkowski J., Śp. Ks. mgr Michał Bakuła, WWA 1998 nr 35.

Wojtkowski J.M., Świątynie ewangelickie przekazane katolikom na Warmii i Mazurach

w latach 1972-1992, Olsztyn 2002.

Zieliński Z., Polska dwudziestego wieku, Lublin 1998.

Ziemlińska-Odojowa W., Starożytność i wczesne średniowiecze, w: Mrągowo. Z dziejów

miasta i powiatu, Olsztyn 1975.

Zils M., Neukelbunken: Haus – und Grundstücksliste mit den Familiennamen der

Bewohner bis 1945. Einwohnerzahl am 17. Mai 1939: 151, SH 2004 nr 49.

Żochowski H., Duszpasterstwo na Warmii za rządów biskupa k. A. J. Szembeka

(1724 – 1740), Lublin 1966.

Wstęp

„W duchu Ewangelii musimy wspólnie opracować historię Kościołów chrześciajńskich, znaczoną wieloma dobrymi doświadczeniami, ale także podziałami, waśniami, a nawet konfliktami zbrojnymi. Ludzka wina, niedostatek miłości oraz częste nadużywanie wiary i Kosciołów dla interesów politycznych poważnie zaszkodziły wiarygodności chrześcijańskiego świadectwa”1.

Celem pracy jest ukazanie dziejów dwóch Kościołów rzymskokatolickiego i protestanckiego na przestrzeniu sześciu stuleci w południowej części starostwa mrągowskiego. Główny nacisk położony zostanie na wymiar dziejowy obydwu Kościołów, na jego egzystencję historyczną jaką odegrał i odgrywa w tej części starostwa mrągowskiego, po prostu na historię tej części Mazur. Należy tu rzec, że historyczność, dziejowość jest tym najszerszym pomostem, jaki łączy ludzkość z dziejami zbawienia.

W południowej części prokuratorii szestneńskiej a później starostwa głównym ośrodkiem życia społeczno-polityczno-religijnego były Nawiady. To Nawiady były wsią kościelną. Najbliższe kościoły były oddalone o kilkanaście czy nawet kilkadziesiąt kilometrów. Na północ od Nawiad najbliższa świątynia znajdowała się w Mrągowie, na południowy-zachód w Szczytnie, a na wschodzie najbliższy kościół znajdował się w Piszu oddalonym od Nawiad prawie o czterdzieści kilometrów. Taki stan rzeczy trwał do połowy XIX w.

Parafia nawaidzka była punktem centralnym, która skupiała przez kilka stuleci działalność społeczną, polityczną, religijną, edukacyjną i szpitalniczą na rzecz społeczeństwa. W dokumentach które odnajdujemy w archiwach odczytujemy, że cała korespondencja adresowa była na proboszcza Nawiad albo na parafię. Parafia odgrywała rolę, ale tak było wszędzie w Prusach i nie tylko.

W latach 1397-1945 miejscowość ta była nazywana AWEYDEN. Dopiero rok 1945 zmienił nazwę miejscowości na NAWIADY. Ludność polska przybywająca na ten teren od wielu wieków spolszczyła nazwę Aweyden używając różnych inaczej brzmiących nazw od Aweyden. Z czasem z nazwy tej powstała nowa nazwa miejscowości, która brzmiała podobnie do Aweyden a mianowicie Naweyden, a co z czasem utrwaliło się wśród Mazurów jako Nawiaden. Na mapach z początku XX odnajdujemy zapis miejscowości – Niewiady, co z czasem prowadziło do nazwy dziś brzmiącej Nawaidy2.

Praca obejmuje lata 1397 –2000. Punktem wyjścia jest rok wystawienia aktu lokacyjnego Nawiad. Datą końcową jest Rok Jubileuszowy Chrześcijaństwa – rok 2000. W okresie tym ważnym wydarzeniem dla mieszkańców była reformacja w roku 1525, a także zakończenie II wojny światowej w 1945 r., które zmieniło oblicze ziemi mazurskiej jak żadne inne wydarzenie.

Obszar badawczy obejmuje pogranicza dwóch starostw, szestneńskiego i piskiego. Pierwotna struktura administracyjna tego obszaru to prokuratura szestneńska, która funkcjonowała do 1525 r., do sekularyzacji Zakonu Najświętszej Maryi Panny. Z datą tą nastąpiła powolna reforma administracyjna Prus Książęcych. W miejsce prokuratur wprowadzano starostwa, które niezmiennie funkcjonowały do 1818 r. Do roku nowej reformy administracyjnej w Prusach. W roku 1818, roku reformy administracyjnej dokonała się także zmiana na obszarze nas interesującym. Wraz ze zmianą siedziby starostwa, Szestno straciło rangę stolicy regionu na rzecz Mrągowa. Od tego czasu siedzibą starostwa stało się Mrągowo. I tak jest do dnia dzisiejszego, zawierucha wojenna 1945 r. nie zmieniała tego.

By uściślić dokładniejsze granice obszaru badawczego, to zastosuję administracyjny podział kościelny, który w Prusach nieprzerwanie trwał prawie do końca XIX. w. Starostwa pokrywały się z superintendenturami Kościoła ewangelickiego, które dzieliły się na parafie, mniejsze jednostki administracyjne. Obszar badawczy obejmuje parafię nawaidzką, która obejmowała całą południową część starostwa szestneńskiego. Ten ogromny obszar z czasem ulegał podziałowi na mniejsze jednostki administracji kościelnej. I tak w 1846 r. powstała parafia Ukta, w 1934 r. parafia Piecki. W na początku XX w. z parafii Ukta wyodrębniono okręg duszpasterski z kaplicą w Nidzie.

Chrześcijaństwo w okresie sześciu stuleci w południowej części starostwa szestneńskiego dzieliło dzieje całych Prus. Od zamieszkania Zakonu Krzyżackiego aż do roku 1525 r. był to czas kolonizacji, czyli lokacji nowych miejscowości a wraz z kolonizacją czas chrystianizacji i wkraczania nowej religii do Prus. Kościół rzymskokatolicki tworzył wraz z Zakonem Krzyżackim pod bacznym okiem biskupów warmińskich sieć parafialną na obszarze lasami porośniętymi i pokrytymi jeziorami. Do 1525 r. na obszarze nas interesującym lokowano tylko pięć miejscowości i erygowano jedną parafię. Lokowano Brejdyny, Nawiady, Mojtyny, Piecki i Prusinowo a erygowano parafię w Nawiadach. Chrześcijaństwo wkradało się w ten obszar bardzo wolno. Był to czas wytężonej pracy Kościoła rzymskokatolickiego. Nowe miejscowości lokowano wzdłuż traktu komunikacyjnego z Szestna w kierunku Szczytna i Pisza. Nawiady lokowano na skraju ogromnej puszczy i na szlaku ze Szczytna do Szestna. Lokowano je w połowie drogi. Miało to także znaczenie strategiczne z możliwością oddziaływania misyjnego i kolonizacyjnego.

Drugi okres to lata 1525 –1945. Okres reformacji zmienił oblicze ziemi pruskiej. Kościół katolicki stracił wszelkie wpływy w Prusach Książęcych na wiele dziesięcioleci. W południowej części prokuratorii szestneńskiej, od 1527 r. Słowo Boże głosili duchowni związani z nauką Marcina Lutra. Był to czas równie pracowity jak okres przed reformacyjny. Kościół ewangelicki przejął na siebie wszelkie obowiązki. Prowadził małe szpitale przyparafialne, zakładał szkoły, prowadził przytułki dla starców. Ogromną pracę włożył w tworzenie szkolnictwa elementarnego. Na obszarze nas interesującym w XVIII i XIX w. powstało ponad trzydzieści szkół. Za właściwe funkcjonowanie szkolnictwa odpowiedzialni byli księża probooszczowie, którzy do pomocy otrzymywali diakonów, kaznodziejów, nauczycieli i inne osoby pracujące w parafii. Za prowadzenie hospicjów przy parafialnych, a dokładniej małych szpitalików także odpowiadali duchowni, którym w sukurs przychodziły zarządy szpitali.

Jednak nad całością czuwał ks. proboszcz, który był na wskroś zatroskany o to, by dobrze wszelkie dzieła funkcjonowały przez parafię prowadzone. Ponadto całą administracje do początku XX w. prowadziły parafie. Osobą odpowiedzialną za prowadzenie bardzo bogatej korespondencji, ze wszystkimi instytucjami odpowiedzialny był kaznodzieja. On pilnował kancelarii parafialnej, do której były adresowane wszystkie pisma urzędowe, a także w porozumieniu z proboszczem odpisywał w imieniu urzędu parafialnego wszelkie pisma. Parafia przez całe stulecia była jedynym urzędem, która odpowiadała za właściwe funkcjonowanie małych społeczności. Urząd proboszcza w tym czasie cieszył się ogromnym autorytetem wśród wiernych. Autorytet ten pastorom chciano odebrać w okresie Kulturkampfu. Otto Bismack, swymi zarządzeniami pozbawił duchownych wpływu na szkolnictwo, odbierając im wszelkie uprawnienia. Jednak nie na długo. Państwo pruskie nie było zdolne do przejęcia kontroli nad szkołami, co więcej nie posiadało osób do tego przygotowanych. Ponownie zaproszono Kościół do współpracy. Jednak nie na długo. Ponownie próby ograniczenia wpływu Kościoła na życie społeczne pojawiły się na poczatku XX w. Początek wieku XX uczynił to skutecznie, a narodowy socjalizm nie tylko że to potwierdził, to uważał Kościół ewangelicki jak i katolicki za swego głównego wroga, którego pragnął w początkowym okresie zdobywania władzy wykorzystać do swych niecnych celów. A kiedy wielu duchownych rzekło, non possumus – stali się wrogami numer jeden.

Choć należy także stanąć w prawdzie i rzec, że nie był to łatwy czas dla wiernych Kościoła rzymskokatolickiego. Ludność katolicka wraz z duchownymi przez długi czas była zmuszona do upominania się o zgodę na budowę dla siebie kościołów, o zgodę na utworzenie parafii czy na to by dzieci wyznania rzymskokatolickiego mogły uczyć się prawd wiary swego wyznania w szkołach w których pobierały wiedzę z innych przedmiotów.. Nie był to łatwy czas, ale mimo trudności, oba wyznania współistniały obok siebie. W południowej części starostwa mrągowskiego wyznawców Kościoła rzymskokatolickiego była znikoma ilość, około 1,8% a pozostała większość to wyznawcy Kościoła protestanckiego. Największe skupiska ludności katolickiej mieszkało na pograniczu z Warmią, w okolicach Warpun, co wymusiło w latach trzydzistych XX w. utworzenie parafii dla ludności katolickiej.

Trzeci okres to powrót Kościoła rzymskokatolickiego na ziemie Pruskie po kilku stuleciach. Przyczyną takiej zmiany nie był ani Kościół ewangelicki ani katolicki. II wojna światowa dokonała ogromnych zmian, zarówno w kształcie granic, przemieszczeń narodowościowych jak i wyznaniowych. Takim obszarem ogromnych zmian były Prusy Wschodnie. Podzielono je na dwie części, północną przyłączono do Związku Radzieckiego a południową do Polski. Wraz z zakończeniem wojny następowała powolna wymiana narodowościowa. Ludność niemiecka uciekała przez frontem, albo zaraz po. Także przez kolejne dziesiątki lat pomniejszała się liczba dawnych mieszkańców Prus. Obszar nas interesujący, zamieszkiwali Mazurzy, którzy opuszczali ten teren przez długie lata. Na ich miejsce przybywali nowi osadnicy, którzy prawie w 100% byli wyznawcami Kościoła rzymskokatolickiego. Warto to zwrócić uwagę, że na tak mały obszar jakim jest południowa część starostwa mrągowskiego przybyła ludność z różnych stron Polski. Na obszar parafii rzymskokatolickiej w Rucianem przybywała ludność z okolic Łomży, Kolna, niewielki procent z wileńszczyzny i lubelskiego. Na teren parafii rzymskokatolickiej w Pieckach przybywali osadnicy z okolic Ostrołęki, Kadzidła i Myszyńca – ludność kurpiowska. Niewielki procent przybyło osadników z wileńszczyzny i południowo-wschodniej części Polski. Obszar ten, można rzec w 95% zamieszkała ludność kurpiowska, bardzo mocno związana z Kościołem rzymskokatolickim, z religijnością tradycyjną. Przez dość długi czas powojenny między wyznawcami Kościoła ewangelickiego jak i katolickiego była duża nieufność. W świadomości osadników przez wiele lat funkcjonował stereotyp – ewangelik to Niemiec a katolik to Polak. Wyznawcy Kościoła ewangelickiego nie godzili się z tym, że tracą świątynie na rzecz nowych osadników. Nie będzie przesadą stwierdzenie faktu, że wraz z utrata własnego kościoła tracili własna ojczyznę. Utrata własnego kościoła była dla ludności ewangelickiej zburzeniem najpiękniejszych przeżyć z dzieciństwa, młodości czy też z czasu późniejszego. Świątynia dla ewangelików była miejscem świętym, miejscem które łączyło ich z mała ojczyzną. Poprzez fakt utraty miejsca świętego nie czuli łączności między sobą i z ta ziemią. Nie było miejsca wspólnej modlitwy. Bronili świątyń za wszelka cenę. Kiedy ludność rzymskokatolicka zajęła kościół w Rucianem ludności ewangelickiej, doszło pod koniec 1946 r. do regularnej bitwy o świątynię, między katolikami a ewangelikami. Ludność ewangelicka nie godziła się, że nowi osadnicy zabiorą to co było dla nich skarbem, własny parafialny kościół. Sprawa swój finał znalazła w sądzie. Przywiązanie do ojcowizny przez wyznawców Kościoła ewangelicko-augsburskiego było przeogromne. Dzisiejsze przyjazdy na Mazury danych mieszkańców tych ziem potwierdzają te tezę. W przełamaniu stereotypów, w stabilizacji sytuacji powojennej odegrali ogromna rolę duchowni zarówno Kościoła ewangelicko-augsburskiego jak i rzymskokatolickiego. Ich ogromna praca, życzliwość do siebie pozwoliła zbudować wspólną małą ojczyznę na której mieszkają zarówno wyznawcy jednego jak i drugiego Kościoła. Choć nie zabrakło i sytuacji trudnych i bolesnych. Rok 1945 zmienił oblicze tej ziemi jak żaden inny okres w dziejach, nawet reformacja nie dokonała takiego zniszczenia i takich tragedii jak lata powojenne w Prusach.

Po narodowym socjalizmie pojawił się nowy socjalizm – komunistyczny, który z góry miał założoną tezę o światopoglądzie naukowym, ściśle ateistycznym. Religia to opium dla ludu i to ciemnego. W latach powojennych nie było miejsca dla żadnego kościoła na scenie polskiej, a także w południowej części starostwa mrągowskiego. Władze komunistyczne rugowały religie ze wszystkich instytucji życia społecznego. Najwyraźniej widać to na przykładzie szkolnictwa. Paradoks historii polega na tym, że Kościół który zakładał szkoły, prowadził je, po II wojnie światowej został zupełnie z nich wyrugowany.

Odebrano szkolnictwo Kościołowi w imię światopoglądu naukowego i nauk pozytywistycznych. Wprowadzono nowy model kształcenia młodego pokolenia, już bez Boga i wartościch moralnych opartych na dekalogu, ale na wartościach światopoglądu marksistowskiego. A jakiż to światopogląd? Idąc dalej, w okresie tym wyrugowano ostatecznie naukę religii ze szkół. Czyż to nie kolejny paradoks? Zarówno Kościół rzymskokatolicki jak i ewangelicki musiał walczyć w systemie komunistycznym o to by być albo nie. Co więcej, władze starały się wykorzystywać jeden Kościół przeciwko drugiemu. Jednak duszpasterze nie dali się wykorzystać przez władze ateistyczne do niecnych celów. Choć komuniści próbowali stosować zasadę: dziel i rządź. Duchowni za wszelką cenę bronili swych wiernych i ich prawa do swobodnego wyrażania swych uczuć religijnych. Nie było to łatwe, ale poświęcenie wielu duszpasterzy pozwoliło zachować wiarę wśród parafian sobie powierzonych.

Kościół katolicki w przeciągu sześciu stuleci dominowł w starostwie mrągowskim przez ponad 180 lat a Kościół protestancki przez 420 lat. Zarówno jeden jak i drugi Kosciół wypełniał misje Jezusa Chrystusa, prowadził wiernych do domu Ojca. Jednak czas Kościoła protestanckiego był znacznie dłuższy niż katolickiego, który był dominantem na tym obszarze w latach 1397-1525 i 1945 –2000, a lata 1525 –1945 nalezały do dominacji Kościoła protestanckiego.

Działalność Kościoła ewangelickiego jak i katolickiego na tym niewielkim obszarze nie została dotychczas wyczerpująco opracowana. Tematem tym częściej zajmowali się publicyści niż historycy i to z obszaru języka niemieckiego niż polskiego. Dziejami Kościoła ewangelickiego zajmowali się przede wszystkim dawni mieszkańcy parafii Nawiady, Piecki, Ukta i Ruciane. Najczęściej są to wspomnienia z młodzieńczych lat.

W literaturze polskiej znajdujemy krótkie informacje u Gustawa Leydinga pt. „Dzieje wsi”3. Trochę więcej informacji odnajdujemy w literaturze niemieckiej. Kilka artykułów ukazało się w „Sensburger Heimatbrief”. Są to zeszyty wydawane każdego roku przez dawnych mieszkańców Mrągowa i powiatu, mają charakter pamiętnikarski, choć nie brak w nich także artykułów poświęconych historii regionu. Na uwagę zasługuje artykuł Siegberta Nadolnego pt. „600 Jahre Aweyden – Der Aweyder Handfeste”4. Cennym źródłem jakie autor zamieścił w publikacji jest akt lokacyjny Nawiad z 1397 r. Ponadto o regionie tym pisali Wilhelm i Elisabeth Bader w artykułach Vorgeschichtliches aus Moythienen5, a także w Erinnerungen an Moythienen6, który ukazał się w trzech częściach w „Sensburger Heimatbrief”, w rocznikach 1980, 1982 i 1983. Autorzy, opisując badania archeologiczne w Mojtynach w 1904 r. i odkryte cmentarzysko z czasów rzymskich, oparli się na publikacji F.E. Peiser i E. Holack pt. „Das Gräberfeld von Moythienen”. Ponadto o kościele nawiadzkim pisała Dorothee Heitmann, w artykule pt. „Zur Geschichte der Aweyder Kirche”7. Kilka znaczących informacji na temat południowej części starostwa mrągowskiego znajdujemy w pracy zbiorowej o powiecie mrągowskim w „Der Kreis Sensburg”8, w którym umieścił swój artykuł dawny mieszkaniec Nawiad Paul Glas9.

Podstawowe materiały źródłowe do omawianego tematu znajdują się w Państwowym Archiwum Państwowym w Olsztynie, w zespołach rejencji olsztyńskiej. Zachowały się tu dokumenty z działalności szkół elementarnych a także dość sporo materiałów z funkcjonowania parafii nawiadzkiej w XIX w. Natomiast główne materiały źródłowe z lat powojennych znajdują się w zespołach Prezydium Wojewódzkiej Rady Narodowej w Olsztynie, Wydziału do Spraw Wyznań. Odnajdujemy tam sporo materiałów na temat funkcjonowania Kościoła ewangelicko-augsburskiego jak i katolickiego.

W Instytucie Pamięci Narodowej w Białymstoku udało się również odnaleźć kilka szczegółowych danych o działalności duchownych Kościoła rzymskokatolickiego i ewangelicko-augsburskiego na terenie parafii Nawiady, Piecki, Ukta i Ruciane po 1945 r.

W Archiwach Parafialnych w Nawiadach i Ukcie natrafiamy na zeszyty Ogłoszeń parafialnych z lat 1981 – 2000 (rękopisy). W „Zeszytach Ogłoszeń” znajdują się cenne wiadomości o życiu parafii, uroczystościach, odprawianych nabożeństwach, prowadzonych pracach remontowych, katechizacji, rekolekcjach czy misjach świętych. Drugim cennym źródłem w Archiwach Parafialnych są protokoły powizytacyjne księży biskupów i dziekanów z lat 1958-2000. z dokumentów tych dowiadujemy się o życiu parafii a także o ludności która przybyła na teren parafii w latach powojennych.

Podjęty temat i przedstawiona problematyka zadecydowały o metodzie pracy. Zastosowano metodę historyczno-krytyczną oraz opisową.

Praca podzielona jest na trzy części, a te natomiast dzielą się na rozdziały. Pierwsza część obejmuje okres przed chrześcijański, czas kolonizacji i chrystianizacji aż do reformacji w Prusach w 1525 r. Omówiono w oparciu o istniejące opracowania okres pogański w Galindii, pierwsze próby kolonizacji i chrystianizacji przez Zakon Krzyżacki. W drugim rozdziale omówiono dzieje Nawiad od lokacji w roku 1397 aż do reformacji.

Drga część podzielona na siedem rozdziałów przedstawia południowa część starostwa mrągowskiego w okresie dominacji Kościoła protestanckiego. Omówiono dzieje parafii nawiadzkiej, działalności szkolnictwa elementarnego, powstanie parafii w Ukcie i Pieckach, opisano wybrane wioski i nekropolie. Ostani rozdział poświęcono ludności katolickiej w starostwie mrągowskim.

Trzecia część ukazuje dzieje Kościoła ewangelicko-augsburskiego i katolickiego po II wojnie światowej na przestrzeni pięćdziesięciu pięciu lat. Duchownych protestanckich i katolickich zaangażowanych w pracę duszpasterską a także troskę Kościoła katolickiego o stan materialny parafii i dzieła miłosierdzia.

Uzupełnieniem pracy jest dodatek zawierający wykaz duchownych pracujących w parafii Nawiady i Ukta a także krótki biogram ks. Teodora Bałtruszewicza, pierwszego proboszcza katolickiego w Nawiadach po reformacji.

Część I. Okres pogański i początki chrześcviajństwa

I. Prusy w czasach przed Krzyżackich

1. Galindia w czasach pogańskich

Lud Prusów (Bruzi) po raz pierwszy wymienia w połowie IX wieku tzw. Geograf Bawarski, mając na myśli kraj leżący między Wisłą a Niemnem. Od tej pory określenie to stawało się coraz powszechniejsze. W XI w. mianem Prusów nazywano wszystkie ludy między Wisłą a Niemnem, zapominając o dawnej nazwie Estów. Po raz pierwszy pełny wykaz plemion pruskich podał kronikarz krzyżacki Piotr Dusburg w XIX w. Zanotował, że Prusy dzielą się na 11 „ziem”. Były to 1. Ziemia chełmińska i lubawska, 2. Pomezania, 3. Pogezania, 4. Warmia, 5. Natangia, 6. Sambia, 7. Nadrowia, 8. Skalowia, 9. Sudowia, 10 Galindia, 11 Barcja Wielka i Mała10. Najtrudniejsze jest ustalenie etymologii nazwy samych Prus jako krainy i jako nazwy ludu.

Galindii leżącej na pograniczu prusko-mazowieckim towarzyszy zagadkowa nazwa, której najprawdopodobniej odpowiednikiem jest nazwa plemienia: Goljad nad rzeką Porotwą w Smoleńskiem. Najczęściej uczeni dopatrują się w jej rdzeniu pierwiastka: Galas (lit.), gals (łot.) – ukrinców. Chociaż podawane są także inne etymologie11.

Galindia to obszar, który rozciągał się od górnego biegu Łyny do wielkich Jezior Mazurskich. Trudno jest dokładnie opisać granice dawnej Galindii, ale postarajmy się przynajmniej z grubsza je nakreślić. Na zachodzie ciągnęła się wzdłuż Łyny a być może w niektórych miejscach wykraczała poza nią. Dalej granica biegła do Jeziora Drwęckiego, następnie w okolice Lidzbarka Warmińskiego i do jeziora Rydzówka i na zachód do Jeziora Mamry. Stamtąd granica biegła przez Lasy Sztynorckie w kierunku wsi Wopławki (koło Kętrzyna), w kierunku Bożego (na północ od Mrągowa i Szestna), lasu Tauro i Jeziora Kiersztanowskiego. Jezioro Dejnowa, leżące między Św. Lipką a Pilcem, znajdowało się już w Barcji12. Trudno jest dokładnie wyznaczyć granicę na północy między Galindią a Nadrowią13. Dziś wiemy, że jeziora Mamry i Kisajno oraz zbiorniki wodne leżące na wschód od Węgorzewa i Giżycka, takie jak Stręgiel, Gołdopiwo, Wydmińskie i Wielki Łękuk leżały w granicach Galingii. Można tu przyjąć, że rzeka w swoim dolnym biegu tworzyła granice z Nadrowią. Trudno dziś wyznaczyć dokładnie wschodnia granicę Galindii, wiemy, że jezioro Skometno (na wschód od Ełku, koło Pisanicy), leżało w Sudowi14. Można przypuszczać, że granica zbiegała się z rzeką Ełk. Południowa granica biegła od ujścia rzeki Ełk do Biebrzy przez rzekę Gumowe (potok koło wsi Kubra i miasta Radziłów) w stronę rzeki Skrody, wypływającej z okolic Radziłowa. Dalej biegła wzdłuż rzeki Skrody do miejsca gdzie łączy się z rzeka Pisą i dalej w dół Pisą do ujścia do niej rzeczki Lubano (obok Turosli) . Przebiegała rzeczkę Szkwa oraz Rozogę i wiodła do okolicy, gdzie rzeczka Trybówka, biorąca początek w pobliżu wsi Łuka wpada do rzeki Omulew. Dalej prowadziła przez bagniska Ligopanie i Russe do rzeki Orzyc., aż do jej źródeł. Stamtąd granica biegła do rzeki Nidy, do miejsca gdzie dopływa do niej rzeka Wysoka w okolicach Działdowa a stąd aż do źródeł Łyny15.

Mapka Prus pogańskich

O historycznych krainach Sasinii, Galindii i Sudowii, które mniej więcej odpowiadają obszarowi późniejszych Mazur wiemy niewiele. Nazwa Galindów jest wymieniana już w starożytności, ponad tysiąc lat przed przybyciem na te ziemie Zakonu Krzyżackiego, geograf aleksandryjski Ptolemeusz (100-168) w połowie II wieku po narodzeniu Chrystusa, wymienia je wśród ludów europejskiej Sarmacji (ziemie leżące na wschód od Wisły). Tak pisze: „Zamieszkują Sarmację ogromne ludy: Wenedowie wzdłuż całej zatoki Wenedzkiej (tj. Gdańskiej) (….) z mniejszych zaś ludów siedzą w Sarmacji: Gytonowie (tj. Goci) koło rzeki Wistula, poniżej Wenedów, następnie Finowie, następnie Sulonowie (…) Bardziej ku wschodowi od wymienionych siedzą poniżej Wenedów Galindowie, Sudinowie i Stawanowie aż do Alanów (…) Natomiast wybrzeże oceanu ciągnące się poza zatoka Wenedzka zajmują Weltowie, ponad nimi Osiowie, następnie Karbonowie, mieszkający na najdalszej północy”16.

Także nie obce były to ziemie Tacytowi, który tak o nich pisał, „zwracając się w prawo, spotykamy na wybrzeżu Morza Swebskiego (Suebicum Mare = Bałtyk) oblane nim gminy Estów, którzy maja zwyczaje i strój Swebów (tj. Germanów), lecz język zblizony bardziej do brytańskiego. Czczą oni matkę bogów. Jako symbol swej wiary nosza wizerunek dzików; tym zastępując broń i wszelka inną ochronę, czciciela bogini nawet wśród nieprzyjaciół zabezpiecza. Rzadko posługują się żelazem, często pałkami. Z uprawa zboża i innych produktów ziemnych cierpliwie się biedzą, niżby się tego oczekiwało po zwyczajnej Germanom gnuśności. Ale także morze przeszukują i jedyni wśród wszystkich Germanów zbierają po mieliznach i na samym wybrzeżu bursztyn, który oni sami nazywają glesum. Jakie są jego własności, lub w jaki sposób się rodzi, tego zwyczajem barbarzyńców oni nie badali, ani nie dociekali, a nawet leżał on długo między innymi odpadkami morskimi, aż nasz zbytek nadał mu rozgłos. Im samym nie służy do żadnego użytku i zbierają go w surowym stanie, dostarczają nie obrobiony i dziwią się cenie, jaka za niego otrzymują”17.

Rusini nazywali Galindów Goliadami i wspominali wojnę z nimi prowadzoną za czasów wielkiego księcia Izjasława w 1057 r. Powszechnie uważano i zaliczano Galindię do ziem Prusów.

W przededniu kolonizacji Prus, związki terytorialne przedstawiały prymitywną formę państwa. Związki społeczne były oparte na więzach krwi, czyli ród i rodzina tworzyły wspólnotę plemienna. Strefa działalności zewnętrznej była ograniczona niemal wyłącznie do prowadzenia wojen, strzeżenia granic i budowy fortyfikacji. Społeczeństwo musiało samo zabezpieczyć sobie bezpieczeństwo zarówno całemu plemieniu jak i jednostce wewnątrz.

Podstawową komórką w społeczności plemiennej była rodzina, złożona z rodziców i dzieci. Majątek jak i stanowisko społeczne przechodziło z ojca na syna. Stanowisko kobiety w rodzinie pruskiej było traktowane przedmiotowo, żonę kupowano za określoną sumę środków materialnych, mężom służyły dozgonnie. Nie miały prawa razem z mężem zasiąść do stołu18.

Głównym źródłem utrzymania Prusów było rolnictwo. W gospodarstwach domowych ze zwierząt chowano przede wszystkim woły i konie, używane do prac polnych. Gęstość zaludnienia była bardzo słaba, można sądzić, że wynosiła 2 osoby na 1 km2, a w Prusach około 80% powierzchni pokrywały lasy. Poza polami ornymi drugim bardzo ważnym obszarem w uprawie roli były łąki. Kiedy kraj pruski nawiedzał nieurodzaj, pojawiała się klęska głodu. Plemiona leżące w pasie przygranicznym w takich sytuacjach kupowały żywność u sąsiadów, np. Jaćwingowie. Rolnictwo stało na dość niskim poziomie. Na polach uprawnych stosowano tkz. trójpolówkę, po życie zasiewano zboże jare, w trzecim roku zagon pola leżał odłogiem.. Pole orano radłami, posługując się drewnianymi lemieszami. Do zaprzęgu używano koni jak i woły. Znano brony, trawę jak i zboża ścinano kosami jak i sierpami. Nawożenia pól najprawdopodobniej nie praktykowano. Ze zbóż najczęściej uprawiano żyto i owies a mniej jęczmienia i pszenicy. Uprawa lnu była dość powszechna, natomiast mało uprawiano warzyw19.

Dokładniejsze informacje o tych ziemiach przekazał nam biskup krakowski Wincenty Kadłubek. Powiada że, „Połekszanie to lud bardzo dziki, okrutniejszy od wszystkich dzikich zwierząt, niedostępny z powodu broniących dostępu rozległych puszcz, z powodu zwartych gąszczów leśnych, z powodu smołowych bagien. Ponieważ pewien Rusin książę drohiczyński, miał zwyczaj potajemnie popierać tych rozbójników, (nasz książę20) doznaje pierwszych ukłuć oburzenia. Skoro tylko został zamknięty w grodzie który jest stolicą jego księstwa i zwie się Drohiczyn, (tak) zgnębiony został uciskiem oblężenia, że nie tyle przystał na warunki poddania, ile zgoła popadł w stan wiecznego poddaństwa. Potem ledwo przemierzawszy ową nieprzebytą puszczę w ciągu trzech naturalnych dni w szybkim pochodzie, czwartego dnia przed świtem każe katolicki książę, aby całe wojsko przede wszystkim posiliło się zbawienną Hostią. (….) Przeto nieustraszenie szukają sposobności do walki. Mimo długiego szukania nie znajdują jej, gdyż wszyscy nieprzyjaciele nie tyle z małodusznego strachu, ile z przemyślnej ostrożności ukryli się po uroczyskach i jamach. (….) Nie napotkawszy ich Lechici, żeby się nie wydawało, iż są bezczynni, tym ostrzej biorą się do pustoszenia: gontyny, grody, wsie, wysokie budowle mieszkalne, gumna ze zbożem spowijają pożogą. Albowiem tamci nie znają zupełnie użytku warowni i takie mają mury miast jak dzikie zwierzęta. Książę ich, Połeksztanin, przystępuje obłudnie do Kazimierza, przyznaje, że poniósł klęskę, prosi o litość nad ziomkami, błaga o przyjęcie ich do służby, zobowiązuje się do płacenia daniny, a dla rękojmi tego daje kilka poręczycieli czy zakładników, przyrzeka, że da ich więcej. Połekszanie tymczasem obaliwszy las odcinają zupełnie odwrót (i) łamią układ. Mówią, ze bezpieczeństwo zakładników nie może być przeszkodą dla ich wolności, i lepiej będzie, że utracą synów, niż żeby mieli być pozbawieni wolności ojców, a zaszczytna śmierć synów zapewni im zaszczytniejsze urodzenie”21. W późniejszym czasie okazało się, że podbój ziem pruskich nie był trwały. Rozbita na dzielnice Polska, była słaba i nie była w stanie obronić się przed najazdami Prusów i Połeksztan. Ciągłe najazdy Prusów na tereny nadgraniczne z Polską powodowały nieustanne zatargi i konflikty. By temu zaradzić i powstrzymać Prusów przed najazdami łupieżczymi, Konrad Mazowiecki wezwał na pomoc zakon krzyżacki, któremu ofiarował ziemię chełmińską.

2. Religia pogańskich Prusów

Przed pierwszą lokacją mieszkańcy każdej pruskiej osady Prus oddawali cześć różnym bożkom pogańskim. Kult skierowany był przede wszystkim w stronę przyrody. Piotr z Dusburga, dobrze rozeznany w obyczajach pogańskich Prusów, pisał: że „(…) oddawano cześć Słońcu, Księżycowi, gwiazdom, piorunom, ptakom, wszystkim zwierzętom, aż do ropuchy włącznie. Miejscami kultu były lasy, gaje pola, łąki i wody. Cała przyroda była miejscem sakralnym dla Prusów. Ogromną cześć oddawano zmarłym. Po śmierci palono ich na stosie wraz z całym dobytkiem żywym i zmarłym. Wraz ze służbą i niewolnikami. W kronice Piotr z Dusburga zanotował: „(…) wielu z nich kapie się codziennie na cześć bogów, wielu zaś wzdraga się z tego samego powodu przed kąpielą; kobiety i mężczyźni tkają jedni len, drudzy wełnę, aby się najlepiej przypodobać bóstwu; z obawy przed bogami jedni boją się wsiadać na czarne, drudzy na siwe, trzeci na innej maści konie”22.

Piotr z Dusburga pisał, że Prusowie nie mieli żadnego bóstwa nazwanego imiennie. Jednak tak nie było. Szymon Grunau na początku XVI wieku wymienił sześć bóstw, którym Prusowie oddawali boską cześć: Pattollo, Potrimpo, Perkuno, Wurśaito, Svaibrotto i Curcho. W kolejnych latach pisarze z ogromną fantazją wzbogacali plejadę bóstw pruskich, które nie zawsze okazywały się prawdziwe23.

W przekazie tradycji religijnej wśród Prusów pierwszorzędną rolę odgrywali kapłani pogańscy. Dokładną charakterystykę działalności kapłana Kriwe przedstawił Piotr Dusburg24.

3. Pierwsze próby chrystianizacji

Próby nawrócenia Prus na wiarę chrześcijańską sięgają końca X wieku. Za poparciem Bolesława Chrobrego wyprawił się do Prus św. Wojciech, ale poniósł tam śmierć męczeńską 23 kwietnia 997 r. w Świętym Gaju. Poetka warmińska Maria Zientara-Malewska tak pisała o męczenniku:

„Na ziemię Prusów przybył biskup Pargi,

By tam gdzie szumiały dęby Romowe,

Odwieczne psalmy śpiewały lasy,

Zatknąć na wieki Krzyż Chrystusowy.

I ochrzcił Wojciech swoją krwią męczeńską

Warmię, by była święta, wierna Bogu,

Pani Gietrzwałdu, Królowej Fromborka.

Krzyż Pański czuwał nad ścieżką i drogą”.

Z kolejną wyprawą misyjną do Prus przybył św. Brunon z Kwerfurtu, jednak i on poniósł śmierć męczeńską 9 marca 1009 r. na pograniczu Jaćwieży, Litwy i Prus25. Konflikty wewnętrzne jakie przeżywało państwo polskie, nie pozwoliły na kontynuowanie akcji misyjnej w Prusach przez cały XI wiek.

Z początkiem XII wieku Bolesław Krzywousty dwukrotnie wyprawiał się do Prus, ale poza grabieżą terenów nadgranicznych niczego nie zdziałał dla chrześcijaństwa. W roku 1141 wyruszył na misje biskup morawski Henryk Zdzik, jednakże spotkał się z tak wrogim nastawieniem, że musiał zaniechać swej misyjnej działalności26.

Dopiero za sprawą papieża Innocentego III i arcybiskupa gnieźnieńskiego Henryka Kietlicza, cystersi z polskiego klasztoru w Łeknie zapoczątkowali skuteczne nawracanie pogan pruskich w roku 1209. Na czele misji stanęli Cystersi Chrystian i Bogusław-Filip, który w 1213 r. został umęczony27. Chrystianowi udało się nawrócić dwu naczelników pruskich. W 1216 r. cała zachodnia Pomezania, łącznie z ziemią lubawską mogła uchodzić za schrystianizowaną. Chrystian został w tym czasie wyświęcony na pierwszego biskupa pruskiego. Aktu tego najprawdopodobniej dokonał sam papież w roku 1215/1216 w Rzymie28. Chrystian miał prawo werbowania ochotników na wyprawę krzyżową do Prus. Mógł tez erygować katedry biskupie, udzielać zezwoleń na działalność misyjną w Prusach oraz karać tych, którzy wtargnęli tam bez jego zezwolenia29.

Ale chrześcijaństwo było nadal zagrożone ze strony pogan. Prusowie opanowali i spustoszyli ziemię chełmińską i Mazowsze. Wówczas papież Honoriusz III wezwał cały świat chrześcijański do obrony nawróconych i krucjaty przeciw Prusom. Mimo to, nie zabezpieczyły jego rozwoju kilkakrotne wyprawy krzyżowe rycerzy polskich w latach 1217-1223. Wzięli w niej udział m.in. Leszek Biały, Konrad Mazowiecki, Henryk Brodaty, arcybiskup gnieźnieński Wincenty z Czarnkowa oraz rycerstwo30.

4. Zakon Krzyżacki (1226 – 1525)

W tym samym czasie pojawiła się propozycja podboju i chrystianizacji Prus siłami zakonów rycerskich. Jako pierwsi pojawili się joannici a nieco później templariusze. Jednak nie odegrali wybitniejszej roli w chrystianizacji Prus. Dopiero Zakon Braci Szpitala Najświętszej Maryi Panny w Jerozolimie Domu Niemieckiego, tkz. Krzyżacy sprowadzeni przez Konrada Mazowieckiego w 1226 r. dokonali podboju i chrystianizacji Prus.

Początki Zakonu Krzyżackiego sięgają roku 1190, powstał w Palestynie w czasie trwania wypraw krzyżowych do Ziemi Świętej. W roku 1197, podczas trwania III krucjaty, został przekształcony w „Ordo militium hospitalis S. Mariae Teutonicorum Hierosolymitami”, z zakonu szpitalnego Krzyżaków, stał się zakonem rycerskim. Pierwsze nadania na rzecz Zakonu Krzyżackiego były niewielkie. Były to przeważnie jedno- lub parowioskowe. W roku 1211 zakon otrzymał na Węgrzech ziemie w Siedmiogrodzie. Król Andrzej II (1205 – 1235) sprowadził Krzyżaków w dwóch celach, by bronili ziemi a po drugie by chrystianizowali Połowców poprzez co królestwo węgierskie się powiększy. Gdy zakon zaczął się rozrastać i dążyć do stworzenia własnego państwa król Andrzej zmusił go w 1225 r. do opuszczenia kraju. Wieli mistrz Herman von Salza, miał aż nadto powodów do przyjęcia propozycji od Konrada Mazowieckiego w 1226 r., przewidująca nadanie im ziemi chełmińskiej. jednak teraz Krzyżacy byli znacznie ostrożniejsi. Zanim podjęli się misji w Prusach, przygotowali się od strony prawnej., by kolejny raz nie stracić darowanych posiadłości. Pierwszym zadaniem, jakie sobie postawili Krzyżacy, to zatwierdzenie przyszłych zadań Zakonu w Prusach. Uzyskali to zapisem w złotej bulli z Rimini w 1226 r. Co więcej cesarz Fryderyk II uznaje wieczystą własność Zakonu do ziemi chełmińskiej i nadaje mu prawo własności ziem, które w przyszłości będą zdobyte przez zakon w Prusach31. Cesarz w bulli pominął milczeniem roszczenia papieża, a także zignorował obecność biskupa Chrystiana.

W 1236 roku papież Grzegorz IX upoważnił legata Wilhelma do podziału Prus na trzy diecezje. Jednak zamiar ten nie został zrealizowany. Stosunki między papieżem a Zakonem Krzyżackim się pogarszają. Legat papieski informuje Stolicę Apostolską o nadużyciach popełnianych w Prusach. W tym samym czasie interweniuje u papieża bp Chrystian, oskarżając Krzyżaków m. in. o zniszczenie i o ograbienie stolicy biskupiej Zantyr32, przywłaszczenie dóbr biskupich i odwodzenie pogan od chrztu by łatwiej było ich utrzymać w poddaństwie.

W 1241 r. papież Grzegorz IX zmarł. Nastroje w kurii rzymskiej się zmieniły na korzyść Zakonu Krzyżackiego. Zostały zmienione postanowienia umowy, a mianowicie w miejsce 2/3 ziemi przyznanej biskupowi i 1/3 Zakonowi legat Wilhelm z Modeny wprowadził nowe proporcje 1/3 biskupowi, a 2/3 Krzyżakom33.

Następca papieża Grzegorza IX, Innocenty IV (1243-1254) zlecił legatowi Wilhelmowi dokonanie podziału Prus na trzy diecezje i wyodrębnienie czwartej z ziemi chełmińskiej i lubawskiej. Podkreślając zasługi Zakonu Krzyżackiego, polecił wybrać spośród jego braci kandydatów na biskupów i udzielić im konsekracji. Zostały utworzone diecezje: chełmińska, pomezańska, warmińska i sambijska. Spośród nowo utworzonych diecezji największą była warmińska.

W 1309 r. Zakon przeniósł siedzibę wielkiego mistrza z Wenecji do Malborka. Dał tym samym do zrozumienia, że rości sobie prawo do sprawowania władzy nad całymi Prusami34. Szczyt swej potęgi osiągnął za czasów wielkiego mistrza Winrycha von Kniprodego (1351 –1382). Z sąsiednią Polską dochodziło raz po raz do zatargów. Szczególnie po roku 1386 po przyjęciu chrztu przez wielkiego księcia litewskiego Jagiełłę, który stworzył potężne państwo polsko-litewskie i jako Władysław II Jagiełło wstąpił na tron polski. W maju 1409 r. doszło do bitwy między Zakonem a Polska i Litwą, wojska krzyżackie zajęły Drezdenko gród nad Notecią. Wojska polsko-litewskie latem 1410 r. posiłkowane przez wojska mazowieckie, zajęły sporą cześć państwa krzyżackiego. Doszło do słynnej bitwy 15 lipca 1410 r., w której zakon poniósł klęskę, a wielki mistrz Ulryk von Jungingen zginął. Historiografia niemiecka łączy klęskę Zakonu ze wsią Stębark (Tannenberg), natomiast polska z położonym nieopodal Grunwaldem (Grünfelde)35.

W 1411 r. został zawarty pierwszy pokój toruński, Polska materialnie zyskała niewiele, ale wzrósł jej prestiż polityczny i moralny, podczas gdy zakon został mocno osłabiony. W 1440 r. powstał Związek Pruski, który walczył o wolność miast Pruskich. Zwrócił się do króla polskiego Kazimierza IV Jagiellończyka z petycją o przejęcie zwierzchności nad Prusami. Król wydał akt inkorporacyjny w 1454 r. całego terytorium zakonnego. To spowodowało wybuch wojny trzynastoletniej, która doprowadziła do podpisani drugiego pokoju toruńskiego w 1466 r. tym razem dokonały się dość duże zmiany terytorialne. Polsce przypadło Pomorze Gdańskie wraz z Gdańskiem, ziemia chełmińska, Elbląg, Żuławy i Warmia. Od tej pory Polska uzyskała dostęp do Bałtyku36.

W 1511 r. kapituła zakonna wybrała ostatniego wielkiego mistrza, margrabiego brandenburskiego z młodej linii Hohenzollern-Ansbach. Pochodził z Frankonii, jego matka była Jagiellonką. Korespondował z Andrzejem Osiandrem a później z Marcinem Lutrem który zachęcał go w 1523 r. by przekształcił państwo zakonne w księstwo świeckie i podporządkował królowi polskiemu. Uczynił to 10 kwietnia 1525 r. w Krakowie, od tej pory państwo zakonne stało się księstwem świeckim37.

5. Diecezja warmińska (1243 – 1525)

Diecezja warmińska tak jak i pozostałe, została utworzona bullą z dnia 29 lipca 1243 r38. Nazwa pochodzi od plemienia Warmów, osiadłemu w północnej części, w okolicach Braniewa i Fromborka, chociaż na ziemiach biskupstwa mieszkały również inne plemiona pruskie, m.in. Pogezanie, Natangowie, Bartowie, Galindowie. O istotnym znaczeniu plemienia Warmów zdecydował fakt, że ich żyzne tereny wcześniej padły ofiarą podboju krzyżackiego i były znacznie wcześniej skolonizowane. Dlatego też pierwszy biskup warmiński, Anzelm, obrał Braniewo za stolicę swej diecezji39.

Spróbujmy opisać szerzej terytorium całego biskupstwa, a następnie części określonej jako dominium biskupie. Granice z 1243 r, przypominały swoim kształtem romb, którego północno-zachodnia krawędź – od ujścia Kanału Elbląskiego do Zalewu Wiślanego, a stąd do ujścia Pregoły – stanowiło wybrzeże Morza Bałtyckiego, przy czym Mierzeja Wiślana należała początkowo do diecezji włocławskiej, a potem do diecezji pomezańskiej i sambijskiej40. Granica północna i północno-wschodnia z sąsiednią diecezją sambijską biegła korytarzem rzeki Pregoły, począwszy od Królewca, który leży po stronie diecezji sambijskiej. Przedmieście Królewca natomiast, znajduje się na lewym brzegu Pregoły wraz z parafiami i filiami w Seligenfeld, Neuendorf, Seinbeck, Wehlu (Welawa) i Puschdorf, a nadto parafie Gauleden i Pregelswald, należały do diecezji warmińskiej41. Od miasta Wystruć linia nieco załamywała się na południe, wzdłuż rzeki Węgorapy i biegła dalej koło jeziora Mamry, a stąd prosto aż do granicy litewskiej na wysokości miejscowości Przerośl (pobliże Filipowa i Drozdowa). Granice południowe diecezji i biskupstwa płockiego pokrywały się z linią prusko-mazowiecką i przesuwały się od Filipowa w kierunku zachodnim aż do rzeki Omulew. Tu rozpoczynało się sąsiedztwo z diecezją pomezańską; granice diecezji kierowały się korytarzem rzeki i jeziora Omulew ku północy aż do wsi Kurki. Na terytorium Warmii znajdowały się parafie Wielbark i Jedwabno. Stąd linia graniczna biegła dalej ku północy, pozostawiając po zachodniej swej stronie Jezioro Pluszne, do rzeki Pasłęki, a następnie jej korytarzem aż do jeziora Morąg. Parafie Gryźliny, Sząbruk i Gietrzwałd, znajdujące się po prawej stronie Pasłęki należały do diecezji warmińskiej. W rejonie Florczak granica skręcała na zachód, do rzeki Wąskiej, następnie biegła jej korytarzem do jeziora Drużno, pozostawiając po stronie diecezji parafie; Miłakowo, Książnik i Boguchwały, podczas gdy Pasłęk należał do diecezji pomezańskiej. Na odcinku: jezioro Drużno – Zalew Wiślany linia graniczna pokrywała się z korytem Kanału Elbląskiego, wcielając Elbląg do diecezji warmińskiej42.

Wydzielenie części biskupiej nie mogło nastąpić od razu, proces podboju ziem pruskich trwał około 50 lat. W roku 1260 mistrz krajowy Arno von Sanger Shausen miał dodać biskupowi pas Puszczy Galindzkiej przy linii granicznej Karakocin – Kurki, ale w 1375 r. wielki mistrz Winrych von Kniprode odebrał tę ziemię i na papieżu wymusił potwierdzenie jednostronnego układu. Biskupi warmińscy43 w historycznych passusach swoich relacji do Rzymu o stanie diecezji prawie regularnie przypominali Stolicy Apostolskiej o tej krzywdzie, jaka spotkała biskupią Warmię44. Straty terytorialne szacowali na 6 tysięcy łanów chełmińskich45. Warmia w granicach z 1375 r. przetrwała aż do końca samodzielności, czyli do jej aneksji przez Prusy w 1772 r.

Mapa

Granice wewnętrzne dominium warmińskiego wyznaczały terytorium, nad którymi biskupi, wspólnie z kapitułą, sprawowali władzę zwierzchnią, zwaną dominialną. Na kształt dominium nie miał wpływu ani pokuj toruński z 1466 r., ani traktat krakowski z 1525 r. Przyjrzyjmy się zatem granicom biskupstwa (dominium) warmińskiego. Granice te były dość skomplikowane. Były one w większości sztuczne, tylko rzeka Pasłęka i częściowo Zalew Wiślany stanowiły wyraźne, naturalne rozgraniczenie. Biegły one od ujścia rzeki Pasłęki do Krakocina koło Reszla, dalej z Krakocina do Kurek i stąd Pasłęką w kierunku Zalewu. Parafiami nadgranicznymi w części południowej Warmii były: Butryny (Wuttrinen), Purda (Purden), Biskupiec (Bischofsburg), Reszel (Rössel); przy tym granica biegła od nich na wschód. Zachodnią część wyznaczały parafie: Gryźliny (Grislinen), Gietrzwałd (Dietrichswalde), Kawkowo (Kockendorf), Skolity (Schölitt), Świątki (Heiligenthal), Wilczkowo (Wolfsdorf), Wapniak (Kalkstein), Osetnik (Wusen), Długobór (Langwalde), Płoskinia (Plastwich), Błudowo (Bludau). Granica biegła po lewej stronie od tych parafii. We wschodniej części parafiami nadgranicznymi były: Piotrowiec (Peterswald), Łajsy (Lays), Pluty (Plauten), Rogóż (Roggenhausen), Krekole (Krekolen), Kiwity (Kiwiten), Paluzy (Plausen), Grzęda (Sturmhübel). Granica przebiegała na wschód od nich46. Zapewne lepszą orientację w zasięgu terytorium warmińskiego daje dwanaście miast obu domen, poczynając od Zalewu: Braniewo, Frombork, Orneta, Lidzbark, Bisztynek, Dobre Miasto, Jeziorany, Reszel, Biskupiec, Barczewo i Olsztyn47.

Dwie trzecie terytorium diecezji warmińskiej należało do Krzyżaków, jedna trzecia do biskupa warmińskiego (tkz. Dominium Warmińskie). Część biskupia (Warmia) była podzielona na 10 komornictw: Barczewo, Braniewo, Dobre Miasto, Frombork, Jeziorany, Lidzbark Warmiński, Olsztyn, Orneta, Pieniężno i Reszel. Trzy z nich należały do kapituły warmińskiej, a mianowicie: Frombork, Pieniężno i Olsztyn, pozostałych siedem podlegało bezpośrednio biskupom warmińskim. Biskupia część diecezji warmińskiej, zwana Warmią, pokrywała się niemal dokładnie z powierzchnią czterech powiatów: Biskupiec, Braniewo, Lidzbark i Olsztyn, według podziału administracyjnego obowiązującego od 1972 r.).

6. Początki kolonizacji

Zakon Krzyżacki otrzymawszy swoją część diecezji warmińskiej czynił postępy w podboju Prus. Z bulli papieża Innocentego IV z 10 maja 1254 r., dowiadujemy się, że Galindia została na nowo podbita przez rycerzy krzyżackich. A przyczyną ponownego podboju było powstanie Prusów przeciwko najeźdźcom. Mistrz krajowy48 Dietrch von Grüningenoraz, biskupi chełmiński, pomezański i warmiński poinformowali papieża, iż ludność Barcji oraz Galindii, dzięki rycerzom zakonnym i krzyżowcom powróciła do wiary katolickiej.

Po przesiedleniu pogańskich mieszkańców puszcza nie pozostawała zupełnie bezludna i bezużyteczna. Bogactwa naturalne jakie w sobie kryła przyciągała nowych osadników. A bogactwami były ryby w jeziorach, zwierzyna, pszczoły i drewno z rozległych lasów. Zakon Krzyżacki nie mając na początku możliwości by z tych dóbr korzystać, pozwalał na korzystanie innym. Z późniejszych zapisów wynika, że Prusowie, gdy już dostali się pod panowanie krzyżackie i biskupie chętnie i często polowali w puszczy. Gwarantowało im to zapisane prawo49. Przybywało coraz więcej chętnych do korzystania z dóbr natury. Jednak odległości były spore. Nie pozostało im nic innego, jak pomału, na własne ryzyko osiedlać się na nich jako rybacy, myśliwi, bartnicy, drwale. Szczególną okazje mieli w tym względzie mieszkańcy sąsiedniej Warmii.

Na opanowanych przez braci zakonnych ziemiach pruskich budowano zamki i twierdze, co umożliwiało lokowanie przy nich miast jako ośrodków życia gospodarczego i punktów wyjścia do dalszej kolonizacji kraju. Założenie miasta wymagało sprowadzenia osadników niemieckich, gdyż w Prusach instytucja miast była zupełnie nie znana.

Prawne podstawy kolonizacji ziem pruskich, zostały stworzone przez opracowanie własnego prawa lokacyjnego, zwanego chełmińskim. Było ono znacznie atrakcyjniejsze niż prawo magdeburskie na którym się wzorowano. Przy zakładaniu miast przywilej chełmiński zapewniał wszystkim, którzy go otrzymali, wolność osobistą, samorząd i własne sądownictwo, a także dziedziczną wolność nadanej ziemi. Miasta otrzymywały znaczny obszar ziemi umożliwiający prowadzenie przez mieszkańców własnych upraw. Na ziemiach pruskich miasta powstawały tam, gdzie tradycyjnie funkcjonowały targi i gdzie zatrzymywali się wędrowni rzemieślnicy i kupcy50.

Pierwsze wsie na prawie chełmińskim na ziemiach pruskich mają przywileje z lat 1282, 1284 i 1287. Przywilej lokacyjny wsi otrzymywał „lokator”, który po jej założeniu zostawał sołtysem reprezentującym z jednej strony interesy wsi wobec „panów terytorialnych”, czyli Zakonu oraz drugiej strony interesy wsi. Posiadłość sołtysa wynosiła 1/10 całego obszaru przyznanego wsi do zagospodarowania i była wolna od czynszu i robocizny. Sołtys miał prawa sądownicze wobec mieszkańców wsi. Obowiązywała go służba wojskowa w lekkiej zbroi i na koniu. Poza tym posiadał prawa rybołówcze i prawo trzymania pszczół w ogrodzie z obowiązkiem sprzedaży miodu i wosku panom terytorialnym. Sołectwa były instytucjami dziedzicznymi.

Chłopi zwerbowani do osadnictwa w obrębie wsi płacili 5-6 denarów chełmińskich i 2 kury od każdej przydzielonej włóki, korzec pszenicy i korzec żyta – od każdego pługu (radła) oraz dziesięcinę. Obowiązywała ich robocizna na rzecz „pana terytorialnego” z zaprzęgiem lub bez, przez określoną liczbę dni (od 6 do 14). Robocizna obejmowała służenie przy polowaniach i połowie ryb na każde wezwanie, koszenie łąk, zwożenie siana, naprawianie dróg i mostów. Od każdych dziesięciu włok chłopskich wymagana była jedna służba wojskowa. Wsie na prawie chełmińskim były najczęściej sześćdziesięciowłókowe, a osadzano na nich od 20 do 30 gospodarzy51.

W latach osiemdziesiątych XIII w. Zakon Krzyżacki dokonał podziału otrzymanych ziem na mniejsze jednostki administracyjne, zwane komturstwami. W XIII wieku między Warmią północną a Niemnem powstały komturstwa: bałgijskie, pokarmińskie, królewieckie, ragneckie. W 1315 r. najprawdopodobniej całą Barcją zarządzał komtur gierdawski. W 1325 r. Gierdawy należały już do komturstwa królewieckiego, w tym czasie zakończono budowę tamtejszego zamku. W 1326 r. podzielono Barcję na trzy części. Północna część pozostała przy domu zakonnym w Gierdawach. Środkowa została dana komturowi pokarmińskiemu a południowa bałgijskiemu. Od tego czasu komturstwo bałgijskie rozciągało się aż do granicy z Polską.

Komtur był głównym zarządcą komturii, jego siedzibą był zamek, który w pierwotnych założeniach był także klasztorem. W skład konewntu wchodzili także bracia zakonni-rycerze, księża i bracia służebni, często zwani także półbracmi. Każdy z braci zakonnych był także urzędnikiem komturii z określonymi uprawnieniami. I tak wicekomtur kierował administracją zamkową (klasztorną), folwarkiem na podzamczu i miał pod opieką osadę rzemieślniczo-handlową, jeśli taka powstała w sąsiedztwie zamku. Marszałek zarządzał stajnią, ludwisarz odpowiadał za sprzęt wojenny i dzwony, szafarz – za gospodarkę i regalia. Inni bracia pełnili obowiązki ogrodników, szpitalników, szatnych, piwnicznych, nadleśnych itp52. Komtur zatwierdzał nadania majątków ziemskich, przywileje lokacyjne miast i wsi, dowodził rycerstwem i służbami wojennymi komturii.

Komtur bałgijski niebawem wybudował zamek w Sątocznie, w miejscu gdzie łączą się rzeki Guber i Sajna. Także wybudowano zamek w Kętrzynie (przed 1344 r.) i w Piszu w 1344 r. W tym czasie komturem był Johann Wurkini. Jednak komturstwo bałgijskie nie było w stanie utrzymać domów zakonnych, bo były za ubogie, i rozwiązano je w 1347 r. W Sątocznie pojawił się wójt, a w Kętrzynie utworzono prokuratorię53.

W połowie XIV wieku dokonano kolejnego podziału krainy na nowe okręgi administracyjne. Stolicą nowego komturstwa został zamek w Rynie. Nowe komturstwo powstało z ziem należących do komturstwa bałgijskiego i pokarmińskiego. Były to okręgi Kętrzyna, Sątoczna, Szestna, Rynu z komturstwa błagijskiego oraz Barcian z komturstwa pokarmińskiego. Komtur zawiadywał m.in. własną kasą, do której płynęły czynsze z jego ziem, dozorował budowę zamków oraz wystawiał przywileje o nadaniu dóbr, o ile wielki mistrz nie czynił tego osobiście. Komturem ryńskim w latach 1393-1396 był Friedrich von Wallenrod a jego następcą był Johann von Schönfeld. Mimo, że ustalono nowe komturstwo w Rynie, to jego sytuacja przez długie lata była niejasna. Być może, trudna sytuacja ekonomiczna, nie pozwalała jeszcze funkcjonować samodzielnie komturstwu. Dopiero w 1422 r. znajdujemy rejestr czynszowy z nagłówkiem „Czynsze okręgu ryńskiego” i są tam wymienione wpływy z Kętrzyna, Sątoczna, Szestna, Rynu i Barcian. Jednak nie długo trwały rządy komturów ryńskich. W 1426 r. pojawia się prokurator, a czynsze z Barcian ponownie wpływały do kasy komturowi pokarmińskiemu, a z Szestna bałgijskiemu. Natomiast osobno były rozliczane czynsze z Kętrzyna, Sątoczna i Rynu. W kilka lat później te trzy okręgi wraz z ełckim uzależniono bezpośrednio od wielkiego mistrza. Nowymi okręgami zarządzali prokuratorzy z siedzibami w Kętrzynie, Rynie i Ełku.

7. Prokuratoria szestneńska

W czasie dokonywania różnych zmian administracyjnych na przełomie XIII i XIV w. w skład komturstwa bałgijskiego wchodziły prokuratorie piska i szestneńska. Urząd prokuratora szestńeńskiego został ustanowiony prawdopodobnie już w czasach Winricha von Kniprodego (wielki mistrz w latach 1351-1382), albo za rządów Konrada von Rotensteina (wielki mistrz w latach 1382-1390). Większość prokuratorii była jednocześnie komornictwami, czyli okręgami z których dochody odprowadzano głównie do kasy wielkiego mistrza albo komtura. W 1437 r. istniał już osobny rejestr czynszowy dla Szestna, ale większa część dochodów wpływała do komornictwa w Bałdze. Na utrzymanie prokuratora były przeznaczone dochody z sądownictwa, rybołówstwa i użytkowania lasów, z prowadzonego gospodarstwa oraz przemysłowych i handlowych przedsięwzięć54.

Kolonizacja prokuratorii szestneńskiej przebiegała powoli. Najstarszą wsią czynszową w tym okręgu jest Pilec. Już Dietrich von Elner, komtur bałgijski w latach 1374-1384, przyznał na jej założenie 46 włók (około 777,5 ha), w tym 8 wolnych dla sołtysa i 4 na uposażenie kościoła. Piecki zostały założone przez komtura Eberharda von Wesentau w 1448 r., jako wieś bartnicza na 35 włókach (około 591 ha) z obowiązkiem dostarczania czynszu w miodzie. Kilka innych wsi czynszowych, których przywileje nie zachowały się poznajemy z rejestrów czynszowych. Wśród tych miejscowości, w roku 1450 r. wymienione są Mojtyny, jako wieś leżąca na zachód od Jeziora Mokrego55.

Jedynym miastem prokuratorii szestneńskiej, założonym przez wielkiego mistrza Konrada von Jungingena było Mrągowo. Miało to miejsce między 1393 a 1407 rokiem. Mimo tak pięknej nazwy nie rozwijało się tak dynamicznie jak inne miasta na Mazurach56. Miasto otrzymało od wielkiego mistrza 160 włók (2704 ha), wśród nich było 80 wolnych: 6 dla kościoła, 10 otrzymał sołtys i 64 miasto. Mieszkańcy miasta skarżyli się, że nie są w stanie opłacić czynszu od 80 włók i odwołali się do wielkiego mistrza Konrada von Erlichshausena, aby zmniejszył im część czynszu. Wielki mistrz przychylił się do prośby mieszkańców, zmniejszył liczbę włók z 80 na 32. Kolejny raz odnowiono przywilej lokacyjny miasta 20 lutego 1444 r.

Tworzenie nowych struktur administarcji w pogańskich Prusach, zapowiadało nową erę na tych ziemiach, erę chrzesciajńska, która wkraczała wraz z cywilizację zachodnią. Chrzecijaństwo niosło ze sobą oświatę, szpitalnictwo a także wszelkiego rodzaju inne dzieła miłosierdzia. Ale niosło ze sobą także niebezpieczeństwa, które z czasem niszczyły to co piekne i dobre.

Rozdział II. Nawiady w latach 1397 – 1525

1. Lokacja Nawiad – 1397 r.

Nawiady zostały założone w 1397 roku przez Johanna von Schönfelda, komtura z Rynu, jako wieś bartnicza na 60 łanach. Dokument lokacyjny wsi jest ręcznie pisany, został wystawiony w Kętrzynie na zamku 19 kwietnia w Wielki Czwartek Roku Pańskiego 1397.

Akt lokacyjny Nawiad wystawiony

na zamku w Kętrzynie w Wielki Czwartek

Roku Pańskiego 1397 przez Johanna von Schönfelda.

Nawiadzki akt lokacyjny (tłumaczenie).

My, Jan von Schönfeld, komtur

z Rynu, za zgodą, duchownego,

brata Konrada von Jungingena,

naszego wielkiego mistrza,

za radą i za zgodą naszych starszych braci

dajemy w posiadanie wiernym mieszkańcom

wioski Aweyden 60 włók,

gdy one im zostaną wskazane przez nas,

albo przez naszych braci

na prawie chełmińskim –

wolne, dziedziczne i na wieczność,

i chcemy żeby ci wybrani (określeni)

mieszkańcy tejże wioski,

podzielili między siebie 60 włók,

w ten sposób że każdy gospodarz

otrzyma po trzy włóki i żadnej

więcej. Te same trzy włóki

mieszkańcom tej samej wioski

i ich prawnym spadkobiercom

i ich potomkom

zwolni ich z szarwarku i czynszu.

Przez te same …… i dla wolności

nie powinni ci mieszkańcy tejże

wioski i ich prawowici spadkobiercy

oraz potomkowie nikomu nie

powinni sprzedać swego miodu oprócz nas

i powinni oddać tonę miodu za markę w fenigach.

Także przyznajemy mieszkańcom

tejże wioski i ich prawowitym spadkobiercom

i ich potomkom, że oni swoją zdobycz

mogą (zatrzymać)57 i robić na naszych

wrzosowiskach położonych przy Nawiadach.

Na wieczną pamiątkę tej rzeczy kazaliśmy przywiesić

do tego listu (pisma) naszą pieczęć dan Kętrzyn

Roku Pańskiego 1397 – Wielki Czwartek.

2. Etymologia miejscowości

Nazwa miejscowości Aweyden wymieniana jest w akcie lokacyjnym. Nie znana jest etymologia nazwy wsi. Jedno z opowiadań głosi, że kiedy objeżdżał Johann von Schönfeld, komtur z Rynu, wraz ze swymi braćmi zakonnymi okolice Szestna dotarł na wzgórze, z którego rozciągał się piękny widok na okoliczne lasy i jeziora. Stanął na wzgórzu nad jeziorem Nawiady58, zachwycił się pełną wdzięku naturą i zawołał – a Weiden – jak tu cudownie, rozkosznie. Pod wrażeniem miejsca i okolicy nadał temu miejscu akt lokacyjny z nazwą Aweyden59.

Inne opowiadanie głosi, że pierwsi osadnicy przybyli na to miejsce z Bawarii z małej miejscowości Weyden. Za zgodą komtura Johanna posłużyli się nazwą dawnej miejscowości z Bawarii i zaczęli nazywać nową osadę „a Weyden”, co oznaczało, że przybyli „z Weyden”. Co w późniejszym czasie utrwaliło się jako Aweyden60.

Inną etymologię miejscowości podaje prof. Abramowski. A mianowicie: A Weyden = oznacza zgromadzenie okolicznych miejscowości, które znajdują się na tym obszarze61.

Tereny Nawiad były od północy otoczone bagnami, rozlewiskami. Porośnięte były wierzbami. W tym czasie było duze zapotrzebowanie na wiosenne pędy wierzb. Mieszkańcy Nawiad odcinali od drzew młode pędy, wiązali w snopki i sprzedawali dla okolicznej ludności. Być może od tego zajęcia zaczęto używać do mieszkańców nazwy – Weide, co oznacza wierzbę, wiklinę.

Położenie miejscowości było zupełnie inne niż standartowy krajobraz mazurski. Brak jezior i wielkich puszcz. Nawiady nie miały w pobliżu lasu i były oddalone od najbliższego jeziora o około 2 km. Jednak kierowano się wówczas wielką rozwagą, by w tym mało poznanym terenie Galindów nie narażać nowych osadników na niebezpieczeństwa jakie mogły czyhać z różnych stron. Miejsce było bogate w urodzajną glebę, a po drugie musiało sprzyjać obronie w czasie napadów. Była to oaza wśród lasów i jezior. Było to miejsce bardzo dobre do prowadzenia łowów na zwierzynę w pobliskich lasach. Od północy miejscowość posiadała naturalną fortyfikację poprzez mokradła, a od południa przez jezioro. Obrona w tym czasie była konieczna. W czasie chrystianizacji tych terenów przez Zakon Najświętszej Maryi Panny, nowe miejscowości były zagrożone przez tubylców. Pierwsi mieszkańcy, Prusowie wzniecali powstania, pospolite ruszenia by bronić się przed nowymi mieszkańcami62.

3. Bartnicy

Mieszkańcy okolicznych miejscowości trudnili się bartnictwem. Osadnicy w Nawiadach byli zwolnieni z pańszczyzny, ale byli zobowiązani oddawać większe ilości miodu. Do przywilejów obłożonych czynszem lub innymi ciężarami należały prawo polowania i bartnictwo w pańskich lasach. Polowanie i hodowlę pszczół uważano za regalia63, do zajmowania nimi potrzebne było zezwolenie władcy. Kontrakt bartni tak określił prokurator szesteński w 1449 r., „Który mieszkaniec wsi ma barcie w puszczy szestneńskiej, te wszystkie są na prawie pruskim, natomiast kto barcie ma koło siebie we wsi w ulach, te pozostają przy prawie chełmińskim i tu władza nie ma żadnych praw. Ale od jednego znamiona bartnego w puszczy każdy bartnik dostarcza do zamku pełna beczkę chełmińską za 2 i pół dobrej grzywny. Wosk i pakuły zatrzymują sobie bezprawnie”64.

Inne prawo obowiązywało bartników w Nawiadach. Przypominało bardziej szarwark. Bartnicy otrzymywali zapłatę za każdą nowo założoną barć. Nie wnosili dani w miodzie, lecz cały uzyskany miód był własnością władz zwierzchnich. Należy jednak sądzić, że z tego też czerpali jakieś korzyści, polegające na odsprzedawaniu miodu po niskiej cenie Zakonowi. Miód, zarówno leśny jak i pasieczny, przekazywano prokuratorowi, który płacił im bardzo różnie. Bartnicy zostawiali sobie tyle miodu, ile im było potrzeba dla domu i do utrzymania pszczół. Także wszystek wosk barciowy i pasieczny dostarczali prokuratorowi po 3 szelągi za funt. Bartnicy z Nawiad otrzymali po 3 włóki (około 50,7 ha) na prawie chełmińskim, a wszystek miód musieli tanio sprzedać, po grzywnie za beczkę Zakonowi65. Bartnicy nawiadzcy użytkowali łąki, na których stawiali barcie z pszczołami, kilkanaście kilometrów oddalone od Nawiad. Takie łąki znajdowały się w okolicy Wojnowa, Krutyni, Ukty66.

Z przywilejem bartniczym najściślej wiązało się prawo łowieckie. W akcie lokacyjnym dla Nawiad czytamy, „Także przyznajemy mieszkańcom tejże wioski i ich prawowitym spadkobiercom i ich potomkom, że oni swoją zdobycz mogą (zatrzymać)67 i robić (polować) na naszych wrzosowiskach położonych przy Nawiadach”. Mieszkańcy Nawiad i ich następcy otrzymali prawo do polowania a zdobycz mogli zagospodarować na własny użytek.

W następnych aktach sprawę polowań regulowano coraz dokładniej. W przywileju generalnym dla bartników okręgu szestneńskiego z 1482 r. sprawę opisano w kilku słowach: „Pozwalam im także polować w puszczy naszego Zakonu tak jak innym Prusom”68. Mamy tu do czynienia z pruskim prawem polowania, tak jak poprzednio z pruskim prawem bartniczym. Toteż mieszkańcy Nawiad poza bartnictwem zajmowali się także łowiectwem, chociaż do najbliższego lasu było kilka kilometrów.

4. Sołtys

Stanowisko sołtysa było znacznie wyższe w dawnych wiekach niż współcześnie. Zwykle on pełnił funkcje zasadzcy każdej wsi i miasta. Na wyznaczonym terenie organizował daną wieś od podstaw. Sprowadzał kolonistów, wspólnie z nimi karczował lasy i dbał o prawidłowy podział między nimi ziemi a także dozorował granice wsi. Do jego powinności należało także reprezentowanie interesów pana zwierzchniego, w przypadku Nawiad komtura w Bałdze a później prokuratora w Szestnie. Sołtys ściągał daniny oraz zajmował się sądownictwem wiejskim, które według dzisiejszych pojęć spełniało rolę władzy policyjnej. Za swoją służbę na rzecz pana zwierzchniego otrzymywał na własność dziedziczną początkowo wolną od czynszu albo z symbolicznym czynszem dziesiątą część ziemi przeznaczonej dla całej wsi. W dowód wdzięczności za służbę pan dodawał często mu 1 lub dwie włóki gruntów ornych, łąk albo lasów. W akcie lokacyjnym Nawiad nie ma wzmianki o sołtysie, ale należy przypuszczać, że tak jak we wszystkich sąsiednich miejscowościach sołtysi pełnili funkcje zasadzcy tak było i w Nawiadach, jak otrzymywali wynagrodzenie od pana tak też było i w Nawiadach. Z aktu lokacyjnego Nawiad nie znamy sołtysa z imienia i nazwiska.

Z biegiem czasu sołtysi byli zmuszani do wielu prac bardzo zbliżonych do szarwarku, jaki ciążył na bogatszych chłopach. Poza tym sołtysi także brali udział w nagonce podczas organizowanych przez pana polowań, przewozili ryby złowione w jeziorach i miód z barci leśnych do siedzib komornictw lub innych wyznaczonych punktów. Do młynów dominalnych zwozili kamienie, zarówno polne i te przystosowane do mielenia. W sumie były to posługi dość uciążliwe, ich lista nigdy nie była dość dokładnie ustalona, najczęściej zależała od utartego w danym komornictwie zwyczaju69. Ich obowiązkiem było także przekazywanie poczty, przekazywanie listów urzędowych. Każdy sołtys własnym transportem był zobowiązany dostarczyć przesyłkę do sąsiedniego sołtysa, a ten dalej w kierunku adresata. Organizował obronę przed złoczyńcami i pościgi za nimi.

Sołtysi reprezentowali pana zwierzchniego w swoich miejscowościach, ogłaszali zarządzenia pana, zbierali od ludności czynsze i odnosili je do zamku. Odpowiedzialni byli za porządek we wsi. Największym przywilejem była ich wolność. Pojęcie to posiadało dwa znaczenia: 1/ posiadanie ziemi wolnej od podatków; 2/ wolność osobista. Mimo wszystko z czasem ziemię sołtysa także obarczano wieloma świadczeniami. Jednak najcenniejszy aspekt wolności, to jego wolność osobista, co dawało mu wysoką pozycje na wsi70.

5. Powstanie parafii

Przez całe stulecia Nawiady odgrywały w regionie ważną rolę, w południowej częsci prokuratorii szestneńskiej było to centrum życia religijnego i społecznego. Pierwsza wzmianka o istnieniu parafii pochodzi z 1437 r. Należy przypuszczać, że parafia została erygowana niebawem po nadaniu aktu lokacyjnego Nawiad w 1397 r.71. Kościół parafialny do czasów reformacji (1525 r.) przynależał do archiprezbiteratu (dekanatu) w Biskupcu, diecezji warmińskiej72. Uposażenie parafii w Nawiadach wynosiło 6 włók73 ziemi i 2 łaszty zboża74. Pierwsza wybudowana świątynia była z wieżą. Podmurówka była kamienna a pozostała część kościoła najprawdopodobniej była drewniana75. Obok kościoła został wybudowany dość duży dom w którym zorganizowano mieszkanie dla księdza, szpital, małą szkołę oraz przytułek dla starców76.

Z czasów przed reformacyjnych nie znamy żadnego z imienia i nazwiska ks. proboszcza, który pracował w Nawiadach, także nie wiemy ilu ich było. Wiemy jedynie tyle, ze ostatni proboszcz z czasów katolickich opuścił parafie w 1526/27 r. nie chcąc przyjąć nowego wyznania. Udał się albo do diecezji chełmińskiej albo na Warmie, która dawała schronienie duchownym z Prus Książęcych. Kościół przez prawie rok stał pusty, pozbawiony stałej opieki duszpasterskiej ze strony jakiegokolwiek duchownego. Dopiero w 1528 r. pojawił się duchowny w Nawiadach, ale już głoszący nowe wyznanie, zgodne z nauką Marcina Lutra.

Wieś położona jest na lekkim wzniesieniu. Od północy i od południa ląd lekko opada w dół. Kościół widoczny jest z każdej strony z odległości kilku kilometrów. Zbliżając się do kościoła widać obronny mur. Patronką kościoła i parafii była św. Barbara, może dlatego, że miejscowość znajdywała się na szlaku bursztynowym, a być może dlatego, że w tym czasie sporo wojska maszerowało przez miejscowość, a św. Barbara była patronką wojen i wojska. Być może było to miejsce postoju wielu oddziałów wojskowych, którzy poprzez wstawiennictwo św. Barbary wypraszali dla siebie u Boga wiele łask.

W XV w. wiele warmińskich rozporządzeń kościelnych odnosiło się do rodowitych Prusów, także mieszkańców parafii nawiadzkiej. W statutach synodalnych wydanych za czasów biskupa warmińskiego Heinricha III Sauerbauma (1373-1401) zarządzono, aby Prusowie i inni nowo nawróceni, jak wszyscy chrześcijanie, uczęszczali do kościoła. Nie wystarczyło, by z każdej wsi przychodziło po dwóch przedstawicieli na niedzielną Eucharystię. Zobowiązano ich, kiedy nie będzie przeszkód, by w każdą niedzielę i święto przybywać na nabożeństwa. Jeśli nie będą uczestniczyć w nabożeństwach bez ważnego powodu, zapłacą karę w wysokości 1 szeląga. Proboszczom nakazano by w niedziele i święta w kościołach powoli wprowadzać i wyraźnie deklamować w języku pruskim Ojcze nasz, Pozdrowienie Anielskie i Wyznanie wiary. Ci którzy się tego nie nauczyli byli karani w wysokości 6 szelągów.

W późniejszych statutach synodalnych żądano pilniejszego uczęszczania do kościoła, a także zrozumienia zasad wiary. „Zarządzamy aby parafianie każdego języka w niedziele i święta wiernie uczęszczali do kościoła. Opieszali mają być upomniani przez duchownego, a jeśli się nie poprawią, zostaną pozbawieni kościelnego pogrzebu. Duchowni powinni swym wiernym , a szczególnie Prusom, po kazaniu podpowiadać z ambony w języku pruskim Ojcze nasz, Pozdrowienie anielskie i Wyznanie wiary – zarówno pojedyncze słowa jak i całe ustępy – aby dokładną deklamacją wspomagać nieoświeconych. Kto nie opanował Ojcze nasz, Wyznania wiary i Pozdrowienia anielskiego, czy byłby on Niemcem czy Prusem, nie może przystępować do komunii świętej”. W buli papież Marcin V w 1426 r. pisał, że, ”Proboszczowie, mający za parafian Niemców i Prusów, jeśli im środki pozwalają, mają trzymać jednego pruskiego wikarego, to powinni wtedy sami lub z pomocą niemieckiego wikarego z największa pilnością i pieczołowitością nauczać Prusów słowa Bożego. Jeśliby jednak nie było ani pruskiego, ani niemieckiego wikarego, to proboszcz zobowiązany jest Niemcom osobiście, a Prusom przy pomocy tłumacza, wyjaśnić Ewangelię. Jeżeli jednak dla Niemców byłoby to uciążliwe, to powinien wygłaszać kazanie kolejno Niemcom i prusom – zakładając, że Prusowie nie rozumieją języka niemieckiego”.

Zarządzenia te dotyczyły także wszystkich proboszczów w diecezji warmińskiej, także duchownych z Nawiad.

Prusowie dosyć szybko ulegli asymilacji. Język pruski znikł z użycia przy końcu XVI w. zabytków piśmiennictwa pruskiego zachowało się bardzo mało. W języku pruskim Ojcze nasz tak brzmiało:

„Thawe nuson kas thu asse andangon.

Swintints wirst twais emmens.

Pergeis twais laeims. Twais quaits

audasseisin na semmey key audangon.

Nusan deininan geittin dais numons schindeinam.

Bha atwerpeis noumans nuson auschautins

kay mas atwerpimay nuson auschantnikamans.

Bha ny wedais mans enperbandan.

Sclait is rankeis mans assa wargan. Amen.”77.

Choć zaginęły język i narodowość pruska, pozostały staropruskie nazwy miejscowości. Także w parafii nawiadzkiej utrzymało się kilka nazw o staropruskim źródłosłowie jak: Babięta czy Mojtyny.

Lata 1397 – 1525 były czasem wzmożonej pracy kolonizacyjnej prowadzonej przez zakon krzyżacki. Wraz z kolonizacja terenów porosniętych lasami i pokrytych jeziorami wrowadzano nową religie. Wymagało to wielkiego wysiłku wielu pokoleń chrzesciajn którzy na ten teren przybywali z Niemiec. Pierwsi duchowni pracujący w parafii nawiadzkiej włozyli także ogromny wkład w dzieło misyjne Kościoła, choc nie znamy żadnego duchownego z tego okresu ani z imienia ani z nazwiska. To należy przypuszczać, że pracowało ich kilku a być może nawet kilkunastu. Byli to misjonarze głoszacy orędzie zbawienia jezusa Chrystusa w kraju pogan. Na ten teren docierali dopiero misjonarze a w Europie zachodniej czy południowej kwitło już życie uniwersyteckie, które docierało do Polski ze swymi prądami.

Część II. Dzieje Koscioła protestanckiego w latach 1525 – 1945

Rozdział I. Parafia nawiadzka po reformacji

1. Reformacja – rok 1525

Wystąpienie Marcina Lutra w Wittenberdze w roku 1517 spotkało się z dużym poparciem mieszkańców Niemiec. Nowe idee szybko zyskały zwolenników w poszczególnych krajach Rzeszy Niemieckiej oraz w krajach skandynawskich. W 1518 r. dotarły do Gdańska i Wrocławia, a nieco później do Prus Królewskich. Wielki Mistrz zakonu Krzyżackiego korespondował listownie z Marcinem Lutrem. W 1521 r. zamierzał prosić go o pomoc w przeprowadzeniu reformy zakonu. Dwa lata później, w 1523 r. został opublikowany otwarty list Marcina Lutra do członków Zakonu Krzyżackiego. W liście zachęcał do porzucenia reguły zakonnej i celibatu. W listopadzie tego samego roku Albrecht spotkał się z Lutrem w Wittenberdze, gdzie w obecności Filipa Melanchtona i Pawła Speratusa Wielki Mistrz była namawiany do porzucenia i rozwiązania zakonu i zamienienie państwa zakonnego w świeckie księstwo78.

Szczyt reformacja osiągnęła w latach 1523-1525. W roku 1525 nastąpiła sekularyzacja Zakonu Krzyżackiego w Prusach. W Krakowie 8 kwietnia 1525 r. został podpisany traktat między Polską a Zakonem Krzyżackim, zaś dwa dni później, to jest 10 kwietnia 1525 r., na rynku krakowskim Albrecht Hohenzollern złożył swojemu wujowi, a królowi polskiemu, Zygmuntowi Staremu hołd. Sekularyzacja Prus stała się brzemiennym w skutki faktem. Wielki mistrz zakonny stał się świeckim władcą Prus Książęcych i lennikiem Polski. Podległe od początku dwie części terytorium diecezji warmińskiej Zakonowi przepadły Kościołowi katolickiemu.

Książe Albrecht na początku swoich rządów jako Książe świecki w Prusach ogłosił 6 lipca 1525 r. mandat reformacyjny. Nakazywał w nim głosić „czyste” słowo Boże, co oznaczało głoszenie Ewangelii zgodnie z wykładnią M. Lutra. Realizowała się później obowiązująca w Europie zasada: cuius regio, eius religio, tym bardziej, że nowe wyznanie zdobyło w Prusach zwolenników na kilka lat przed ogłoszeniem mandatu reformacyjnego. Biskupi sambijski i pomezański żarliwie wspierali dzieło reformacji Kościoła, tłumił ją zaś warmiński biskup Maurycy Ferber ( 1523-1537).

Zadbano także o tych wiernych, którzy nie znali języka niemieckiego. Ważną funkcje pełnił tłumacz. Tak jak i w poprzednim okresie tak i w Kościele ewangelickim zachowano ich do pomocy. Ich utrzymanie było pokrywane ze składanych ofiar. Można rzec, że po reformacji stali się nawet ważniejsi niż wcześniej, w razie potrzeby przejmowali funkcje duchownych. Mówi o tym rozporządzenie z 28 maja 1525 r., które polecało biskupowi pomezańskiemu obsadzanie wakujących stanowisk proboszczów, a jeśli będzie to niemożliwe, kazania mają głosić tłumacze. Był to urząd, który niejednokrotnie w parafiach wytwarzał żałosną sytuacje. Książę Albrecht pisał w swym testamencie, że urząd „trudnym, wymagającym troski i niebezpiecznym”. A w zarządzeniu z 1568 r. czytamy, „niestety jest rzeczą trudna i niewygodna, że w Księstwie wielu proboszczów musi prawic kazania i załatwiać wszelkie sprawy ze swymi parafianami przy pomocy tłumaczy”79. Był to problem bardzo trudny do przezwyciężenia. Urząd tłumacza przetrwał w Prusach do XVII w.

W roku 1525 Królewiec był całkowicie protestancki. W terenie nową wiarę propagowali wizytatorzy parafii, którzy uczyli proboszczów nowych ceremonii i na ile się dało nowej dogmatyki. Wizytatorzy mieli upoważnienie od księcia, aby opornych usuwać ze stanowisk. Pierwszą wizytację, rozpoczętą już 3 kwietnia1526 r., przeprowadzili z polecenia księcia pruskiego i obydwu biskupów sambijskiego i pomezańskiego – radca książęcy Adrian von Waiblingen i teolog doktor Paweł Speratus80. Również część diecezji warmińskiej będąca pod panowaniem księcia miała być zwizytowana. Biskup warmiński Maurycy Ferber wysłał protest do księcia Albrechta. W imieniu księcia odpowiedział biskup Arhard Queiss. Odrzucił zarzuty bpa warmińskiego Ferbera, że w Prusach „nauka Chrystusa i chrześcijańskie życie jest skażone”. Radził bp M. Ferberowi więcej na Biblię się orientować81.

Zwyczajem książąt rzeszy Albrecht von Hohenzollern od 1528 r. wszystkim swoim poddanym narzucił wyznanie luterskie. Ci którzy nie chcieli się z tym pogodzić musieli emigrować. W diecezji warmińskiej przy wierze katolickiej pozostały tylko parafie położone w obrębie historycznej Warmii. Nawiady leżące w archiprezbiteracie (dekanacie) biskupieckim, ale na terenie należącym do Zakonu Krzyżackiego, podzieliły los nowego wyznania. Z tego okręgu kościelnego przy Kościele katolickim ostała się tylko parafia w Biskupcu, natomiast parafie Dźiwierzuty, Pasym, Mrągowo, Sorkwity, Szczytno, Rańśk i Targowo podzieliły los Nawiad.

2. Pierwsze wizytacje parafii nawiadzkiej po reformacji

10 marca 1528 r. książę Albrecht dokonał nowego podziału kościelnego Prus Książęcych. Biskupowi pomezańskiemu przypadły wszystkie starostwa ciągnące się od granicy Królestwa Polskiego aż do Kętrzyna, Węgorzewa i Nordenbork, północna część biskupowi sambijskiemu82. Jednak nie długo istniał ten podział. W 1578 r. godność biskupia w Prusach Książęcych w ogóle przestała istnieć, a w miejsce to utworzono konsystorz83 pomezański, który w 1751 r. połączył się z sambijskim. Do pomocy biskupom zostali w diecezjach powołani archidiakoni, którzy byli ich przedstawicielami w diecezji. Już 26 stycznia 1529 r. proboszcz Michael Meurer z Kętrzyna wizytował w zastępstwie biskupa, parafie w starostwie szestneńskim, ryńskim, ełckim, straduńskim, leckim, węgorzewskim i nordenborskim84.

Z tego wynika, że parafia Nawiady w pierwszych latach reformacji była wizytowana przez ks. Michaela Meurera. W protokole powizytacyjnym ks. Meurer zanotował, że parafia posiadała: 1 posrebrzany kielich, 2 posrebrzane krzyże, 1 srebrne naczynie dla chorych, 1 damasceński ornat, 1 czarny ornat, 1 czerwony ornat i 6 cynowych lichtarzy.

Do tego zanotował w protokole wizytacyjnym, że nie wszystkie naczynia i szaty liturgiczne znajdowały się w posiadaniu parafii. Kilka cennych rzeczy było w posiadaniu parafian. Najprawdopodobniej znajdowały się u nich od czasów przejścia kościoła na protestantyzm. I tak były to:

  • 1 perłowy różaniec posiadał Beryński,
  • 1 kielich znajdował się u Melchiora Petscha,
  • dzwonki posiadał Gablentz,
  • 3 ornaty znajdowały się u rolników Gablentza i Curona.

W dalszej części protokołu, Wizytator ubolewał, że te cenny klejnoty kościelne, nie znajdują się w kościele parafialnym ale w domach u parafian85.

Wizytacja parafii była zapewne podyktowana trudnościami jakie napotykał Kościół ewangelicki w Prusach z wprowadzaniem nowego wyznania. A działo się to choćby z powodu oddalenia kraju od głównych ośrodków ruchu reformacyjnego i małym napływem stamtąd piśmiennictwa religijnego, a także ze względu na sporą liczbę nie-Niemców zamieszkujących te ziemie. Reformacja narodziła się wśród Niemców i stała się ich narodową sprawą86.

Przez pierwsze sto lat po reformacji, parafia nawiadzka, jak wiele innych, pielęgnowała dawne katolickie tradycje. Pierwszym ewangelickim proboszczem był ks. Piotr Przedziecki, który przybył do Nawiad z Polski. W czasie wprowadzania nowego wyznania wielu duchownych odmówiło przejścia na protestantyzm i opuszczali Mazury chroniąc się przed prześladowaniami w diecezji warmińskiej lub chełmińskiej. Pewnie uczył tak i proboszcz z Nawiad, opuszczając parafię. Ażeby uzupełnić wakat, urząd parafialny objął w 1527 r87. ksiądz z Polski ks. Przedziecki88. Następcami byli ks. Jan Penili i ks. Piotr Pogorzelski (do 1553 r.)89.

W roku 1581 w parafii Nawiady miała miejsce kolejna wizytacja. Proboszczem był wówczas ks. Mateusz Nowogrod (1564 – 1581), a parafię wizytował ks. bp Jan Wigand, wcześniejszy biskup sambijski, a uczeń Marcina Lutra. Ks. Biskup zalecił proboszczowi, by w każdą niedzielę w czasie nabożeństwa wykładać wiernym „czystą Ewangelię” i objaśniał katechizm M. Lutra. Był to czas kiedy parafię nawiedziła groźna zaraza, powodując ogromne zniszczenia w gospodarstwach a także wśród samych mieszkańców. Zachorował także ks. Nowogrod. Sam nie był w stanie kierować parafią, do pomocy duszpasterskiej został skierowany diakon. W czasie pobytu w Nawiadach, ks. diakon, uczył w szkole, a w każdą drugą niedzielę przewodniczył nabożeństwu w kościele parafialnym i głosił kazania. W protokole powizytacyjnym ks. bp J. Wigand umieścił spis szat i naczyń liturgicznych w kościele nawiadzkim.

Wyposażenie kościoła w Nawiadach w 1581 roku.

Lp.Szaty/naczynia liturgiczneIlość w sztukach
Humerał1
Obrusy na ołtarz3
Cynowe lichtarze4
Krzyż ołtarzowy1
Stuła1
Ornat koloru czarnego (wełniany)1
Niebieski ornat damasceński ze złotym krzyżem1
Ornaty zwykłe2
Monstrancja1
Małe dzwonki2
Dzwony na wieży2
Skrzynia w zakrystii1
Miedziany kocioł do chrztu1
Srebrny kielich (pozłacany) z pateną1
Cynowa butelka1
Cynowa duża butelka1
Księgi do nabożeństw4

Żródło: P. Glaß, Von der fünfhundertjährigen, s. 190.

Ze spisu dokonanego przez ks. bpa Wiganda wynika, że nie zwiększyła się liczba ornatów, ani nie przybyło kielichów. Nie znajdujemy w spisie perłowego różańca, który znajdował się w posiadaniu parafianina Berdyńskiego. Ale pojawiają się w spisie dzwonki, które być może powróciły do świątyni od Gablentza. W świadomości wiernych przywiązanie do wyznania rzymskokatolickiego było zapewne jeszcze tak mocne, że nie godzili się z nowym wyznaniem, to przywiązanie przetrwało do końca XIX wieku a nawet do początku XX wieku.

  1. Budowa i wyposażanie nowej świątyni

W czasie choroby ks. proboszcza podjęto nową inicjatywę, rozbudowę kościoła. Dotychczasowy był stosunkowo mały a także wymagał gruntowego remontu. Stara świątynia pochodziła jeszcze z czasów erygowania parafii najprawdopodobniej przez ks. bpa Franciszka Kuhschmalza (1424 – 1458). Dokumentację na rozbudowę nowej świątyni przygotował ks. Nowogrod, a następca ks. Cyprian Willamowius (1592 – ?) rozpoczął rozbudowę nowego kościoła w latach 1600 – 1603. Ze starej części pozostała tylko murowana część wieży. Nowa część kościoła została powiększona znacznie i pobudowana na miejscu starego łącząc się ze starą częścią wieży. Po wybudowaniu nowej świątyni długość domu Bożego wynosiła 26 metrów a szerokość 14,5 metra90. Kościół wybudowano z czerwonej wypalanej cegły. Na starą masywną część wieży nadbudowano kilka warstw muru z czerwonej cegły a górną partię wieży nadbudowano z drewna91. Nowo wybudowana świątynia została wyświęcona przez Kryspina Willamowiusa92. Z I połowy XVII w. pochodzi ambona. Pierwotnie ambona i ołtarz stały oddzielone od siebie. W ambonie na trzech polach wymalowano trzech ewangelistów: Marka, Łukasza i Jana. Natomiast, kiedy złączono ambonę z ołtarzem obraz ewangelisty Mateusza zawieszono w zakrystii93.

Mieszkańcy parafii byli często nawiedzani przez najeźdźców z sąsiednich krajów. W latach 1626-1629 przetoczyły się przez Prusy wojska polskie i szwedzkie tocząc ze sobą walki. Żołnierze przetoczyli się także przez miejscowości należące do parafii. Dokonali wielu zniszczeń i grabieży. Zabierali ze sobą bydło, żywność i to wszystko co było wartościowe. Podobnie czynili Rosjanie, którzy często przemieszczali się przez Prusy94.

Dużych zniszczeń dokonali Tatarzy w czasie drugiej wojny polsko-szwedzkiej w latach 1655 -1660. Zniszczonych i spalonych zostało 250 miejscowości, 13 miast i 37 kościołów. Zabito około 11 tysięcy cywilów i 12 tysięcy żołnierzy. 3400 osób zostało uprowadzonych w jasyr, a 80 tysięcy pochłonęły zarazy i głód95. Wojska tatarskie nie dotarły w okolice Nawiad, ale były odczuwalne skutki: głód i szerząca się powszechnie zaraza morowa. Straty gospodarcze były tak duże, że przez długie lata opustoszałe tereny nie mogły się dźwignąć z ruiny. Znaczącą rolę odegrał w tej wojnie elektor Fryderyk Wilhelm (1640 – 1688). Wywalczając wtedy suwerenność swojemu krajowi w wyniku traktatów welawsko-bydgoskich z 1657 r. Swoje zwycięstwo zawdzięczał w dużej mierze dyplomacji barona Johanna von Hoverbecka, któremu udało się uzyskać zgodę króla polskiego Jana Kazimierza na to, by stany pruskie zwolnione zostały od przysięgi lennej wobec Korony Polskiej96. Elektor okazał swą ogromną wdzięczność baronowi Hoverbeckowi i darował mu dwa majątki w starostwie sześcieńskim: Nakomiady (gdzie wybudował pałac) i Budziska.

Następcą ks. Cypriana Willamowiusa został jego syn Kryspin, który duszpasterzował w Nawiadach do 1607 r. Po nim proboszczem został Grzegorz Ciborowius. W 1619 r. urzad proboszczowski objął ks. Piotr Gusovius, który pracował na parafii nawiadzkiej przez 27 lat. Ks. Grzegorz Nennichius (1645 – 1662) przewodził parafii w bardzo trudnym czasie97. Po kilku latach spokoju i względnie dobrego duszpasterzowania, w 1655 r. wybuchła wojna polsko – szwedzka, która ks. Nennichius przepłacił zdrowiem. W czasie wojny w latach 1655-1660 ks. G. Ninnichius był uwięziony, torturowany a po uwolnieniu nigdy nie powrócił do zdrowia. Choroba nie pozwalała mu spełniać należycie swoich powinności duszpasterskich. W roku 1661 otrzymał do pomocy adjunkta Michała Boretiusa (1661 – 1665), który po śmierci w 1662 r. proboszcza objął jego urząd w Nawiadach.

W roku 1665 urząd proboszcza objął w parafii ks. Stanisław Wanowius (1655 – 1713). Po latach zniszczeń wojennych, nastał długo upragniony pokój. Nowy proboszcz podjął się remontów w kościele. Odnowiona została górna część wieży, która najbardziej ucierpiała w czasie działań wojennych. W trakcie prac przy wieży umieszczono na samej górze chorągiewkę wietrzną z napisem – 1687 co oznacza rok remontu wieży i z litrami S A – a są to inicjały ówczesnego diakona pełniącego służbę w parafii, Sebastiana Andreae (1684 – 1689). Od południowo-wschodniej strony została dobudowana zakrystia z ozdobami na ścianach zewnętrznych98.

Był to czas w którym wyposażono wnętrze kościoła. Wykonano główny ołtarz w stylu barokowym z pięknymi obrazami, który do dzisiejszego dnia ozdabia kościół. Jednak nie wszystkie elementy w ołtarzu pochodziły z tego samego okresu. Na samej górze ołtarza umieszczono dwie postacie świętych., Piotra z kluczami i Pawła z mieczem, a pośrodku krzyż promieniujący. Poniżej w środku ołtarza znajdował się obraz Matki Bożej z dzieciątkiem Jezus na ramieniu. W ołtarzu po bokach umieszczone były dwa wartościowe obrazy obracane. Jedna strona obrazów przedstawia czterech ewangelistów Mateusza z aniołem, Marka z lwem, Łukasza z baranem i Jana z orłem. Druga strona ukazuje cztery sceny z męki i śmierci Jezusa Chrystusa. Pierwsza scena przedstawia Chrystusa stojącego przed Kajfaszem, druga Chrystusa stojącego przed Piłatem, następna Chrystusa biczowanego a ostatnia Chrystusa ukrzyżowanego. Na krawędziach ołtarza umieszczone są płaskorzeźby, które ukazują panie trzymające w rękach jabłka i obierają ze skóry99.

Po prawej stronie ołtarza wisi na linach duży anioł chrzcielny. W czasie nabożeństw chrzcielnych, dzwonnik spuszczał anioła niżej. Na misę którą trzyma anioł kładziono dziecko, a ksiądz udzielał chrztu polewając dziecko wodą chrzcielną. W tym geście wyrażała się symbolika, iż dziecko od momentu otrzymania sakramentu chrztu staje się aniołem.

Anioł chrzcielny w kościele w Nawiadach.

Z dobroci króla pruskiego Fryderyka I w 1704 r. parafia w Nawiadach otrzymała 40 000 sztuk czerwonej cegły i 50 łasztów100 wapna. Cegła została przeznaczona na budowę muru okalającego dookoła świątynię. Dzięki temu darowi powstał dość okazały mur z sześcioma narożnikami i czterema wejściami101.

Król pruski Fryderyk Wilhelm I czynił wiele starań by podnosić świadomość religijną wśród wiernych Kościoła protestanckiego. Niebawem po koronacji wydał zarządzenie by raz w tygodniu, z reguły w niedzielne popołudnie, objaśniać katechizm luterański. Jednak spotkało się to z dużym oporem102. W edykcie z 1704 r. pisano o obchodzeniu niedzieli, w którym nakazywano by we wszystkich kościołach w niedziele przed i w popołudnia odprawiać nabożeństwa w czasie których należy głosić kazania i wykładać katechizm. Z czasem Fryderyk I kładł większy nacisk na praktyczne działanie Kościoła. Twierdzenie to znajduje poparcie w zarządzeniu wydanym w Berlinie 17 marca 1721 r. w którym pisał, „Wina leży także po stronie większości kaznodziejów, że też tak to odbierają inni. (…) Tamtejsi kaznodzieje sami wyznają, iż brakuje praktykowania wiary chrześcijańskiej, powinni zatem brać pod uwagę w swoich kazaniach nie sztuczną ludzką wiedzę i uczoność, lecz prostotę, prawdę oraz zrozumiałość, aby słowo zarówno w kazaniach, jak i w nauczaniu katechizmu dzięki łasce Bożej wnikało, ku ich ulepszeniu, do serc i umysłów”103.

Król Fryderyk I czynił wszystko by znieść wszelkie zwyczaje, które przypominały czasy Kościoła katolickiego. Kaznodziejom zakazano wykonywanie znaku krzyża świętego. Nakazano usunięcie lichtarzy, świec, komży, ornatów, zakazano śpiewanie pieśni katolickich, spowiedź indywidualną. Mimo nakazów i zakazów wśród wiernych zachowało się wiele zwyczajów katolickich. Max Toeppen w XIX w. pisał, że „do dzisiaj zachowało się sporo nawyków przywodzących na myśl lata panowania Kościoła katolickiego” na Mazurach104. A Władysław Chojnacki stwierdził, że „w sprawach wiary Mazurzy wcale się nie orientowali w istocie różnic zachodzących między jednym a drugim wyznaniem. (….) Przywiązanie do katolicyzmu objawiało się w kulcie Matki Boskiej i świętych kościoła katolickiego. (….). Mazur modlił się klęcząc, całował śpiewnik, uznawał tylko spowiedź indywidualną, a nie zbiorową, często składał różne ślubowania, zachowywał posty w piątki całego roku i w wigilie przede ważniejszymi świętami”. Poza tym Mazurzy zachowywali wszystkie uroczystości Matki Boskiej, św. Piotra i Pawła oraz Przemienienia Pańskiego105. Świadczy to o mocnym pielęgnowaniu dawnego wyznania.

  1. Czas wojen i nieszczęść w XVII i XVIII w.

Trudne były lata dla mieszkańców parafii Nawiad od chwili spustoszenia tej ziemi przez Tatarów w 1656 r. aż po szalejącą w 1709 r. zarazę. Wiele gospodarstw chłopskich było opuszczonych, ziemia leżała odłogiem, nie było rąk do pracy. Wielu mężczyzn nie wróciło z wojny, albo dostało się w jasyr. Dla chłopów był to czas bardzo trudny, w 1681 r. uchwalono wysokość nowego podatku 40 groszy od włóki. Było to dość duże obciążenie dla chłopa106. Szalejąca zaraza w 1709 – 1711 zdziesiątkowała ludność Prus. W niektórych miejscowościach pojawiła się wcześniej a w niektórych później. W parafii nawiadzkiej i tak wyludnionej przez wojny, zaraza pochłonęła trzecią część ludności. W Babiętach zaraza uśmierciła 44 osoby a w Macharach 49 osób107. By tej tragedii zaradzić, Mazury odwiedził w roku 1721 król Fryderyk Wilhelm I. Przebywał w Ełku, Piszu, gdzie nocował z 6 na 7 lipca 1721 r. Dalej udał się do Szczytna jadąc przez Nidę, Spychowo i Świętajno. W Szczytnie zmienił konie i wieczorem około siódmej zatrzymał się na nocleg w Nidzicy. 8 lipca opuścił Prusy i udał się do Berlina. Król próbował podźwignąć wyludnione wioski, zachęcając do osiedlania się przybyszów z głębi Niemiec. W wielu miejscowościach po ustąpieniu moru mieszkało więcej Niemców niż w innych okresach, co spowodowało zmianę narodowościową w regionie. Należy przypuszczać, że i na teren parafii nawiadzkiej w tym czasie przybyło wielu osadników z Niemiec108.

Niszczącą zarazę obserwował ks. Stanisław Wanowius, który jako proboszcz na parafii nawiadzkiej przepracował 50 lat, umierając w wieku 83 lat. Jako emeryt przekazał parafię swemu następcy ks. Grzegorzowi Fridrichowi Berotiusowi (1713 – 1733), który wcześniej pracował w Nawiadach jako adiunkt109. Wraz z ks. Grzegorzem na parafii pracował diakon Jan Jonas (1661 – 1714), który idąc do chorego zimą 1714 r. przez Jezioro Białe, niedaleko Dłużca, utonął pod lodem. Do pomocy został skierowany nowy diakon Jan Barfkowius (1714 – 1738), który przybył ze swoją całą rodziną. Niebawem po ciężkiej chorobie zmarła jego żona. Została pochowana w świątyni obok ołtarza, gdzie umieszczona jest płyta nagrobna z takim napisem: „Tu spoczywa Najwyższej Godności i Cnoty utalentowana Pani Anna Katarzyna Barfkoviin, diakona żona, z domu Hoffmannin, która dnia 9 grudnia 1727 r., w 39 roku życia spoczęła w łagodności i z błogosławieństwem w Panu”110.

Dzwony

Kilka słów o dziejach dzwonów. Pochodzą z Azji i znane były już w starożytności a w Europie zachodniej znane były już w VI wieku. Dzwonom od najdawniejszych czasów nadawano nazwy. Papież Jan XIII poświęcił w 968 r. dzwon w bazylice na Lateranie i nadał mu imię Jan. Od tej pory zaczęto dzwony nazywać imionami a w późniejszym czasie także nazwami symbolicznymi np. Gratia Dei, Hosanna. Największy dzwon ustawiono na Kremlu na cokole, waży około 200 ton, ma 536 cm wysokości i 589 cm średnicy u dołu.

W Polsce najstarsze z zachowanych pochodzą z końca XIV w., m.in. dzwon Nowak z krakowskiej katedry i dzwon z 1382 r. w kościele Farnym w Bieczu k. Gorlic.

W 1733 r. zdjęto z wieży kościelnej w Nawiadach jeden z dwóch dzwonów, bowiem był już od wielu lat zniszczony i nie dzwonił. Przetopiono go i odlano nowy, na którym umieszczono obraz św. Piotra z kluczem. Odlewacz wykonujący tę pracę umieścił na dzwonie piękny ozdobny napis w języku łacińskim, a w tłumaczeniu brzmiał: „Dla Najwyższej Godności Bożej wykonał Andrzej Dörling z Królewca”. Pastor G. Boretius nie długo cieszył się dźwiękiem nowego dzwonu, albowiem wkrótce zmarł111. W I połowie lat czterdziestych XX w. dzwon ten został zdjęty z wieży i przeznaczono go na potrzeby wojska niemieckiego, prowadzącego wojnę okupacyjną w wielu krajach świata.

Puste miejsce po dzwonie wywiezionym w latach

czterdziestych XX w. na wieży koscioła w Nawiadach (2005 r.).

Na wieży pozostał tylko jeden dzwon z czasów przed reformacyjnych, z początków powstania parafii w XV wieku112, który do dnia dzisiejszego służy wiernym zwołując ich na nabożeństwa. Dzwon ten należy do jednych z najstarszych w Polsce ( Kraków, Bicz i Nawiady). Na dzwonie znajduje się odlew ryngrafu Matki Bożej trzymającej na ramieniu dzieciątko Jezus.

Dzwon na wieży kościoła w Nawiadach z końca XIV wieku ( zdjęcie z 2005 r.).

W górnej części dzwonu okala go dookoła napis, „O rex glorie veni cum pace Marie juve” (Królowo chwały przymnóż nam pokoju. Matko pomagaj). Litery na dzwonie są zarówno małe jak i duże. Trudno jest określić jednoznacznie intencje autorom tego napisu. Być może istniejące konflikty, powstanie Związku Pruskiego, ciągłe konflikty i wojny były impulsem by na dzwonie umieścić napis proszący Boga Ojca za pośrednictwem Bogurodzicy o pokój dla ziemi Pruskiej.

Po ks. Brzegorzu Boretiusie w roku 1733 na urząd proboszczowski przybył ks. Michał Greger (1733 – 1773). Był to czas intensywnej pracy duszpasterskiej. W 1737 r. na terenie parafii powstało dziewięć szkół elementarnych113. Organizacja szkolnictwa w dziewięciu miejscowościach należała do księdza Michała. Miał zatrudnić nauczycieli, zorganizować sale lekcyjne a także zabezpieczyć środki finansowe na utrzymanie sal szkolnych, mieszkania dla nauczyciela i wynagrodzenia dla niego. Wymagało to dużego zaangażowania i zdolności organizacyjnych. Powstały szkoły w dziewięciu miejscowościach w Golance, Macharach, Dłużcu, Gantach114, Krutynii, Cierzpiętach, Starych Kiełbonkach, Pieckach i Szklarni.

Przybywając do parafii nie spodziewał się tak bogatej i jednocześnie tragicznej historii. W 1764 r. miał miejsce w Nawiadach groźny i bardzo niszczący pożar. Prawie wszystkie budynki kościelne zostały mocno zniszczone, także bardzo mocno ucierpiał kościół. W czasie pożaru ogień zniszczył budynki szpitala, plebanie, środki pieniężne na utrzymanie parafii, dokumenty i pisma (zniszczone zostało całe archiwum parafialne). Szkody były bardzo duże. W samej wiosce wiele domów zostało w całości zniszczone przez ogień. Ks. Greger stracił także cały swój osobisty majątek. Był pierwszy, który zauważył płonący kościół, nie patrząc na zagrożenie jakie czyhało na niego w płonącej świątyni, uratował cenny i bardzo stary kielich.

Kielich św. Barbary z XV w.

Póżnogotycki kielich był cały pozłacany. Podstawa z sześciokatnymi wygrawerowanymi ornamentami, a na jednym z nich postać cierpiacego Chrystusa. Pod podstawa był wygrawerowany napis, „Kielich św. Barbary w Nawaidach”. Kielich pochodził z okresu przed reformacyjnego, kiedy patronką parafii była św. Barbara. Obok napisu był także grawer praconi, w której wykonano kielich115.

Ornamenty na poszczególnych paskach kielicha gotyckiego w Nawiadach.

Nowe zapiski w księgach parafialnych rozpoczęły się od roku 1764116. Jako pierwsza była odbudowana plebania, następnie odbudowywano inne parafialne budynki wraz z remontem zniszczonej świątyni. Plebania po odbudowie w tej formie stała do roku 1930. Część środków pieniężnych na odbudowę zniszczonych budynków parafialnych przekazał rząd pruski. Pożar tak tragicznie odbił się na zdrowiu ks. Gregera, że w kilka lat później zmarł117.

Nowym proboszczem w 1773 r. został mianowany ks. Jan Heinrich Büttner (1773 – 1779), jednak nie na długo. Z zachowanych rejestrów parafialnych z 1775 r. odczytujemy właścicieli gospodarstw rolnych, którzy uiszczali podatek kościelny. Wśród nich był Jan Trisba, A. Sarnetzka, Jakob Nadolny, Friedrich Teska, Jan Worst, Jan Faber, Mey, G. Hampus, C. Ksennik, Marin Lawltzig, Jan Mekelborg, Malkus, Jan Krek, Jan Wnuk, Matheus Broderek, Matheus Keels, Jan Pefare, W. Gorna, Litek, Andreas Beber, Michael Totzek, Kleucan, Strupek, Jan Wangorek, Jan Gutowsky, Boreus, Helnig, Michael Krassa, Jacob Pusag, Friedrich Fabe, Michael Wangorek, Friedrich Niklass i inni118.

W 1779 r. ks. Büttnera zmogła groźna choroba, która utrudniała mu wykonywanie posług duszpasterskich. Po kilkuletniej chorobie w 1784 r. zmarł. W trakcie choroby do pomocy w pracy duszpasterskiej przybył ks. Konietzka Johann, który przebywał w Nawiadach do jego śmierci119. Do pomocy był na parafii diakon Michael Ludwig (1758 – 1788). Następcą proboszcza został ks. Grzegorz Wilhelm Funk (1784 – 1787), również nie był długo, tylko trzy lata. Po śmierci ks. Funka na parafii nawiadzkiej pracował ks. Zygmunt Krupiński (1788 – 1809) i ks. Michał Specowius (1809 – 1816)120, a dikonem był Johann Rogowski (1789 – 1806) i Johann Jacob Tusch (1806 – 1819). Przez nie cały 1806 rok J. Tusch był adjunktem a później diakonem121.

  1. Nawiady po wojnach napoleońskich

Początek XIX wieku był bardzo nieszczęśliwy dla mieszkańców Mazur. Wojny napoleońskie niszczyły miasta i wsie. Wojska maszerujące ograbiały wsie, zabierając żywność, inwentarz, bydło niejednokrotnie paląc wsie i miasta. W czasie walk ginęli synowie ziemi nawiadzkiej.

Po zrzeknięciu się korony cesarza rzymsko-niemieckiego przez Franciszka II w 1806 r. Stara Rzesza się rozpadła. W Europie powstała próżnia, która Niemcy wraz z Francja starały się zagospodarować. Jednak Francja stawała się coraz groźniejsza. Fryderyk Wilhelm III w 1806 r. wypowiedział wojnę Napoleonowi, Prusy 14 października odniosły druzgocącą klęskę pod Jeną i Auerstedt. Cesarz Francuzów błyskawicznie zajął tereny pruskie. Niebawem zajął Warszawę i Toruń, po czym ruszył na prusy wschodnie, gdzie stawił mu czoło pruski generał Lestocq. Wojska pruskie zostały rozgromione, a Francuzi rozłożyli swe wojska na kwatery zimowe w prusach Wschodnich. W czasie tych walk udział brali także mieszkańcy parafii nawiadzkiej. Służyli w pułku piechoty grafa von Kunheima. Za bohaterską walkę zostali odznaczeni krzyżami I klasy: August Schulz z Nawiad, Johann Müller z Machar, Johann Lemke z Cierzpięt. Odznaczeniami II klasy Fridrich Preuß z Nawiad. Nazwiska ich zostały umieszczone na tablicy pamiątkowej która wisiała w kościele w Nawiadach122.

Do 1813 r. Prusy były sojusznikiem Napoleona, zimą tegoż roku wystąpiły zbrojnie przeciw Francji. W lutym 1813 sejm krajowy w Królewcu uchwalił w Prusach ustawę, która wprowadzała obok stałej armii zawodowej obowiązek powszechnej służby wojskowej. Reformy systemu wojskowego sprawdziły się w czasie wojny o odzyskanie niepodległości przez Prusy w latach 1813/1814 i zwycięstwie nad Napoleonem123. W czasie tej wojny udział brali także synowie ziemi nawiadzkiej, którzy ginęli w różnych zakątkach Europy. Nie znamy dokładnej liczby ochotników, którzy brali udział w wojnie przeciwko Francji, ale znamy liczbę poległych. By upamiętnić ich śmierć Ministerstwo Królestwa Wewnętrznego wydało rozporządzenie 5 maja 1816 r. o uroczystych nabożeństwach żałobnych we wszystkich kościołach Prus, za wszystkich tych którzy polegli w tej wojnie. Nakazano by sporządzono tablice pamiątkowe z wypisaniem poległych w wojnie. Uroczyste nabożeństwa w Prusach zostały zaplanowane na 4 lipca 1816 r. W zarządzeniu podano dokładny przebieg uroczystości. Odpowiedzialnymi za zorganizowanie uroczystych nabożeństw byli pastorzy i nauczyciele. Kościół należało odpowiednio ustroić. Na ołtarzu należało zawiesić czarne żałobne chorągwie, a obok ołtarza należało ustawić świece woskowe. Uroczystość rozpoczynała się procesyjnym wejściem dzieci szkolnych do kościoła, które śpiewały pieśń żałobną a za nimi szła cała wspólnota parafialna ubrana żałobnie. Kaznodziei wyznaczono by w homilii oparał się na słowach Pisma św. z 1 Mach. 9,10 i Jakuba 5, 11. W zarządzeniu dano wskazania by kaznodzieja ukazał śmierć za ojczyznę jako jedną z największych wartości124. Także do zarządzenia był dołączony program liturgii żałobnej w kościele125.

Sporządzono tablicę pamiątkową na tę okoliczność, a także ułożono pieśń, która była śpiewana w czasie nabożeństwa żałobnego w kościele. Na tablicy pamiątkowej wiszącej w kościele w Nawiadach wypisane były nazwiska i imiona poległych, miejscowość zamieszkania i miejsce śmierci.

  1. Gottleb Rudnier, zam. Piecki, zginął pod Lipskiem;
  2. Wilhelm Bogumiel, zam. Piecki,, zginał pod Szczecinem;
  3. Jacub Oppullas, zam. Piecki, zginął pod ?
  4. Johann Wyier, zam. Piecki, zginął pod Lipskiem;
  5. Gustav Faller, zam. Piecki, zginął pod ?
  6. Gustav Grzanna, zam. Machary, zginął pod Lipskiem;
  7. Johann Brosda, zam. Ganty, zginął pod Lipskiem;
  8. Gustav Grzegorrer, zam. Nawiady, zginął pod Gdańskiem;
  9. Johann Moneyel, zam. Nawiady, zginął pod Gdańskiem;
  10. Jacob Lebrah, zam. Mojtyny, zginał pod Gdańskiem;
  11. Johann Krause, zam. Nawiady, zginął pod Gdańskiem;
  12. Johann Rudnier, zam. Krutyń, zginął pod Gdańskiem;
  13. Gustav Nirluusf, zam. Nawiady, zginął pod ?
  14. Jocob Schroeder, zam. Nawiady, zginął w Brandenburgii;
  15. Gottlieb Signer, zam. Rosocha, zginął pod Królewcem;
  16. Friedrich Sawaller, zam. Rosocha, zginął pod Królewcem;
  17. Friedrich Bönacker, zam. Szestno, zginął pod Berlinem126;
  18. Adam Fuber, zam. Machary; brak miejsca śmierci;
  19. Gottlieb Guzek, zam. Nawiady;
  20. Jacob Wieczorek, zam. Mojtyny;
  21. Michael Kulesa, zam. Ukta;
  22. Adam Jeromin, zam. Pieresławek;
  23. Adam Brus, za. Pieresławek;
  24. Andreas Ciestka, zam. Krutyń;
  25. Frirdrich Kramin, zam. Ganty127.

Pieśń w czasie nabożeństw żałobnych, a szczególnie w czasie uroczystego umieszczania tablicy pamiątkowej w kościele była śpiewana w języku i polskim i niemieckim. W przekonaniu Mazurów byli to bohaterzy, których należało uwielbiać i czcić, co w sposób dosłowny wyraża pieśń na ich cześć ułożona.

„W pokoju, odpoczywajcie Bracia

Big dokonczywszy w cudzey ziemi

Wspominając, dzis miłosc i dzieka

Niech iak ofiara serc naszych was sławi.

Smierc wasza do zwycięstwa pomogła

Z którego się oyczysna chlubi

Krolowi i nam ona przywiodła

Pokoy, ktory kraju Pruskiemu szczęscie wróci.

Matky, Oycze, przyiaczele wßczysci

Przestawayćieplakacz nad niemi

Na sławe ich, nad gwaizdy spoyrzycze

Tam gdzie korona wieczney chwały ich ozdobi.

Obaczyc ią obaczyc się z wami

Po krotkiem odpocznieniu w grobie

Będziemy i wespoł zaspiewamy

Viktorią na wieky wieczne w niebie.

Spiycie nuż i was ziem boska kryie

Pokoy bądź nad mogilą waszą

Bog ći nas i każdego co żyie

Tam zawała i skonczy biedzie nasza”128.

Żródło: APO, Kirche zu Aweyden, syg. 91/3, Algemeine Verordnungen, s. 14.

Po wojnach napoleońskich pozostały tylko legendy. Opowiadano o dębach Napoleona, o wzgórzach, o wieżach kościelnych z których dowodził swą armią a w niektórych karczmach wypiekano ciastka zwane napoleonkami. Część żołnierzy znalazła stałe schronienie na Mazurach, żeniąc się z Mazurką.

W latach 1800 – 1829 po wojnach napoleońskich miał miejsce na Mazurach wyż demograficzny. Liczba dzieci szkolnych wzrosła ponad dwukrotnie. Tak też było w parafii Nawiady. W 1800 r. na terenie całej parafii liczba dzieci w wieku 6-14 lat wynosiła 476 osoby, a w 1829 roku było 1218 dzieci. I tak;

6-latków było 154;

7-, 134;

8-, 153,

9,- 136;

10-, 165;

11,- 145;

12,- 114,

13,- 120;

14,- 97.

Wraz z wyżem demograficznym ta dość duża parafia powiększyła się znacznie w kolejnych latach o liczbę zamieszkujących wiernych129.

Z rejencji w Gąbinie 16 października 1816 r. rozesłane zostało pismo do wszystkich urzędów parafialnych w Prusach Wschodnich z 12 pytaniami dotyczącymi parafii. Z odpowiedzi jakie udzielił ówczesny proboszcz ks. Michał Specovius wyłania się obraz ówczesnej wspólnoty ewangelickiej w Nawiadach. Odpowiedzi miały być przesłane przez urząd parafialny do 1 listopada 1816 roku130. Ks. proboszcz M. Speckovius przesłał odpowiedzi na powyższe pytania po kilku dniach. Oto pytania i odpowiedzi. Kiedy powstała parafia ? Kto był fundatorem i kto jest patronem parafii ? W odpowiedzi na powyższe pytania ks. Michał pisał, że dokumenty mówiące o początkach parafii nie istnieją, zostały albo zniszczone przez pożar budynków kościelnych w 1764 r. albo zaginęły po pożarze, tak samo trudno jest podać fundatora parafii. Wspólnota parafialna była pod patronatem królewskim. Pożar zniszczył wszystko łącznie ze wszystkimi budynkami należącymi do parafii. Pisał proboszcz, że „starsi mieszkańcy opowiadają nadal o tej tragedii”. Jednak przyszła pomoc królewska i wiele budynków zostało ponownie odbudowanych. Poza budynkami kościelnymi zostało sporo zniszczonych budynków mieszkalnych, wieś bardzo mocno się pomiejszyła, wielu mieszkańców wyprowadziło się. Po tym tak bolesnym doświadczeniu, kiedy najbardziej brakowało wody do gaszenia pożaru, pod koniec XVIII w. podjęto decyzję o wykopaniu w środku miejscowości zbiornika w którym będzie woda na wypadek pożaru131. Zbiornik wodny istnieje do dnia dzisiejszego i położony jest w samym centrum wioski. Ile i jakie miejscowości i osady należały pierwotnie do parafii? W odpowiedzi na to pytanie, proboszcz pisał, „ Nie mogę wszystkich wiadomości podać dokładnie, prawdopodobnie do parafii należały pierwotnie takie miejscowości: Nawaidy, Piecki z wybudowaniami na Werderze, Brejdyny z dużym majątkiem, Szklarnia, Krzywy Róg, Czaszkowo, Dłużec, Bieńki i Ganty”. Patano dalej – które miejscowości z Fundacji Królewskiej132 weszły do parafii ?

W odpwoedzi pastor pisał, że niektóre miejscowości dzięki tej Fundacji powstały, jednak nie można dokładnie określić które zostały powiększone z Fundacji Królewskiej. Dzięki tym środkom finansowym wioski te znacznie się rozbudowały i zaczęły stanowić samodzielne urzędy (sołectwa) administracyjne. A mianowicie: Babięta, Krawno, Zyzdrojowa Wola i Zyzdrojowy Piecek. Te wszystkie miejscowości, które później powstały obecnie należą do urzędu parafaialnego w Nawiadach: Zgon, Ratajowa Wola, Zakręt, Zielony Lasek, Krutyński Piecek, Bobrówko, Świńskie Oko, Ukta, Rosocha i Krutyńska Karczma133. Także pytano – ilu kaznodzieji pracuje w parafii ? Odpwoedz brzmiała, że w parafii posługę duszpasterską sprawował tylko jeden ksiądz i diakon. Kaznodzieji na terenie parafii w tym czasie nie było. Także pytano o ilośc szkół wiejskich jest na terenie parafii? Ile miejscowości objętych jest tymi szkołami? Jak wysoka jest dziesięcina ? Co jest dawane jako dziesięcina dla księży i organisty ? Czy kaznodzieja daje dziesiecinę i czy sam ją otrzymuje ? Ile włók ziemi posiada służba – kaznodzieja i nauczyciel ? Czy pensja dla obydwojga jest wystarczająca, czy jest pokrywana z kasy królewskiej?

Do sprawozdania ks. proboszcz dołączył dokładną listą miejscowości należących do parafii. Spis wymienia 42 miejscowości: Nawiady (brak danych), Piecki (368 mieszkańców), Ostrów Pieckowski (17), Pieresławek (12), Mostek (5), Łętowo (9), Dłużec (201), Bieńki (15), Ganty (183), Machary (278), Gorzelnia (8), Prusinowo (175), Goleń (185), Wólka Prusinowska (30), Nowe Kiełbonki (43), Stare Kiełbonki (211), Zyzdrój (9), w tym miejscu brak nazwy miejscowości, Pokernen? (292), Łanwy Lasek (45), Uklanka (32), Kołowinek (69), Cierzpięta (289), Mojtyny (141), Babięta (178), Zyzdrojowa Wola (35), Zyzdrojowy Piecek (42), Krawno (33), Krutyń (114), Krutyński Piecek (23), Zielony Lasek (37), Ratajowa Wólka (18), Zakręt (16), Zgon (47), Ukta (348), Bobrówko (31), Kadzidłowo (18), Rosocha (62), Brejdyny (177), Szklarnia (68), Krzywy Róg ((24), Czaszkowo (69)134.

W parafii w 1815 r. istniały już szkoły w: Nawiadach, Pieckach, Brejdynach, Szklarni, Prusinowie, Czaszkowie, Dłużcu, Bieńkach i Gantach.

W 1817 r. proboszczem został ks. Jan Rutkowski (1817 – 1850), który z tej parafii pochodził. W czasie jego urzędowania, w 1818 r. dokonano nowego podziału administracyjnego. W rejencji królewieckiej i gąbińskiej, utworzono nowe powiaty. W miejsce dotychczasowego powiatu szestneńskiego powstał powiat mrągowski, który należał do rejencji gąbińskiej. W skład powiatu mrągowskiego weszły parafie: w Mrągowie, Sorkwitach, Rybnie, Nawiadach, Mikołajkach, Szymonce, Nakomiadach, Szestnie (w 1822 r. włączono parafię w Bożym) i Uktę powstałą w 1846 r135. wraz z nowym podziałem administracyjnym dokonano nowego podziału w obwodach kościelnych, na czele których stał archiprezbiter a w późniejszym czasie nazywano ten urząd superintendentem. Od tej pory niemal wszystkie powiaty pokrywały się z superintendenturami136.

W 1821 r. na terenie parafii liczba wiernych wynosiła 4573 osoby. W spisie miejscowości wymieniono 37 podając dokładną liczbę mieszkańców z podziałem na mężczyzn i kobiety.

  1. Świńskie Oko 19 mężczyzn (dalej m) i 23 kobiety (k);
  2. Nawiady 230 m i 280 k
  3. Czszkowo 98 m i 100 k
  4. Brejdyny 125 m. i 113 k
  5. Szklarnia 44 m. i 49 k
  6. Krzywy Róg 20 m. i 23 k
  7. Stare Kiełbonki 139 m. i 127 k
  8. Nowe Kiłbonki 19 m i 23 k
  9. Połom 14 m i 14 k
  10. Ławny Lasek 24 m i 20 k
  11. Cierzpięta 117 m i 124 k
  12. Kołowinek 25 m i 27 k
  13. Dobry Lasek 24 m i 23 k
  14. Mojtyny 70 m i 71 k
  15. Uklanka 16 m i 11 k
  16. Golanka 95 m i 106 k
  17. Piecki +Werder 188 m i 189 k
  18. Pieresławek 9 m i 8 k
  19. Małe Piecki 3 m i 2 k
  20. Ostrów Pieckowski 3 m i 4 k
  21. Prusinowo + Wólka 121 m i 113 k
  22. Bieńki 6 m i 6 k
  23. Ganty 104 m i 117 k
  24. Machary 135 m i 134 k
  25. Dłużec 138 m i 116 k
  26. Babięta, Krawno, Zyzdrojowa Wola i Zyzdrojowy Piecek 177 m i 179 k
  27. Krutyń 92 m i 103 k
  28. Choszczka 12 m i 14 k
  29. Rosocha 48 m i 48 k
  30. Krutynger
  31. Grauer
  32. K – razem 38 m i 48 k
  33. Zielony Lasek 12 m i 4 k
  34. Krutyński Piecek 25 m i 18 k
  35. Zakręt 16 m i 18 k
  36. Zgon 42 m i 38 k
  37. Bobrówko 18 m i 15 k

Razem 2266 m i 2307 k

Do tego należy jeszcze doliczyć mieszkańców Ukty 341osób. Po podsumowaniu parafia Nawiady w 1821 r. liczyła 4914 osób137. A dwa lata później liczba parafian wzrosła do 6007 osób. Najszybszy wzrost mieszkańców obserwujemy w Ukcie i Pieckach138.

6. Związki małżeńskie i konfirmacja

Małżeńskie związki zawierane były w 99% między wyznawcami Kościoła protestanckiego, jednak bywały i sytuacje małżeństw mieszanych. Bardzo rzadkie, ale bywały. Pomiędzy wyznawcami Kościoła protestanckiego a katolickiego. Taka sytuacja miała miejsce w 1814 r. Zapowiedzi przed ślubne głoszone były w obydwu parafiach. Zarówno jednej jak i drugiej strony. Ks. proboszcz parafii rzymskoaktolickiej z Piątnicy po wygłoszonych zapowiedziach odpisał, „Michael Kiyka z Czarnockich Buel urodzonego w Kościele Piątnickym Chrzczonego + zapowiedzy z Panno Lowiso Gromwalkowo: wzieły swoy początek N. II Adwentu, Owa według zwyczaiu Praw Rzymskich przez trzy Niedziely trzy marne były. Wiec z strony Okazyczela nic się, ku zatrzymaniu przed się wzięcia iego nie znajdnie czeia będąc przekonanym udzielam w Piątnicy 19-go X 1814 roku”139.

W 1818 r. w parafii nawiadzkiej zawarto 43 związki małżeńskie. Najczęściej młodzi pobierali się z sąsiednich miejscowości np. Adam Schlonky z Jerutek z Caroliną Gotlieba z Babięt. Także spora grupa związków małżeńskich zawierana była przez mieszkańców jednej miejscowości. I tak Jacob Hieydmon, ur. 12 czerwca 1792 r., mając 26 lat zamieszkały w Starych Kiełbonkach zawarł związek małżeński z Elizą Skal także se Starych Kiełbonek, ur. 22 września 1790 r., młoda wówczas miała 27 lat140. W 1839 r. w kościele parafialnym w Nawiadach zawarto 53 związki małżeńskie, dość spora grupa młodych pochodziła z parafii mrągowskiej, w roku 1841 zawarto 56 związków małżeńskich141.

Z późniejszych lat zachował się brulion zapowiedzi kościelnych parafii Nawiady z lat 1844 – 1846. Brulion składa się z dwóch części – polskiej i niemieckiej. Na stronie tytułowej otwierającej część niemiecką widnieje u góry liczba 1844 a pod spodem napis: „Deutsche Proclamationem”. Zapowiedzi Niemców jest zaledwie 16, część polska zawiera znacznie obszerniejszy materiał. Tylko w roku 1844 są zanotowano 84 zapowiedzi, w dwóch kolejnych latach po 81, razem w ciągu tych trzech lat ks. J. Rutkowski wygłosił z ambony kościelnej w Nawiadach 246 polskich zapowiedzi. Tekst stanowi mieszaninę liter łacińskich i niemieckiego gotyku. Oto jedno z zapowiedzi z roku 1844:

procl. III Obl. Chrzeszczanski ucziwi Młodzeniecz Jan Opławski z Pieczk; niegdys chrz.: ucziwego dobrze zawołanego Obiwatela Jedama Opławskiego z Sewong Nikolayskey Paraphii pozostał średni Syn rodzony. Jego posl. Jest chrz. Ucziwa dzieweczka i poślubiona Brutta Lotta Kalinowscanka z Pieczk: chrzeszczianskiego ucziwego Oyca domowego michała kalinuwskiego z pieczk naymłodsza mila rodzona Corka”.

Parafia była wówczas bardzo obszerna. Obejmowała Starą Uktę wraz z okolicznymi wioskami, na północy sięgała po Kołowinek, Pieresławek, należały do niej Piecki, Brejdyny, Dłużec, Ganty, Gajno, Machary. Na południu graniczyła z powiatem szczycieńskim. Z tego to obszaru przeważnie rekrutują się młodzi do zapowiedzi przedślubnych.

Zawierano związki małżeńskie przeważnie w obrębie własnej wsi. I tak:

  • żenił się Jan Jedamczyk z Krutyni z Minną Willanową także z Krutyni,
  • Fritz Pasternak z Kiełbonka z Reginą Grzywacz z Kiełbonka,
  • Jacub Pendzich z Nawiad z Lottą Zielenską „tuże” z Nawiad,
  • Michał Kruska i Katarzyna Podlesikowska oboje z Dłużca,
  • Ludwik Duda i Regina Schwiderowscanka oboje z Nowej Ukty, itp.

W kilku wypadkach znajdujemy tam także miejscowości z sąsiednich parafii np. Krawno, Grabowo, Bagienice, „Sensburskiej” parafii Polska Wieś, Gizewo, Wyszembork, „Sieseńskiej” parafii Sełwągi……

Zapowiedzi odnosiły zawsze swój pozytywny skutek. Po pierwsze, informowały innych o zmianie stanu cywilnego młodych których były głoszone zapowiedzi, po drugie inni byli zobowiązani o poin1-2.formowaniu ks. proboszcza jeśli wiedzieli o przeszkodach. Tak też było i wówczas. Niejaki Ludwik Szamek najmłodszy syn „dobrze zawołanego gospodarza gruntu ziemskiego” Ludwika Szamka z Dłużca. Ludwik Szamek dał na zapowiedzi i nosił się z zamiarem ożenku z Charlottą Fanelsówną „panną, córką Chrzescanskego ucziwego dobrze zawołanego Gospodarza Gruntu szlachetnego i szlachetnich Praw Szynkownych i Karczemnych” w Starym Kiełbonku. Szamek zwietrzył pieniądze i żywił z związku z tym określone nadzieje. Zareplikowała na to z żalem matka niedoszłej panny młodej, stara Fanelsa. Zwróciła się listem z dnia „27 Juliusa 1846 roku do ks. Rutkowskiego, adresowanym „her. Rutkowski – Aweyden”, pisząc, że „Szamek nie szuka żony tylko pieniędzy”. Dalej pisała, „upraszam Pana Ksiendza Pana Dobrodzieia naszego gdiz Pan na to jest od nayiasnieyszego Pana Króla i od Zwierzchnoscy na to postanowiony. Ja Szamkiem zadney ugody niechce gdis on powiedział co ia mam pieniendzy Pozicic aiemu dać”.

Do ślubu nie do szło, gdyż w dalszej częsci Brulionu spotyka się ponowną zapowiedz Ludwika Szamka z Dłużca, ale tym razem z Elisą Schiwkowną „z Polskey Wschi Sensborski paraphi”142.

Najliczniejsza grupa wśród młodzieńców to rolnicy. Tych ks. Rutkowski tytułuje: „ucziwy sławnie zawołany gospodarz” albo „dobrze zawołany Obiwatel”. Rzadziej występuje określenie „pan” – „Sławnie zasłuzony kirasjer pan Gottlieb Jeromin z Pieresławka najstarsi pan syn (…) pani wdowa Johanna Julianna Jerominowa z Pieresławka”. Natomiast nauczyciela z Ukty tytułuje: „ucziwy, sławnie zawołany nauczyciel szkolny”. W odniesieniu do rzemieślników posługuje się takimi sformułowaniami: „sławnie zawołany majster werku Kowalskiego” lub „ dobrze zawołany majster sławnego werku młynarskiego”143.

Jak widać ksiądz wśród swoich parafian w życiu społecznym, religijnym i moralnym cieszył się dużym autorytetem. Miał z wiernymi stały kontakt, towarzyszył im w codziennym życiu, udzielał sakramentów, głosił Słowo Boże, upominał czy też interweniował wtedy gdy była taka potrzeba. Był z nimi na dobre i złe chwile.

W 1836 r. sakramentalny związek małżeński w kościele parafialnym w Nawiadach zawarło 56 par, w 1837 r. – 57, w 1837 r. – 37 par144, w 1839 r. – 78, 1840 – 56 a w 1841 r. 70 par145.

Wielkim świętem dla całej parafii była konfirmacja młodzieży146. W roku 1839 do konfirmacji przystąpiło 158 osób, w 1840 – 174 a w 1841 r. 133 osób147. W 1842 r. do konfirmacji przystąpiło z całej parafii 235 osób. Młodzież przygotowywała się w czasie zajęć szkolnych. Przygotowanie kończyło się egzaminem. Tak przedstawiała się liczba młodzieży przystępująca do konfirmacji w tym roku z poszczególnych szkół: Nawiady – 24, Dłużec – 15, Krutyń – 20, Prusinowo 10, Rosocha – 8, Czszkowo – 10, Piecki – 12, Babięta – 15, Golanka – 12, Ganty – 12, Machary – 10, Cierzpieta 10, Zgon – 11, Stare Kiełbonki – 12, Dobry Lasek – 6, Mojtyny – 6, Brejdyny – 10, Czaszkowo – 10 i Ukta – 20148.

W roku 1844 do konfirmacji przystąpiło ogółem w parafii Nawiady 236 osób149.

Lata 1844 – 1846 dla mieszkańców parafii nawiadzkiej nie były okresem sprzyjającym. Przez cały rok 1844, począwszy od wiosny do późnej jesieni, lał nieprzerwanie taki deszcz, że wszystkie zasiewy łącznie z ziemniakami doszczętnie wygniły. Jesienią nie było co zbierać. Do chat zakradła się katastrofalna klęska głodu, nierzadki gość w tych stronach. Ludzie umierali z głodu. Zdesperowana ludność na wiadomość o tym, ze będzie przejeżdżał król pruski Fryderyk Wilhelm IV (1840 – 1861) z Mrągowa do Giżycka, zebrała się przy drodze koło Użeranek. Zebrało się około 10 tys. osób. Na widok króla zebrany tłum zaczął wołać: „Chleba ! Chleba! Chleba!

Mimo tak trudnej sytuacji materialnej, szerzącej się biedy ks. proboszcz podjął się remontu kościoła. Od czasów odbudowy po pożarze w 1764 r. minęło już sporo czasu. Przez rejon ten przetoczyły się wojska napoleońskie, które nie szczędziły mijanych miejscowości ani budynków sakralnych. W sprawozdaniu, które sporządził architekt Adam Jordan do rejencji w Gumbinie 29 listopada 1843 r. pisał, że kościół jest w opłakanym stanie. Okna są zniszczone, brakuje wielu szyb. Konieczny jest remont by ratować to co jeszcze jest. W takim kościele trudno jest się modlić, a tym bardziej sprawować nabożeństwa, gdzie dach przecieka a wiatr szaleje wewnątrz. Konieczny jest remont dachu, ścian, należy uzupełnić okna. Do prac remontowych potrzebne będą każde ręce150. Tak kończył swoje sprawozdanie o kościele nawiadzkim architekt Jordan. Całość prac remontowych oszacowano na 86 talarów 26 groszy151. Prace remontowe wykonano w 1845 r., kościół nabrał nowego blasku i piękna.

Jednak konsystorz kościoła ewangelickiego szukał przez cały czas oszczędności finansowych. W 1844 r. superintendent pisał do ks. J. Rutkowskiego, że diakon w Nawiadach jest zbędny. Niebawem powstała nowa parafia w Ukcie, teren oddziaływania duszpasterskiego znacznie się zmniejszył a także liczba wiernych. Nie ma potrzeby by był utrzymywany diakon ( kaznodzieja)152. Tak też się stało, niebawem parafia została pozbawiona kaznodziei153. Ostatnim kaznodzieją, który niósł posługę służebną w parafii nawiadzkiej był Carl Adolf Schrage154.

Na terenie Nawiad od początku XIX w. działał Nawiadzki Związek Rybacki, na czele którego stał każdorazowy dzwonnik. W połowie XIX wieku związek tworzyło czterech mieszkańców Nawiad, którzy dbali o właściwą gospodarkę rybacką na jeziorze nawiadzkim155. W 1846 r. sporządzono nowa umowę Związku, w której prawo do łowienia ryb otrzymali: Michael Dudda, 30 letni mieszkaniec Nawiad, Johann Bieber, 63-letni mieszkaniec Nawiad ( od 25 lat należy do Związku Rybackiego), Paul Gusertz z Golanki – 53 letni, Friedrich Bruderek z Mojtyn a także Michael Gutowski 53 letni mieszkaniec Nowego Kiełbonka156. Także do Związku należeli inni rybacy z sąsiednich miejscowości. Poza troską o właściwe odławianie ryb, Związek troszczył się także o właściwe funkcjonowanie kanałów miedzy jeziorami, śluz, poziom wód. Pod koniec XIX w. członkowie tego Związku, byli inicjatorami obniżenia poziomu wody w jeziorze nawiadzkim o 60 cm celem poszerzenia gruntów rolnych i osuszenia mokradeł wokół jeziora mojtyńskiego, nawiadzkiego i kiełbondziego.

7. Pierwszy podział parafii – parafia w Ukcie

Największym problemem ks. Jana Rutkowskiego byli nowi osadnicy, którzy przybyli z Rosji w okolice Ukty. Problem z czasem dla ks. J. Rutkowskiego rozwiązał się sam. Konsystorz Kościoła ewangelickiego podjął próbę reorganizacji mazurskich parafii w latach 1843 – 1846. Była to odpowiedz na rozporządzenie królewskie z 1842 r., które zalecało taką rozbudowę sieci parafialnej, aby na jednego duchownego przypadało nie więcej niż pięć tysięcy wiernych. Reorganizacja ta także dotknęła parafie Nawiady, projektowano utworzenie nowej jednostki duszpasterskiej w Ukcie. Z parafii Nawiady wyłączając miejscowości na północ od jeziora Mokrego, z parafii Mikołajki południowo-zachodnie tereny i trzy miejscowości z parafii Pisz. W związku z utworzeniem nowej parafii podjęto decyzje likwidacji urzędu diakona w pomniejszonych Nawiadach i przeniesienie jego uposażenia na nowe stanowisko duszpasterskie w Ukcie. Organizację parafii motywowano bliskością nowych osadników z Rosji – filiponów. Ostatecznie w 1864 r. podjęto decyzje o utworzeniu nowej parafii157. Kościół w Ukcie wybudowano w 1866 r., a liczba wiernych w II poł. XIX wieku w nowo utworzonej parafii wynosiła 5378 osób158.

Nowy podział, który nastąpił był konieczny. Gdyż ponad pięćdziesiąt miejscowości należało do parafii Nawiady. A mianowicie: Babięta, Bieńki, Brejdyny, Bobrówko, Cierzpięta, Dobry Lasek, Czaszkowo, Jeleń, Choszczka, Bystrz, Świńskie Oko, Zielony Lasek, Ganty, Szklarnia, Gajno, Gałkowo, Goleń, Rosocha, Nawiady, Nowe Kiełbonki, Stare Kiełbonki, Kołowin, Krutyń, Krutyński Piecek, Krzywy Róg, Koczek, Ławny Lasek, Dłużec, Łętowo, Machary, Machary Nowe, Młyniska, Mojtyny, Ostrów, Piecki, Ostrów Pieckowski, Prusinowo, Wólka Prusinowska, Pieresławek, Połom, Wola Ratajowa, Nowy Zyzdrój, Zyzdrojowa Wola, Zgon, Uklanka, Nowa Ukta, Stara Ukta, Wypad, Wilczyska, Zdrojewo, Zakręt159.

Kilka miejscowości dołączono w 1850 r. do parafii w Mrągowie i Spychowie. Jednak nadal parafia nawiadzka pozostawała rozległa terytorialnie. Mimo zmniejszenia się parafii ks. J. Rutkowski nadal miał dużo zajęć duszpasterskich. Tak wiele pracy wymagało od proboszcza dużego zaangażowania. By sprostać wszystkim wymogom duszpasterskim w 1838 r. do pomocy skierowany został wikariusz160. Po trudnej i wyczerpującej pracy w 1850 r. przeszedł na emeryturę. Po nim proboszczem w Nawiadach został jego syn ks. Henryk Rutkowski (1850 – 1883)161, który już wcześniej przybył do Nawiad, 29 kwietnia 1846 r., by pomagać w pracy duszpasterskiej własnemu ojcu. Był to czas aktywnej działalności duszpasterskiej nowego księdza. Poza pracą duszpasterską podjął się wielu remontów świątyni. Także w tym okresie na terenie parafii budowano sporo nowych budynków szkolnych, które nadzorował ks. Rutkowski. Należy tu przyznać, że były to jedne z najlepszych lat dla parafii nawiadzkiej w jej dość długim okresie. Zarówno ks. Jan i Henryk nie szczędzili swoich sił i zdolności w służbie parafianom. W latach sześćdziesiątych XIX w. dokonano przebudowy wnętrza kościoła. Podniesiono sufit o ponad 3 metry, by można było wbudować balkony dookoła ścian wewnętrznych. Wbudowano balkony, dzięki czemu ta tak duża parafia mogła powiększyć liczbę miejsc siedzących o około 150. Zmieniono układ ławek w kościele. Także zabezpieczono fundamenty kościoła przed niszczeniem162.

Ks. H. Rutkowski przeszedł na emeryturę w 1883 r. Zmarł 15 stycznia (rok nieznany), został pochowany w grobowcu rodzinnym na cmentarzu Kołowin. Następcą został ks. Karol Gettkant (1884 – 1906). Był to „Boży człowiek” a jednocześnie bardzo skromny – tak go wspominali parafianie. Kiedy obejmował urząd proboszczowski w Nawiadach, wielu parafian udekorowało kościół witając go serdecznie. Kiedy dojrzał dekoracje powitalne bardzo się tym zmartwił, mając żal, że nie mu się ta cześć należy, ale samemu Bogu163. W trakcie pobytu w parafii doszło do konfliktu między ks. Giettkantem a radą parafialną, do tego stopnia, że odmówił z nią współpracy i przestał ja zwoływać. Wieść o tym dość szybko rozeszła się po innych parafiach. Konsystorz zagroził usunięciem księdza z urzędu jeśli sytuacja się nie wyjaśni. Przyczyną konfliktu były osobiste nieporozumienia ks. proboszcza z członkami rady, a zarazem dzierżawą ziemi parafialnej Danielowi. Prawdopodobnie sam Ks. Giettkant zachowywał się arogancko, nieprzyjemnie i nietaktownie. Konsystorz przypuszczał, że także jego następca będzie miał problem z radą. A „kością” niezgody była ziemia parafialna. Warto dodać, ze rada parafialna w nawiadach składała się z „małych właścicieli, którzy nie odznaczali się szczerym charakterem”. Do tego stopnia, ze chcieli wizytować proboszcza, a jeśli im się nie podporządkuje to „utrudnią mu życie pod każdym względem”164.

W 1902 r. do kościoła w Nawiadach należało nadal sporo miejscowości. Liczba wiernych wynosiła 7008 osób. Według ukazu Fryderyka Wilhelma IV z 1842 r. na jednego duchownego miało przypadać nie więcej jak pięć tysięcy wiernych165. A w parafii nawiadzkiej liczba ta przekraczała zaplanowaną ilość wiernych dosyć sporo.

W 1901 r. z parafii wyodrębniono okręg duszpasterski w Dłużcu, jednak nie na długo. Ustanowiono go obawiając się ruchów sekciarskich i gromadkarskich, a takie pojawiały się w tym rejonie. Przydzielono mu sześć miejscowości. Jednak najprawdopodobniej już w 1906 r. przestał istnieć. Trudno jest określić czy duchowny mieszkał w Dłużcu czy u proboszcza w Nawiadach. Także nie wybudowano w Dłużcu kaplicy. Jednak poczyniono w tym względzie spore nakłady. Przygotowano już plany pod budowę, a także był znacznie wcześniej zakupiony plac pod budowę. Wykonano nawet już rysunki, jak miałaby wyglądać kaplica.

Jednak środki finansowe konsystorz ewangelicki przeznaczył na otwarcie kaplicy w Pieckach. Najprawdopodobniej powodem budowy nowej świątyni w Pieckach a nie w Dłużcu było dość szybkie rozwijanie się miejscowości. Powodem rozwoju wsi była kolej, która połączyła Czerwonkę – Mrągowo – Ruciane w 1898 r166.

Duchownego z czasem przeniesiono do Piecek, zamieszkał tam w 1906 r, ale nie zorganizowano tam jeszcze w tym czasie samodzielnego okręgu duszpasterskiego. Należało jeszcze z tym pomysłem poczekać kilkadziesiąt lat167. Do Dłużca raz na miesiąc przyjeżdżał ksiądz i odprawiał nabożeństwa w szkole. Organista był nauczyciel Samusch i po nim przed 1945 r. Koslowski168.

W latach 1906 – 1934 proboszczem w Nawiadach był ks. Gustaw Will. Za czasów jego urzędowania dokonało się wiele różnych zmian w wystroju kościoła. XVII barokowy ołtarz doczekał się renowacji i powrotu na właściwe swoje miejsce w kościele. Przez wiele lat ambona była umieszczona po lewej stronie ołtarza na cokole. Ołtarz był bardzo prosty bez żadnej nadbudowy. Barokowa część ołtarza była poza prezbiterium.

Ks. Will podjął decyzję w 1911 r. o renowacji barokowej części ołtarza. Po odnowieniu ołtarza w 1912 r. barokowa część została umieszczona w prezbiterium. Ambona nadal pozostawała po lewej stronie ołtarza.

Także dokonano wymiany w kościele wielu okien i drzwi. Odrestaurowano po obu stronach znajdujące się empory. Ks. G. Will dbał o to by nic nie zostało zmarnowane. Wymontowane okna i drzwi zostały sprzedane i uzyskane środki materialne przeznaczono na prace remontowe w kościele. Na oświadczeniu z dnia 17 czerwca 1913 r. tak pisał:

14 starych okien kościelnych – 3 M

2 stare drzwi – 1 M

A na piśmie zrobił taką adnotację: „Materiały kosztowały nas nie dużo. Także główna część drzwi została wykorzystana do renowacji”. Po odnowieniu ołtarza, ozdobiono obie strony ołtarza. W dwa okna romańskie zostały wstawione witraże169. Przedstawiają dwie sceny ewangeliczne: modlitwa Pana Jezusa w Ogrójcu i Zmartwychwstanie Chrystusa.

Dokonano zabezpieczenia wszystkich elementów drewnianych wewnątrz kościoła i pomalowano kościół w środku. Elementy chóru i belek dźwigających chór i podtrzymujących empory pomalowano na szaro, biało i brunatno. Portal świątyni i boczne okna były wybudowane w stylu gotyckim a okna od strony wschodniej i zachodniej mają styl romański. W kościele znajdują się ozdobne ławki, a na wysokości ołtarza umieszczone są po obu stronach po dwa rzędy ławek wzdłuż ścian bocznych, gdzie dzieci w czasie konfirmacji miały swoje miejsca. Na przedzie ławek, tak jak i na froncie chóru były namalowane krótkie cytaty z Biblii170.

W przedsionku kościoła wmurowana jest na ścianie pamiątkowa tablica na której umieszczone są imiona i nazwiska mieszkańców parafii, którzy zginęli w czasie działań wojennych w latach 1914 – 1918 na różnych frontach I wojny światowej. Z parafii nawiadzkiej w czasie działań wojennych zginęło 188 żołnierzy. Mieszkańcy Niemiec, władze państwowe jak i kościelne przywiązywały dużą wagę do tego by bohaterów otoczyć należytą pamięcia i modlitwą. Poza tym przed kościołem ustawiono potężny głaz, który jest upamiętnieniem ich krwawej ofiary.

Polegli w czasie działań I wojny śwaitowej

z parafii Nawiady.

Lp.Imię i nazwisko gospodarza domuLiczba mężczyznLiczba kobietLata od 1 do 100Liczba członków rodziny
1-1414-6060-100
1.Langdan Heinrich5748
12
2.M. Schlonsky5546
10
3.Gottlieb Piotrowsky3342
6
4.Johann Sitka2323
5
5.Johann Pokora3425
7
6.Schulz Puzyda3544
8
7.Johann Mendrzycky2323
5
8.Michael Panka3737
10
9.W.J. Pokora3342
6
10.Pokora535218
11.Andreas Pokora2433
6
12.Johann Piontek4343
7
13.Mich. Kryek23
5
5
14.Jakob Durny5664111
15.Christ. Bensch3654
9
16.Friedrich Mucha3342
6
17.Sch. Dasko3333
6
18.W. Waskowitz3324
6
19.Michael Skibba6354
9
20.Adam Kukla4444
8
21.Samuel Barbula3535
8
22.Chorst Przygoda5142
6
23.Jacob Rattay3223
5
24.Michael Faber2332
5
25.Jacob Skibba1212
3
26.Christ. Ornowski3342
6
27.Michael Jeglewsky3122
4
28.Michael Kiyett3122
4
29.Johann Lietek2222
4
30.Friedrich Mendrzyk3223
5
31.Johann Marmula2222
4
32.Johann Wongor2433
6
33.Gottlieb Korzik3452
7
34.Gottlieb Zdreska2433
6
35.Michael Lehman1322
4
36.Sch. Skiba3223
5
37.Jacob Galmeister2314
5
38.Fritz Schwarz2212
4
39.Adam Ornowski2222
4
40.Adam Jankowsy2323
5
41.M. Gracsch4242
6
42.Johann Porck3122
4
43.Sch. Sakowsky3543
8
44.Georg Schattay4417
8
45.Johann Stach33
6
6
46.Johann Olsiewsky2323
5
47.Friedrich Sarnosky3223
5
48.Johann Baranowski3342
6
49.Christ. Bedcher2112
3
50.Sch. Kostrzewa2213
4
51.Jacob Zgriz3333
6
52.Jacob Leik1212
3
53.Witt Goliat3443
7
54.Gottlieb Lawitzky3553
8
55.Mart Goliat1634
7
56.Johann Bedcher4224
6
57.Johann Chrzczon2424
6
58.Friedrich Schatta2112
3
59.Gottlieb Pokora2442
6
60.Jacob Johann Cychy1212
3
61.Sch. Ollech3562
8
62.Mark Carniecky2213
4
63.Michael Kutriba1322
4
64.Christ. Ralisch1322
4
65.Samuel Zÿmerman3342
6
66.Michael Jaworsky2213
4
67.Michael Wrobce11
2
2
68.Gottlieb Pokora2222
4
69.Jacob Salcz31
4
4
70.Sam. Lehman3122
4
71.Christ. Piotek2112
3
72.Michael Zgriz2112
3

Liczebność rodzin w przeważającej liczbie na początku XIX w. jak ilustruje tabela nr…. była kilkuosobowa. Tylko cztery rodziny na 72 były kilkunastoosobowe. Mężczyzn mieszkało 71 a kobiet 81. dzieci do czternastego roku życia 64 a powyżej 87 osób. Powyżej 90 lat mieszkały tylko dwie osoby. Liczba mieszkańców Babięt, Krawana, Zyzdrojowej Woli i Piecka w 1826 r. wynosiła 343 osoby.

W 1939 r. Babięta liczyły 342 mieszkańców. Miejscowość należała do parafii Nawiady. Na początku XX w. proboszcz z Nawiad ks. Bruno Heinz planował wybudowanie kaplicy, jednak plany nie doszły do skutku.

Do Babięt jako sołectwa należy także Krawno. Początek wsi sięga około 1780 r., przeznaczonych dla pięciu chałupników na prawie dziedziczenia, lecz zapisu dokonano dopiero w 1787 r. W 1838 r. było tam 13 dymów i 84 mieszkańców. Do 1945 r. Krawno stanowiło odrębną gminę administracyjną. W 1938 r. liczyło 83 mieszkańców625.

Mieszkańcy Babięt

według spisu ludnościowego z 17 maja 1939 r.626

Część II. Lata po II wojnie światowej

Rozdział I. Kościół ewangelicko-augsburski po 1945 r.

  1. Charakterystyka ogólna okresu powojennego

Rok 1945 zmienił oblicze Prus Wschodnich a zarazem diecezji warmińskiej pod wieloma względami. Jednak proces przemian rozpoczął się już w 1944 r. Na ten obszar napływała ludność cywilna z bombardowanych ośrodków miejskich na zachodzie Niemiec. W wyniku rozpoczętej ofensywy radzieckiej 22 czerwca 1944 r., linia frontu zatrzymała się przy granicy północnej Prus Wschodnich. Ucieczka ludności cywilnej z tego obszaru na początku 1945 r. doprowadziła do wielkich strat wśród mieszkańców tego regionu. Akcja wysiedlania ludności niemieckiej w Prusach Wschodnich rozpoczęła się w kwietniu 1945 r. Wraz z zakończeniem II wojny światowej zmieniła się na tym obszarze sytuacja polityczna, wyznaniowa, narodowościowa i obszarowa. Prusy Wschodnie podzielono na dwie części, północna przypadła Związkowi Radzieckiemu, a południowa Polsce. Weryfikacja ludności doprowadziła do wyjazdów na zachód dość sporych grup Mazurów i Warmiaków. Pozostawać mogli tylko autochtoni, posługujący się językiem polskim i ci którzy akceptowali nowy porządek polityczny. Opuszczone ziemie były zasiedlane osadnikami polskimi. Wiosną i latem przybywali mieszkańcy zburzonej Warszawy. Pod koniec maja przyjechali pierwsi przesiedleńcy z Wileńszczyzny. W lipcu 1945 r. na teren Mazur przybyła duża grupa z kresów licząca 36 971 osób, z Polski centralnej 74 120 a ludności rodzimej pozostało 40 412 osób884.

Na Mazury przybywała masowo ludność z różnych stron Polski. Zetkniecie się różnych grup ludności doprowadziło do zderzenia kultur i konfliktów. Upływające miesiące i lata doprowadziły do rozpadu i dezintegracji społeczności mazurskiej. Ludzie przybywający na te tereny posiadali różne doświadczenia kulturowe oraz różne poczucie świadomości narodowej oraz inne wyznania. Pierwszy Pełnomocnik Rządu Rzeczypospolitej Polskiej Jakub Prawin w czerwcu 1945 r. wydał tajną instrukcje, w której zobowiązywał starostów do wysiedlania ludność niemiecką z miast do majątków państwowych. W tym samym czasie rozpoczęto akcje wysiedlania do Niemiec ludność autochtoniczną. W ramach tej akcji przesiedlono 93,5% ludności niemieckiej, czyli łącznie do 1950 r. teren ten opuściło 72 000 Niemców. W miejsce ludności niemieckiej przybywali Polacy z Mazowsza, Wielkopolski, Małopolski, Pomorza i Wileńszczyzny885.

W latach powojennych ludność mieszkająca na Mazurach posiadała poczucie tymczasowości, zarówno to poczucie towarzyszyło ludności napływowej jak i rodzimej. Początek lat pięćdziesiątych przyniósł zmianę tych nastawień. Od marca 1950 r. do końca 1951 roku trwała akcja łączenia rodzin, na którą władze polskie wyraziły zgodę. Akcja ta objęła osoby narodowości niemieckiej i była koordynowana przez władze brytyjskie i Niemiecki Czerwony Krzyż. W tym czasie Polskę opuściło około 44 000 osób886.

W latach pięćdziesiątych i sześćdziesiątych miał miejsce masowy charakter wyjazdów ludności mazurskiej do Niemiec Zachodnich. Masowe wyjazdy dziesiątkowały mazurskie parafie ewangelickie, co powodowało zagrożenie egzystencji wielu parafii. Migracja wyznawców Kościoła ewangelickiego postawiła pod znakiem zapytania przyszłość tej wspólnoty wyznaniowej na Mazurach. W roku 1961 Kościół ten w ciągu ostatnich sześciu lat utracił połowę swoich wyznawców na skutek wyjazdu ludności do Niemiec w ramach „akcji łączenia rodzin”. Największe skupiska ewangelików znajdowały się na terenie powiatów: mrągowskiego, kętrzyńskiego, giżyckiego i węgorzewskiego oraz ostródzkiego, nidzickiego, szczycieńskiego i piskiego887.

Kościół ewangelicko-augsburski pod koniec 1974 r. liczył 6418 wyznawców, w połowie lat osiemdziesiątych 3232 wiernych, natomiast w 1991 r. 4499 osób. wraz ze zmniejszaniem się liczby wyznawców Kościoła ewangelickiego wzrastała liczba wiernych Kościoła rzymsko-katolickiego. W ciągu pięćdziesięciu lat na terenie Warmii i Mazur nastąpiło całkowite odwrócenie proporcji w stosunkach wyznaniowych. To przyczyniło się do opuszczenia wielu świątyń ewangelickich i starań diecezji warmińskiej o te obiekty sakralne888.

2. Władze zwierzchnie Kościoła ewangelicko-augsburskiego

Po zakończeniu działań wojennych sytuacja wyznaniowa w południowej części Prus Wschodnich uległa znaczącej zmianie. Od reformacji do 1945 r. przeważali wyznawcy Kościoła protestanckiego. Zamieszkiwali przede wszystkim Mazury i Powiśle, Warmię zamieszkiwali katolicy. Działania wojenne w 1945 r. w byłych Prusach Wschodnich spowodowały znaczące zmiany. Przybywająca ludność w większości była wyznania rzymskokatolickiego. Zasiedlała opuszczone gospodarstwa a także zajmowała ewangelickie kościoły, w których księża rzymskokatoliccy sprawowali msze św.

Południowa część Prus Wschodnich została włączona w struktury państwowości polskiej. By stosunki wyznaniowe normalizować w granicach nowych granic, Ministerstwo Administracji Publicznej, Departament V Wyznaniowy wystosował Komunikat w sprawie stosunku obywateli polskich wyznania ewangelickiego na zjazd Wojewodów, który odbył się 27 maja 1945 r. W komunikacie nakreślono krótką charakterystykę wyznań ewangelickich przed wojną w Polsce. Podano, że do wyznań ewangelickich należało około miliona obywateli, którzy skupiali się w siedmiu kościołach ewangelickich. A mianowicie, w Kościele ewangelicko-augsburskim w Rzeczypospolitej Polskiej, w Kościele ewangelicko-reformowanym, w Wileńskim Kościele ewangelicko-reformowanym, w Ewangelickim Kościele Unijnym w Polsce, w Ewangelickim Kościele Unijnym na Górnym Śląsku, w Kościele Ewangelicko-Luterskim w Polsce Zachodniej i w Kościele Ewangelicko-Augsburskiego i Helewckiego Wyznania. Ponadto w Komunikacie zaznaczono, że Kościoły protestanckie na Górnym Śląsku miały charakter narodowościowy niemiecki i były dość wrogo ustosunkowane do narodu polskiego, natomiast Kościół ewangelicko-augsburski, największy liczebnie w Polsce, miał charakter wyznania które godnie broniło sprawy polskiej na czele jej zwierzchnikiem bp Burschem, który przepłacił życiem w hitlerowskich obozach koncentracyjnych.

Do wiadomości Wojewodów podano, by ci którzy wpisali się piękną kartą w obronie polskości byli pod szczególną opieką państwa polskiego i posiadali swobodę wszelkich praktyk religijnych. Podano do wiadomości Wojewodów, że Ministerstwo Administracji Publicznej wydało 9 marca 1945 r. Okólnik do Wojewodów w którym napisano, że „Kościół ewangelicko-augsburski jest wyznaniem prawnie uznanym, (…) a jego jednostki organizacyjne posiadają pełną osobowość prawną i należy im umożliwić natychmiastowe objęcie majątku ruchomego i nieruchomego, stanowiącego własność tego Kościoła”. W Komunikacie podano także, że postanowienia tego Ogólnika nie wszędzie są respektowane. W części społeczeństwa istnieje przekonanie, że ewangelik to Niemiec, co jest bardzo krzywdzące i wprowadza nietolerancję religijną i ferment wyznaniowy889.

Po odbytym spotkaniu w Warszawie Pełnomocnik Rządu RP na Okręg Mazurski Prawin 7 czerwca 1945 r. wystosował Okólnik do prezydentów miast, starostów i burmistrzów Okręgu Mazurskiego W piśmie podał do wiadomości, że z dniem 7 czerwca podjął na nowo pracę na obszarze Okręgu Mazurskiego Kościół ewangelicki, który przejmuje całe mienie pozostawione po byłym Kościele ewangelicko-unijnym, Staroluterskim i innych denominacji ewangelickich. W piśmie do Konsystorza Polskiego Kościoła Ewangelickiego w Warszawie pisał, „Powołuje Polski Kościół Ewangelicki RP do podjęcia na nowo pracy na terenie Okręgu Mazurskiego, t.j. do organizowania polskich parafii ewangelickich oraz życia kościelnego i społecznego. W tym celu w dniu dzisiejszym ustanawiam w Okręgu Mazurskim administracje tegoż Kościoła na Okręg Mazurski z siedzibą w Olsztynie i przekazuje jej całe mienie b. kościoła Unijnego, Staroluterskiego oraz innych denominacji ewangelickich na obszarze Okręgu Mazurskiego. Administrację tę sprawuje każdorazowo pełnomocnik tego Kościoła, obecnie ks. Ewald Lodwich-Lewda”890.

Ponadto w Okólniku Pełnomocnik Rządu RP nakazał przekazanie majątku po byłych Kościołach ewangelickich i udzielenie wszelkiej pomocy duchownym tegoż Kościoła w organizacji struktur parafialnych w obrębie Okręgu Mazurskiego891.

Konsystorz Polskiego Kościoła ewangelicko-augsburskiegow R. P. zebrany na sesji 26 lipca 1945 r. przyjął uchwałę, by całe mienie byłego Kościoła ewangelicko-unijnego, Staroluterskiego oraz innych denominacji ewangelickich na obszarze Okręgu Mazurskiego przejąć na własność. O fakcie tym poinformowano pastora Ewalda Lodwicha-Ledwy, pełnomocnika Konsystorza Polskiego Kościoła ewangelicko-augsburskiego na Okręg Mazurski pismem z dnia 14 sierpnia 1945 r892. Podobne pismo otrzymał także Pełnomocnik Rządu RP na Okręg Mazurski Prawin, który 28 sierpnia 1945 r. skierował pismo do Rady Kościoła Ewangelickiego Okręgu Mazurskiego, pisząc, że władze państwowe uznały Radę Kościoła Ewangelickiego za reprezentanta interesów Kościoła unijnego. Ponadto dodał, że „Urząd Pełnomocnika Rządu RP chciałby widzieć w możliwie najkrótszym czasie rozpoczęcie prac duszpasterskich i repolonizacyjnych wśród miejscowych Polaków”893.

W Olsztynie 13 sierpnia 1945 r. odbyło się spotkanie miejscowych Polaków ewangelików, w czasie którego została wybrana Rada Kościoła Ewangelickiego na Okręg Mazurski. W skład Rady wchodzili: przewodniczący pastor Jan Szczech, ponadto B. Labuś, F. Leyk Różyński, G. Leyding-Mielecki, S. Łopatowski, H. Skrupski i B. Wilamowski. Rada została powołana w celu prowadzenia tymczasowych agend byłego Kościoła ewangelicko-unijnego na terenie Okręgu Mazurskiego. Kolejnym zadaniem jakie sobie postawiła, to zorganizowanie życia religijnego a z czasem nawiązanie łączności z bratnimi Kościołami ewangelickimi w Polsce, celem połączenia Kościoła ewangelickiego Okręgu Mazurskiego z Kościołem w kraju, który był doskonale zorganizowany i posiadał środki w celu ożywienia życia religijnego. Także Rada Kościoła ewangelickiego na Okręg Mazurski podjęła się przejęcia majątków ruchomych i nieruchomych po byłym Kościele ewangelicko-unijnym w Okręgu Mazurskim (kościoły, plebanie, domy zborowe, zakłady, ziemię, cmentarze) do czasu połączenia się z Kościołem krajowym894. Rada została uznana przez Pełnomocnika Rządu RP na Okręg Mazurski za reprezentanta interesów Kościoła ewangelicko-unijnego, do czasu połączenia się z Kościołem krajowym895.

Wojewoda Mazurski Z. Robel, w połowie skierował pismo do Ministerstwa Ziem Odzyskanych w Warszawie, w którym nakreślił działalność Rady Kościoła Ewangelickiego w Okręgu Mazurskim. Przede wszystkim wskazał na trudności jaki napotykają władze wojewódzkie w pracy z Przewodniczącym Rady. Na największy problem jaki pojawił się w tym czasie to brak dialogu z Radą w związku z uregulowaniem spraw świątyń, tak między wyznaniem rzymskokatolickim, ewangelicko-augsburskim i metodystycznym . Brak zaangażowania rady na tej płaszczyźnie komplikowało rozwiązanie palących problemów wyznaniowych w województwie. Wojewoda zasugerował Ministrowi, by cofnął prawne uznanie Rady Kościoła Ewangelickiego jako reprezentanta interesów kościoła unijnego w Okręgu Mazurskim.

Mimo deklaracji jakie zostały zawarte w piśmie do Pełnomocnika Rządu RP na Okręg Mazurski przez Radę Kościoła ewangelickiego, Ministerstwo Ziem Odzyskanych na wniosek Wojewody Mazurskiego Z. Robela, 5 kwietnia 1946 r. w piśmie nakreśliło obawę, że na Mazurach istnieje groźba powstania odrębnego Kościoła. Minister pisał, że „utworzenie Rady, dążącej do powstania odrębnej organizacji kościelnej jest wynikiem nie potrzeb miejscowej ludności ewangelickiej, a tylko wynikiem wybujałego indywidualizmu miejscowych działaczy ewangelickich, którzy nie chcą podporządkować się władzom Kościoła ewangelicko-augsburskiego w RP”. Minister jako argument podał, że pomimo zapewnień Rady o połączeniu Kościoła ewangelickiego w Okręgu Mazurskim z kościołem w kraju nic do tej pory nie uczyniono. Zaproponował by rozwiązano Radę a jurysdykcję nad ewangelikami na tym terenie objął Konsystorz Kościoła ewangelicko-augsburskiego w RP896.

Przewodniczący Rady wraz z członkami zaprotestował stanowczo, przeciwko rozwiązaniu Rady przed czasem. Zaznaczył, że podjęte prace przez Rade powinny być zakończone, a po ukończeniu prac poinformuje władze państwowe. Kończąc swe pismo, przewodniczący Jan Szczech zwrócił uwagę, na następstwa jakie mogły by mieć miejsce, a Rada nie mogłaby „brać na siebie wielkiej odpowiedzialności za następstwa takiego kroku”897.

By nie doszło do podziału w Kościele ewangelickim na Mazurach, władze Kościoła zwołały w najbliższym miesiącu Zebranie Senioralne diecezji mazurskiej celem wyboru nowych władz kościelnych diecezji. Zebranie odbyło się 12 czerwca 1946 r. w Olsztynie pod przewodnictwem ks. Waldemara Lucera, delegowanego przez Konsystorz Polskiego Kościoła ewangelicko-augsburskiego w RP. W zebraniu udział brali wszyscy pastorzy oraz delegaci świeccy z poszczególnych parafii diecezji mazurskiej. Na zebraniu wybrano ks. seniora czyli superintendenta oraz władze wydziału senioralnego diecezji mazurskiej ( w myśl § 49 i 52 Zasad. Prawa Wewn. Kościoła Ewang.-Augsb. w RP). Poza wyborem władz diecezjalnych na Zebraniu senioralnym podjęto rezolucję w której pisano, „zebrani przedstawiciele parafii ewangelickich województwa mazurskiego stwierdzają z przykrością, że państwowe organa wykonawcze nie wykonują zarządzeń i okólników władz wyższych. Mazurzy są szykanowani i prześladowani. Zmusza się ich do powtórnego deklarowania się. Nie zwraca się majątku, a przeciwnie reszty dobytku, jaki jeszcze posiadają, pozbawia się ich w niegodny sposób”. Pod rezolucją podpisał się ks. Waldemar Lucer, ks. O. Wittenberg, Emil Leyk, Możdżeń Wilhelm, Sender Gottlieb, Wilhelm Jägertal-Jagiełko i ks. Jerzy Sachs898.

Po wyborze władz diecezji mazurskiej Kościół ewangelicki w Okręgu Mazurskim połączył się z Kościołem krajowym, od tej pory tworzył diecezję mazurską Polskiego Kościoła Ewangelicko-Augsburskiego w R.P.899, z tym dniem Rada Kościoła Ewangelickiego w Okręgu Mazurskim straciła moc prawną.

3. Pierwsi duchowni ewangeliccy w Okręgu Mazurskim

Liczba pastorów w pierwszych latach po wojnie była niewielka. By temu brakowi zaradzić, Rada Kościoła Ewangelickiego na Okręg Mazurski zwróciła się 10 września 1945 r. do ewangelickich kościołów w kraju o przysłanie pracowników kościelnych do pracy duszpasterskiej w tym terenie. W połowie stycznia 1946 r. w Okręgu Mazurskim przebywało siedmiu pastorów Polskiego Kościoła ewangelicko-augsburskiego a także trzech pracowników Kościoła metodystycznego w Polsce. Rada nie dysponowała żadnymi funduszami finansowymi, także nie otrzymała żadnego wsparcia finansowego od Kościoła krajowego. Z powodu braków finansowych Rada nie była w stanie zapraszać na własny koszt duszpasterzy do pracy w tym terenie. By temu zaradzić zwróciła się z prośba do władz państwowych o wsparcie finansowe. Takie tez otrzymała w wysokości 10 tys. złotych. Kolejny raz zwróciła się o wsparcie finansowe i takie otrzymała 10 grudnia 1945 r. w wysokości 30 tys. zł. Dzięki tym dotacjom pozwoliło to Radzie w ¼ zaspokoić potrzeby liczby pracowników. Jednak w kolejnym miesiącu z powodu braku funduszy i dotacji groziło pomniejszenie stanu posiadania wśród pracowników. Przewodniczący Rady Jan Szczech skierował pismo17 stycznia 1946 r. do Ministra Ziem Odzyskanych w Warszawie w którym nakreślił wielkie zasługi Kościoła na rzecz repolonizacji ludności mazurskiej ewangelickiej prosząc o pomoc finansową. Pisał, „praca ta, jakkolwiek jeszcze krótka, dała już pozytywne wyniki dla polskiej racji stanu w tut. Okręgu. Wstrzymanie dotacji w obecnym stanie organizacyjnym pracy repolonizacyjnej przez Kościół ewangelicki, byłoby zaprzepaszczeniem tego wszystkiego, co zostało z tak wielkim trudem już osiągnięte. Polscy pastorowie walczą tu rzeczywiście o zachowanie i pomnożenie polskiej racji stanu. Nie będzie dla nich możliwości chociażby najskromniejszego bytowania, natenczas liczyć się trzeba z upadkiem ich placówek oraz z dalszym odpływaniem miejscowego, jeszcze nie uświadomionego elementu polskiego, na zachód. A temu trzeba przecież za wszelką cenę zapobiec.

Rada, informując o ewangelizacyjnej pracy kościelnej na Mazurach zwraca się do Obywatela Ministra z usilną prośbą nie tylko o przywrócenie dotychczasowej dotacji, lecz o jej podwyższenie co najmniej do 100 tys. zł miesięcznie. Mając zapewnienie otrzymania takich miesięcznych dotacji ze strony Państwa, Rada Kościoła Ewangelickiego będzie w stanie kontynuować i postawić prace na odpowiednim poziomie”900.

Przybywali pastorzy z różnych stron Polski by podjąć pracę na Mazurach. Ks. Alfred Jagucki przybył na Mazury by pracować wśród ewangelików. Zanim objął placówkę parafialną, odbył podróż do Pasymia 9 września 1945 r. by odprawić dwa nabożeństwa jedno w samym Pasymiu a drugie w Słonecznej (Sonnenberg). Przed nabożeństwami jak i po miał okazję rozmawiać z ludnością mazurską901.

Po odbytych podróżach po wsiach mazurskich trzej pastorzy pozostawili sprawozdania, w których opisali swe spostrzeżenia. Pastor Jan Szczech 13 stycznia 1946 r. odwiedził Olsztynek. W sprawozdaniu zanotował, że usłyszał wiele skarg od ludności miejscowej na władze samorządowe. Zaznaczył, że „ludność nawet zadeklarowana niepewna jest swego mienia i spokoju. Szczególnie ciężkie chwile przeżywa w momentach, gdy nadejdzie transport osadników. Wędrując na piechotę do 12 km odległych Maniek, oglądałem po drodze trzy puste wsie. Osadnicy nie są kierowani do tych pustych wsi lecz wyrzucają Mazurów z Olsztynka i bezpośredniej okolicy. Od ludności dowiedziałem się też, że ludność pustych wiosek bynajmniej nie opuściła terenu dobrowolnie, lecz była obrabowana i sterroryzowana przez wojsko z akcji żniwnej, organa porządkowe oraz grupy osadników”902. Z opisu wyłania się smutny obraz pierwszych lat powojennych w stosunkach narodowościowych ale także wyznaniowych. Pastor Friszke 22 stycznia 1946 r. odwiedzający także Mańki, w swym sprawozdaniu nadmienił, że osadnicy przybyli do Maniek wprost wypowiadają się nieprzychylnie o księdzu ewangelickim, że jeśli przybędzie to zostanie pobity. Pastor kończąc swe sprawozdanie pisał, „cel jest niewątpliwie ten: nie dopuścić duchowieństwo ewangelickie do ludzi, aby ci nie nawoływali Mazurów do pozostania w kraju, tak aby ci wysiedleni zostali a pozostały po nich majątek można było rozgrabić”903.

W innym tonie przedstawił swe sprawozdanie pastor Edward Szendel, który na Mazury przybył z Włocławka i odbył podróż od 18 do 22 stycznia 1946 r., odwiedzając Piecki, Nawiady, Stara Uktę i Mikołajki. W sprawozdaniu o Pieckach pisał, że kościół i plebanię zastał w dobrym stanie. W kościele było brak organów i jednego dzwonu. Według danych wójta Piecki zadeklarowanych z pośród Mazurów było 105 a niezdeklarowanych 350. W niedziele odprawił nabożeństwo o godz. 9:30 na które przybyło około 220 osób. Po nabożeństwie odbyło się spotkanie z wiernymi, którzy wybrali Tymczasową Radę Kościelną w skład której weszli: Fryderyk Kwiatkowski, Fryderyk Wrona, Augustyn Huebner, którym powierzył zadanie by opiekowali się mieniem kościelnym. W Nawiadach jak zaznaczył pastor Szendel zadeklarowanych Mazurów było 120 a niezdeklarowanych 225. Po południu w niedzielę Szendel udał się do Starej Ukty. Podał, że zadeklarowanych Mazurów było 312 a niezdeklarowanych 769. Podał przyczynę tego stanu rzeczy, pisząc że to rzekomo z braku druczków i złego traktowania Mazurów zadeklarowanych przez miejscowe władze. Podał przykład Bogumila Stefana, który zadeklarował się jako pierwszy przyjmując obywatelstwo polskie. Mimo to zabrano mu jego dom i meble, a uczynił to Komendant MO. Drugi przykład złego traktowania Mazurów to Jan Stopka, który przyjął obywatelstwo polskie 10 października 1945 r., mimo podpisanej deklaracji odebrano mu gospodarstwo 20 ha. Takie przypadki spowodowały niechęć Mazurów do przyjmowania obywatelstwa polskiego. Także w Ukcie została powołana Tymczasowa Rada Kościelna w skład której wszedł Bogumil Stefan, Jan Stopka i Gustaw Laskowski. Kończąc swe sprawozdanie podał, że w Mikołajkach zdeklarowało się około 800 Mazurów904. Po odbytej podróży pastor Szendel po kilku tygodniach podjął decyzje o pracy duszpasterskiej. Pracę swą rozpoczął 16 stycznia 1946 r. Został skierowany do pracy duszpasterskiej w powiecie mrągowskim. Zamieszkał w Starej Ukcie. Na Mazury przybył z Włocławka, gdzie do tej pory duszpasterzował. Poza powiatem mrągowskim opieką duszpasterską otaczał także parafie w powiecie piskim, a w szczególności Pisz, Kociołek Szlachecki, Orzysz, Białą Piską, Drygały, Okartowo, Jeże, Różyńsk Wielki, Wejsuny, Kumielsk, Karwię, Skorzyn i Turośl905. Obszar był ogromny. Nie łatwo było pastorowi dotrzeć do wszystkich miejscowości, odległości do pokonania były ogromne.

Wraz z nim, także z Włocławka przybył pastor Emil Dawid, ur. 7 kwietnia 1907 r. w Lasku pow. Sieradz, który duszpasterzował od 16 stycznia 1946 r. w Giżycku i całym powiecie906.

Od 17 października 1945 r. posługę duszpasterska w powiecie piskim pełnił pastor Edward Romanski907. W powiecie szczycieńskim posługę duszpasterską rozpoczął 30 listopada 1945 r. pastor Jerzy Sachs908. Do pracy w Piszu został delegowany 5 grudnia 1945 r. przez władze Kościoła ewangelicko-augsburskiego pastor Wilim Jelonek-Missol, który jednocześnie miał pomagać w pracy duszpasterskiej w powiecie szczycieńskim pastorowi J. Sachs909. Pastor Wilim Jelonek-Missol ur. się 23 lutego 1904 r. w Rypinie. Rodzicami jego byli Wilim i Elzbieta z domu Jelonek910.

Konsystorz Polskiego Kościoła Ewangelicko-Augsburskiego w Rzeczypospolitej Polskiej przesłał wykaz duchownych, którzy objęli parafie w Okręgu Mazurskim i zostali mianowani administratorami polskich parafii ewangelickich. W wykazie umieszczono sześciu duchownych. A mianowicie: ks. Edmund Friszke, ur. 4 czerwca 1902 r. w Zduńskiej Woli, ostatnio mieszkał w Bratwinie pow. Świecie, administrator Polskiej parafii ewangelickiej w Olsztynie Ks. Jan Sachs, urodził się 24 marca 1911 r. w Stawiszynie, ostatnio mieszkał w Łodzi przy ul. Piotrowskiej, mianowany został administratorem polskiej parafii ewangelickiej w Szczytnie. Ks. Emil Dawid, urodził się 7 kwietnia 1907 r. w Łasku, ostatnio mieszkał we Włocławku, przy ul. Brzeskiej, mianowany został administratorem polskiej parafii ewangelickiej w Giżycku. Ks. Jan Szczech, ur. się 23 czerwca 1909 r. we wsi Regle, powiat Ełk. Rodzicami jego byli Marcin i Maria z domu Borawska. Był najstarszym dzieckiem z pośród dziesięciorga. Szkołę podstawowa skończył w rodzinnych stronach. W latach 1923-1926 był uczniem Państwowego Seminarium Nauczycielskiego w Działdowie, a w latach 1926-1931 uczniem gimnazjum im. Mikołaja Reya w Warszawie. Po ukończeniu gimnazjum, w roku 1931 rozpoczął studia na Uniwersytecie Warszawskim na Wydziale Teologii Ewangelickiej. W 1925 r. rodzice ks. J. Szczecha przeprowadzili się do Polski, do powiatu morskiego, gdzie ojciec otrzymał gospodarstwo rolne 12 ha. W 1936 r. J. Szczech złożył egzamin konsystroski w Konsystorzu Kościoła ewangelicko-augsburskiego w Warszawie. W roku następnym uczył religii ewangelickiej w szkole jako kontraktowy nauczyciel w sześciu szkołach powiatu działdowskiego. W 1937 r. został przyjęty do pracy w Konsystorzu Kościoła Ewangelicko-Unijnego w Poznaniu. Do końca 1937 r. pracował jako wikariusz w Ostrowie Wielkopolskim. Od stycznia do lipca 1938 r. przebywał w Niemczech ucząc się języka niemieckiego. Po powrocie pracował jako wikariusz w Chojnicach. W lutym 1939 r. dostał się do seminarium w Poznaniu, gdzie we wrześniu zastała go wojna. Przed frontem uciekł wraz z innymi współbraćmi w kierunku Warszawy, po kilkunastu dniach wrócił do Poznania a stamtąd do rodziców do powiatu morskiego. W domu rodzinnym przebywał do 6 grudnia 1939 r. W dniu tym wyjechał do Warszawy. W Warszawie udzielał korepetycji mieszkając u znajomych. W 1940 r. wyjechał do Czeladzi gdzie młodzież przygotowywał do konfirmacji. W 1942 r. wyjechał do Siedlec, gdzie pracował w przedsiębiorstwie budowlanym „Sabo” jako pomocniczy księgowy do lata 1944 r. Następnie wyjechał do Częstochowy, gdzie mieszkał na plebanii. Po zakończeniu działań wojennych otrzymał pracę, jako organizator biblioteki miejskiej. Pracował tam kilka miesięcy. W połowie 1945 r. udał się do Warszawy, by odszukać swą rodzinę. W Warszawie został zarejstrowany do tworzącej się grupy Pełnomocnika Rządu na Okręg Mazurski, płk. Prawina. Pod koniec 1945 r. przybył do Olsztyna, gdzie otrzymał polecenie organizowania Wydziału Zdrowia, Opieki Społecznej i Pracy. Od września 1945 r. pracował w Wydziale Społeczno-Politycznym jako referent wyznaniowy. W grudniu 1945 r. złożył podanie o zwolnienie z pracy w administracji państwowej, by podjąć prace na rzecz Kościoła. W 1946 r. 6 stycznia został ordynowany w Warszawie na administratora Augsburskiej parafii ewangelickiej i pięciu innych parafii. Od 1945 r. był członkiem Stronnictwa Ludowego, a od przybycia do Mrągowa w 1949 r. członkiem PPRN. W 1947 r. ożenił się z Rutą z domu Haber911. Parafia mrągowska na początku lat pięćdziesiątych XX w., za czasów pobytu pastora Szczecha liczyła około 4 tys. wiernych a parafia Szestno około tysiąca912. Posługę swą pełnił w Mrągowie do połowy maja 1954 r. kolejną parafią gdzie pełnił swą posługę duszpasterską jako administrator było Giżycko ze zborami w Sterławkach i Milkach a w powiecie węgorzewskim w Węgorzewie, Baniach Mazurskich, Kruklankach i Pozedrzu913.

Władze powiatowe w Giżycku charakteryzując jego postawę jako duszpasterza, zaznaczyły, że w pracy duszpasterskiej był gorliwy, dbając o dobro wiernych sobie powierzonych. Pisano o pastorze Janie, że „duże zainteresowanie kładzie na rozbudowę swego wyznania, a mianowicie: uruchomił parafię w Rydzewie, gdzie do tego czasu nie istniała, stara się o otrzymanie pomieszczenia w Miłkach na uruchomienie parafii i PGR Doba o przydział mu wolnego kościoła. Poza tym często wyjeżdża na gromady, dalsze od kościoła w celu odbywania nabożeństw w mieszkaniach prywatnych dla starców”914.

Ks. Otton Wittenberg, urodził się 6 stycznia 1894 r. w Gostyninie w woj. warszawskim. Syn Edwarda i Matyldy z domu Bem. Gimnazjum ukończył w 1916 r. w tymże roku rozpoczął studia na uniwersytecie w Lipsku studiując teologię. Studia ukończył w 1921 r. We wrześniu 1921 r. został ordynowany w Warszawie i przydzielony do pracy duszpasterskiej jako wikariusz do stołecznego zboru w Warszawie. Z dniem 1 maja 1922 r. został mianowany administratorem w Żyrardowie. Po zdaniu drugiego egzaminu konsystorskiego, mając uprawnienia proboszczowskie, został wybrany na proboszcza. Posługę proboszczowska pełnił do 16 grudnia 1939 r. W dniu tym został aresztowany przez gestapo i osadzony w więzieniu. W więzieniu siedział w jednej celi wraz z marszałkiem Sejmu RP Maciejem Ratajem, ks. prałatem Zygmuntem Nowakowskim i sędzią Sławińskim. Po podpisaniu „Kennkarty” w maju 1940 r. został zwolniony z więzienia na początku lipca 1940 r. We wrześniu 1940 r. rozpoczął pracę w elektrowni miejskiej w Warszawie. Na teren Mazur przybył na początku lutego 1946 r. Został skierowany 20 lutego 1946 r. do pracy duszpasterskiej do Pasymia. W skierowaniu napisano, że do „obowiązków księdza należy religijno-duszpasterska nad współwyznawcami w Pasymiu i sąsiednich parafiach, prowadzenie parafii oraz objęcie majątku kościelnego ruchomego i nieruchomego i zawiadywanie nim przy pomocy rad kościelnych złożonych z 4-6 członków lub pomocników”915. Pełnił posługę duszpasterska na terenie powiatów szczycieńskiego, nidzickiego, olsztyńskiego, mrągowskiego i piskiego916. Z pomocą duszpasterską śpieszył co jakiś czas do pastora w Starej Ukcie E. Szendla917. Był dobrym kaznodzieją, często był zapraszany na różne uroczystości i nabożeństwa w czasie których wygłaszał do wiernych kazania. Na nabożeństwie w Nidzicy 23 września 1951 r. wygłosił do zgromadzonych wiernych, około 1000 osób, kazanie w którym zachęcał wiernych do odbudowy Ojczyzny i modlitwy za nią918.

Z dniem 30 kwietnia 1953 r. ks. Wittenberg przestał pełnić posługę duszpasterką w Dzwirzutach. Prezydium Naczelnej Rady Kościoła Ewangelicko-Augsburskiego w RP mianowąło administratorem parafii w dzwierzutach ks. Emila Jesskego w Rybnie919.

W 1953 r. NRK Ewangelicko-Augsburskiego podjęła decyzje o przeniesieniu ks. Wittenberga z Pasymia do Gliwic, jednak akacja petycyjna ludności Pasymia i okolic zmusiła władze Kościoła ewangelicko-augsburskiego do zmiany decyzji. Ks. Wittenberg nadal pozostał w Pasymiu jako duszpasterz tamtej społeczności920. Posługując wiernym zakładał coraz to nowe stacje kaznodziejskie w mieszkaniach prywatnych. W notatce informacyjnej sporządzonej przez PPRN w Nidzicy, Referat do Spraw Wyznań w dniu 14 września 1954 r. czytamy, „w dniu 12 września 1954 r. przeprowadzono rozmowę z ks. ewangelicko-augsburskim z Pasymia ks. Wittenbergiem, który obsługuje kościoły w Jedwabnie i Nowy Dwór. W piśmie (…) z dnia 28 sierpnia 1954 r. było podawane o nowo wykrytych punktach obsługiwanych przez powyższego ks. tj. w Wałach, Zgniłosze i Nateci W. w rozmowach z ks. Wittenbergiem zostało zabronione dojeżdżanie mu do tych gromad w celu odprawiania nabożeństw, na co niechętnie się zgodził i oświadczył, że będzie się starał u władz, ażeby nadal tam mógł dojeżdżać (…) i obecnie nie zaniecha dojazdów do tych gromad”921. Mimo trudności jakie napotykał ze strony władz państwowych ks. Wittenberg śpieszył wiernym z posługa duszpasterską. W 1961 r. został mianowany proboszczem parafii w Olsztynie, nie pobył tu długo, po niespełna rocznej pracy został mianowany na proboszcza do Bartoszyc ze stacją kaznodziejską w Górowie Iławeckim, ale i tu nie pobył długo. Z parafii bartoszyckiej został odwołany 15 maja 1962 r922.

Ks. Alfred Jagucki, urodził się 21 marca 1914 r. w Kramniku pow. Suwałki, ostatnio mieszkał w Olsztynie, mianowany został na parafię ewangelicka w Sorkwitach. Jako siódma osoba duchowna pracująca w duszpasterstwie została dopisana ołówkiem w wykazie. Ks. Edward Szendel, który został mianowany na parafię ewangelicką do Starej Ukty w powiecie mrągowskim923. Posługę duszpasterską pełnił do końca lipca 1954 r. Z dniem 1 sierpnia tegoż roku objął parafię w Zduńskiej Woli w pow. sieradzkim oraz zborów: Chorzeszów, Łask i Sieradz924.

Byli to pierwsi duchowni, Kościoła ewangelicko-augsburskiego, którzy duszpasterzowali w bardzo trudnych warunkach powojennych na Mazurach i Warmii.

Pastor E. Friszke poza duszpasterzowaniem w Olsztynie został delegowany 10 kwietnia 1946 r. do opieki duszpasterskiej nad wiernymi w parafiach ewangelickich w Olsztynku, Mańkach i Biesalu w powiecie ostródzkim925.

Mimo upływającego czasu sytuacja wyznaniowa nie ulegała normalizacji. Antagonizmy w wielu miejscowościach narastały w innych wygasały. Przez cały czas powojenny funkcjonował stereotyp ewangelik to Niemiec a katolik to Polak. Czas wojenny uczynił swoje, wielu ludzi nie mogło spokojnie patrzeć na Niemców. Niemiec dla wielu był wrogiem numer jeden. Tak też postrzegano wyznawców Kościoła ewangelickiego. Byli to często wrogowie, którzy ponosili odpowiedzialność za II wojnę światową. Przykrości spotykały ewangelików, ale także i duchownych którzy przybyli na Mazury do pracy duszpasterskiej. Pastor E. Friszke odwiedzając wiernych w różnych miejscowościach, 17 maja 1946 r. przybył do Biesala. Tak opisał ten incydent, „tegoż dnia w godzinach rannych przeszedłem przez osadę Biesal (pow. ostródzki), udając się do mieszkania ewangelika-mazura, ob. Gajewskiego, zamieszkałego naprzeciw kaplicy ewang., zabranej nam bezprawnie i poświęconej w dniu 3 maja r.b. przez duchownego wyznania katolickiego”. Dalej opisał pastor Friszke spotkanie z Komendantem MO w Biesalu, który wylegitymował go i czynił mu wymówki i oskarżenia. Pismo kończył słowami, „czyż duchowny Polskiego Kościoła ewangelicko-augsburskiego w RP jest osobą niebezpieczną, tak że pojawienie się na swej placówce kościelnej i to za wiedzą Władzy Wojewódzkiej wywoływać powinno wśród osadników konieczność momentalnego zaalarmowania wójta i milicji obywatelskiej, którzy z kolei dokonują niewybrednej w swej formie obławy na niego?

Świadczy to wszystko o wrogich nastrojach wśród ludności osadniczej do ewangelików, którym ulegają i ob. wójt i komendant MO, a czego dowodem był pościg za moją osobą, a niemniej fakt zabrania kaplicy ewangelikom z inspiracji tejże ludności.

A co o tym fakcie ma sądzić ewang. ludność mazurska, która – jak to obserwuję od kilku miesięcy, żyje w permanentnym lęku, wiedząc o tym, że jest nienawidzona na każdym kroku i boi się nieraz opuścić swe mieszkanie? (…) Sam fakt obławy na ich księdza, i to b. więźnia obozów koncentracyjnych, co w ich pojęciu jest rzeczą niezrozumiałą, musi ich utwierdzać w dotychczasowym mniemaniu, że udział w nabożeństwach jest rzeczą niebezpieczną. A to w konsekwencji przyczynić się musi do rozbicia ewangelickiego życia kościelnego”926. Po wysłaniu pisma do władz wojewódzkich, Naczelnik Wydziału Społeczno-Politycznego w Olsztynie polecił Staroście Powiatowemu w Ostródzie przeprowadzić dochodzenie a także roztoczyć opiekę nad obywatelami polskimi wyznania ewangelickiego a także nad duchownymi tego wyznania. Starosta ostródzki powiadomił o tym komendanta powiatowego w Ostródzie, który pouczył komendanta MO w Biesalu o należytym traktowaniu obywateli polskich wyznania ewangelickiego927.

Poza duchownymi do pracy duszpastrskiej wśród ewangelików przybywali także świeccy. Najczęściej były to osoby studiujące teologię. Pierwszą osoba świecką, która przybyła na Mazury był to student Alfred Figaszewski, który otrzymał uprawnienia do odprawiania nabożeństw czytanych, pracy z młodzieżą ewangelicką, odwiedzania wyznawców Kościoła ewangelicko-augsburskiego a także do prowadzenia szkółki niedzielnej w powiecie giżyckim i mrągowskim. Posługę swą wykonywał od 1 września do 15 października 1946 r928.

Kolejną osobą świecką, która otrzymała misje kanoniczną do pracy duszpasterskiej w parafii Olsztyn, Olsztynek, Mańki, Biesal i Dłużniewo była Irena Gollerówna, której zadaniem było prowadzenie nabożeństw dla dzieci i prowadzenie wykładów biblijnych dla ludności ewangelickiej929.

Poza pastorami i świeckimi pracownikami na terenie Mazur pozostało kilkanaście sióstr zakonnych, które swą posługę pełniły przez cały czas w szpitalach. Czternaście sióstr Kościoła ewangelickiego – Diakonis, pracowało w szpitalu Kętrzynie do 1947 r. Jednak zmiana sytuacji społeczno-politycznej spowodowała, że siostry nie widziały dalszej możliwości pracy w Kętrzynie. Do wojewody mazurskiego Zygmunta Robbel, zwróciła się przełożona sióstr z Niemiec o wyrażenie zgody na wyjazd ich do Niemiec. W połowie roku 1947 siostry zostały wysiedlone z Kętrzyna i wywiezione do Niemiec. A były to: Tietz Marie, Tietz Helene, Dannenberg Mariae, Gundermann Meta, Ziehle Margarete, Diekschat Mainna, Bahle Luise, Bahle Auguste, Pedack Henriete, Kenwel Elisabeth, Herhal Hildegarde i Köpka Irmgard930.

Po odejściu z parafii Stara Ukta pastora Edwarda Szendla do Zduńskiej Woli w pow. sieradzkim 1 sierpnia 1954 r., parafie objął pastor Ryszard Małłek, który przybył z wikariatu z Nidzicy. Ks. R. Małlek urodził się 26 lipca 1926 r. w Kisniach w powiecie działdowskim, syn Karola i Wilhelminy z domu Piecha. Po ukończeniu szkoły podstawowej w 1939 r. w Działdowie. W czasie okupacji uczęszczał do Gimnazjum Handlowego w Warszawie. W 1944 r. zdał małą maturę. Po zakończeniu II wojny światowej przyjechał wraz z rodzicami do Pierławca k/Działdowa. W następnych latach uczęszczał do Liceum Humanistycznego dla dorosłych w Olsztynie a także pracował w Instytucie Mazurskim w Olsztynie. Maturę zdał w 1947 r. w licem dla dorosłych w Olsztynie. Po zdanej maturze rozpoczął studia na Wydziale Teologii Ewangelickiej Uniwersytetu Warszawskiego. W styczniu 1951 r. ukończył studia oraz został ordynowany na duchownego Kościoła ewangelicko-augsburskiego. Od 19 stycznia 1950 r. do 8 czerwca 1951 r. pracował jako wikariusz senioralny w Toruniu. Od 9 czerwca 1951 r. rozpoczął pracę jako wikariusz przy parafii św. Mateusza w Łodzi a także jako administrator parafii w Zgierzu, Ozorkowie i Łęczycy931. Od 1 czerwca 1954 r. rozpoczął posługę duszpasterską w Nidzicy, jednak nie na długo. Od 1 sierpnia 1954 r. odjął parafię w Ukcie z obsługą duszpasterską zborów w Rucianem, Wejsunach i Nidzie. Władze działalność pastora Małłka932 przez cały czas inwigilowały. Po przybyciu do Ukty w sporządzonej notce czytamy o pastorze Ryszardzie, „mało pokazuje się w Mrągowie jak wynika z obserwacji jest młodym księdzem nie doświadczonym, był on w zmowie z ks. Doszem ażeby ten mu wypożyczył aparat do przezroczy i pozwolił go sobie użyć w kościele co z kolei odbiło się dość głośnym echem. Po wezwaniu do Ref. ds. Wyznań odpowiednio się ustosunkował i więcej się nie powtarzają takie sprawy”933. Dwa lata później w kolejnej notatce informacyjnej PWRN w Olsztynie, Referat do Spraw Wyznań, sporządzono dość obszerną notkę w której pisano, „jak wynika z dotychczasowej obserwacji w pracy w/w księdza (chodzi o ks. R. Małłka – przy. autora) to można powiedzieć, że jest dobrym organizatorem wśród młodzieży miejscowego pochodzenia na stronę Kościoła np. dość często urządza różne wycieczki z młodzieżą w ramach powiatu, dla młodzieży wyświetla różnego rodzaju przezrocza w kościele o treści czysto religijnej. Zorganizował dość liczny chór śpiewu w kościele z pośród młodzieży”934. Władze komunistyczne, jak wynika z raportów na bieżąco prowadziły obserwacje duchownych i to różnych wyznań. A niepokoiły się nowoczesnymi metodami duszpasterskimi, jakie wprowadzali duchowni do swej pracy z wiernymi.

W czasie urlopu w 1956 r. pastora Małłka zastępował od 1 do 15 lipca pastor Dosch z Nawiad a od 15 do 31 lipca pastor Pilch z Mikołajek. W czasie nieobecności pastora Małłka na parafii był obecny z praktyką duszpasterską student teologii Lucjan Steinhagen, który odprawiał nabożeństw w kościele parafialnym935.

Od 15 marca 1958 r. ks. R. Małlek objął w administrowanie także parafii w Nawiadach i Pieckach. Posługę swą w Nawiadach i Pieckach sprawował nie długo. Z początkiem roku 1959 wyjechał do Niemiec Zachodnich, by odwiedzić swych najbliższych. Otrzymał zgodę od swych władz kościelnych jak i państwowych. Po opuszczeniu Polski, skierował pismo z Hamburga 28 kwietnia 1959 r. adresowane do Konsystorza Kościoła Ewangelicko-Augsburskiego w P.R.L w którym prosił o zwolnienie z administrowania parafii ewangelicko-augsburskiej w Ukcie, Wejsunach i Rucianem, które piastował do 31 marca 1959 r. a także z administracji parafii w Nawiadach i Pieckach, które obsługiwała w czasie jego nieobecności ks. Jan Noga. Pisał dalej, że pracę swoją dla dobra Kościoła pragnie „przeto kontynuować poza granicą kraju”936.

Po ks. R. Małłku parafię w Ukcie objął pastor Jan Gogółka w 1959 r. W biogramie swoim pisał 12 grudnia 1959 r., że, „obecnie zostałem zatrudniony w Kościele ewangelicko-augsburskim, który skierował mnie do pracy w parafii Ukta”937. Pastor Gogólka urodził się 10 listopada 1934 r. w Bielsku. Syn Rudolfa i Julii z domu Niesyt. W 1950 r. ukończył szkołę podstawową. W 1952 r. ukończył szkołę zawodowa. Świadectwo maturalne uzyskał w 1955 r. w Państwowym Technikum Mechaniczno-Elektrycznym w Bielsku (dla pracujących). W 1959 r. uzyskał stopień magistra na Chrześcijańskiej Akademii Teologicznej w Warszawie938.

Po objęciu parafii w 1959 r. pełnił posługę duszpasterską w Ukcie a także w stacjach kaznodziejskich w Nidzie, Krutynii a także w zborze w Wejsunach939. Parafią Ukta administrował do kwietnia 1967 r. Konsystorz Kościoła Ewangelicko-Augsburskiego podjął uchwałę 13 kwietnia 1967 r., w której napisano: „przyjąć do wiadomości rezygnację ks. Jana Gogółki z przynależności do stanu duchownego Kościoła Ewangelicko-Augsburskiego w PRL w związku z jego wyjazdem na pobyt stały za granicę i skreślić go z dniem 15 maja 1967 r. z listy duchownych Kościoła Ewangelicko-Augsburskiego w PRL”940. Pastor Gogólka wyjechał do Niemiec Zachodnich.

Po wyjeździe do Niemiec ks. Gogólki do parafii w Ukcie został skierowany wikariusz ks. seniora Pawła Kubiczka w Szczytnie pastor Edmund Schmidt. Nadal był wikariuszem ks. seniora w Szczytnie z miejscem zamieszkania w Ukcie. Administratorem parafii Ukta był mianowany ks. senior Kubiczek.

Ks. E. Schmidt urodził się 24 września 1940 r. w Wałach w powiecie Szczytno. Ojciec jego zginął 1 marca 1944 r. w czasie II wojny światowej we Włoszech. Pierwsze cztery klasy szkoły p[odstawowej ukończył w Wałach a kolejne dwie w Lipowcu. Liceum Ogólnokształcące ukończył w Szczytnie. Po uzyskaniu matury rozpoczął studia w Chrześcijańskiej Akademii Teologicznej w Chylicach k/Warszawy w roku 1961. Po ukończeniu studiów w 1965 r. został ordynowany w Warszawie i skierowany do pracy jako wikariusz parafii ewangelicko-augsburskiej w Wielbarku. Do parafii Ukta przybył 1 maja 1967 r941. Po przejściu na emeryturę ks. O. Hinza z parafii piskiej, administratorem parafii Pisz został mianowany 1 lipca 1969 r. pastor Schmidt, także z tym samym dniem został mianowany administratorem parafii Ukta942. Posługę swą jako administrator parafii Pisz pełnił do 30 czerwca 1970 r. Mieszkając nadal w Ukcie i pełniąc posługę administratora parafii Ukta, od 1 lipca 1970 r. został mianowany na administratora parafii ewangelicko-augsburskiej w Ostródzie943. W drugiej połowie 1970 r. został zwolniony z administrowania parafią Ukta i objął parafię w Ostródzie. Po nim duszapsteszował w parafii Ukta ks. jan krzywoń (1969-1980) i ks. Krzysztof Rej (1980-1986), proboszcz parafii w Piszu. W tym czasie w roku 1981 z końcem marca śwaitynię w Ukcie przejęła ludnośc rzymskokatolicka.

Od 1 czerwca 1952 r. administratorem parafii Nawiady i Piecki był diakon Henryk Jarzombski z siedzibą w Nawiadach. Swą posługę duszpasterską wypełniał przede wszystkim w kościele nawiadzkim i kaplicy dojazdowej w Pieckach, ale także odprawiał nabożeństwa Słowa Bożego w mieszkaniach prywatnych, na co nie zezwalały władze komunistyczne. Za swą gorliwa pracę pod naciskiem władz komunistycznych na władze Kościoła ewangelicko-augsburskiego został odwołany z administratora parafii w Nawiadach i Pieckach w 1954 r. i przeniesiony do parafii w Czarnymlesie w województwie poznańskim944. Kolejnym administratorem parafii ewangelicko-augsburskiej w Nawiadach i Pieckach został mianowany ks. Gerhard Dosch, który wcześniej pełnił posługę administratora w Kroplewie w powiecie ostródzkim. Parafię w Nawiadach objął 10 maja 1954 r. w czasie swej pracy duszpasterskiej angażował się w pracę z młodzieżą organizując chór młodzieżowy, obozy wakacyjne, spotkania modlitewne czy też gromadząc ją na czuwaniach modlitewnych używając do tego celu slajdów i rzutnika. Praca duszpasterska młodego pastora nie podobała się władzom komunistycznym, które skierowały donos do władz centralnych w Warszawie na pastora Doscha, pisząc, „wyżej wymieniony szczególnie interesował się młodzieżą autochtoniczną , organizował je w różnego rodzaju kółka kościelne i chóry. (…) Właśnie nie kto inny, a tylko ks. Dosch przygotowywał wyznawców parafii Nawiady do przyjęcia przedstawicieli Światowej Federacji Luteran, którzy gościli na terenie wymienionej parafii w dniach 10 – 12 listopada 1957 r. wybitnie proniemiecko”945. Swą posługę w parafii nawiadzkiej zakończył pod koniec 1956 r. Z tym rokiem rozpoczął dalsze studia teologii ewangelickiej w Chrześcijańskiej Akademii Teologicznej w Warszawie.

Do parafii Nawiady i Piecki w pow. mrągowskim 18 października 1956 r. NRK Ewangelicko-Augsburskiego skierowała do pomocy duszpasterskiej pastorowi Cybulli Rudolfa Lejczyka, absolwenta teologii ewangelickiej946. W czasie swego pobytu w Nawiadach dość poważnie zachorował. W trakcie choroby na zastępstwo do parafii został skierowany w kwietniu 1957 r. student Chrześcijańskiej Akademii Teologicznej w Chilicach ks. Gerhard Dosch947, który znał parafię ze swej wcześniejszej pracy duszpasterskiej. W 1960 r. opiekę duszpasterska nad parafią przejął ks. konsenior E. Busse z Mrągowa948. W latach 1962-1966 opiekę duszpasterska nad parafia Nawiady sprawował ks. Wiesław Grochal, wikariusz parafii mrągowskiej949. Posługę swą pełnił w Nawiadach do końca kwietnia. Z parafii nawiadzkiej został przeniesiony na stanowisko administratora parafii w Bytomiu i zboru w Larysewie.

Po ks. W. Grochalu administratorem parafii w Ukcie i Nawaidach został mianowany ks. Edmund Szmidt, prace swa rozpoczął 1 maja 1967 r. wraz z objęciem parafii ks. Szmidt otrzymał prawo do nauczania religii950. Naukę religii prowadził w Ukcie oraz w salce przy parafialnej i w Nwaidach.

Kolejnymi duszpasterzami w parafii nawaidzkiej był ks. jan Krzywoń w latach 1966-1980 i ks. Wilhelm Firla w latach 1980-1987. W roku 1981 1 maja kosciół w nawiadach do kultu katolickiego przejeła ludność rzymskokatolicka. Obecnym duszpasterzem danwej parafii nawiadzkiej jest ks. Piotr Mendroch, proboszcz z Mrągowa.

4. Przejmowanie kościołów ewangelickich przez ludność katolicką

Po zakończeniu działań wojennych na terenie dawnych Prus Wschodnich w 1945 r. rozpoczęto reorganizację diecezji warmińskiej. Ks. Jan Hanowski 13 czerwca 1945 r. spotkał się z Pełnomocnikiem Rządu RP na Okręg Mazurski, w Wydziale Społeczno-Politycznym, by omówić nową organizację Kościoła katolickiego951. Pozbawiony został swej władzy rządca diecezji bp Maksymilian Kaller, który został usunięty z Polski. Nie otrzymał obywatelstwa polskiego. Przybywali księża z różnych stron Polski, zarówno zakonni jak i diecezjalni. Przybywali na prośbę ówczesnego rządcy diecezji ks. Teodora Bensza, który zapraszał do pracy duszpasterskiej na teren diecezji warmińskiej. Sytuacja na tym terenie była bardzo zróżnicowana pod względem miejsc kultu. Na Warmii świątynie należały prawie w 100% do Kościoła rzymskokatolickiego przed zakończeniem II wojny światowej, natomiast inaczej było poza Warmią na Mazurach i Powiślu. Większość świątyń należała do Kościoła ewangelicko-unijnego.

Przybywająca ludność na tereny byłych Prus Wschodnich a szczególnie na Mazurach i Powiślu zajmowała opuszczone po ewangelickie kościoły na rzecz Kościoła katolickiego. Czyniła to samowolnie szukając dla siebie miejsca modlitwy, albo wraz z duchownym z którym się przemieszczała. Bywało i tak, że osadnicy przybywali na Warmię, Mazury i Powiśle do jednej miejscowości zasiedlali ją wraz ze swym proboszczem z miejscowości którą wszyscy wcześniej zamieszkiwali wspólnie. Przykładem takiego przesiedlenia byli mieszkańcy Korsz, którzy wraz z ks. Lachowiczem przybyli na Mazury z wileńszczyzny.

Sytuacja ta niepokoiła władze centralne w Warszawie. By zapobiec zajmowaniu dość szybkiemu majątków Kościoła ewangelicko-unijnego w byłych Prusach Wschodnich, Ministerstwo Administracji Publicznej, Departament Wyznań skierowało pismo do Zastępcy Pełnomocnika Burskiego na Okręg Mazurski 4 grudnia 1945 r. w którym zarządził by w pierwszym rzędzie majątek po byłym Kościele unijnym był przekazywany miejscowej ludności polskiej wyznania ewangelickiego. Pismo kończył słowami, „pomijanie Polaków-ewangelików przy tego rodzaju przydziałach wywołałoby niewątpliwie wśród nich rozgoryczenie i stworzyło pozory gorszego traktowania w stosunku do obywateli innych wyznań”952.

Pełnomocnik Rządu RP na Okręg Olsztyński był zasypywany dużą ilością podań o przydziały kościołów ewangelickich Kościołowi katolickiemu. Przed powzięciem decyzji zwrócił się 29 listopada 1945 r. pismem do Rady Kościoła Ewangelickiego w Olsztynie o przedstawienie podziału terenu na parafie ewangelickie. Prosił by władze Kościoła ewangelickiego przedstawiły dokładny plan struktury parafialnej Kościoła w Okręgu Mazurskim, prosił by dokumenty wpłynęły najpóźniej do 15 grudnia 1945 r953. Rada Kościoła ewangelickiego w Okręgu Mazurskim odpowiedziała pismem 12 grudnia 1945 r. w którym pisała, że termin jaki został wyznaczony do opracowania planów sieci parafialnej w Okręgu Mazurskim jest za krótki, nie pozwalają na to warunki w jakich się znajdują. A ponadto pora roku jest nienajlepsza, zima a na Mazurach najczęściej sroga i śnieżna. Rada zaproponowała ze swej strony inny termin, a mianowicie 1 maja 1946 r. Ponadto Przewodniczący Rady pastor Jan Szczech zwrócił uwagę, że nie jest możliwe by w ciągu dwóch tygodni władzom państwowym przedłożyć dane statystyczne Kościoła ewangelickiego na tym obszarze. Zasugerował, że Wydział Społeczno-Polityczny w Olsztynie w tym przypadku nie może przekazywać świątyń ewangelickich innym wyznaniom. W kolejnym punkcie Przewodniczący pisał, że Rada Kościoła ewangelicko-augsburskiego nie jest w stanie decydować o poszczególnych kościołach dopóki nie nawiąże kontaktu z poszczególnymi parafiami a mieszkańcy poszczególnych parafii mają się na ten temat wypowiedzieć. Kończąc pismo, Przewodniczący J. Szczech zaznaczył, że „Rada została powołana w pierwszym rzędzie do prowadzenia prac duszpasterskich i repolonizacyjnych”. To zadanie, o które proszą władze państwowe może być wykonane do 1 maja 1946 r954. Mimo wielu pism i deklaracji proces przejmowania kościołów na terenie byłych Prus Wschodnich trwał.

Kwestie sporne z każdym dniem nasilały się. Ludność przybywająca na Mazury zajmowała świątynie ewangelickie. By temu zapobiec władze wojewódzkie, zorganizowały konferencję wyznaniową 4 marca 1946 r. w urzędzie wojewódzkim w Olsztynie. Obecnych było osiem osób. Władze wojewódzkie reprezentował wojewoda mazurski dr Robel, Kościół rzymskokatolicki kanclerz kurii biskupiej ks. Kobyłecki, ponadto było dwóch starostów ze Szczytna Władysław Późny-Woźniak i z Łuczan zastępca starosty Jarzanowski. Na konferencje nie przybył żaden z przedstawicieli Kościoła ewangelicko-augsburskiego w Okręgu Mazurskim. Konferencję otworzył wojewoda mazurski Robel, który przedstawił sytuacje wyznaniową na terenie województwa mazurskiego, prosząc przy okazji by w drodze dialogu załatwiać spory o użytkowanie świątyń poewangelickich, do czasu załatwienia tej sprawy na drodze ustawodawczej. Z powodu nieobecności przedstawiciela Kościoła ewangelicko-augsburskiego, jak zanotował protokolant G. Leyding-Mielecki , cel konferencji nie został osiągnięty. W czasie dyskusji poruszono także, zajęcie świątyni ewangelickiej w Łuczanach przez ludność katolicką. Wojewoda zaapelował do ks. kanclerza Kobyłeckiego o oddanie świątyni Kościołowi ewangelicko-augsburskiemu. Ks. Kobylecki oświadczył, że „Kościół katolicki uczyni zadość temu żądaniu”955.

Problem w marcu nie został rozwiązany. Kościoły ewangelickie nadal był przejmowane przez katolików. Kościół ewangelicko-augsburski cięgle informował władze państwowe o bezprawiu Kościoła katolickiego w Okręgu Mazurskim. By temu zaradzić, odbyła się kolejna konferencja wyznaniowa 21 czerwca 1946 r. w Urzędzie Wojewódzkim w Olsztynie. Na konferencji obecnych było 10 osób. Tym razem Kościoły ewngelickie były reprezentowane przez kilku przedstawicieli. Władze państwowe reprezentował wice wojewoda T. Koral-Krzysztof, naczelnik Wydziału Społeczno-Politycznego Jeżewski i Leyding-Mielecki jako protokolant. Obecny był także bp Najder z Warszawy, ks. superintendent Chambera z Ameryki, ks. Burchard Gustaw z Warszawy jako przedstawiciel Kościoła Metodystycznego w Polsce, ks. senior E. Frischke z Olsztyna, jako przedstawiciel Polskiego Kościoła Ewangelicko-Augsburskiego, ks. kanclerz Kurii Biskupiej w Olsztynie Kobylecki, przedstawiciel Kościoła rzymskokatolickiego. Także na spotkanie zostało zaproszonych dwóch starostów, z Ostródy Raczyński i z Nidzicy Pyszkowski. Konferencje rozpoczął Naczelnik Wydziału Społeczno-Politycznego, który zaznaczył, że nastąpiła zmiana wyznaniowa na terenie Okręgu Mazurskim. A to sprawia, że należy jak najszybciej uregulować stosunki między wyznaniowe. By uniknąć niepotrzebnych zadrażnień i napięć społecznych. Przede wszystkim kwestia sporna są budynki kościelne, które do tej pory były własnością kościoła ewangelicko-augsburskiego. Problem ten należy – jak zaznaczył – najpilniej należało rozwiązać na terenie powiatu ostródzkiego i nidzickiego. Ks. Kobylecki przemawiając zaznaczył, że „stan liczebny poszczególnych wyznań zmienił się zasadniczo” na korzyść wyznania rzymskokatolickiego. Kiedyś katolicy byli w diasporze a dziś sytuacja jest odwrotna wyznawcy Kościoła ewangelicko-augsburskiego są w diasporze. Kończąc podkreślił, że od liczby poszczególnego wyznania powinien następować przydział świątyń poewangelickich. Poparł ks. Kobyleckiego wice wojewoda T. Koral-Krzysztof. Jednak przedstawiciele kościoła ewangelicko-unijnego stwierdzili, że spadkobiercami wszelkiego mienia po kościele ewangelicko-unijnym jest Kościół ewangelicko-augsburski a na terenie powiatów Nidzica i Ostróda Kościół metodystyczny, kościoły które są do siebie zbliżone dogamtycznie. Ks. senior Friszke zaznaczył, że „zasadniczych różnić dogmatycznych między Kościołem ewangelicko-augsburskim i metodystycznym nie ma”. Mówił dalej, „by nie przeszkadzać sobie nawzajem wszędzie tam, gdzie Kościół metodystyczny zaczął już pracę w pierwszym rzędzie w pow. nidzickim i ostródzkim, kościół ewangelicko-augsburski pracy podejmować nie będzie, zgadzają się na zajmowanie świątyń i odstępując niejako wiernych”. Starosta z Nidzicy Pyszkowski, postawił tezę, by rewindykacja świątyń odbywała się na podstawie badań historycznych. Kościoły pierwotnie katolickie miały by wrócić do Kościoła katolickiego. Bp Najder zaznaczył, w dalszej swej wypowiedzi, że Kościół metodystyczny na terenie pow. ostródzkiego posiada 5 tys. wyznawców zadeklarowanych i zajmuje siedem świątyń oraz cztery kaplice. Taki stan posiadania należy pozostawić a nawet powiększyć ze względu na rozmieszczenie wyznawców. Wskazał, że interesują go kościoły względnie kaplice w Ostróda, Kraplewo, Tyrowo, Turznica, Glaznoty, Barkfreda (kaplica), Lipowo (kaplica), Borki (kaplica), w gminie Miłomłyn Szmykwald (kościół spalony, ale pozostała plebania), Dąbrówno, Leszcz, Marwałd956 (kościół zajęty przez katolików) a nabożeństwa odbywają się w domu prywatnym, Ruszkowo (kościół zajęty przez katolików), Gierzwałd, Szyldak i Dylewo. Ks. Kobyłecki podał dane statystyczne wskazując na ogromna przewagę wyznawców Kościoła rzymskokatolickiego w powiecie ostródzkim i w samej Ostródzie, zaznaczając, że w mieście jest tylko jeden kościół katolicki a wyznawcy Kościoła ewangelickiego mają 1 kościół i 3 kaplice. Bp Najder podał inne dane statystyczne, wskazując, że Kościół ewangelicki może odstąpić dwie kaplice ewangelickie na rzecz Kościoła katolickiego. Konferencja zakończyła się bez jakichkolwiek decyzji, a kwestie sporne co do podziału kościołów pounijnych przekazano do Ministerstwa w Warszawie957.

Po zakończonej konferencji wojewoda mazurski skierował pismo do Ministerstwa Ziem Odzyskanych, Departamentu Wyznań Religijnych w Warszawie, w którym ubolewał, że po raz drugi próbowano znaleźć wspólną płaszczyznę polubownego załatwienia podziału kościołów pounijnych. Konferencja nie rozstrzygnęła sporu. Wojewoda Z. Robel, że w obecnym czasie dokonują się poważne zmiany w stosunkach wyznaniowych na terenie województwa. W dalszym ciągu przybywają nowi osadnicy, którzy w swej dominującej części są wyznania rzymskokatolickiego. Zaznaczył, że władze wojewódzkie starają się w takiej sytuacji do sprawiedliwego podziału świątyń pounijnych i majątków kościelnych. Kończąc pisał, „że przekazanie wszystkich kościołów pounijnych wyznaniu ewangelicko-augsburskiemu byłoby ze wszech miar niesprawiedliwe”. A przekazywał będzie świątynie temu lub innemu wyznaniu po zasięgnięciu opinii starosty, rad narodowych, partii politycznych i innych organizacji społecznych. A o ostateczną opinie będzie prosić ministerstwo958.

Władze wojewódzkie starały się panować nad sytuacją wyznaniową w terenie, ale zarządzenia były znacznie opóźnione w stosunku do działań ludności rzymskokatolickiej, która najczęściej nie pytając się nikogo zajmowała kościoły ewangelickie do kultu katolickiego. Dzięki tej determinacji nowych osadników udało się uratować wiele świątyń przed zniszczeniem, rozgrabieniem i dewastacją.

Po odbytych konferencjach proces przejmowania świątyń ewangelickich przez katolików znacznie został zahamowany, ale nadal ludność katolicka przejmowała opuszczone świątynie. Wiele kościołów stało nadal pustych, bez jakiejkolwiek opieki duszpasterskiej. Czas działał na niekorzyść a niewielkie wspólnoty Kościoła ewangelicko-augsburskiego nie były w stanie ponosić ogromnych kosztów finansowych by remontować kościoły. Bywały także takie sytuacje, gdzie na prośbę Kościoła ewangelickiego świątynie przejęte przez księży katolickich ponownie wracały do wyznawców Kościoła ewangelickiego. Taka sytuacja miała miejsce w Nawiadach. Pierwszy proboszcz parafii rzymskokatolickiej w Mrągowie po 1945 r. ks. Władysław Dudziak przez kilka niedziel sierpnia 1945 r. odprawiał msze św. w ewangelickim kościele w Nawiadach. Tak wspomina tamto wydarzenie, „następnej niedzieli postanowiłem odprawić msze św. w Nawiadach. Zwróciłem się do starosty Krzewińskiego o przyznanie stojącego tam kościoła dla wojska i osadników. Przydział otrzymałem. W niedzielę pojechałem do Nawiad, z Piecek nikt nie przyjechał. Odprawiłem mszę św. z kazaniem. Mazurzy-ewangelicy przyglądali się z daleka, do kościoła jednak nie weszki, a gdy po mszy św. szedłem z wójtem na posiłek, kilka kamieni rzuconych przez Mazurskich wyrostków potoczyło się za nami po bruku.

Następnej niedzieli na próżno czekałem na konie, mające zawieźć mnie do Nawiad. W ciągu tygodnia przybył na plebanię wójt i powiedział, że klucze od kościoła zabrali od niego żołnierze radzieccy, kwaterujący w szkole w Pieckach i oddali ewangelikom, którzy pod przewodnictwem młynarza odprawiali swoje nabożeństwo. Udałem się w tej sprawie do starostwa, milicji i do władz bezpieczeństwa, ale nikt nie spieszył się odebrać kluczy. Długo argumentowałem, że kościół w Nawiadach jest kościołem pokatolickim, że osadnicy i wojsko muszą mieć gdzie się modlić i że prestiż władz polskich wymaga, by decyzja władz polskich nie była lekceważona”. Ks. Dudziak kończył wspomnienia, ze odzyskał kościół, przyjeżdżał w każdą niedziele na msze św., ale nikt na msze św. nie przychodził ani z Piecek ani żołnierze którzy kwaterowali w pobliskich miejscowościach959. Świątynia nawiadzka pozostała w rękach Kościoła ewangelicko-augsburskiego do 1981 r. Ks. W. Dudziak w swoich wspomnieniach zapisał, że władze wojewódzkie w lipcu 1945 r. obiecywały przekazanie połowy świątyń ewangelickich na rzecz Kościoła katolickiego. Złożył wszystkie wymagane dokumenty stosownie do zarządzeń Kurii Biskupiej w Olsztynie. Mimo to władze państwowe na początku 1946 r. oddały wszystkie kościoły pastorom w powiecie mrągowskim.

Kościół ewangelicki po II wojnie światowej na Mazurach wszystko czynił by zachować stan posiadania po byłym Kościele ewangelicko-unijnym w byłych Prusach Wschodnich, było to być albo nie być. Rada Kościoła ewangelicko-augsburskiego osadzała parafie pastorami przybyłymi z Polski. W powiecie mrągowskim pastor E. Szendel obsługiwał parafię Ukta, Nawiady, i Piecki, w Mikołajkach posługę duszpasterską pełnił pastor Pilch a w Mrągowie pastor J. Szczech. Jak zaznaczył ks. Dudziak we wspomnieniach, przybycie pastorów na ten teren spowodowało wycofanie wcześniejszej decyzji starosty o przekazaniu połowy kościołów katolikom960.

Bywały także sytuacje w których pastorzy odstępowali świątynie ewangelickie katolikom. Widząc pomniejszanie się liczby wyznawców Kościoła ewangelicko-augsburskiego w danej miejscowości i wiedząc o trudnościach w utrzymaniu budynków parafialnych. Na prośbę duchownych Kościoła rzymskokatolickiego odsprzedawali za symboliczną złotówkę światynię. Tak uczynił pastor z Ukty E. Szendel, który poznawszy swój obwód duszpasterski odstąpił kościół w Pieckach katolikom.

  1. Rewindykacja majątku Kościoła ewangelicko-augsburskiego

w Okręgu Mazurskim

Po dwóch latach od zakończenia działań wojennych wiele świątyń ewangelickich zostało przejętych przez wyznawców kościoła rzymskokatolickiego. Dotychczasowe próby unormowania tych sytuacji problemowych nie znalazły pozytywnego rozstrzygnięcia. Władze Kościoła ewangelicko-augsburskiego zaczęły upominać się o zwrot świątyń i innych dóbr. Senior diecezji mazurskiej Kościoła ewangelicko-augsburskiego skierował pismo do władz państwowych, w którym sporządził wykaz majątku nieruchomego stanowiącego własność tegoż Kościoła, który to bez zgody władz tego Kościoła został zabrany – jak zaznaczył w piśmie- przez Kościół katolicki i jest przez niego użytkowany. Ministerstwo Ziem Odzyskanych 24 marca 1947 r. zwróciło się do Wojewody w Olsztynie, by sporządził sprawozdania w których poda wykaz budynków po ewangelickich (kościoły, plebanie, budynki mieszkalne, budynki gospodarcze itp.) zajętych przez Kościół katolicki oraz wielkość obszaru ziemi użytkowej. Ponadto proszono by w sprawozdaniu podano liczbę wyznawców Kościoła katolickiego i ewangelickiego w danej miejscowości i czy ewangelicy posiadają w danej miejscowości inne pomieszczenia na potrzeby religijne. Proszono by pismo potraktowano jako sprawę bardzo pilną961. Po kilku dniach podobnej treści pisma otrzymali starostowie w województwie olsztyńskim, którzy zostali zobowiązani do sporządzenia sprawozdań do 10 kwietnia 1947 r962. Zachowało się kilka sprawozdań w których czytamy o sytuacji wyznaniowej danego powiatu.

Starostwo Powiatowe w Mrągowie w sporządzonym sprawozdaniu 21 czerwca 1947 r. podało, że na terenie powiatu były dwa kościoły katolickie (Mrągowo i Sorkwity963), kaplica w Rybnie i kaplica w domu prywatnym w Ukcie. Kościół w Pieckach został przydzielony za zgodą pastora z Ukty i miejscowej gminy ewangelickiej pismem z dnia 4 lipca 1946964 r. Przekazano wspólnocie katolickiej kościół, plebanię i ½ ha ziemi. Świątynie ewangelickie nadal były w Mrągowie, Nakomiadach, Szestnie, Sorkwitach, Warpunach, Ukcie, Baranowie, Nawiadach, Rybnie, Mikołajkach, kaplica w Pieckach, w Rucianem (kościół stał zniszczony w 35%) natomiast w Mrągowie stał kościół z wypalonym wnętrzem i dachem, wieża i mury były w dość dobrym stanie. W Wojnowie znajdowała się cerkiew prawosławna a także cerkiew Filiponów (Staroobrzędowców) a w Zelwągach gm. Baranowo kaplica Murmonów. Starosta zaznaczył w sprawozdaniu, że obecny stan posiadania w zupełności zaspokajał potrzeby ludności ewangelickiej i nie ma potrzeby przekazywania innych obiektów na potrzeby Kościoła ewangelickiego. Podał także dokładne dane wyznawców obu wyznań. Katolików w powiecie mieszkało 12 219 osób, ewangelików 20 290 wraz z babtystami, filiponów 491, prawosławnych 323 i mormonów około 130 osób. Ludność katolicka prosiła władze powiatowe o przydział świątyń w Wyszemborku, Ukcie i Rybnie a ewangelicy w Mrągowie o wsparcie finansowe w odbudowie zniszczonego kościoła a katolicy o odbudowę wieży i dzwonnicy. Starosta sprawozdanie zakończył sugestią, by kościół w Rucianym został przydzielony ludności katolickiej a zostanie wówczas zachowana zasada tolerancji religijnej965.

Mimo próśb kierowanych do władz państwowych przez Kościół ewangelicko-augsburski w diecezji mazurskiej kościoły po ewangelickie przejęte przez ludność katolicką nadal w znacznej większości pozostawały w rękach katolików. W kwietniu 1949 r. Konsystorz Kościoła ewangelicko-augsburskiego w Polsce zwrócił się do Urzędu do Spraw Wyznań w Warszawie z prośbą o uregulowanie spraw majątkowych tegoż Kościoła w województwie olsztyńskim. Po otrzymaniu pisma od Konsystorza Urząd do Spraw Wyznań w Warszawie skierował pismo do Prezydium Wojewódzkiej Rady Narodowej 8 sierpnia 1950 r. w którym proszono o dokładne przedstawienie stanu majątkowego kościoła ewangelicko-augsburskiego a także o „złożenie szczegółowego sprawozdania i wypowiedzenie się w jakim stopniu i zakresie należałoby tę sprawę uregulować”966. Kilka dni później, 16 sierpnia Prezydium Wojewódzkiej Rady Narodowej w Olsztynie, Referat do Spraw Wyznań, skierowało do jedenastu swych odpowiedników na szczeblu powiatowym pisma prosząc o dokładne zbadanie kwestii majątkowej Kościoła ewangelicko-augsburskiego w województwie olsztyńskim. Proszono by podać w przybliżeniu dane ilościowe wyznawców Kościoła ewangelicko-augsburskiego, by podać podstawę prawną na mocy której obiekt jest w posiadaniu użytkownika a także inne dane stwierdzające konieczność zwrotu lub pozostawienia ich w posiadaniu dotychczasowego użytkownika967.

W powiecie mrągowskim sytuacja była bardziej skomplikowana niż w innych powiatach województwa olsztyńskiego. W Mrągowie w 1950 r. mieszkało około 4 tys. wyznawców Kościoła ewangelicko-augsburskiego, świątynia była w około 80% zniszczona. W czasie kiedy świątynia była bardzo zniszczona korzystali z kaplicy babtystów, którzy nie rościli żadnych pretensji do budynku. Parafia ewangelicko-augsburska zwróciła się do referatu osiedleńczego mienia nierolniczego prawo własności do budynku przy ul. 8 Maja nr 15. Zaznaczając, że osobą prawną budynku jest Ostpreussischen Gemeinschaftsbund E.V. w Gumbinie, a parafia ubiegała się o budynek, zaznaczając że jest poszkodowana w czasie działań wojennych.

O ten sam budynek starał się także Zjednoczony Kościół Chrystusowy w Mrągowie. Skierował pismo 2 stycznia 1948 r. do urzędu powiatowego w którym zaznaczył, że dom ten został wybudowany ze składek członkowskich tego zboru w 1922 r. , co potwierdzał Kościół metodystyczny, który także ubiegał się o ten budynek, ale nie posiadał żadnych uzasadnionych podstaw prawnych. W 1950 r. ów budynek był własnością Skarbu Państwa. W piśmie Przewodniczący PPRN w Mrągowie zaznaczył, że władze powiatowe po przejęciu budynku dokonały generalnego remontu, który wyniósł około 1 mln zł. Budynek był użytkowany przez Powiatową Komendę ORMO i Straż Pożarną. Podstawa prawną do użytkowania obiektu był dekret z 8 marca 1946 r. Prezydium Miejskiej Rady Narodowej w Mrągowie sugerowało, że budynek powinien pozostać w użytkowaniu miasta968.

W Baranowie kościół i 2 ha ziemi pozostawał przez cały czas w własnością Kościoła ewangelicko-augsburskiego. Jedynie plebania była zajęta przez Milicję Obywatelską do 1948 r. W tymże roku plebania została opuszczona przez MO i przekazana wyznawcom Kościoła ewangelicko-augsburskiego. Dom parafialny został zajęty w 1945 r. przez Prezydium Gminnej Rady Narodowej i był użytkowany do 1950 r. przybudówka była wolna, ale w 1950 r. przeprowadzono remont kapitalny i przekazano na Komitet Gminny PZPR. Parafia ewangelicko-augsburska liczyła w 1950 r. 2200 katolików i około 900 ewangelików. PPRN w Mrągowie opiniowało by budynek w którym mieści się PGRN i Komitet Gminny PZPR pozostawić w użytkowaniu gminy. Zaznaczono, że do kościoła dojeżdża raz w tygodniu pastor z Mrągowa J. Szczech i jest wystarczający dla wiernych tak duży kościół i plebania 969.

Nieco więcej problemów było ze świątynią po ewangelicką w Rucinem. Kościół został zajęty przez katolików. Decyzją wojewody olsztyńskiego 11 lipca 1947 r. został przydzielony katolikom. Okręgowy Urząd Likwidacyjny w Olsztynie 2 września 1947 r. Przekazał nieruchomość Kościołowi katolickiemu protokołem zdawczo-odbiorczym w którym pisano, że przekazana nieruchomość składa się z budynku kościelnego murowanego o długości 25,65 m szerokości 18,41 m wysokości 7,06 m w 60% zniszczony. Zarząd i użytkowanie nieruchomości zostało przekazane Kościołowi rzymskokatolickiemu. Wszelkie świadczenia o charakterze publiczno prawnym od nieruchomości ponosił Kościół rzymskokatolicki w Rucianem970. Niespełna miesiąc wcześniej, 21 czerwca 1947 r. decyzję o przekazaniu świątyni nadesłało Ministerstwo Ziem Odzyskanych do Rzymskokatolickiej Rady Kościelnej w Rucianem w której nakazano urzędowi wojewódzkiemu wydanie odpowiedniego dokumentu na przekazanie świątyni ludności katolickiej971. Po przejęciu kościoła przez katolików, doszło do zajść w Rucianym. Ewangelicy nie chcieli oddać świątyni. Zajścia przyspieszyły wydanie decyzji przez wojewodę o przydzieleniu kościoła katolikom. Mimo upływającego czasu, atmosfera w Rucianym między ludnością katolicką a ewangelicką nie normalizowała się. Nadal pojawiały się oskarżenia i utarczki słowne. Sprawą tą w 1948 r. Zajęła się prokuratura Rejonowa w Giżycku972.

W Pieckach kościół poewangelicki został przekazany przez pastora ewangelicko-augsburskiego z Ukty E. Szendla 4 lipca 1946 r. na własność parafii rzymskokatolickiej. Ponadto wydzielono z parafii rzymskokatolickiej działkę na której stał dom z placem na rzecz parafii ewangelicko-augsburskiej. Dom położony był przy szosie w kierunku Nawiad. W 1950 r. wyznawców Kościoła ewangelicko-augsburskiego mieszkało 1440 a katolików 1250. Prezydium PRN w Mrągowie stawiało wniosek o pozostawienie kościoła w rękach katolików, zaznaczając że wyznawcy Kościoła ewangelicko-augsburskiego posiadają kaplice w Pieckach i w Nawiadach bardzo duży kościół973.

Rewindykacja majątku Kościoła ewangelicko-augsburskiego

w starostwie mrągowskim

Lp.MiejscowośćOznaczenie budynkuPrzez kogo zajętyNa jakiej podstawieLiczba wiernychW jakim urzędzie czyniono staraniaUwagi
1.Mrągowo





Ruciane


Baranowo

Piecki

Piecki
Dom mieszkalny




Kościół


Dom parafialny

Plebania i 2 ha ziemi
Kościół
Zarząd miasta na dom czynszowy i świetlicę

Rzymskokatolicki

Przez GRN i Komitet PZPR MO

Rzymskokatolicki
Na podstawie Zarządzenia z 8 .03. 1946 r. (Dz. U. R. P.) Na podstawie pisma z 23 .07. 1946 r. Bez podstawy prawnej —-
Ugoda obu stron dobrowolna
2200





600


200

800
600



W starostwie w MrągowiePozostawić w użytkowaniu użytkownika




Pozostawić w użytkowanie Użytkownika
Pozostawić w stanie obecnym
Pozostawić w użytkowaniu dotychczasowego użytkownika
j.w

Władze państwowe swoje sugestie umieściły w rubryce Uwagi, z której wynika, że w większości przypadków należy zachować stan obecnie istniejący i nie wprowadzać większych zmian. Sugestie zostały zapisane na podstawie wniosków skierowanych do Prezydium Wojewódzkiej Rady Narodowej w Olsztynie przez Prezydia Powiatowe. Kościoły po ewangelickie przejęte przez ludność katolicką w pierwszych latach po zakończeniu II wojny światowej, ocalały od zniszczenia. Świątynie pozostawione niewielkim wspólnotom ewangelickim nie ostały się albo ulegały powolnej dewastacji. Dzięki determinacji ludności katolickiej wiele świątyń po ewangelickich została ocalona od zniszczenia i zapomnienia.

Mimo upływającego czasu wyznawcy Kościoła ewangelicko-augsburskiego nie zapominali o utraconych świątyniach. W 1953 r. zwrócili się do władz wojewódzkich w Pieckach o zwrot kościoła użytkowanego przez ludność katolicką od 1946 r. W piśmie do Mingowskiego Brunona, mieszkańca Piecek, PWRN w Olsztynie wyjaśniło, że „kościół w Pieckach został przekazany parafii rzymskokatolickiej pięć lat temu przez parafię ewangelicko-augsburską. W okolicy Piecek pow. Mrągowo obecnie zamieszkuje wyznawców wyznania rzymskokatolickiego i ewangelicko-augsburskiego mniej więcej jednakowa ilość”. Dalej wyjaśniano, że ewangelicy posiadają swój kościół w Nawiadach odległy od Piecek o 4 km a także kaplicę w Pieckach. Natomiast katolicy poza tym kościołem nie posiadają żadnego budynku do sprawowania kultu religijnego. A najbliższy kościół rzymskokatolicki jest w Mrągowie, oddalony jest o 14 km i w Rucianem oddalonym o 20 km. Kończono pismo słowami, „obecnie nie może być mowy o zwrocie kościoła gdyż ludność wyznania rzymskokatolickiego tak napływowa jak i miejscowego pochodzenia nie miała by możliwości odbywania swoich praktyk religijnych”974. Świątynia nadal pozostała w użytkowaniu ludności katolickiej a proboszczem był ks. Józef Chomski.

6. Problemy językowe w duszpasterstwie parafialnym

Władze państwowe czyniąc ciągłe zabiegi nad repolonizacją terenów po byłych Prusach Wschodnich a przyłączonych do Polski w 1945 r. były bardzo wrażliwe na używanie języka niemieckiego w świątyniach czy to ewangelickich czy innych wyznań. W lipcu 1945 r. Urząd Pełnomocnika Rządu R.P. na Okręg Mazurski Wydział Społeczno-Polityczny, podał informacje do wszystkich, którzy pełnili jakiekolwiek funkcje kościelne na tych terenach. W pierwszym punkcie podał, że „co do miejscowego duchowieństwa zachować status quo z tym, że w wypadku, gdy w parafii są tylko księża miejscowi należy przydzielić księdza przybyłego z Polski, przenosząc jednocześnie księdza miejscowego wikariusza do parafii administrowanej przez księdza przybyłego z Polski”. Dalej pisano, by zasiedlane parafie miały księży Polaków. Nakazano usunąć w kościołach napisy w języku niemieckim i zastąpić je napisami polskimi – napisy łacińskie mogły nadal pozostać. W każdej parafii miał być organista Polak. W niedziela, święta i inne uroczystości ewangelie należało czytać tylko w języki polskim, a w parafiach o ludności mieszanej również w języku niemieckim. W czasie nabożeństw należało śpiewać tylko pieśni polskie. Ponadto nakazano by w niedzielę i święta oraz inne uroczystości narodowe, po każdej mszy św. śpiewanej i granej odśpiewać modlitwę za Ojczyznę oraz I-pierwszą zwrotkę Boże coś Polskę.

Modlitwa za Ojczyznę.

Zachowaj, Panie Rzeczpospolitą naszą.

Która w Tobie, Boże mój, nadzieje pokłada.

Ześlij, Panie, pomoc z przybytku swego.

Z nieba wysokiego ją wesprzyj.

Niech nie bierze nad góry nieprzyjaciel.

A duch nieprawości niechaj jej nie szkodzi.

Niech Bóg sprowadzi pokój do domów jej.

I bezpieczeństwo do jej posiadłości.

Panie wysłuchaj modlitwy mojej.

A wołanie moje niech do Ciebie przyjdzie.

Pan z wami.

I z duchem Twoim.

Módlmy się.

Prosimy Cię, Panie, za przyczyną Najświętszej Marii Panny, Królowej Polski i wstawiennictwem świętych Patronów naszych, ochraniaj Rzeczpospolitą naszą od wszelkich przeciwności, a gdy cały sercem korzy się przed Tobą, zasłoń ja łaskawie od zasadzek nieprzyjacielskich. Amen975.

Proszono władze kościelne, by nie utrudniały duchowieństwu polskiemu zajmowanie wolnych placówek na terenie Okręgu Mazurskiego. Pismo kończono, by każdy ksiądz przybywający do pracy duszpasterskiej posiadał zgodę swych władz zwierzchnich976.

Mimo komunikatu Pełnomocnika Rządu R.P. na Okręg Mazurski, w wielu kościołach nadal pastorzy używali języka niemieckiego w czasie nabożeństw. By temu zapobiec wojewoda olsztyński W, Jaskiewicz skierował pismo do przedstawicieli trzech kościołów ewangelickich, do Seniora diecezji Ewangelicko-Augsburskiej w Olsztynie, do ks. Jana Tomaszkiewicza z Kościoła ewangelicko-metodystycznego w Olsztynie i do Polskiego Kościoła ewang.-chrz. Babtystów w Giżycku, w którym prosił by w pracy duszpasterskiej zaprzestano używania języka niemieckiego, by śpiew był prowadzony w języku polskim a w parafiach zachęcał by zakładano chóry dziecięce które będą śpiewały pieśni polskie977. Mimo uwag i upomnień, Wojewoda Olsztyński kończył pismo słowami, „praca Kościoła ewangelicko-augsburskiego ma szczytne posłannictwo na tych terenach, wydatnego przyczyniania się do repolonizacji zgermanizowanego elementu polskiego. Według postępu tych prac i jej wyniku mierzony będzie pozytywny stosunek władz administracyjnych do poczynań Kościoła ewangelicko-augsburskiego na terenie województwa olsztyńskiego”978.

Pismo Wojewody olsztyńskiego nie dało spokoju Seniorowi Kościoła ewngelicko-augsburskiego diecezji mazurskiej. Pastor Friszke w odpowiedzi wojewodzie pisał, że sytuacja Kościoła ewangelicko-augsburskiego w ciągu ostatnich dwóch lat zmieniła się zasadniczo. Duchowni czynią wszystko by oddziaływać na wiernych żywym słowem polskim w nabożeństwach, na lekcjach religii w stowarzyszeniach młodzieżowych i innych organizacjach a także poprzez pisma dla dzieci i dorosłych. Ks. Friszke zaznaczył także, że jeśli nie wypełniają w nich pokładanych nadziei to tylko dlatego, że jest 10 pastorów, którzy nie są w stanie ogarnąć wpływem swym wszystkich wiernych. Ponadto Senior Kościoła ewangelicko-augsburskiego zaznaczył że brak środków finansowych na zakup większej ilości polskich pism ewangelickich, które by mogły trawić pod strzechy wiernych, na wydanie polskiego śpiewnika i środków lokomocji którymi mogliby się poruszać duchowni po tak obszernym terenie. Ks. Friszke, nie zgadzał się z Wojewodą, że problem używania języka w nabożeństwach zostanie rozwiązany przez chóry dziecięce, które będą śpiewać polskie pieśni religijne. Zaznaczył, że jeśli to uczyni to wyeliminuje się z czynnego uczestnictwa pokolenie starsze, co przyniesie negatywny skutek w replonizacji starszego pokolenia. Nie zgadzał się także ks. Senior ze stwierdzeniem Wojewody, że „notorycznie przy pomocy języka niemieckiego prowadzonej pracy duszpasterskiej przez księży Kościoła ewangelicko-augsburskiego”, uważał ten zwrot za krzywdzący. Zaznaczył, że brak jest śpiewników w języku polskim, że wielu wiernych śpiewa pieśni religijne z pamięci, a te znają tylko w języku niemieckim. By potwierdzić swe twierdzenia, Pastor Friszke dołączył do pisma artykuł zamieszczony w lokalnej gazecie „Życie Olsztyńskie” z początku 1947 r. Gazecie wywiadu udzielił bp Jan Szeruda, który przebywał w Olsztynie. Ksiądz bp zapytany, w jakiej sytuacji znajduje się obecnie Kościół ewangelicko-augsburski na Mazurach odpowiedział, że do września 1939 r. Kościół liczył około dwóch i pół milionów wyznawców, obsługiwanych przez 250 księży pastorów narodowości polskiej, jednak na skutek zawieruchy wojennej liczna ewangelickich księży narodowości polskiej i ewangelików Polaków zmalała do niebywałego minimum. Ta sytuacja spowodowała, że obecnie na Mazurach pracuje 10 polskich pastorów, którzy obsługują 73 parafie. Kończąc swój wywiad ks. bp Szereda podkreślił, że do pracy na Mazurach wysłał najlepszych kaznodziei i patriotów polskich979.

W latach pięćdziesiątych XX w. Pojawiały się co jakiś czas problemy z używaniem języka niemieckiego w czasie nabożeństw sprawowanych w świątyniach ewangelickich. Ludność mazurska mocno była związana w liturgii z językiem niemieckim, tym bardziej jej pragnieniem było by w czasie ważnych uroczystości rodzinnych w tym języku sprawowano liturgię, a jeśli było to niemożliwe, a nie wolno było, to by przynajmniej śpiew pieśni religijnych mógł odbyć się po niemiecku. Jednak i na to pastorzy nie godzili się, wiedząc doskonale że władze komunistyczne użyją wszelkich sobie znanych sposobów by ukarać zarówno pastora jak i Mazurów. Do nieporozumienia doszło na tym tle w Ukcie w kwietniu 1954 r. Mieszkaniec Nidy, prosił pastora Szendla by ten zgodził się, by w czasie uroczystości ślubnej swej córki można było zaśpiewać po niemiecku jedna pieśń, Pastor nie wyraził zgody. Mimo to w czasie ślubu, którego udzielał inny pastor zaśpiewano pieśń w języku niemieckim. Za użycie języka niemieckiego w czasie liturgii ślubnej, władze państwowe wyciągnęły konsekwencje wobec osób winnych. A mieszkaniec Nidy, który wydawał swą córkę za mąż przestał być sołtysem980.

  1. Kościoły poewangelickie w Nawiadach i Ukcie w 1981 r. w rękach katolików

7.1. Świątynia nawiadzka

Dość sporo emocji wśród wiernych wyznania rzymskokatolickiego wzbudzał kościół ewangelicki w Nawiadach. W roku 1945 i 1946 przez kilka niedziel ks. Władysław Dudziak, proboszcz z Mrągowa, odprawiał msze św. dla katolików osiedlających się na terenie Nawiad i w okolicznych miejscowościach, jednak nie długo to trwało. Świątynia pozostała we władaniu dotychczasowego właściciela, Kościoła ewangelicko-augsburskiego. Stan taki trwał do 1981 r. Kilka lat wcześniej wśród kilku osób, najprawdopodobniej mieszkańców Nawiad, zrodziła się myśl by kościół ewangelicki zamienić na cele kulturalno-oświatowe. W tym celu zostało zorganizowane spotkanie w szkole podstawowej w Nawiadach, które odbyło się 15 grudnia 1977 r. Poza osobami zainteresowanymi sprawą, w spotkaniu wziął udział także Wojewódzki Konserwator Zabytków, który na dokumencie sporządził notatkę z data 16 .12. 1977 r981. Mimo szlachetnego pomysłu, tylko na dobrych chęciach się skończyło. Świątynia nie została przekształcona na cele kulturalno-oświatowe. Nadal była domem Bożym, mimo zakus profanacji miejsca świętego.

Nawiedzenie rodzin nawiadzkich przez kopie obrazu MB Częstochowskiej we wrześniu i październiku 1980 r. ożywiło potrzeby religijne mieszkańców. Ludność katolicka zaczęła nieśmiało ale dość konsekwentnie pytać, czy możliwe byłoby współużytkowanie świątyni wraz z protestantami. Głosy i żądania były tak mocne, że zmusiły ks. proboszcza w Pieckach, J. Magdziarza do zajęcia w tym względzie stanowiska, co wyraził w ogłoszeniach parafialnych 15 marca 1981 r. Informacja ta jest dość istotna, ukazuje ona atmosferę jak panowała w I połowie 1981 r. na terenie parafii Piecki, a szczególnie w południowej jej części, tam gdzie stał kościół ewangelicki. Ks. proboszcz informował parafian, „pozwólcie, kilka zdań odnośnie kościoła w Nawiadach: już przed laty zmarłemu Ordynariuszowi przedstawiałem sprawę świątyni w Nawiadach. Osobiście nawet zawoziłem na miejsce. Może niektórzy z nas pamiętają, że tu w kościele ponawialiśmy wspólnie naszą prośbę, by Kuria Biskupia pamiętała w swych staraniach również o tejże świątyni. Zrozumiałe, że póki są jeszcze wyznawcy ewangelicy, może być mowa na razie o współużytkowaniu, pozwoleniu odprawiania nabożeństw katolickich, co byłoby w duchu ekumenicznym i zgodne z kulturą współżycia. Takie też jest zresztą stanowisko obecnego rządcy naszej diecezji”. Pod koniec lutego odbyło się spotkanie ks. J. Magdziarza z ewangelickimi pastorami w Mrągowie. Kilka dni później przebieg rozmowy ks. J. Magdziarz przedstawił ordynariuszowi diecezji warmińskiej ks. bp J. Glempowi, a także o rozmowach poinformował parafian w niedziele 1 marca. Ksiądz bp J. Glemp w piśmie datowanym na 6 marca 1981 r. pisał, „pragnę poinformować, ze partnerskie rozmowy z kościołem ewangelicko-augsburskim w sprawie kupna 8 kościołów zmierzają do finalizacji. Wyczuwa się atmosferę wzajemnego zrozumienia”. W dalszej części ogłoszeń parafialnych ks. J. Magdziarz zwrócił się do wszystkich zainteresowanych o spokój, kulturę i modlitwę w tej intencji, by w przyszłości katolicy tej części parafii mogli modlić się w świątyni nawiadzkiej.

Mimo rozmów, obietnic i próśb proboszcza ks. J. Magdziarza atmosfera wśród ludności, w chęci posiadania własnej świątyni w Nawiadach nie malała. Ludność nawiadzka coraz usilniej domagała się użyczenia świątyni. Poza rozmową jaką przeprowadził ks. proboszcz J. Magdziarz z rządcą diecezji dotyczącą świątyni nawiadzkiej, 2 marca 1981 r. przedstawił sytuacje i nastroje wśród ludności ks. bp J. Glempowi wikariusz z Piecek ks. Teodor Bałtruszewicz. Po spotkaniu, ks. Teodor otrzymał pismo od Ordynariusza z dnia 6 marca 1981 r., w którym rządca diecezji pisał, „kiedy to Ksiądz przedstawił mi nastroje ludności odnośnie do korzystania ze świątyni ewangelickiej w Nawiadach. Stwierdziłem wówczas, że skoro wierni tak bardzo potrzebują świątyni – mogą o nią prosić. Wejdzie ona wówczas w cykl załatwiania formalnego, jak to czynimy z innymi kościołami ewangelickimi”. W dalszej części listu, prosił Ordynariusz ks. Teodora, o powstrzymanie ludzi przed decyzja przejęcia kościoła siłą. Pisał, „nadal podtrzymuję to stanowisko i proszę, aby Ksiądz stanowczo powstrzymał namiętnych ludzi od kroków, które mogłyby okazać się naruszeniem stylu, w jakim pragniemy załatwić sprawę kościołów ewangelickich w naszej Diecezji. (…) Proszę podporządkować się księdzu Proboszczowi w Pieckach”982. List kończył się prośbą o uspokojenie nastrojów wiernych w Nawiadach, a gdyby nastroje się nie uciszyły mógł się liczyć z konsekwencjami kanonicznymi. Mimo to, nastroje nie wyciszyły się, chęć posiadania świątyni była ogromna a ludność zdeterminowana chęcią odebrania kościoła. Sytuacja społeczno polityczna w kraju, dokonujące się z dnia na dzień zmiany nie uspokajały ludności katolickiej. Nadszedł dzień, 1 maja 1981 r., popołudniem ludność z Nawiad i okolic weszła do kościoła otwierając go bez zgody Kościoła ewangelicko-augsburskiego i bez zgody władz kościoła rzymskokatolickiego. Tak to wydarzenie opisał, młody uczestnik tamtych wydarzeń, „To było w roku 1981, 1 maja – ten dzień był chłodny i pochmurny, zanosiło się na deszcz. Pamiętam, że właśnie tego popołudnia przy furtce mego rodzinnego domu w Mojtynach stanął nieznajomy, by przekazać moim rodzicom wiadomość: Dziś o 17.00 w nawiadzkim kościele będzie odprawiona Msza św. Poruszyła ta wieść wszystkich domowników, ale było już zbyt późno, byśmy wszyscy mogli zdążyć pieszo na czas do Nawiad, więc sam wybrałem się na rowerze. Kiedy dotarłem przed kościół, stał tam już tłum ludzi ( na pewno kilkaset osób), jedni śpiewali pieśni maryjne, inni odmawiali różaniec. Po kilkunastu minutach, gdy otworzyły się drzwi, ludzie zaczęli powoli wchodzić do świątyni. Wszedłem i ja. Wewnątrz panowała podniosła modlitewna atmosfera, z minuty na minutę kościół zapełniał się wiernymi. Niewiele wtedy jeszcze z tego rozumiałem, byłem bowiem dopiero uczniem szóstej klasy szkoły podstawowej, ale bacznie wszystko obserwowałem. Po chwili zauważyłem idących przez środek kościoła kilku mężczyzn, a wśród nich ks. wikariusza z Piecek; znałem go dobrze, bo byłem ministrantem w Pieckach. Ksiądz nie miał na sobie sutanny. W tym czasie w kościele w Pieckach było nas trzech ministrantów z okolic Nawiad, wszyscy trzej pobiegliśmy za księdzem, dopytując, czy w czymś pomóc. Ks. Teodor popatrzył na nas i rzucił: „Macie komże?”. Zgodnym chórem odpowiedzieliśmy: tak. „To się ubierajcie, zaraz będzie Msza św.” − polecił ksiądz. Michał Bakuła, Dariusz Szutkowski i ja Krzysztof Bielawny byliśmy pierwszymi ministrantami, którzy stanęli przy ks. Teodorze Bałtruszewiczu w nawiadzkim kościele w ten pamiętny majowy dzień. Ale jak tu służyć, jeśli nie ma dzwonków, brakuje gongu i pateny ?! – zastanawialiśmy się gorączkowo. Ministrant to ktoś, kto ma pomagać księdzu, a jak tu pomóc, skoro brak podstawowych akcesoriów. Dla nas dzieci był to wtedy najważniejszy problem”983.

Po przejęciu kościoła, wierni w Nawiadach obawiali się o świątynię. Obawa była związana ze spaleniem świątyni czy też przez odbicie jej choćby przez zajęcie przez wiernych Kościoła ewangelicko-augsburskiego. Toteż prze prawie trzy miesiące codziennie dzień i noc grupy czteroosobowe pilnowały świątyni, by wierni Kościoła ewangelicko-augsburskiego czy tez inne osoby nie doprowadziły do zniszczenia świątyni czy zablokowania np. przez okupację984. W czasie tych trzech miesięcy sytuacja powoli się ustabilizowała, choć i tak długo trzeba było czekać na stabilizację prawną.

7.2. Świątynia ewangelicka w Ukcie

Kilka tygodni wcześniej kościół w Ukcie także został odebrany ludności ewangelickiej przez ludność katolicką. Kilka miesięcy przed odebraniem świątyni, 18 listopada 1980 r. mieszkańcy Krutyni, Ukty, Krutyńskiego Piecka, Nowej Ukty, Śwignajana, Gałkowa, Ładnego Pola, Wojnowa, Rosochy, Rosochy, Choszczki i Rostka skierowali list na ręce ks. Bpa Warmińskiego o pomoc w wykupieniu świątyni ewangelickiej w Ukcie. W liście mieszkańcy tej częsci parafii Ruciane-Nida, argumentowali swoja prosbe tym, że jest ich w tym rejonie około 4 000 a do kościoła parafialnego mają od cześciu do cznernastu kilometrów. Ponadto nadmieniono w liście, że na tym terenie mieszkaja obecnie tylko cztery rodziny ewangelickie, z których dwie w najbliższym czasie wyjadą985.

Niebawem, bo 3 stycznia 1981 r. ks. Biskup Warmiński zwrócił się do Seniora Diecezji Warmińskiej Pawła Kubiczka o udostępnienie śwaityni w Ukcie dla kultu katolickiego. Ks. bp J. Glemp pisał, „jesteśmy gotowi wydzierżawić go przyjmując na siebie troske o jego konserwcję, albo uzytkowac go w wyznaczonych godzinach dni powszednich i świątecznych”986. Niestety, do porozumienia pomiędzy Kosciołem rzymskoaktolickim a ewangelicko-augsburskim co do użytkowania wspólnie świątyni nie doszło. Co więcej, Konsystorz w grudniu 1980 r. podjał uchwałę, poprzez którą dołączono stację kaznodziejską w ukcie 1 stycznia 1981 r. do parafii ewangelicko-augsburskiej w Piszu.

Jednak nastroje wsród ludności rzymskoaktolickiej w Ukcie i sąsiednich wioskach nie stygły. Chęć przejęcia świątyni wzrastała z dnia na dzień. Sytuacja społeczno-polityczna w kraju sprzyjała podjęciu tej decyzji. I tak też się stało. Przejęcie kościoła miało miejsce 29 marca 1981 r. Mieszkańcy Ukty zebrali się przy kościele, otworzyli go i weszli do środka, śpiewając nabożne pieśni i trwając na modlitwie. Po tym incydencie niebawem pojawiła się milicja z Rucianego oraz przybył pastor z Mikołajek. Po dość długich rozmowach, podjęto decyzje o pozwoleniu wiernym na korzystanie z kościoła. Pierwsza msza św. przez kapłana rzymskokatolickiego została odprawiona w Niedzielę Palmową 5 kwietnia 1981 r., a odprawił ją ks. Józef Kusiej wikariusz z Rucian.

W raporcie do Konsystorza tak to wydarzenie opisał ks. Hrzysztof Rej z Pisza, „Incydent zaczął się około 9:30, kiedy to grupa mieszkańców Ukty przybyła na plebanię ewangelicką w Ukcie żądając wydania kluczy, aby jak powiedzieli, modlić się w kościele. Klucza oczywiście nie otrzymali, ale podobne żądania pod adresem naszych parafian wysuwano w przeszłości kilkakrotnie. Sam incydent poprzedziła akcja agitacyjna jednej z katoliczek, która podobno zapraszała katolików do kościoła na nabożeństwo katolickie mające się odbyć 5 kwietnia 1981 r. o godz. 10:00”. Niebawem o incydeńcie poinformowana została Milicja Obywatelska w Rucianem. Na miejsce przybył komendant posterunku, który poinformaowłą o wydarzeniach w Ukcie ks. proboszcza w Piszu Krzysztofa Reja. Wierni zgromadzeniu przed świątynią ośwaidczyli stróżom prawa, że zajęli kościół, bo nie mogą się dogadać z ewangelikami w sprawie przekazania im świątyni. Zapewnili funkcjonariuszy MO, że zapenia porządek i nie dopuszczą do dewastacji kościoła987.

Niebawem pierwszym duszpasterzem parafii został mianowany ks. Henryk Frączkowski988, który przybył do Ukty na początku lipca 1981 r. Do tego czasu opieke nad świątynią sprawował ks. proboszcz z Rucianego Jan Żołnierkiewicz989. Parafia Ukta została wydzielona z parafii Rucianego-Nidy w 1984 r. i erygował ją 8 grudnia tegoż roku ks. bp Jan Obłąk. Kościół parafialny został wykupiony od społeczności ewangelickiej w 1984 r. Do parafii należy dwadzieścia jeden wiosek: Ukta, Bobrówko, Chostaka, Gałkowo, Iznota, Kadzidłowo, Krutyń, Krutyński Piecek, Nowy Most, Nowa Ukta, Rosocha, Śwignajno, Wojnowo, Zameczek, Zakręt, Zielony Lasek, Iwanowo, Mościska, Wypad i Rostek990. W pierwszym roku do parafii należała także miejscowość Zgon, jednak mieszkańcy zwrócili się z prośbą do ks. proboszcza H. Frączkowskiego, że bliżej im i mają lepsze połączenie do kościoła w Nawiadach. W porozumieniu z ks. proboszczem z Nawiad T. Bałtruszewiczem ks. H. Frączkowski przekazał Zgon parafii w Nawiadach za zgodą ówczesnego biskupa diecezji J. Obłąka991. W czasie kolędy w 1982 r. wieś Zgon z wizytą duszpasterską odwiedził ks. proboszcz z Ukty, a w roku 1983 kolędował już ks. proboszcz z Nawiad992.

Ks. H. Frączkowski tworzył parafię rzymskokatolicką od podstaw. Nie było plebanii, szat ani naczyń liturgicznych, ale byli wierni, którzy z wielką troską pomagali pierwszemu proboszczowi w tworzeniu wspólnoty parafialnej i wyposażaniu świątyni.

Parafia Ukta od swego powstania aż do nowej reorganizacji diecezji w Polsce w 1992 r. należała do diecezji warmińskiej. Nowy podział administracyjny i powstanie nowych diecezji m.in. diecezji ełckiej spowodowało, że parafia rzymskokatolicka w Ukcie została w granicach diecezji ełckiej. Rozpoczął się nowy etap w dziejach lokalnego Kościoła. W nowo powołanej diecezji było 130 parafii skupionych w 16 dekanatach, wyłączonych z diecezji łomżyńskiej (40) i diecezji warmińskiej (90). Diecezje zamieszkiwało 500 tys. osób, z czego deklarowało przynaleznośc do kościoła rzymskokatolickiego 490 tys. Pierwszym biskupem diecezji ełckiej został Wojciech Ziemba dotychczasowy biskup pomocniczy diecezji warmińskiej. Kolejnym rządcą diecezji został dotychczasowy biskup pomocniczy diecezji ełckiej Edward Samsel.

Największym wydarzeniem historycznym w tej tak krótko istniejącej diecezji ełckiej była wizyta Ojca Świętego Jana Pawła II, który odwiedził Ełk 8 czerwca 1999 r. W czasie przygotowań do pielgrzymki na początku roku 1999 ordynariusz diecezji ełckiej ks. bp Wojciech Ziemba wystosował krótki komunikat do diecezjan, w którym poinformował wiernych o wizycie Ojca Świętego w diecezji ełckiej pisząc, „Dnia 8 czerwca br. o godz. 11:00 Ojciec Święty odprawi mszę św. w Ełku, po czym uda się na odpoczynek na Wigry, gdzie pozostanie do godzin rannych dnia 10 czerwca br. Tematem przewodnim ełckiej stacji papieskiego pielgrzymowania będą słowa pana Jezusa z kazania na Górze: „Błogosławieni ubodzy w duchu”993.

Na tydzień przed przyjazdem dostojnego gościa do diecezji ełckiej ks. proboszcz w Ukcie zachęcał swych parafian do dekorowania domów, ulic i kościoła. Z parafii na spotkanie z Papieżem do Ełku wybrała się dość spora grupa wiernych na czele z ks. H. Frączkowskim. Pielgrzymi na spotkanie z Janem Pawłem II do Ełku z Ukty wyruszyli 8 czerwca około godz. 5 rano. Ojciec Święty spotkał się z wiernymi w Ełku na Eucharystii, którą odprawił o godz. 11:00. W wygłoszonej homilii do wiernych Jan Paweł II zwrócił uwagę na dzieła miłosierdzia czynione przez Kościół jako wspólnotę, ale także przez każdego z nas. Wołał do wiernych, „Na świecie istnieją przejawy nędzy, które musza wstrząsnąć sumieniami chrześcijan i przypomnieć im o pilnym obowiązku przeciwdziałania, zarówno indywidualnego, jak i społecznego. Także dzisiaj otwierają się przed nami rozległe dziedziny, w których miłość Boża powinna być obecna przez działanie chrześcijan – jak napisałem w ostatnim Orędziu na Wielki post (15 .10. 1998). Chrystusowe „dziś” winno więc zabrzmieć z cała mocą w każdym sercu i uwrażliwić je na dzieła miłosierdzia. Krzyk i wołanie biednych domaga się od nas konkretnej i wielkodusznej odpowiedzi. (…) nie zatwardzajmy serc, gdy słyszymy krzyk biednych. Starajmy się usłyszeć to wołanie. Starajmy się tak postępować i tak żyć, by nikomu w naszej Ojczyźnie nie brakło dachu nad głową i chleba na stole, by nikt nie czuł się samotny, pozostawiony bez opieki. Z tym apelem zwracam się do wszystkich moich rodaków”994. Na zakończenie mszy św. Jan Paweł II skierował kilka słów do zgromadzonych wiernych, dziękując Bogu za tę ziemię, tymi słowami, „pozdrawiam wszystkich mieszkańców ziemi mazursko-augustowsko-suwalskiej. Niech sobie zapamiętają, że ja tej ziemi ogromnie wiele zawdzięczam. Przybyłem tutaj także, aby spłacić wielkie długi wdzięczności. Ta ziemia była dla mnie zawsze gościnna, kiedy tu przebywałem. Niech Bóg który jest miłością błogosławi waszej ziemi i wszystkich jej mieszkańców”995. Po południu Ojciec Święty udał się na półwysep Wigry do byłego klasztoru kamedułów na Wigrach. Wierni po zakończonej Eucharystii wracali do swoich parafii trwając na modlitwie za pontyfikat Jana Pawła II.

Sytuacja Koscioła ewangelicko-augsburskiego z każdym rokiem po II wojnie światowej stawała się coraz trudniejsza. Ubywało wiernych, światynie stały puste, niszczały i powoli przekształcały się w ruinę. Praca duszpasterska duchownych Kościoła ewangelicko-augsburskiego była bardzo trudna, parafaie obszarowo ogromne, wiernych niewielu, środków materialnych także ciagle brakowąło na remonty, normalna egzystęcję.

Przejęcie świątyń poewangelickich w Ukcie i Nawiadach, nie odbyło się w najlepszym stylu dialogu ekumenicznego, ale żeby nie determinacja ludności katolickiej, być może że te dwie światynie podzieliły by los wielu innych po których pozostały dzis tylko gruzy i sterczące mury. Dzięki przejęciu światyń, słowo Boże nadal jest nich głoszone, a wierni mogą korzystac z Domu Bożego.

Rozdział II. Kościół katolicki w południowej części starostwa mrągowskiego po 1945 r.

  1. Diecezja warmińska po 1945 r.

Diecezja warmińska powstała jako jedna z czterech na terenie Prus. Erygował ją w 1243 r. biskup Wilhelm z Modeny, legat papieża Innocentego IV. Dzieje polityczne jak i wyznaniowe przez ponad siedemset lat nacechowane są wieloma trudnymi doświadczeniami i bólami. Najtrwalszym i najboleśniejszym wydarzeniem, który trwał a nawet trwa do naszych dni to reformacja, która podzieliła diecezje warmińską na dwa obszary. Obszar Warmii, który pozostał przy Kościele rzymskokatolickim i obszar późniejszych Prus Książęcych, który w całości przyjął nowe wyznanie związane z Marcinem Lutrem. Piętno reformacji stworzyło nową kulturę religijną, nowe obyczaje, nową świadomość społeczną i polityczną. Mimo wielu trudności i niebezpieczeństw zachowała ciągłość istnienia od erygowania aż do dnia dzisiejszego.

Od roku 1930 biskupem diecezji warmińskiej był Maksymilian Kaller. Do pomocy miał Wikariusza Generalnego, Oficjała Sądu Biskupiego i Kanclerza. Kuria biskupia oraz Kapituła Warmińska funkcjonowały do końca wojny, aż do wejścia wojsk radzieckich996.

Nowe ustalenie granic po zakończeniu II wojny światowej spowodowało podział diecezji warmińskiej na dwie części. 16 sierpnia 1945 r. w Moskwie została podpisana umowa o granicy państwowej polsko-radzieckiej. Umowę podpisał Edward Osóbka-Morawski ze strony polskiej i Wiaczesław Skriabin, pseudonim Mołotow ze strony radzieckiej. Powołano się w niej na ustalenia konferencji jałtańskiej i poczdamskiej. Do Polski został przyłączony obszar diecezji warmińskiej na terenie „Okręgu Mazurskiego”, w skład którego wchodziło województwo olsztyńskie poza powiatem działdowskim i lubawskim. A z województwa białostockiego zostały dołączone trzy powiaty: ełcki, gołdapski i olecki, a także cztery powiaty z gdańskiego: elbląski, kwidzyński, malborski i sztumski. Pomniejszoną diecezje podzielono na 17 dekanatów i 169 parafii. Dwa dekanaty, sambijski i tylżycki pozostały poza granicami państwa997.

W okresie po II wojnie światowej Kościół rzymskokatolicki znalazł się w sytuacji bardzo trudnej. Zarówno okupacyjne władze radzieckie jak i nowe władze polskie, nie wyrażały ochoty na uznanie na tzw. Ziemiach Odzyskanych, hierarchii Kościoła złożonej z Niemców. Odmawiano kategorycznie ordynariuszom niemieckim prawa do jurysdykcją nowej ludności polskiej i dążono do ich usunięcia z tych terenów. „Zagrożone było wszystko: autorytet Kościoła, wykonywanie prawa, świątynie, dobra, budynki. Kler niemiecki nie miał żadnej możliwości, aby zaradzić temu stanowi rzeczy ani jego konsekwencjom”998. Biskup Kaller po powrocie z Niemiec do Olsztyna zaprojektował plan przebudowy diecezji, dostosowany do zmienionej sytuacji politycznej. Jednak 14 sierpnia otrzymał telegram z Warszawy adresowany do nieobecnego od dawna w Olsztynie księdza Maquarda (jako wikariusza generalnego biskupa warmińskiego). Nadawcą był Prymas Polski kardynał August Hlond, który podjął się reorganizacji struktur kościelnych na ziemiach zachodnich i północnych, przyłączonych do Polski, wyznaczając spotkanie w Pelplinie na 16 sierpnia999.

14 sierpnia pełnomocnik Rządu RP na Okręg Mazurski wysłał pismo do kardynała Augusta Hlonda, w którym informował, że „Polski Komitet Narodowościowy, jako instytucja decydująca o przynależności do Narodu Polskiego obywateli byłego państwa niemieckiego powziął uchwałę, na podstawie której ks. bp M. Kaller nie może otrzymać obywatelstwa polskiego z uwagi na jego działalność w stosunku do Narodu Polskiego oraz ludności polskiej (Warmiaków i Mazurów) na terenie Prus Wschodnich w okresie przynależności tych ziem do Niemiec”. List kończył się kurtuazyjną prośbą o pomoc w odbudowie polskości i katolicyzmu na terenie Okręgu Mazurskiego1000.

16 sierpnia prymas polski August Hlond wręczył dekrety nominacyjne administratorom apostolskim na ziemiach zachodnich i północnych. Wcześniej wezwał wikariusza generalnego diecezji warmińskiej na spotkanie do Pelplina w dniu 16 sierpnia. Zapewne prymas nie wiedział, że bp Kaller był już w diecezji. Z oczywistych względów przybył sam ordynariusz. Miała ona smutny przebieg. Prymas Hlond poprosił biskupa Kallera o podpisanie rezygnacji. Ten po dwóch godzinach zastanowienia się podpisał ją, zachował jedynie tytuł biskupa warmińskiego1001.

Trzy dni po podpisaniu rezygnacji biskup Kaller opuścił Olsztyn i wraz z pierwszym transportem uchodźców dotarł z początkiem września do Berlina. Stamtąd przesłał do Watykanu czwarty już list, jako sprawozdanie ze swojej działalności. Z Berlina biskup podążył z powrotem do Halle. Potem przeniósł się do Wiedenbrück w Westfalii, później do Frankfurtu nad Menem i tam pozostał aż do śmierci. Zmarł 7 lipca 1947 r. w Königstein1002.

Nowym rządcą diecezji mianowany został dr Teodor Bensz jako Administrator Apostolski Diecezji Warmińskiej 15 sierpnia 1945 r. przez ks. kard. Augusta Hlonda na mocy uprawnień jakie otrzymał od Stolicy Apostolskiej 8lipca 1945 r1003. Był zatroskany o dobro diecezji. Zależało mu na odbudowie zniszczonych świątyń a także na zagospodarowaniu tych, które stały opuszczone a wcześniej służyły wspólnotom ewangelickim. W odezwie do wiernych diecezji warmińskiej 18 kwietnia 1946 r. pisał, „wszystkie zabytki sztuki kościelnej na terenie diecezji warmińskiej zasługują na jak najtroskliwsza ochronę i konserwację – i to niezależnie od wyznania, jakiemu dany zabytek dawniej służył. Odnosi się to więc również do byłych kościołów protestanckich”1004. Rządy diecezją zakończył ks. bp T. Bensch 26 stycznia 1951 r. na wniosek władz o usunięciu Administratorów Apostolskich z tzw. Ziem Odzyskanych1005.

Po usunięciu ze stanowiska rządcy diecezji warmińskiej, rada konsultorów diecezjalnych 26 stycznia 1951 r. wybrała ks. Wojciecha Zinka, który początkowo był administratorem, a po sześciu miesiącach, po reaktywowaniu kapituły katedralnej, Wikariuszem Kapitulnym. Jednak nie długo sprawował rządy diecezją. 3 października 1953 r. został aresztowany i uwięziony, ponieważ nie podpisał prośby o uwięzienie Prymasa polski Kardynała Stefana Wyszyńskiego i nie wyraził zgody na odczytanie komunikatu Rządu i Episkopatu w tej sprawie na terenie diecezji1006. Na jego miejsce Kapituła warmińska wybrała pod naciskiem władz państwowych, księdza prof. Stefana Biskupskiego1007.

Kolejnym rządcą diecezji tym razem z sakrą biskupią był Tomasz Wilczyński, który przez cały okres rządów diecezją był bardzo o nią zatroskany1008. Nominacja jego została wystawiona przez Stolice Apostolska już w 1951 r., ale władze PRL nie zgadzał się na jego nominacje. Dopiero wydarzenia październikowe w 1956 r. pozwoliły na wyrażenie zgody władz państwowych na nominację ks. T. Wilczyńskiego na biskupstwo warmińskie. Należy tu zaznaczyć, że bp T. Wilczyński nie był formalnie biskupem warmińskim, nosił tytuł „Biskup w Olsztynie”. Było to związane z polityka władz PRL. Mimo to akty prawne, jakie wykonywał i faktyczny zakres jego uprawnień niczym się nie różniły od innych biskupów rezydencjalnych1009. Zmarł 5 sierpnia 1965 r.

Jego następcą został biskup Józef Drzazga, który w 1967 r. został Administratorem Apostolskim. Problemem jak do tej pory nie rozwiązanym pozostawał jurysdykcja i normalizacja granic diecezji. Dopiero traktat z Niemcami podpisany 7 grudnia 1970 r., stwierdził, że „linia graniczna na Odrze i Nysie jest nienaruszalną granicą Polski”1010.10 maja 1972 r. traktat został ratyfikowany przez Republikę Federalna Niemiec. Traktat ten spowodował, że 28 czerwca 1972 r. została ogłoszona bulla Pawła VI „Episcoporum Poloniae coetus”, która normalizowała organizacje kościelną w Polsce1011. Na mocy tej bulli diecezja warmińska została wyłączona z metropolii wrocławskiej i włączona do metropolii warszawskiej. Biskup warmiński został biskupem warmińskim z pełnymi prawami swego urzędu1012.

Kolejnym rządcą diecezji był późniejszy Prymas Polski Józef Glemp. Posługę swą pełnił w diecezji warmińskiej przez dwa lata. W ciągu tego krótkiego pobytu erygował wiele parafii, ośrodków duszpasterskich i katechetycznych. Był zatroskany o wiernych świeckich, popierał organizowanie Klubów Inteligencji Katolickiej, a przede wszystkim odnosił się z dużą sympatią do Warmiaków wypowiadając, że „Kościół nie zmienił swego stanowiska, utwierdzając Warmiaków w polskości i w łączności z Polską”1013.

18 kwietnia 1982 r. ordynariuszem diecezji warmińskiej został bp Jan Obłąk. Jako rządca diecezji zwrócił szczególna uwagę na budownictwo sakralne. Zatroskany o świątynie, doprowadził do końca wykup ośmiu kościołów poewangelickich. W latach 1983 i 1984 odbyły się sympozja ekumeniczne. Pierwsze poświęcone było kultowi maryjnemu wśród katolików i ewangelików na mazurach, natomiast drugie problematyce religijnej w poezji Michała Kajki oraz twórczości Andrzeja Samulowskiego1014.

11 listopada 1985 r. Jan Paweł II mianował biskupa pomocniczego diecezji chełmińskiej Edmunda Piszcza Administratorem Apostolskim diecezji warmińskiej. Rządy w diecezji objął 30 listopada 1985 r. 9 września 1988 r. bp E. Piszcz został 49 biskupem diecezji warmińskiej, po ukończeniu w maju tegoż roku przez bpa J. Obłąka 75 roku życia i po przyjęciu przez Stolice Apostolska jego rezygnacji1015. Był to czas szczególny. W czerwcu 1991 r. w Olsztynie gościł Jan Paweł II – papież. Rok później, na mocy buli Jana Pawła II „Totus tuus Poloniae populus” z 25 marca 1992 r. dokonała się reorganizacja diecezji w Polsce. Powstała Metropolia Warmińska z dwiema diecezjami sufragalnymi – Elblągiem i Ełkiem. Bp E. Piszcz został pierwszym Arcybiskupem Metropolitą Warmińskim w historii Warmii1016.

  1. Początki parafii rzymskokatolickiej w Pieckach

W południowej części starostwa mrągowskiego jedyną świątynią rzymskokatolicką, która służyła ludności tegoż wyznania po II wojnie światowej był kościół w Pieckach. Parafia rzymskokatolicka powstała 6 lipca 1946 r., została wyodrębniona z parafii mrągowskiej. Pierwszym proboszczem był ks. Józef Chomski, który przybył w kwietniu 1946 r. z Holszan (wileńszczyzna) na teren diecezji warmińskiej. Na wileńszczyźnie pozostali dwaj Jego bracia kapłani Antoni i Leopold, którzy tam też zmarli. Ks. J. Chomski przyjechał pociągiem do Czerwonki, skąd rowerem dotarł do Mrągowa w pierwszy dzień Zielonych Świąt. Wraz z nim przybyły dwie panie Hela i Wala. By mogły one przyjechać wraz z dobytkiem z Czerwonki do Mrągowa, ks. Władysław Dudziak proboszcz mrągowski, zorganizował ks. Chomskiemu w wojsku samochód ciężarowy i żołnierzy którym przewieźli dobytek i rzeczy księdza oraz tych pań. Wszyscy zamieszkali na plebanii w Mrągowie. Przez pierwsze miesiące dojeżdżał ks. Chomski do Mikołajek do kaplicy, gdzie w każdą niedzielę odprawiał msze św. Po przejęciu kościoła w Pieckach i Nawiadach przez pastora Szendla z Ukty ponownie na rzecz wiernych Kościoła ewangelicko-augsburskiego, ks. Dudziak odprawiał msze św. w salach szkolnych. Wracając z Nawiad ze mszy św. niedzielnej zajechał do sołtysa w Pieckach i przedstawił mu możliwość przybycia księdza do Piecek na stałe. Ale by tak się stało, podpowiedział im, by delegacja z Piecek udała się do pastora do Ukty i poprosiła o przekazanie kościoła w Pieckach dla katolików. Ks. Dudziak tak to wspomina, „delegacja z Piecek pojechała do pastora i ten przyjął ich, lecz na ich prośbę o kościół odpowiedział, że musze ja do niego pojechać. Cóż było robić? Poprosiłem o podwodę i pojechałem. Pastor Szendel przyjął mnie grzecznie, (…) po rozmowie powiedział na zakończenie, że przyjedzie do mnie na plebanię i tam załatwimy sprawę”1017. Na drugi dzień ks. Szendel przyjechał do ks. Dudziaka1018. Zapoznał się z ks. Chomskim, z którym w czasie dość długiej rozmowy wyraził zgodę na przekazanie kościoła w Pieckach. Pastor przekazał na piśmie kościół w Pieckach katolikom. Ks. Chomski za ten gest pastora przekazał w prezencie świniaka, jednego z tych, które przywiózł z Holszan, także obiecał dać pieniądze na zapłacenie za konia z UNR-Y, jeśli komisja mu go przyzna. Ks. Chomski zamieszkał w Pieckach 4 lipca 1946 r1019.

Po za kończeniu II wojny światowej Służby Bezpieczeństwa od pierwszych chwil inwigilowały Kościół rzymskokatolicki, a przede wszystkim duchownych. W materiałach Instytutu Pamięci Narodowej w Białymstoku odnajdujemy materiały dotyczące charakterystyki parafii Piecki, jej pierwszego proboszcza jak i najbliższych osób współpracujących z księdzem. W sporządzonym raporcie przez UB w dniu 22 sierpnia 1949 r. czytany, „proboszczem jest ks. Chomski Józef, który jednocześnie jest katechetą w szkole podstawowej w Pieckach, za nauczanie nie pobiera żadnego wynagrodzenia. Otoczenie księdza: na probostwie są dwie gospodynie, a to Pomostak Waleria, bezpartyjna, lat około 40. (…) Druga liczy około 50 lat, nazywa się Helena (nazwisko nieznane), politycznie nie wypowiada się, ma większe zaufanie u księdza, (…) obsługują także kościół, zamiast kościelnego, którego na parafii nie ma.

Organista: Mrugowski Marian, bezpartyjny, jest wykorzystywany operatywnie, daje dobre materiały i jest sprawdzony.

Rada parafialna: do obecnej chwili rady parafialnej przy parafii nie ma a wszystkie sprawy załatwia u siebie ksiądz. Pomaga mu w tym Czkowski Stanisław, bezpartyjny, zamożny średniorolny chłop, negatywnie ustosunkowany do obecnego ustroju. Organizuje chłopów do pomocy dla księdza, jak przy obróbce gospodarstwa księdza, zwózce drzewa itp. W kościele zbiera na tace pieniądze.

Organizacje katolickie: jak podaje informator „Zegar” to przy parafii nie ma żadnych organizacji katolickich, oprócz koła ministrantów, liczącego 5 osób, którymi opiekuje się osobiście ksiądz. Nazwiska są ich znane”1020.

Jak wynika z informacji inwigilacja obejmowała wszystkie środowiska związane z parafią w Pieckach. Najprawdopodobniej wśród wiernych byli informatorzy, o jednym dowiadujemy się z notatki, że posługiwał się pseudonimem „Zegar”. Ale poza nim, osobą dość wiarygodną w informowaniu SB był ówczesny organista, który miał dość sporo informacji o pracy duszpasterskiej ks. Chomskiego.

Kilka dni wcześniej pracownicy Urzędu Bezpieczeństwa w diecezji warmińskiej przesłuchali 113 księży. Pytano ich o stosunek do oświadczenia rządu RP w sprawie dekretu św. Oficjum z 26 lipca 1949 r., który zapowiadał ekskomunikę katolikom, należącym lub współpracującym z partią komunistyczną. Rozmowy miały na celu dokonanie rozeznania wśród duchowieństwa nastrojów i dokonania podziału duchowieństwa na „prorządowe” i duchowieństwo” wojujące. Taką rozmowę także odbył funkcjonariusz SB z ks. J. Chomskim 9 sierpnia. W notatce informacyjnej zanotował, że „w czasie rozmowy zachował się pozytywnie, podkreślając swoją polskość”1021.

Władze komunistyczne za wszelką cenę chciały dokonać podziału duchowieństwa, co miało spowodować dezintegracje Kościoła rzymskokatolickiego. Władze polityczne KC PZPR przekazały Episkopatowi Polskiemu oświadczenie, w którym napisano, „Uchwała watykańska koliduje z obowiązującym w Polsce porządkiem prawnym, toteż nie może ona być w Polsce ani rozpowszechniana, ani wykonywana”. Stalin przekazał Bierutowi kilka dni później, 1 sierpnia, kolejną dyrektywę w zakresie polityki wyznaniowej. W piśmie pisał, „Przy klerze nie zrobicie nic, dopóki nie dokonacie rozłamu na dwie odrębne i przeciwstawne sobie grupy, propaganda masowa, to rzecz konieczna, ale sama propagandą nie zrobi się tego co trzeba (…) nie nastawiacie się na rozłam (…) bez rozłamu wśród kleru nic nie wyjdzie (…) prawa karne potrzebne, ale nie one rozstrzygają”1022.

Sytuacja taka trwała aż do 1989 r. wszyscy księża pracujący byli inwigilowani. Także wszyscy ci, którzy byli zaangażowani przy parafii, albo w działalność duszpasterską np. osoby udostępniające lokale na punkty katechetyczne1023.

Po śmieci ks. J. Chomskiego w 1966 r., Jego następcą został ks. Zbigniew Wieczorkowski a od 1968 r. ks. Jan Magdziarz. Parafia obejmowała swoim zasięgiem dość spory obszar, należało do niej kilkadziesiąt miejscowości: Piecki, Babięta, Krawno, Nowy Zyzdrój, Prusinowo, Wólka Prusinowska, Nowe Kiełbonki, Zyzdrojowy Piecek, Zyzdrojowa Wola, Ganty, Gajno, Rutkowo, Głógno, Cierzpięta, Uklanka, Wierzbowo, Jakubowo, Pieresławek, Pierwiosek, Lipowo, Dłużec, Golanka, Machary wieś, Machary PGR, Mojtyny, Ławny Lasek, Stare Kiełbonki, Ostrów Pieckoski, Dobry Lasek, Nawiady, Szklarnia, Krzywy Róg, Brejdyny, Czaszkowo, Niedźwiedź i Jeleń. Z czasem miejscowości ubywało ze względu na powstawanie nowych parafii w Rucianym, w Ukcie, w Grabowie, w Nawiadach a także w Mrągowie i w Kosewie. W latach pięćdziesiątych i sześćdziesiątych XX w. frekwencja na niedzielnych mszach św. wynosiła od 10 do 15 %. Związane było to z dość dużymi odległościami do kościoła, brakiem środków lokomocji, brakiem przywiązania do wspólnoty parafialnej i dość małą świadomością religijną wśród nowych osadników. Z wielu wiosek oddalonych od kościoła o kilkanaście kilometrów nikt z katolików nie uczęszczał systematycznie na msze św., a jeśli już to były to pojedyncze osoby, np. ze Starych Kiełbonek na niedzielną msze św. w latach powojennych uczęszczało tylko kilka osób, a miejscowość w styczniu 1962 r. liczyła 366 osób, z tego ponad 300 osób byli to już wyznawcy Kościoła rzymskokatolickiego1024. Sytuacja znacznie poprawiła się w latach siedemdziesiątych i osiemdziesiątych XX w.

Liczba wiernych dominicantes i comunicantes

w latach 1986 – 1999

Tabela nr

RokMiejscowośćMężczyźni i chłopcy na niedzielnej mszy św.Niewiasty i dziewczęta na niedzielnej mszy św.Liczba comunikantesRazem DominicantesLiczba wiernych W parafiiStan procentowy w niedzielnych mszach św.
1986
4987361711234Brak danych—-
19871025
4746721571146Brak danych—-
19881026
4526301551082Brak danych—-
19891027Piecki5408251581365około 4150
Dłużec425914101ok. 260 z wioskami leżącymi nieopodal
1990Piecki5317601671291ok. 3500
1991Piecki4696381481107ok. 3500
1992Piecki4327032371135ok. 3500
1993Piecki10284646481811112

1994Piecki10295297732941302

1995Piecki5087443051252

1996Piecki5338183901351Około 4200
1997Piecki51578233212974268
1998Piecki55875436713124359
1999Piecki55877941614034359

Z danych zebranych w tabeli nr wynika, że mimo pomniejszenia parafii w roku 1990 nie zmniejszyła się znacznie osób uczestniczących w niedzielnych mszach świętych. Różnica była niewielka – 74 osoby. T tego wynika jeden wniosek. Osoby mające dość daleko do kościoła systematycznie niewielka grupa osób uczestniczyła w mszach św. niedzielnych. Zwiększenie sieci parafialnej w diecezji warmińskiej w latach dziewięćdziesiątych XX wieku było błogosławieństwem Bożym. Powiększyła się liczba wiernych uczestniczących we mszach niedzielnych w skali diecezjalnej z 10% -15% do 25%-30%. Można by rzec, że frekwencja wzrosła o 100 %. Tak było na wioskach a także i w miastach np. w Mrągowie była tylko jedna parafia, po podziale powstały kolejne cztery parafie, co spowodowało także zwiększenie się liczby wiernych uczestniczących na mszach św. niedzielnych. Do podziału parafii mrągowskiej w Mrągowie duszpasterzowało pięciu księży, a po powstaniu kolejnych parafii na początku XXI w 2002 r. pracowało 10 księży1030, co zwiększało oddziaływanie duszpasterskie wśród wiernych miasta.

W 1998 r. na terenie parafii Piecki mieszkało 4510 osób, z tego wyznawców Kościoła rzymskokatolickiego było 4359 osób. Wyznawców nie katolickich było: ewangelików około 60 osób, prawosławnych około 30, w sektach było 15 osób (Jehowi i „Niebo”) oraz ateistów około 10 osób1031.

Od 25 września 1993 r. ks. J. Magdziarz rozpoczął obsługiwać kaplicę dojazdową w Lipowie. Do tej pory obsługiwał ją ksiądz z Kosewa. Mszę św. ks. Magdziarz odprawiał w soboty o godz. 16:00.

3. Zmiany terytorialne parafii

Po przejęciu kościoła w Nawiadach przez ludność katolicką 1 maja 1981 r. parafia Piecki pomniejszyła się o kilkanaście miejscowości. Od parafii Piecki odłączono Babięta, Krawno, Nowy Zyzdrój, Prusinowo, Wólkę Prusinowską, Nowe Kiełbonki, Zyzdrojowy Piecek, Zyzdrojowa Wola, Cierzpieta, Uklanka, Golanka, Machary wieś i PGR, Mojtyny, Ławny Lasek, Stare Kiełbonki i Nawiady. Do parafii Piecki nadal należały Brejdyny, Gajno, Głógno, Ganty, Czaszkowo, Krzywy Róg, Szklarnia, Dobry Kasek, Pieresławek, Ostrów Pieckowski, Wierzbowo, Jakubowo, Lipowo i Piecki. Taki stan trwał do 1990 r.

Z dniem 1 lipca 1990 r. zostały erygowane dwie nowe parafie w dekanacie mrągowskim. Powstała parafia p.w. bł. Marii Teresy Ledóchowskiej w Grabowie i Matki Boskiej Saletyńskiej w Mrągowie na osiedlu Metalowiec. Z parafii Piecki do parafii Grabowo przyłączono miejscowości: Ganty, Gajno (razem 93 osoby), Głógno (44), Rutkowo (95), Bieńki i Dłużec (266). Do parafii w Mrągowie z parafii Piecki przyłączono Wierzbowo (159). Parafia Piecki pomniejszyła się o 657 osób.

Do parafii należało osiem miejscowości: Lipowo (260 osób), Krzywy Róg (86), Szklarnia (79), Brejdyny (311), Czaszkowo (196), Dobry Lasek (160), Jakubowo (117) i Piecki (2482). Parafia liczyła 1 lipca 1990 r. około 3,5 tys. wiernych1032.

Kolejna zmiana terytorialna parafii Piecki odbyła się w połowie sierpnia 1990 r. Do parafii Kosewo została dołączona jedna wioska z parafii Piecki – Jakubowo. Parafia została pomniejszona1033. Mimo to ludnościowo parafia Piecki powiększała się, w latach osiemdziesiątych i dziewięćdziesiątych liczba mieszkańców Piecek dość szybko się powiększała. Osiedla się powiększały, przybywało wciąż nowych domków jednorodzinnych, szczególnie w kierunku Mrągowa.

W 1999 r. zrodził się pomysł podziału parafii, a podyktowane to było wzrostem liczby parafian a kościół był dość mały. Poza tym ks. j. Magdziarz na tej dość sporej placówce duszpasterskiej był sam. Ks. arcybiskup Edmund Piszcz przysłał pismo ks. prałatowi J. Magdziarzowi, w którym pisał, „serdecznie proszę o zajęcie stanowiska na temat możliwości podziału parafii Piecki. Chodzi o liczbę mieszkańców, szkoły, odległości, nabycie działki pod budowę kościoła i plebanii, lub przystosowanie na te cele istniejącego budynku”1034. Pismo ks. proboszcz odczytał wiernym w czasie ogłoszeń parafialnych 23 maja, po czym skomentował, że dobrze by było nowy kościół umieścić na ul. Przemysłowej, choć słuchać będą także innych propozycji przede wszystkim władz gminnych. Podziału parafii nie dokonano, a do pomocy duszpasterskiej rządca diecezji skierował ks. wikariusza Leonarda Klimka, który rozpoczął swą posługę w parafii od 1 sierpnia 1999 r1035. Ostatnim wikariuszem w parafii był ks. Teodor Bałtruszewicz, który w 1981 r. rozpoczął tworzyć parafię w Nawiadach, z południowej części parafii Piecki.

4. Początki parafii rzymskokatolickiej w Ruciaem

Ludność katolicka mieszkająca w południowo-wschodniej części starostwa mrągowskiego od końca 1946 r. ciążyła do kościoła poewangelickiego w Rucianem. Do 1949 r. z posługą duszpasterską przybywali księża z parafii w Piszu.

Świątynia poewangelicka została zajęta przez katolików z końcem 1946 r. Decyzją wojewody olsztyńskiego 11 lipca 1947 r. kościół został przydzielony katolikom. Okręgowy Urząd Likwidacyjny w Olsztynie 2 września 1947 r. przekazał nieruchomość Kościołowi katolickiemu protokołem zdawczo-odbiorczym w którym pisano, że przekazana nieruchomość składa się z budynku kościelnego murowanego o długości 25,65 m szerokości 18,41 m wysokości 7,06 m w 60% zniszczony. Zarząd i użytkowanie nieruchomości zostało przekazane Kościołowi rzymskokatolickiemu. Wszelkie świadczenia o charakterze publiczno prawnym od nieruchomości ponosił od tej pory Kościół rzymskokatolicki w Rucianem1036. Niespełna miesiąc wcześniej, 21 czerwca 1947 r. decyzję o przekazaniu świątyni nadesłało Ministerstwo Ziem Odzyskanych do Rzymskokatolickiej Rady Kościelnej w Rucianem w której nakazano urzędowi wojewódzkiemu wydanie odpowiedniego dokumentu na przekazanie świątyni ludności katolickiej1037. Po przejęciu kościoła przez katolików, doszło do zajść w Rucianym. Ewangelicy nie chcieli oddać świątyni. Zajścia przyspieszyły wydanie decyzji przez wojewodę o przydzieleniu kościoła katolikom. Mimo upływającego czasu, atmosfera w Rucianym między ludnością katolicką a ewangelicką nie normalizowała się. Nadal pojawiały się oskarżenia i utarczki słowne. Sprawą tą w 1948 r. Zajęła się prokuratura Rejonowa w Giżycku1038.

Ludność na teren parafii przybyła w pond 50% z terenów diecezji łomżyńskiej z okolic Kolna, Łomży i Ostrołęki. Pozostała część pochodzi z wileńszczyzny oraz województw centralnej Polski. Poza wyznawcami Kościoła rzymskokatolickiego mieszkało na początki lat sześćdziesiątych XX wieku około 30 rodzin grekokatolickich. Parafia była dość rozległa, były wioski oddalone od Rucianego od 15 do 18 km. Przy tak dużym obszarze parafia była i jest wybitnie turystyczna. – jak zanotował ks. bp T. Wilczyński w protokole powizytacyjnym w 1963 r., że parafia „jest perłą Pojezierza Mazurskiego”. W 1963 r. parafia Ruciane liczyła około 4000 wiernych1039, w Rucianem mieszkało około 800 osób a pozostała część wiernych w Nidzie i innych miejscowościach oddalonych dość sporo kilometrów od świątyni.

Po przeszło dziesięciu latach, w roku 1974 liczba parafian wzrosła do około 5 500 osób. Poza wyznawcami Kościoła rzymskokatolickiego mieszkali także wyznawcy Kościoła prawosławnego około 600 osób, około 400 wyznawców Kościoła ewangelicko-augsburskiego, około 300 staroobrzędowców i około 3% ateistów1040.

Po przybyciu do parafii pierwszego duszpasterza a jednocześnie proboszcza ks. Franciszka Bieniasza1041 w 1949 r., ożywiło się życie religijne w parafii Ruciane. Nowy proboszcz rozpoczął organizować placówkę duszpasterską, wyposażać świątynię poewangelicką. W lutym 1950 r. zakupił drogę krzyżowa do świątyni, którą także sam poświęcił otrzymując na to zezwolenie1042. W następnym miesiącu zakupił monstrancję1043. W połowie 1950 r. rozpoczął remont zniszczonego budynku kościelnego po zawierusze wojennej. Na czas remontu msze św. były odprawiane w zakrystii kościelnej, na co ks. Beniasz otrzymał zezwolenie od władz diewcezjalnych1044.

W 1953 r. po remoncie świątyni zakupił do kościoła obraz Matki Częstochowskiej, który uroczyście poświęcił w połowie października 1953 r. Kościół z każdym rokiem coraz bardziej przypominał świątynię katolicką a coraz mniej ewangelicką z czym nie mogli pogodzić się mieszkający ewangelicy w Rucianem i okolicznych miejscowościach. Ks. Bieniasz poza pracą duszpasterską na terenie swej parafii także służył pomocą przede wszystkim w spowiedzi wielkanocnej w sąsiednich parafiach a także w garnizonie wojskowym w Orzyszu1045. Pod koniec 1957 r. parafię wizytował ks. dziekan Batowski z Pisza, który tak zanotował w protokole powizytacyjnym charakteryzując parafię, „ pocieszającym jest liczna frekwencja wiernych w kościele . Duży udział parafian w spowiedzi i Komunii św. Parafia jest dobrze obsługiwana przez gorliwego Duszpasterza. Szkoły niemal wszystkie mają religię. Uczą ks. Proboszcz i katechetka Maria Węglarz. Go Komunii św. przystąpiło w mijającym roku od 6 do 7 tys. ludzi”1046.

Kolejnym proboszczem w parafii był ks. Wenencjum Maćkowiak, który równie dobrze dbał o życie religijne parafian jak jego poprzednik. W 1959 r. w maju zorganizował misje parafialne, które gromadziły każdego dnia tłumy wiernych. Przybywali parafianie z najdalszych miejscowości, którzy od dłuższego czasu nie korzystali z posługi sakramentalnej1047. Czas pobytu ks. W. Maćkowiaka był dość trudny, brakowało wielu artykułów pierwszej potrzeby, ale przede wszystkim węgla do ogrzewania budynków mieszkalnych. By temu zaradzić ks. Wenencjusz skierował prośbę do Robotniczej Spółdzielni Zaopatrzenia i Zbytu w Rucianem o przydział węgla na okres zimowy. Przydział otrzymał, co pozwoliło w dość skromnych warunkach mieszkaniowych przetrwać okres zimowy1048.

W dniach 19 i 20 października 1958 r. parafię wizytował ks. bp Józef Drzazga. Była to pierwsza oficjalna wizyta biskupa diecezji warmińskiej w poprotestanckim kościele w Rucianem. W protokole wizytacyjnym tak opisał swój przyjazd ks. bp Drzazga, „do parafii Ruciane przybyłem w towarzystwie ks. K. Batowskiego Dziekana Piskiego o godz. 14:40. Na granicy parafii powitali mnie przedstawiciele Rady Parafialnej, dzieci i młodzież. W otoczeniu banderii motorowej przybyłem przed świątynię. Tu mimo niepogody czekała duża rzesza wiernych”. Po wejściu do świątyni, parafię scharakteryzował ks. proboszcz W. Maćkowiak. W sprawozdaniu o parafii mówił, „pod względem moralnym parafia (…), przedstawia się na ogół zadawalająco. Parafianie wykazują duże przywiązanie do Kościoła, interesują się życiem liturgicznym parafii i przejawiają duża ofiarność. Do ujemnych stron wiernych należy: alkoholizm i duży procent nielegalnych małżeństw”. W wygłoszonej homilii ks. bo J. Drzazga zwrócił wiernym potrzebę życia w trzeźwości i apelował o chrześcijańskie życie1049. Kończąc protokół powizytacyjny, ks. bp J. Drzaga zanotował, „należy również ożywić Bractwo Różańcowe i wciągnąć do żywego różańca jak największą liczbę dziatwy, młodzieży i starszych. Ks. proboszcz Wenencjusz Maćkowiak z wielką gorliwością i umiejętnością prowadzi pracę nad moralnym odrodzeniem swoich parafian oraz nad upiększaniem powierzonej mu świątyni”1050. W czasie wizytacji po raz pierwszy w parafii został udzielony młodzieży sakrament dojrzałości chrześcijańskiej, 419 osobom.

Pod koniec lat pięćdziesiątych i na początku lat sześćdziesiątych XX w. następował dość szybki rozrost Nidy, miejscowości która przynależała do parafii Ruciane. Dość dokładnie sytuację duszpasterską opisał ks. dziekan z Pisza Kazimierza Batowski w protokole powizytacyjnym. W Uwagach zanotował, że „całość pracy duszpasterskiej i administracyjnej do tego prefektowskiej spadła całkowicie na siły jednego kapłana”. Pisał dalej, że „Ruciane przy rozrastającej się Nidzie jest ogromnie pracochłonne i zachodzi duża dysproporcja pomiędzy możliwościami tutejszego gorliwego duszpasterza wyczerpanego fizycznie i chorego. (…) stad wniosek, że konieczny jest kapłan pomocnik – wikary1051”. Ponadto wizytator zanotował, że Ruciane są miejscem wczasowym.

Z początkiem lat sześćdziesiątych XX w. proboszczem w parafii został ks. Ludwik Białek. Swą troską duszpasterską objął parafian jak i turystów którzy przybywali w czasie wakacji na wypoczynek. Z jego sugestii zwiększono liczbę mszy św. w okresie wakacyjnym do sześciu. Znacznie także wzrosła w stosunku do poprzednich lat liczba udzielonych Komunii św. w ciągu roku. W 1963 r. do Komunii św. przystąpiło około 20 tys. wiernych1052. Mimo tak optymistycznych wiadomości, były także smutne, które powodowały dość duże spustoszenia moralne. A przede wszystkim alkoholizm, który niszczył wielu parafian zarówno starszych jak i młodszych. Misje parafialne w 1964 r. prowadzili o. redemptoryści a rekolekcje wielkopostne w 1969 r. o. jezuici O Najświętszym Sercu Jezusowym poświęcone z intronizacją . W 1969 r. do parafii Ruciane-Nida przynależało 26 miejscowości. Jak zaznaczył ordynariusza diecezji warmińskiej ks. bp. J. Drzazga, problemem duszpasterskim parafii były spore odległości niektórych miejscowości od kościoła parafialnego1053.

Parafia Ruciane-Nida z każdym rokiem powiększała się, pilną potrzebą było rozbudowanie małego kościoła poewangelickiego, który nie mieścił wszystkich wiernych na mszach św. niedzielnych. Wielu parafian a także gości odpoczywających na terenie parafii stało na zewnątrz kościoła w czasie mszy św. poprzez co uczestnictwo ich nie było w pełni czynne. W protokole powizytacyjnym ordynariusz diecezji warmińskiej ks. bp J. Drzazga zanotował, że „największym problemem parafii jest rozbudowa kościoła parafialnego. Parafia szybko się rozwija pod względem ludnościowym. Obecna świątynia nie jest w stanie zaspokoić jej potrzeb”1054. W 1974 r. wierni w czasie wizytacji przez ks. bpa J. Obłąka punktów katechetycznych na wioskach, które są dość sporo kilometrów oddalonych od kościoła parafialnego, prosili by msze św. dostosować do rozkładu jazdy autobusów. Ks. bp także zasugerował, że jeśli byłoby to możliwe to należałoby przejąć kościół poewangelicki w Wejsunach i odprawiać w nim msze św. dla wiernych okolicznych wiosek. Mimo tej sugestii, świątynia nigdy nie została odebrana Kościołowi ewangelicko-augsburskiemu. Do dziś jest własnością tegoż Kościoła1055.

Duszpasterzowanie w parafii ks. L. Białek zakończył 30 lipca 1975 r. Jego następca został mianowany ks. Jan Żołnierkiewicz

Rozdział III. Działalność ewangelizacyjna Kościoła katolickiego

  1. Katechizacja

Pierwsze katechezy po erygowaniu parafii w Rucianem w 1949 r. wśród dzieci i młodzieży prowadził ks. F. Bieniasz, odbywały się one wówczas w szkołach. W 1958 r. lekcje religii na terenie parafii prowadziła Celina Maliszewska, która mieszkała na plebanii1056. Od 1 maja 1958 r. do 30 czerwca 1959 r. lekcji religii uczył ks. Wenencjusz Maćkowiak w szkole podstawowej w Ukcie, Wygrynach i Osiniaku1057 i w Nidzie1058. W kolejnym roku szkolnym uczył także w tych miejscowościach a także w Wejsunach1059. Ponadto katechezy uczyły także dwie katechetki1060.

Po usunięciu lekcji religii ze szkół katechizację rozpoczęto na powrót w sali przy parafialnej, adoptowano jedno z pomieszczeń domu parafialnego w Rucianem1061. Ks. proboszcz L. Białek zorganizował katechizacje na terenie całej parafii w dziesięciu punktach. Poza Rucianem wszystkie inne punkty katechetyczne mieściły się w mieszkaniach prywatnych. Lekcji religii uczył ks. proboszcz i ks. wikariusz F. Starzec.

W 1966 r. objęte katechizacją były wszystkie dzieci na terenie parafii Ruciane. Punkty katechetyczne mieściły się Rucianem a także w innych miejscowościach parafii. I tak lekcje religii odbywały się w Końcewo, Krutyń, Krzyże, Onufryjewo, Osiniak, Popielno, Rosocha, Śwignajno Małe, Wejsuny, Wygryny i Wojnowie. Zajęcia katechetyczne prowadził ks. wikariusz Marian Stankowski1062.

Poza katechizacją w punktach katechetycznych, odbywała się dodatkowa nauka religii dzieci od września do listopada i od Wielkanocy do połowy czerwca tych, które przygotowywały się do I Komunii św. najczęściej zajęcia prowadził ks. proboszcz L. Białek1063. W roku szkolnym poza ks. L. Białkiem lekcji uczyli dwaj ks. wikarzy ks. Franciszek Starzec i ks. Zdzisław Stanik1064. Na początku lat siedemdziesiątych ze względu na sporą grupę młodzieży uczącą się w szkołach na terenie Nidy zorganizowano nowy punkt katechetyczny. Następcą ks. F. Starca na wikariacie w Nidzie został mianowany ks. Jan Halberda1065.

W 1974 r.6 maja wszystkie punkty katechetyczne odwiedził ks. bp Jan Obłąk. Tak to opisał, „wracając z wizytacji w Kumielsku zatrzymałem się w Rucianem i zwiedziłem wszystkie punkty katechetyczne w parafii Ruciane-Nida a było ich 12. Zwiedzanie trwało do godz. 21. (…) w punktach katechetycznych oczekiwali licznie zebrani wierni. Witała mnie dziatwa i dorośli wygłaszając przemówienia i wręczając kwiaty. Wyrażali swą wdzięczność z mego przybycia przez wiersze i śpiewy ludowe na te okazję przygotowane”1066. Wizyta dostojnego gościa w punkcie katechetycznym była ogromnym przeżyciem dla tych niewielkich społeczności. Było to dla nich wyróżnienie a także przeświadczenie, że udostępniając w swoim domu pokój na lekcje religii czynią to zgodnie z własnym sumieniem mimo że władze komunistyczne mówiły i czyniły zupełnie co innego.

Po ponownym usunięciu lekcji religii ze szkół w 1961 r., katechizacja odbywała się w punktach katechetycznych, w salkach przy kościołach, w domach prywatnych, a nawet w budynkach gospodarczych. Proboszczowie w diecezji warmińskiej z wielką troską dbali by dzieci i młodzież objęta była nauczaniem religii. Tak też czynili ks. proboszczowie w Pieckach. Najtrudniejsze lata przypadły na duszpasterzowanie ks. Józefa Chomskiego, który od podstaw organizował parafię, troszcząc się o najmłodsze pokolenie. Jego następcy równie mocno dbali o katechizację. Ks. Jan Magdziarz, przed rozpoczęciem roku szkolnego apelował do wiernych, a szczególnie do rodziców by zadbali o uczęszczanie swoich pociech na katechizację. W ogłoszeniach parafialnych, 27 sierpnia 1972 r. mówił, „Kończą się wakacje. Wyjeżdżającej młodzieży przypominamy o uczęszczaniu na lekcje religii w miejscu nowego pobytu”1067. Poza tym zachęcał proboszcz by nowy rok szkolny dzieci i młodzież rozpoczynała w stanie łaski uświęcającej, przystępując do spowiedzi św. i Eucharystii1068.

Do parafian zwracał się z prośbą, by przygotowali punkty katechetyczne. Nauczanie lekcji religii rozpoczęto w parafii Piecki 10 września 1972 r. „Z dzisiejszą niedzielą rozpoczynamy nauczanie religii, oto troszczą się wszyscy: rodzice, młodzież i dzieci. Dziś o godz. 16:00 w sali przy plebanii zbierze się młodzież szkół średnich i przedszkolna. (…) Po mszy św. wieczornej zbiorą się dzieci przedszkolne na swoją lekcję – również w sali”1069. Dzieci uczące się w Pieckach w szkole podstawowej miały religię w czwartek – klasy I a, b; VII a, b. W piątek klasa III b, IV a, b, V a, b. W sobotę klasa II a, b, VI a, b, III a oraz VIII a, b1070.

Rok szkolny dzieci i młodzież kończyła zazwyczaj wspólna Eucharystią. Za to wspaniałe świadectwo wiary podziękował wiernym ks. proboszcz słowami, „w tym roku wyjątkowo pięknie i religijnie młodzież i dzieci rozpoczynają swoje wakacje, bo z Panem Jezusem. Żyjcie więc na wakacjach, pamiętając o modlitwie i mszy św. niedzielnej i świątecznej. Uczniowie ósmych klas otrzymali świadectwa z religii; w młodszych klasach do zeszytu z religii zostały wpisane stopnie i uwagi”. Ks. proboszcz ogłoszenie kończył apelem – „niech rodzice katoliccy zainteresują się tym”1071. Poza Pieckami lekcje religii odbywały się w Dłużcu w każdą środę.

W roku szkolnym 1973/74 nauka lekcji religii odbywała się w kilku miejscowościach. We wtorki lekcje religii odbywały się w Starych Kiełbonkach, w środy w Nawiadach, w czwartki w Lipowie, w piątki w Dłużcu a w soboty w Babiętach. Dzieci z Piecek uczęszczały na katechizacje do salki katechetycznej obok kościoła w czwartek klasa VI a, Ia, Va, Vb, w piątek V a,b, I b, IVa,b, VII a,b, w sobotę klasy II, VIII i VI a1072. Dzieci w wieku przedszkolnym lekcje religii miały w niedzielę po mszy św. wieczornej a w okresie jesienno zimowym po mszy św. o godz. 9:001073. Natomiast młodzież przed msza św. o godz. 17:001074. Rok katechetyczny został zakończony w połowie czerwca. Na rozpoczęcie wakacji ks. proboszcz apelował do dzieci, młodzieży i rodziców, by „z Bogiem rozpocząć okres wakacyjny. Wszędzie pamiętajmy o modlitwie, niedzielnej mszy św. i dobrym postępowaniu”1075.

Rok szkolny 1974/75 nie zmieniał sytuacji w nauczaniu religii, nadal katecheza była uczona poza szkołą. Mimo tak wielu trudności i przeszkód księża czynili wszystko by najmłodsze pokolenie Polaków nie pozostało bez odpowiedniego wychowania moralnego i bez Pana Boga. Na rozpoczęcie zajęć lekcyjnych ks. proboszcz apelował do dzieci i młodzieży, by z Panem Bogiem rozpoczęli zajęcia lekcyjne, korzystając z sakramentu pokuty i Komunii św. Okazję do spowiedzi dzieci i młodzież miała przez trzy dni w pierwszym tygodniu zajęć lekcyjnych od środy do piątku. Zajęcia katechetyczne odbywały się poza poniedziałkiem we wszystkie dni tygodnia. We wtorek lekcje religii były w Starych Kiełbonkach, w środę w Nawiadach u Demuradów, w czwartek w Lipowie, w piątek w Dłużcu i w sobotę w Babiętach. Dzieci z Piecek naukę religii miały w środę, czwartek i piątek. Poza tym odbywały się także katechezy w każdą niedzielę dla przedszkolaków po porannej mszy św. o godz. 9:00 i dla młodzieży po południu om godz. 16:001076. Na czas kolędy zajęć katechetycznych nie było, księża odwiedzali rodziny z wizytą duszpasterską. Rok katechetyczny zakończył się w pierwszej dekadzie czerwca 1975 r.

Przed rozpoczęciem zajęć katechetycznych ks. proboszcz wraz z nowym współpracownikiem, ks. Kazimierzem Jargasem na początku września 1976 r. odwiedzili wszystkie punkty katechetyczne na terenie parafii a było ich pięć poza salka katechetyczną przy kościele. Cztery punkty katechetyczne mieściły się w domach prywatnych a w Dłużcu w niedawno oddanym nowo wybudowanym budynku. Zajęcia katechetyczne w punktach prowadził ks. K. Jargas a w Pieckach ks. J. Magdziarz. Pracę swą księża wykonywali za przysłowiowe „Bóg zapłać”. Był to ogromny wkład Kościoła rzymskokatolickiego w Polsce w ratowanie sumień ludzkich i kształtowanie młodego pokolenia na ludzi wiary i miłości. Mimo tak wielu przeciwności, które płynęły ze strony władz państwa komunistycznego w stosunku do księży i Kościoła. W tymże roku szkolnym nauka religii odbywała się we wtorki w Starych Kiełbonkach, w środy w Babiętach, w Czwartki w Lipowie, w piątki w Nawiadach, w soboty w Dłużcu a w Pieckach dzieci uczyły się w czwartki, piątki i soboty1077. Po przerwie zimowej spowodowanej świętami Bożego narodzenia i kolędą zajęcia katechetyczne rozpoczęły się ponownie w drugim tygodniu lutego 1977 r. ponowił apel ks. proboszcz słowami, „dzieci zachęcamy do gorliwości, która niech będzie dowodem waszej miłości do boga. Rodziców i wszystkich starszych prosimy o wspólna troskę około sprawy religii, co jest zresztą obowiązkiem nas wszystkich, którzy na serio myślimy o szczęśliwej wieczności”1078. Rok katechetyczny dzieci i młodzież w tymże roku szkolnym zakończyła w pierwszym tygodniu czerwca. Klasy ósme kończyły katechizację uroczysta msza św. w kościele, po której otrzymywali świadectwa.1079.

Troska o młodzież, o jej dobre wychowanie i o wychowanie religijne mocno leżała na sercu ks. J. Magdziarzowi. Każdego roku na zakończenie wakacji, a jeszcze przed rozpoczęciem roku szkolnego przypominał młodzieży o obowiązku uczęszczania na lekcje religii1080.

W połowie sierpnia 1978 r. ks. Magdziarz apelował do parafian, do rodziców, dzieci i młodzieży o przygotowanie punktów katechetycznych na nowy rok szkolny. Na rozpoczęcie nowego roku katechetycznego 1978/1979 ks. bp J. Drzazga skierował do duchowieństwa i wiernych odezwę w której pisał, że „Nieodżałowanej pamięci wielki papież Paweł VI w ciągu całego swego pontyfikatu kładł szczególny nacisk na katechizację. W adhotracji apostolskiej „O ewangelizacji w świecie współczesnym” pisał: Środkiem jakiego ewangelizacja żądną miarą nie powinna zaniedbać, jest nauczanie katechetyczne. W tym celu Ojciec św. zwołał w ubiegłym roku do Watykanu czwarty Synod Biskupów, który zajmował się wyłącznie katechizacją. (…) Stwierdzili oni (Ojcowie Synodalni – przy. autora), że we wszystkich regionach świata, katecheza stała się już pierwszorzędnym i przynoszącym owoce miejscem całej wspólnoty kościelnej. (…) Dlatego zwracam się z gorącym apelem do Braci Kapłanów, do Sióstr Zakonnych i świeckich Katechetów i Katechetek, aby z całą gorliwością oddali się w nowym roku szkolnym, który rozpoczęliśmy, pracy katechetycznej. Apeluję do rodziców, aby współpracowali z katechetami i sami podtrzymywali wiarę w sercach swoich dzieci. Zwracam się do dziatwy i młodzieży, aby chętnie uczęszczała na katechizację i wzrastała w łasce i poznaniu Pana naszego Jezusa Chrystusa”. Kończąc odezwę rządca diecezji na nowy rok katechetyczny udzielił błogosławieństwa Bożego1081.

Rok katechetyczny rozpoczął się po 3 września. W niedzielę 3 września prosił ks. proboszcz członkinie kółek różańcowych, „aby zechciały ofiarować tę modlitwę (różaniec) za wszystkich rozpoczynających nowy rok nauki, by również pamiętali o wychowaniu w wierze świętej, pogłębianiu religii przez uczęszczanie na lekcje do punktów katechetycznych”1082. Pojawiały się także problemy z lokalami na naukę religii w niektórych miejscowościach. W tymże roku taki problem pojawił się w Nawiadach. Po rozpoczęciu roku szkolnego 1978/1979 w Nawiadach nie było punktu katechetycznego, przez kilka niedziel ks. Magdziarz apelował o udostępnienie pomieszczenia na punkt katechetyczny. Ponadto apelował do rodziców, by dopilnowali dzieci, czy zgłosiły się na lekcje religii. Po kilku prośbach, w Nawiadach lekcje religii odbywały się w domu Bolesława i Wiktorii Grabowskich. Poza nauką religii w punktach katechetycznych ks. Magdziarz prowadził katechezę dla przedszkolaków w każdą niedzielę po mszy św. o godz. 11:00 i dla młodzieży ze szkół średnich o godz. 16:001083. Po dość dłuższej przerwie w katechizacji frekwencja na lekcjach religii dla młodzieży licealnej była dość słaba. Niepokoiło to ks. proboszcza, który wszelkim sposobami próbował przypominać młodzieży o obowiązku uczestnictwa w katechezach. W ogłoszeniach parafialnych przypominając młodzieży o katechezie mówił także, że „powinniśmy mieć ambicję posiadać dużo wiadomości z wszelkich dziedzin – a więc również z religii. Dołóżmy starań, by o religii pamiętać i dbać o jej rozwój”1084. Od niedzieli Zmartwychwstania Pańskiego, 15 kwietnia rozpoczęły się spotkania dzieci wraz z rodzicami po mszy św. o godz. 9:00 przygotowujące ich do I Komunii św. Spotkania trwały do 6 maja, do niedzieli poprzedzającej I Komunię św1085. Rok katechetyczny zakończył się w pierwszym tygodniu czerwca.

Przed zakończeniem wakacji przed rozpoczęciem nowego roku szkolnego i katechetycznego, w niedzielę 26 sierpnia, w dniu w którym przypada uroczystość Najświętszej Maryi Panny Częstochowskiej, ks. proboszcz prosił, by w modlitwach wypraszali opiekę Matki Bożej. Mówił, „prośmy za naszymi domami, nawiedzanymi przez kopię Jej obrazu. Prośmy za dziatwę, która rozpoczyna nowy rok szkolny. Także za młodzież, by wśród zajęć szkolnych pamiętała o zajęciach z religii. Polecamy Maryi punkty katechetyczne”. Dalej zwrócił się z prośbą do rodziców, by zatroszczyli się o punkty katechetyczne na terenie całej parafii, by z pierwszym tygodniem września mogły odbywać się wszędzie lekcje religii1086. W następną niedzielę, 2 września został podany plan zajęć katechetycznych na terenie parafii. I tak we wtorek katecheza odbywała się w Starych Kiełbonkach, w środę w Babiętach, w czwartek w Nawiadach i w Pieckach a w piątek w Dłużcu i także w Pieckacvh1087. Poza tym w niedziele tak jak każdego roku swoja katechezę po mszy św. o godz. 12 miały dzieci przedszkolne i młodzież zawodowa i licealna o godz. 16:001088. W czasie roku katechetycznego uczniowie klas VI, VII i VIII przygotowywali się do sakramentu bierzmowania, który miał miejsce 2 czerwca 1980 r. Rok katechetyczny zakończył się w pierwszym tygodniu czerwca1089.

Koniec sierpnia 1980 r. w Polsce wyzwolił w społeczeństwie nowego ducha, chęć przemiany szarej rzeczywistości w lepsze jutro. Kraj ogarnęły strajki. Robotnicy domagali się przemian społeczno-politycznych. Atmosfera udzielała się wszystkim, można było zaobserwować ożywienie religijne, które zaczęło się rozwijać po wyborze na Stolicę Piotrową Jana Pawła II. Wzrastało zapotrzebowanie na życie religijne. Polacy przestali się bać mówić o swoich uczuciach religijnych, które do tej pory były wszelkimi sposobami dławione i ograniczane. Można było to także zauważyć na obrzeżach Polski, jakim były Mazury. Z uznaniem ks. J. Magdziarz odniósł się do przygotowania salek katechetycznych na nowy rok szkolny. Mówił, „z uznaniem podkreślam gotowość wszystkich punktów katechetycznych naszej parafii na przyjęcie naszych dzieci na zajęcia lekcyjne. Rodzice niechaj troszczą się razem z nami o pilne uczęszczanie swoich dzieci i swojej młodzieży, niechaj rozmawiają o religii. Prosimy również, by rodzice zatroszczyli się o warunki funkcjonowania punktów katechetycznych. Niechaj z właścicielem mieszkania uzgodnią warunki i pomogą zaopatrzyć w opał”1090. Od tego roku zmienił się w parafii ks. wikariusz, w miejsce ks. Kazimierza Jargasa przyszedł do parafii ks. Teodor Bałtruszewicz, który wcześniej był wikariuszem w Pasłęku. Ks. Teodor uczył w punktach katechetycznych w Babiętach, w Nawiadach, w Starym Kiełbonku i w Dłużcu. W Pieckach katechizacje prowadził ks. proboszcz1091.

Po przejęciu kościoła w Nawiadach w maju 1981 r., katechizacja w nowym roku szkolnym była podzielona między te dwie placówki duszpasterskie. Przy parafii w Pieckach pozostał punkt katechetyczny w Dłużcu i w Pieckach. Ks. Teodor Bałtruszewicz, mieszkający już w Nawiadach uczył religii w Nawiadach, Starych Kiełbonkach i Babiętach. Z początkiem nowego roku szkolnego 1981/82 ks. proboszcz apelował do wiernych, o przygotowanie punktów katechetycznych w Starych Kiełbonkach i Babiętach. Natomiast problem się pojawił w Nawiadach, w dawnym punkcie katechetycznym, zamieszkał ks. Teodor. Apelował do wiernych, „Kochani – nie mam gdzie uczyć w samych Nawiadach – dlatego dzisiaj apeluję i zwracam się z gorącą prośbą o pomoc o udostępnienie pomieszczenia na jeden dzień w tygodniu”1092. W kolejnych ogłoszeniach nadal prosił mieszkańców Nawiad o udostępnienie lokum na prowadzenie katechezy dla dzieci1093. Wraz z rozpoczęciem nowego roku szkolnego urządzał spowiedź dla dzieci. Pierwszą spowiedź zorganizował 2 września 1981 r. lekcje religii ks. Teodor rozpoczął od drugiego tygodnia września. W Babiętach uczył w środę, w Starych Kiełbonkach w piątek a w Nawiadach w czwartek. Przed rozpoczęciem katechizacji apelował do rodziców o dopilnowanie własnych dzieci, czy uczęszczają na religię1094. Poza nauka religii w punktach katechetycznych, także prowadził ks. Teodor religie dla młodzieży dojeżdżającej a nie uczęszczającej na katechizacje w miejscu uczęszczania do szkoły. Lekcje religii dla tej młodzieży odbywały się w każdą niedziele po mszy św. o godz. 9:001095. Każdego roku ks. Bałtruszewicz w parafii organizował kurs przedmałżeński, który trwał przez cały okres wielkiego postu albo w okresie adewntu. Pierwszy kurs zorganizował w 1982 r1096.

Wraz z powstaniem parafii w Ukcie, ks. proboszcz Henryk Frączkowski od września 1981 r. organizował lekcje religii dla młodzieży i dzieci. Z nowym rokiem rozpoczął naukę lekcji religii w Wojnowie u państwa Kuźmickich. Lekcje odbywały się we wtorki. Lekcje z religii nie były prowadzone w szkole, albowiem zostały usunięte w 1961 r. W środę uczył ks. Frączkowski w Krutyni w domu u państwa Krysiaków1097. Poza katechizacja ks. proboszcz organizował także spotkania dla rodziców dzieci, które uczęszczały na religię. I tak w Wojnowie spotkanie takie odbyło się 7 września 1981 r. o godz. 15:001098. Po 20 września katecheza odbywała się także w Ukcie i Śwignajnie1099. Od października ks. proboszcz rozpoczął także katechizacje najmłodszej dziatwy w Ukcie, klasy zerowe1100. W okresie przemian społeczno politycznych w latach 1980-1981, pojawiła się nadzieja powrotu lekcji religii w niektórych szkołach. Tak było w szkole podstawowej w Wojnowie, w listopadzie 1981 r. rozpoczęły się rozmowy między Kurią Biskupią w Olsztynie a Kuratorium Oświaty w Suwałkach1101. Na początku grudnia powróciła nauka religii do szkoły w Wojnowie, jednak nie na długo z końcem stycznia 1982 r. ponownie usunięto religie ze szkoły. Ks. proboszcz H. Frączkowski podał w ogłoszeniach, że „usunięto religię ze szkół, dlatego tez trzeba postarać się o punkt na religię w Wojnowie”1102.

Poza katechizacją dzieci ze szkół podstawowych w niedziele o godz. 16:00 ks. proboszcz prowadził lekcje religii dla młodzieży dojeżdżającej do szkół średnich do pobliskich miast1103. Każdego roku ks. proboszcz organizował jesienią i wiosną nauki dla narzeczonych. Najczęściej spotkania odbywały się w piątki wieczorem1104. Pierwszy kurs przedmałżeński zakończył się 30 maja 1982 r. Po mszy św. zwanej sumą, uczestnicy kursu otrzymali świadectwa1105. Tak tez było w wielkim poście 1990 r., nauki przedmałżeńskie zaczęły się od I Niedzieli Wielkiego Postu i trwały aż do końca maja1106.

Ks. proboszcz J. Magdziarz od nowego roku szkolnego 1981/1982 poza nauką religii w Pieckach musiał dodatkowo podjąć się katechizacji w Dłużcu, do tej pory czynili to wikarzy. Mimo, że tak spora część parafii zaczęła ciążyć ku Nawiadom, to pracy ks. proboszczowi w Pieckach nie ubyło, ale przybyło, przynajmniej z katechizacją. Mimo, że rok szkolny trał już ponad trzy tygodnie, problem z nauką lekcji religii był w Dłużcu. W niedziele 27 września 1981 r. w salce katechetycznej w Pieckach odbyło się spotkanie rodziców dzieci uczących się w Dłużcu. Ks. J. Magdziarz podał wiernym do wiadomości, jak władze państwowe reagują na wszelkie pisma kierowane do urzędu, jak władze oświatowe traktują Kościół. Mówił, „dotąd nie ma tam (w Dłużcu – przypis autora) punktu katechetycznego, a na wysłane, poprzez miejscowy urząd gminy, pismo o pozwolenie na budowę, niestety władze dotąd nie raczyły odpowiedzieć. Chcą władze, by rolnicy zajmowali się produkcja żywności, a tu trzeba rodzicom odrywać się i kłopotać się o kąt na religię dla swoich dzieci”. Dalej pytał, „gdzie tu odnowa; czy tak ma wyglądać współpartnerstwo? Jeszcze może jeden przykład na to: był w tym tygodniu w urzędzie gminy urzędnik z województwa i to w sprawie punktów katechetycznych, ale na moja prośbę, by był uprzejmy spotkać się ze mną – nawet nie raczył odpowiedzieć. Był po przeciwnej stronie ulicy – w szkole, do mnie – nie trafił. Czy tak maja znowu wyglądać rozmowy? Czy nie powinniśmy spotykać się i rozmawiać? To dopiero będzie prowadzić do rozwiązania różnych problemów i ogólnego spokoju”1107. Mimo przemian które się dokonywały, władze państwa totalitarnego nadal inwigilowały środowiska szkolne i kościelne. Raporty były sporządzane na bieżąco co do ilości punktów katechetycznych, liczy uczniów uczęszczających na lekcje religii, osób uczących i miejsc gdzie punkty się znajdują. Tak też było na terenie parafii Piecki, do końca lat osiemdziesiątych.

Poza katechizacja w ciągu tygodnia ks. proboszcz prowadził nadal katechezę dla przedszkolaków w niedziele po mszy św. o godz. 11:00 i dla młodzieży ze szkół zawodowych i liceów, także w niedziele o godz. 16:001108. Analizując naukę samej katechezy, można by rzec – tytan pracy. We wtorki uczył lekcji religii w Dłużcu, w środę, czwartek i piątek w Pieckach. Na czas kolędy lekcji religii nie było. Rok katechetyczny młodzież i klasy ósme zakończyły w ostatnią niedziele maja 1982 r. Uczniowie otrzymali świadectwa po uroczystej mszy św. o godz. 11:001109.

Na nowy rok szkolny i katechetyczny ks. J. Magdziarz wszystkim przypomniał o obowiązku uczęszczania na lekcje religii w miejscu gdzie się uczy. Ks. bp J. Obłąk w odezwie na nawy rok katechetyczny przypominał rodzicom o ich pierwszorzędnym obowiązku katechumenatu rodzinnego. Co do punktu katechetycznego w Dłużcu, pojawił się ponownie problem. Ks. proboszcz apelował do rodziców, by poprosili kierownictwo szkoły, by w planie zajęć lekcyjnych uwzględniono wtorek jako dzień nauki religii w Dłużcu. Sytuacja ta, ukazuje nam jaka była wówczas nie normalna sytuacja. Z jednej strony szkoła, jako instrument w rękach rządzących, z drugiej strony Kościół a pomiędzy nimi rodzina, która najmniej miała do powiedzenia. Nienormalność, która była przez tak długi czas powodowała brak zaufania tych wspólnot wzajemnie do siebie. Problem punktu katechetycznego w Dłużcu powracał za każdym razem z nowym rokiem szkolnym. W niedziele 29 sierpnia 1982 r. ks. Magdziarz poinformował parafian, że na dniach otrzymał odpowiedz negatywną odnośnie budowy punktu katechetycznego w Dłużcu. Mówił dalej, że nadal trzeba będzie cisnąć się „na lokatornym” w klubie. „Nie wszystko więc jeszcze można załatwić, by dzieci mogły się uczyć w lepszych warunkach, albo chorzy mieli bliżej kaplicę na posługi duszpasterskie, a także spracowany rolnik miał bliższa drogę na msze św.”1110. Władze komunistyczne, nie przejmowały się tym, ze dzieci musza uczyć się prawd wiary w trudnych warunkach, wszystko by uczyniły by w ogóle o Bogu zapomniały. Istniał i funkcjonował nadal „światopogląd naukowy”, co prawda już skompromitowany, ale wielu nadal było święcie o takiej wizji świata przekonana. Mimo tak wielu trudności, katecheza odbywała się przez cały rok szkolny. Zakończenie roku katechetycznego odbyło się w pierwszych dniach czerwca 1983 r1111.

W 1982 r. po rozpoczęciu roku szkolnego wprowadził ks. proboszcz z Nawiad T. Bałtruszewicz jeszcze jeden zwyczaj. W pierwszą niedziele września na mszy św. o godz. 10:45 święcił dzieciom z pierwszej klasy tornistry. Zawsze prawie wszystkie dzieci uczestniczyły w tym obrzędzie w komplecie. W tym roku lekcje religii rozpoczęły się 8 września. I tak w środy katechizacja odbywała się w Nawiadach. Miejsce na katechizacje w Nawiadach udostępnili państwo Samsel, po apelach ks. Teodora. W 1982 r. ks. Bałtruszewicz apelował do rodziców na początku roku szkolnego, „chciałbym uwrażliwić rodziców na potrzebę nauki religii przez dzieci – interesować się wypada tym czy dziecko ma zeszyt czy go prowadzi i czy ma wpisana katechezę – to jest nasza wspólna sprawa”1112.

Prowadzenie katechizacji poza szkołą wymagało sporo wysiłku i wielkiego wkładu organizacyjnego. Często bywało tak, że przed rozpoczęciem roku szkolnego okazywało się, że dotychczasowego punktu katechetycznego nie ma. Tak było w 1982 r. w Babiętach. Pod koniec września dzieci z Babięt nie miały jeszcze zorganizowanej katechizacji. Były to trudności, które co jakiś czas pojawiały się w wielu miejscowościach. By zażegnać problem znalezienia miejsca na katechizacje ks. Teodor podał w ogłoszeniach, że religia będzie się odbywała dla dzieci z Babięt w Nawiadach o godzinie 16:00 w piątek1113. Po pierwszej katechezie w Nawiadach, zwrócił się z przeprosinami do rodziców dzieci z Babiet i Machar, ze dzieci tak późno wróciły do domu1114. Była to sytuacja bardzo trudna, czas stanu wojennego. Czas w którym inwigilowano działalność każdego księdza i wszystko czyniono by utrudnić życie duchownym, a także świeckim którzy angażowali się w pomoc Kościołowi.

Kolejnym problemem, z którym w katechizacji borykał się ks. Teodor, to słaba frekwencja na religii chłopców ze szkoły zawodowej. Często apelował do rodziców o zwracanie na to uwagi, gdzie jest ich młodzież i czy uczestniczy w katechizacji1115.

W trosce o dzieci i młodzież przypominał rodzicom i prosił, że w czasie wakacji ich pociechy mają prawo i obowiązek uczestniczenia we mszy św. Nikt i nic nas z tego nie zwalnia. Dalej uzasadniał, „jest podpisana umowa miedzy episkopatem a rządem – odnośnie uczestnictwa we mszy św. dzieci i młodzieży. Wychowawcy mają obowiązek dopomóc dzieciom – tego żądajcie”1116. W czasie trwania wakacji kilkakrotnie apelował do rodziców o uczestnictwie wraz z dziećmi w niedzielnej mszy św.1117. Troska ks. Teodora o najmłodsze pokolenie była ogromna.

Nowy rok szkolny 1982/1983 dzieci i młodzież rozpoczęła w parafii Ukta spowiedzią i Eucharystią. Jednak frekwencja była nie zadawalająca wg. ks. proboszcza, o czym wspomniał w czasie ogłoszeń parafialnych 19 września 1982 r., mówił, „rozpocząłem w ubiegłym tygodniu lekcje religii. Prosiłem i ogłaszałem o spowiedzi wczorajszej, ale widziałem, że bardzo mało dzieci i młodzieży było u spowiedzi”1118.

Lekcje religii były nadal poza szkołą. W Krutynii katecheza była w środy w domu u Dawidczyków, w czwartki w Wojnowie i od godz. 16 w Śwignajnie, w piątki w Ukcie i na początku października z czwartku katecheza w Śwignajnie została przeniesiona na popołudnie w piątki1119. Także w piątki od godz. 17:00 ks. proboszcz prowadził w Ukcie katechezy dla młodzieży dojeżdżającej do szkół średnich. Na początku roku szkolnego ks. Frączkowski spotykał się z dziećmi i rodzicami których dzieci uczęszczały na katechezę. Takie spotkanie między innymi miało miejsce w Śwignajnie 20 września o godz. 17:00 w domu Jabłkowskich1120. Było tez tak, że niektóre dzieci opuszczają katechezę, bez wiedzy rodziców, na co zareagował ks. proboszcz ogłaszając o tym w ogłoszeniach. Mówił do wiernych, „zdarzają się wypadki, że niektóre dzieci uciekają z religii, a rodzice nawet o tym nie wiedzą”. Ostrzegał dzieci przed konsekwencjami, „uciekinierów będę wyczytywał z ambony w kościele. Są jeszcze dzieci, które nie mają zeszytów do religii”1121. Jednak nikt nigdy nie został upomniany, takich zapisków nie znajdujemy w ogłoszeniach parafialnych. Należy sądzić, że upomnienie o obowiązku uczestnictwa w lekcjach religii odniosło pozytywny skutek.

Pod koniec roku szkolnego 1983/84 ks. J. Magdziarz wraz z kilkoma rodzicami rozpoczęli starania ponownie o uzyskanie zgody na budowę punktu katechetycznego w Dłużcu. Pierwsze kroki skierowali do Naczelnika Gminy Piecki, ale nie uzyskali żadnych obietnic. Skierowano ich do władz naczelnych w Olsztynie. Nie czekając delegacja udała się następnego dnia 28 kwietnia 1984 r. do Wydziału ds. Wyznań w Olsztynie. Została przyjęta przez Inspektora Wydziału1122. Po półtora miesięcznym oczekiwaniu, 15 czerwca br. Naczelnik Gminy Piecki poinformował parafię o wydaniu zgody na budowę salki katechetycznej w Dłużcu1123. Prace budowlane rozpoczęto w sierpniu 1984 r. Dość szybko posuwały się do przodu. Pod koniec listopada punkt katechetyczny był już na tyle gotowy, ze można było przygotowywać go do nauki lekcji religii. W niedziele Chrystusa Króla Wszechświata, 25 listopada 1984 r. ks. J. Magdziarz poświęcił krzyż do salki katechetycznej i tablice z dekalogiem, by jak powiedział parafianom „przypominały życie prawe, w ładzie i sprawiedliwości wobec Boga i każdego człowieka”1124. Prace budowlane trwały przez cała jesień 1984 r. Uroczyste poświęcenie kaplicy katechetycznej w Dłużcu i pierwsza msza św. odprawiona został w święto Świętej Rodziny, 29 grudnia 1984 r. o godz. 14:301125. Każdego tygodnia wierni Dłużca i okolic uczestniczyli w mszy świętej niedzielnej popołudniem w sobotę. Pierwszy odpust w kaplicy odbył się 28 grudnia 1985 r. w święto Świętej Rodziny1126. We wrześniu 1989 r. obok kaplicy w Dłużcu postawiono krzyż z napisem „Pokój”, by pokój był w świecie, w rodzinach, sąsiedztwach i pokój w Ojczyźnie1127.

Poza katechizacją w ciągu całego roku szkolnego, Kościół upominał się także o prawa dla wiernych o uczestnictwo w praktykach religijnych co niedzielnych, szczególnie najmłodszego pokolenia Polaków. W imieniu osób wierzących w Polsce głos zabrali Księża Biskupi wydając 16 czerwca 1984 r. komunikat odnośnie praktyk religijnych młodzieży wyjeżdżającej na kolonie wakacyjne. Księża Biskupi przypominali wiernym ponownie, że „wakacje powinny być spędzone z Panem Bogiem i dlatego nie zwalniają nas od obowiązków religijnych. (…) Rodziców prosimy podobnie jak w latach poprzednich, by dzieci wyjeżdżające na kolonie wakacyjne w kraju lub za granicą zaopatrywali w oświadczenia, iż życzą sobie, by dzieci miały możność odbywania praktyk religijnych i mogły uczestniczyć w niedzielnej Mszy świętej”. Księża Biskupi zwrócili także uwagę na niepokojące wydarzenia. Pisali, „dochodzą do nas ponadto także wiadomości, ze na terenie niektórych województw żąda się od rodziców wysyłających swe dzieci w grupach za granicę oświadczenia, iż rezygnują z uczestnictwa tamże z niedzielnej Mszy św. i innych praktyk religijnych”. Księża Biskupi podkreślili stanowczo, że jest to nadużycie i nikt z rodziców katolickich takiego oświadczenia nie może składać1128.

Nowy rok szkolny 1984/85 ks. J. Magdziarz rozpoczął uroczystą mszą św. wraz z wiernymi. Na rok pracy wszystkim życzył wielu sił – dzieciom, młodzieży, rodzicom a przede wszystkim nauczycielom, których otaczał modlitwą1129, na kolejny rozpoczynający się rok katechetyczny do młodzieży skierował słowa Administrator Apostolski Diecezji Warmińskiej Edmund Piszcz. Pisał do młodych, „rozpoczyna się nowy rok nauki religii, poznawania wiedzy o Bogu, naszym Stworzycielu, naszym Ojcu i Zbawicielu Jezusie Chrystusie. (…) Nauka religii – to nie tylko jeszcze jeden przedmiot, za który otrzymuje się na końcu stopień. Religia jest nie tylko przedmiotem. Poznajemy przez nią Chrystusa i im bardziej wgłębiamy się w jego życie, Jego naukę, Jego Ewangelię – tym bardziej tym wszystkim powinniśmy żyć. I to na każdy dzień. Nauka religii musi wywierać wpływ na nasze życie”. Na zakończenie powierzył wszystkich uczących się i nauczających Bogu Ojcu w Trójcy Jedynemu1130. Ks. J. Magdziarz w ostatnią niedzielę sierpnia także powierzył wszystkie dzieci i młodzież opiece Matce Bożej i Jej Synowi1131. Ks. proboszcz starał się by lekcje religii odbywały się systematycznie przez cały rok szkolny. Nawet w czasie kolędy, nie zwalniał młodzieży z zajęć katechetycznych. Wizyty duszpasterskie odbywał w dni wolne od zajęć katechetycznych1132. Ostanie lekcje religii w salkach katechetycznych odbyły się w ostatnim tygodniu maja 1989 r. Po zakończeniu roku szkolnego, ks. proboszcz dziękował za miniony czas słowami, „Bogu niech będą dzięki za kolejny rok szkolny. Prośmy o błogosławieństwo na wakacje. Przezywajmy je w roztropności, trzeźwości, w wierności Bogu przez: pamięć o modlitwie, uczestnictwie w sakramentach świętych, a w każda niedzielę (czy w sobotę wieczorem) przez uczestnictwo we mszy św.”1133.

W roku szkolnym 1984/85 lekcje religii rozpoczęły się 5 września katechezą dzieci nawiadzkich. Frekwencja na zajęciach z religii w szkołach podstawowych wynosiła prawie 100%. Ks. Teodor informował parafian, że „w szkole w Nawiadach na wszystkich uczniów zgłosili się prawie wszyscy oprócz trzech nieobecnych w szkole”. Uczulał nadal rodziców i prosił o kontrole nad dziećmi, by sprawdzali czy dziecko uczestniczy w zajęciach katechetycznych, a uczniów klas trzecich, którzy w tym roku szkolnym przystąpią do I Komunii św. o „sprawdzanie zadanych pytań” z katechizmu1134. W tym roku szkolnym zajęcia lekcyjne z religii prowadził Sławomir Tomaszewski, który wraz dziećmi które uczył przygotował jasełka. Zostały wystawione w kościele w Nawiadach 13 stycznia 1985 r. a w późniejszym czasie także parafii w Ukcie1135.

Uwrażliwiał ks. Bałtruszewicz bardzo często rodziców by dawali swoim dzieciom dobry przykład w każdym wymiarze swego życia, a przede wszystkim życia religijnego. Powtarzał często do parafian, że niedziela jest dniem świętym, stawiał pytania – „skoro jest dniem świętym to dlaczego dajemy publiczne zgorszenie przez prace w tym dniu? Jest tyle czasu w tygodniu, że można naprawdę wykopać ziemniaki. Skąd wiem? – pytam dzieci na religii każdorazowo czy były w kościele i one powiedziały, że zbierały ziemniaki”. Pytał dalej ks. Teodor rodziców, „czy to jest właściwy przykład dawany dzieciom?”1136.

Pierwsze katechezy w roku szkolnym 1984/85 ks. Frączkowski w parafii Ukta rozpoczął 10 września katechezami w Wojnowie w punkcie katechetycznym u państwa Murawskich. W Krutyni katechezy odbywały się w środę u państwa Wieczorków, w czwartek w Ukcie w punkcie katechetycznym przy plebanii a po południu w Śwignajnie u państwa Ropiaków1137.

W Dzień Nauczyciela każdego roku w kościele parafialnym odprawiana była msza św. w intencji nauczycieli. W niedzielę 14 października 1984 r. ks. proboszcz apelował do wiernych słowami, „Pamiętajmy w swoich modlitwach o wszystkich nauczycielach aby w pracy swojej kierowali się poczuciem odpowiedzialności przed Bogiem i swoim sumieniem”1138. Rok katechetyczny ks. proboszcz wraz z dziećmi zakończył rozdaniem świadectw w połowie czerwca 1985 r1139.

W kolejnym roku szkolnym punkty katechetyczne pozostały w tych samych miejscach poza Śwignajnem, gdzie powstał nowy punkt katechetyczny u Bartków Romana1140. Każda rodzina wpłacała na utrzymanie punktu katechetycznego 500 zł1141. Katecheza w tym roku szkolnym dzieci i młodzież kończyła w pierwszym tygodniu czerwca1142.

Rok szkolny 1986/87 rozpoczął się bez większych zmian. Nadal katecheza była w punktach katechetycznych poza szkołą. Punkty katechetyczne w niektórych miejscach pozostały bez zmian a w niektórych miejscowościach zmieniły swoja lokalizację. W niedziele 31 sierpnia nie znane było jeszcze miejsce punktu katechetycznego w Krutyni. Pozostałe punkty katechetyczne mieściły się w Śwignajnie u Gruszczyńskich a w Wojnowie u Murawskich1143. Mimo niepewności co do punktu katechetycznego w Krutyni, pozostał nadal u państwa Wieczorków. Lekcje religii rozpoczęły się w tym roku w drugim tygodniu września, a było to związane z planami lekcji w szkołach. Dzieci przychodziły na lekcje albo przed albo po lekcjach w szkole. Zakończenie roku szkolnego i rozdanie świadectw od religii odbywało się w ostatnim tygodniu maja 1987 r1144.

Katechezę w roku szkolnym 1987/88 dzieci rozpoczęły 15 września. We wtorki lekcje religii maiły dzieci z Wojnowa, w środę z Krutyni a w czwartek i piątek dzieci i młodzież w Ukcie1145. Uczniowie ze Śwignajna uczęszczały na katechezy w czwartki po południu do Ukty. Rok katechetyczny zakończył się w pierwszym tygodniu czerwca 1988 r1146. Rok szkolny 1988/89 zapowiadał się podobnie. Nadal dzieci ze szkoły w Śwignajnie nie miały pomieszczenia gdzie mogłyby uczyć się lekcji religii. Na początku września 1988 r. w ogłoszeniach ks. Henryk podał, że „jeśli w Śwignajnie znajdzie się pokój na lekcje religii to tam będzie dojeżdżał i uczył, a jeśli nie to będą przychodzić dzieci do Ukty”. Niebawem problem został rozwiązany, lekcje religii w Śwignajnie odbywały się w domu Andrzeja Samsela w czwartki od godz. 161147. We wtorki lekcje religii odbywały się w Wojnowie, w środę w Krutyni a w czwartki przedpołudniem w Ukcie1148. Rok katechetyczny kończył ks. Henryk rozdaniem świadectw uczniom w ostatnim tygodniu maja 1989 r1149.

Rok szkolny 1989/90 był ostatnim rokiem, gdzie dzieci uczyły się lekcji religii w salkach katechetycznych. Katechezy odbywały się nadal w salkach, w Wojnowie w „Klubie” były we wtorki, w środę w Krutyni u państwa Wieczorków, w czwartki i piątki w Ukcie, a w Śwignajnie nadal był problem z miejscem na naukę lekcji religii i w pierwszym tygodniu września katechezy nie było. Problem jak co roku bardzo szybko się rozwiązał i po apelu ks. proboszcza miejsce na katechezy się znalazło. Salka katechetyczna został zorganizowana u Stanisława Turskiego w nowym budynku1150.

Zdarzały się także sytuacje, ze niektórzy uczniowie uciekali z katechezy, ks. Henryk bardzo szybko zareagował na taka sytuację, podając do wiadomości wiernym w niedzielę w ogłoszeniach parafialnych, że „takich uczniów będę wyczytywał publicznie z ambony przed całą parafią”1151. Tak też uczynił po kilku upomnieniach, w niedzielę 18 lutego kilkunastu uczniów różnych klas wymienił z imienia i nazwiska którzy bez żadnego usprawiedliwienia nie byli na lekcjach religii a w szkole byli na zajęciach1152. Rok szkolny 1989/90 kończył ks. proboszcz w ostatnim tygodniu maja rozdając uczniom świadectwa1153. Były to także ostatnie spotkania w salkach katechetycznych. Od nowego roku szkolnego lekcje religii wróciły do szkół.

W roku szkolnym 1989/90 w szkole w Pieckach uczyło się 744 uczniów a na katechezę uczęszczało 737 osób. W Dłużcu uczyło się w szkole 74 osób a na lekcje religii uczęszczało 73 uczniów. Przedszkolaków uczęszczło na lekcje religii 45 osób a z pośród młodziezy licealnej i zawodowej 88 osób. Ogółem na katechizację uczęszczały 943 osoby1154.

Po wielu latach nieobecności religii w szkołach państwowych, na skutek przemian społeczno-politycznych w 1989 r. pojawiła się okazja powrotu religii do szkół na terenie całej Polski. Po raz pierwszy ks. Bałtruszewicz skorzystał z sal lekcyjnych w szkołach w Nawiadach, Starych Kiełbonkach i Babiętach w połowie lutego 1990 r. jak zaznaczył w ogłoszeniach parafialnych, w atmosferze bardzo przemiłej1155. Dzieci nie musiały już biegać z jednego budynku do drugiego, marznąć na podwórku. Sytuacja powoli zaczęła się normalizować. Szkoła jak za dawnych czasów stawała się przyjaźniejsza dla Pana Boga, system jedynie prawdziwy, światopogląd naukowy odszedł bynajmniej na razie do lamusa. Nauka religii w szkole była gestem dobrej woli dyrektorów z poszczególnych szkół. Nadal oceny na świadectwach szkolnych z religii nie było. Z katechizacji dzieci otrzymywały odrębne świadectwa1156.

  1. Powrót lekcji religii do szkół

Nowy rok szkolny 1990/91 przyniósł nowe zmiany w nauczaniu religii. Religia powróciła do szkół na stałe. Nowa rzeczywistość stanęła przed szkołami ale także przed ks. proboszczami, którzy odpowiadali za zorganizowanie kadry uczącej w szkołach. Religia powróciła do szkół w skutek wspólnych rozmów przedstawicieli Rządu Rzeczypospolitej Polskiej i Konferencji Episkopatu Polski w 1990 r. W dniu 27 czerwca 1990 r. Komisja Wspólna wydała oświadczenie, w którym pisała, że „….katechizacja dzieci i młodzieży niesie ze sobą podstawowe wartości etyczne i moralne w procesie wychowania. Z tego powodu uznano za niezbędne, by państwowe placówki oświatowe zapewniły możliwość pobierania nauki religii przez wszystkich uczniów, których rodzice wyrażą takie życzenie”. Minister Edukacji Narodowej, Henryk Samsonowicz 3 sierpnia 1990 r. wydał Instrukcję Dotyczącą Powrotu Nauczania Religii Do Szkoły W Roku Szkolnym 1990/91. W czternastu punktach Minister EN przedstawił organizowanie lekcji religii w szkole. W dwóch pierwszych punktach zawarł prawa i obowiązki rodziców co do wyboru nauki religii w szkole. Dalsze punkty dotyczyły nauczających religii, ich wynagrodzenia, wykształcenia, ilości godzin religii w szkole, rekolekcji wielkopostnych i odpowiadających za właściwe nauczanie religii1157.

Wraz z powrotem lekcji religii do szkół, Biskupi Polscy wydali list pasterski temu poświęcony. List był czytany we wszystkich kościołach w kraju 24 czerwca 1990 r. Po wstępnie teologicznym przypomniano wiernym historię powojenną nauki religii w szkołach. Biskupi pisali, „Kiedy likwidowano katechezę w szkole w latach pięćdziesiątych, czyniono to z pobudek, które trzeba dostrzegać i odważnie o nich mówić. Były to bowiem działania systemu ateistycznego, który nie tylko wykluczał Boga i konsekwentnie utrudniał działania kościoła, ale który nadto podważał i świadomie rozmywał narodową tożsamość w przekonaniu, że społeczeństwo pogodzi się z taką formą istnienia, w której łatwo człowieka uzależnić od systemu, uczynić pionkiem na szachownicy politycznych licytacji. Stąd znamienny powrót katechezy do szkół w roku 1956, powrót wymuszony społecznym żądaniem narodu, który miał świadomość, że ‘budowanie na piasku”, bez odniesienia do wartości ostatecznych, nie rokuje trwałości i powoduje klęskę jakichkolwiek zamierzeń, w kształtowaniu bytu społecznego. Kolejny raz, w roku 1961, odczuliśmy przemoc systemu, który po chwilowej odwilży, znowu ograbił społeczeństwo z nieodłącznej od niego wartości, jaką było religijne wychowanie w warunkach przynajmniej takich, w jakich odbywał się cały proces nauczania”. Biskupi w dalszej części Listu, skierowali swoją ogromną wdzięczność tym, którzy w tych tak trudnych czasach, państwa totalitarnego, zabiegali o powrót katechezy do szkół, pisali, „jest miejsce i pora, aby oddać hołd polskim rodzicom, którzy z tym stanem się nie pogodzili. (…) Pisali oświadczenia żądające katechezy, bronili prefektów, sami nierzadko cierpiąc z powodu jednoznaczności swoich postaw. (…)Powstała ku zdumieniu wielu narodów, ogromna siec punktów katechetycznych”1158.

W kolejnych latach następowała powolna stabilizacja prawna nauczania religii w szkołach. Choć powrotowi katechezy do szkoły towarzyszyły relacje najczęściej tendencyjne w środkach masowego przekazu, strasząc społeczeństwo nietolerancją. „Gazeta Wyborcza” często pisała o powrocie religii do szkół tendencyjnie, oskarżając Kościół rzymskokatolicki o nowy totalitaryzm.. W Telefonicznych Opiniach Publicznych z 6 września 1990 r. wśród wielu innych wypowiedzi jedna z czytelniczek dzwoniąc do redakcji tak zaprezentowała swoją opinię, „byłam na rozpoczęciu roku szkolnego. Spotkałam rodziców zbulwersowanych wprowadzeniem religii bez porozumienia z nimi. Lekcje religii, wbrew wcześniejszym zapowiedziom, będą w środku zajęć. Język polski, matematyka a nawet wf – w punktach katechetycznych. Na zebraniu dyrektorka oświadczyła: religia została nam narzucona i ostrzeżono nas, że decyzji Kościoła podważać nie wolno”1159.

Mimo tak negatywnych opinii na temat powrotu religii do szkół, sytuacja powoli się normalizowała. Po kilkunastu latach można rzec, że sytuacja ustabilizowała się.

Jednak zanim lekcje religii weszły w siatkę godzin i zostały zapisane w planie, wcześniej rodzice byli zobowiązani do wyrażenia swojej woli, czy chcą aby ich dziecko uczyło się religii w szkole. W szkołach w Nawiadach, Starych Kiełbonkach i Babiętach prawie w 100% rodzice wyrazili zgodę na lekcje religii w szkole i by umieszczono ją normalnie w planie szkolnym1160.

W roku szkolnym 1991/92 naukę religii prowadziły osoby świeckie. W Nawiadach i Babiętach Kazimierz Gabryszak a w Starych Kiełbonkach Agnieszka Bijanowska. Od tego roku szkolnego wszystkie dzieci rozpoczynały nowy rok szkolny wspólną mszą św. w kościele nawiadzkim o godz. 8:15. W Eucharystii uczestniczyli dyrektorzy szkół, wychowawcy i rodzice z pierwszakami1161. Podobnie było w roku następnym. Zmiana nastąpiła wśród katechetów, w Nawiadach nadal uczył Kazimierz Gabryszak a w Babiętach i Starych Kiełbonkach naukę religii rozpoczęła z nowym rokiem szkolnym 1992/93 Marta Sołowiej. Na mszy św. rozpoczynającej nowy rok szkolny do wszystkich klas lekcyjnych zostały poświęcone krzyże, które zabrali gospodarze klas i zawiesili w salach lekcyjnych1162.

W roku szkolnym 1994/95 lekcji religii uczyła Marta Sołowiej w szkole nawiadzkiej a Teresa Ścibek w Starych Kiełbonkach i Babiętach1163. Od tego roku szkolnego nie uczył już Kazimierz Gabryszak. Ks. Proboszcz w ogłoszeniach parafialnych tak żegnał katechetę, „bardzo serdecznie dziękuję panu Kazimierzowi Gabryszakowi za czteroletnią pracę jako katechety. Bóg zapłać za wszystko”1164. W roku szkolnym 1995/96 nauczycielami lekcji religii były, w Nawiadach Danuta Kozłowska a w Babiętach i Starych Kiełbonkach Teresa Ścicbek1165.

Mimo katechez w szkole ks. J. Magdziarz nadal prowadził katechezę przy parafialną w niedziele dla zerówek i przedszkolaków oraz dla młodzieży chętnej, ale nie objętej lekcjami religii w szkołach1166. W szkole w Pieckach uczył ks. J. Magdziarz a w szkole w Lipowie ks. Jerzy Jaskóła proboszcz z Kosewa.

Na zakończenie roku szkolnego 1990/91, w pierwszym roku szkolnym po powrocie katechezy do szkół ks. proboszcz tak podsumował ten czas, „Ostatnie dni lekcji szkolnych – także religii; tylko czworo chłopców i jedna dziewczynka z rodzin katolickich opuszczało zajęcia religii z naszej szkoły; kilkoro innowierców uczyło się z nami. (…) Świadectwo z religii – zwyczajem dotychczasowym otrzymają klasy VIII, tylko ósme, w niedzielę 16 czerwca 1991 r. o godz. 11, łącznie z msza św. tu w kościele”1167. Po raz pierwszy ocena z religii na świadectwie szkolnym pojawiła się na zakończenie roku szkolnego 1992/93.

Ks. proboszcz H. Frączkowski w Ukcie 19 sierpnia 1990 r. podał w ogłoszeniach parafialnych, że poszukuje nauczycieli do lekcji religii w szkole. Ponadto ogłosił, że osoby chcące w przyszłości uczyć lekcji religii w szkole mogą rozpocząć studia katechetyczne w Studium Katechetycznym w Gietrzwałdzie1168.

Po rozpoczęciu nauki w szkole rodzice sami deklarowali czy ich dziecko ma uczęszczać na lekcje religii, czy też nie. Z pośród dzieci wyznania rzymskokatolickiego 100% rodziców zadeklarowało wolę posyłania dzieci na lekcje religii. Uroczyste rozpoczęcie roku szkolnego i katechetycznego odbyło się mszą św. odprawioną 9 września w kościele parafialnym. W mszy św. uczestniczyli dyrektorzy szkół, nauczyciele i licznie gromadzeni rodzice i uczniowie1169. Pod koniec września 1990 r. ks. proboszcz podał do wiadomości rodziców dość smutną wiadomość o ich dzieciach, „Katechetki alarmują mi, ze dzieci wcale nie odrabiają lekcji religii, nie uczą się, niektóre jeszcze nie maja zeszytów, w drugiej klasie nie umie pacierza, bo w domu nie odmawiają. Analfabetyzm religijny”. Dalej dokonał ks. Henryk charakterystyki rodzin w parafii takimi słowami, „do kościoła na msze św. nie przychodzą, całe niedziele spędzają przed telewizorami. A rodzice na to im pozwalają. I to jest obraz naszego – katolickiego społeczeństwa”1170. Rok szkolny uczniowie kończyli uroczystą mszą św., uczniowie klas ósmych 18 czerwca a uczniowie klas 1-7 20 czerwca. Godzinę przed mszą św. uczniowie korzystali z sakramentu pokuty1171.

Każdego roku rozpoczęcie zajęć lekcyjnych w Ukcie poprzedzała msza św. o godz. 7:30. Spowiedź dzieci na rozpoczęcie roku była w czasie odpustu parafialnego, który przypada w połowie września1172. W czasie odpustu 15 września 1991 r. zostały poświęcone krzyże, które zostały powieszone przez przedstawicieli rodziców i uczniów w klasach. W imieniu uczniów klasy I krzyż zawiesiła Chojnowska Justyna i Ruszczyk Michał, klasy II Drabińska Magdalena i Pupek Michał, klasy III Chmielewska Agnieszka i Szereuos Łukasz, klasy IV Jaworska Beata i Sekściński Michał, klasy V Karpowicz Sylwia i Sawicki Piotr. Z kas VI, VII i VIII krzyże zawiesili uczniowie wyznaczeni przez panią katechetkę. W imieniu rodziców zawieszali krzyże Stanisław Sekściński i Kazimierz Wejs1173. Krzyże wróciły do sal lekcyjnych po kilkudziesięciu latach nieobecności, kiedy to władze komunistyczne wyrzucały je siłą ze szkół w 1958 r.

Nowy rok szkolny dzieci co roku rozpoczynały od uroczystej mszy św. odprawianej w kościele. W 1994 r. ks. proboszcz w ogłoszeniach poinformował wiernych, że „w czwartek 1 września dzieci rozpoczynają nowy rok szkolny. Na godzinę 8:00 przychodzą do kościoła, aby mszą św. z Panem Bogiem rozpocząć naukę a potem udadzą się do szkoły”1174. W następnych latach było podobnie, a spowiedz na ropocżecie roku szkolnego odbywała się w dniu odpustu parafialnego.

Nowy rok szkolny 1993/94 rozpoczął się 1 września w środę uroczystym apelem na boisku szkolnym w Pieckach. W czasie inauguracji nowego roku szkolnego, ks. proboszcz J. Magdziarz poświęcił nowo wybudowana sale sportową, po czym wraz z uczniami i nauczycielami odmówił modlitwę „Pod twoja obronę” zawierzając Jej uczniów i nauczycieli1175. Obecność kapłana na uroczystościach szkolnych, nikogo już nie dziwiła, a wręcz stała się konieczna.

Katecheza w szkole

w roku szkolnym 1995/96

Tabela nr

Dzieci przedszkolne na terenie parafiiW przedszkoluNa katechezie

7979
Zerówki w przedszkoluOsób w przedszkoluOsób na katechezie

6565
Zerówki w szkoleOsób w szkoleOsób na katechezie

1414
Nauczanie indywidualne w domach1 osoba
Szkoły podstawoweOsób w szkoleOsób na katechezie

886897

Liczba godz. lekcyjnych tygodniowoW jakiej szkole

Marysia 19Szkoła Podstawowa w Pieckach

Basia 23Szkoła Podstawowa w Pieckach Samorządowe Przedszkole w Pieckach

Ks. J. Magdziarz 15Szkoła Podstawowa w Pieckach



Na nowy rok szkolny 1996/97 ks. proboszcz życzył wszystkim Bożego błogosławieństwa. Apelował do rodziców, by domy były bez alkoholu, jako domy szczęścia, a to najlepiej będzie sprzyjać nauce dzieci i młodzieży1176. A w pierwszą niedziele września parafianie wysłuchali Słowo pasterskie skierowane do diecezjan, a przede wszystkim do młodzieży i dzieci na nowy rok szkolny. Arcybiskup E. Piszcz zwrócił uwagę, że szkołę tworzą trzy grupy osób: uczniowie, nauczyciele i rodzice, które powinny ze sobą współdziałać a dopiero wtedy będzie dokonywało się prawdziwe dzieło wychowania młodego pokolenia. W dalszej części Listu pisał, że „dom rodzinny jest w pierwszym rzędzie najwłaściwszą szkołą, kształtującą świat wartości, wskazująca i uczącą, co jest dobrem a co jest złem. (…) Łączy się z tym jak najściślej sprawa wychowania religijnego. Jego początki musi dziecko znaleźć w rodzinie. W tym zakresie nic i nikt tu rodziny nie zastąpi. Jeśli rodzina będzie moralnie zdrowa, właściwe będzie również wychowanie dzieci”. Dalej ks. Arcybiskup podkreślił, że prawa religijne musi szanować Państwo. Drugą wartością, o której nie wolno zapominać, a najpełniej powinna być kształtowana w rodzinie jest wychowanie do miłości, ale właściwie pojętej. List kończył błogosławieństwem, które udzielił wszystkim tym, którzy będą się uczyć i uczyć innych a także rodzicom1177.

W roku szkolnym 1996/97 w szkołach podstawowych na terenie parafii uczyło się 871 dzieci. Na lekcje religii uczęszczało 858 osób a tylko 13 uczniów nie uczęszczało na katechezę w szkole1178.

Mimo dość unormowanej sytuacji katechezy w szkołach, środowiska lewicowe i wrogie Kościołowi, co jakiś czas starały się dyskredytować naukę religii w szkołach. W 1997 r. sejm Rzeczypospolitej Polskiej w dniu 1 sierpnia podjął ustawę, w której usunął nauczanie religii w przedszkolach a także zlikwidował ocenę z religii na świadectwach szkolnych. Dnia 2 sierpnia 1997 r. Komisja Episkopatu polski ds. Wychowania Katolickiego wystosowało Słowo Pasterskie do wiernych w Polsce, dotyczące ustawy likwidującej katechizacje w przedszkolu i zabraniającej wystawiania stopni z nauki religii. W Słowie Pasterskim czytamy, „Historia ostatnich kilkudziesięciu lat była w Polsce naznaczona wielka walka o katechizację. Trzeba w tym miejscu oddać hołd wszystkim, , którzy organizowali nauczanie pozaszkolne, a więc duszpasterzom, katechetom i katechetkom świeckim i zakonnym, rodzicom, młodzieży, dzieciom, tym, którzy udostępniali swoje mieszkania, którzy byli karani grzywną za współdziałanie w katechizacji. (…) Trzeba wreszcie powiedzieć, że nowelizacja ustawy o systemie oświaty przyjęta przez Sejm, w pewien sposób obraża Naród. Zakłada bowiem, że Naród jest nietolerancyjny. Zakłada, że stopień z religii na świadectwie szkolnym może przeszkadzać w przyszłości. Tylokrotnie straszono nas katolickim fundamentalizmem. Stajemy dziś wobec faktu fundamentalizmu laickiego, który tragicznie zakłada, że katolik, którego przekonania ujawniono ocena z religii, może mieć znikome szanse awansu, lub choćby godnego miejsca w społeczeństwie demokratycznej Polski. (…) Zwracamy się do wszystkich rodziców, do działaczy organizacji katolickich i wszystkich ludzi dobrej woli, aby stanęli w obronie prawa do katechizacji w szkołach i przedszkolach, aby nie godzili się na nietolerancyjne wyrugowanie ocen z religii na świadectwach szkół publicznych”1179. Słowo Pasterskie odczytano w kościołach całej Polski 10 sierpnia. W archidiecezji warmińskiej skierowano List otwarty do Sejmu i Senatu RP w którym w siedmiu punktach oświadczono, że rodziców pozbawiono prawa do wolności i wolnego wychowania swoich dzieci, zlekceważono oświadczenia rodziców zapisujących swoje dzieci na katechezę w szkole czy przedszkolu, katechetów traktuje się jako drugą kategorie nauczycieli itp. Powyższy list w archidiecezji podpisało 43 tys. osób. W Pieckach List podpisało 421 parafian1180. List z podpisami zostały przekazany do Senatu RP 11 sierpnia. Senat odrzucił ustawę sejmową ograniczającą katechezę w przedszkolach i zakazująca wystawiania ocen z nauki religii na świadectwach szkolnych1181.

Po niespokojnych wakacjach i batalii o zachowanie lekcji religii w przedszkolach a także ocen na świadectwach szkolnych, ks. arcybiskup E. Piszcz wydała zarządzenie, w którym zobowiązał wszystkich ks. proboszczów do wprowadzenia katechizacji wszędzie tam, gdzie jeszcze ich nie ma. Ponadto przypomniał, że w archidiecezji istnieje pełny wymiar (2 godzinny tygodniowo) katechizacji we wszystkich szkołach i klasach1182.

Misyjna działalność Kościoła rzymskokatolickiego w latach powojennych na terenie diecezji warmińskiej naznaczona była ogromem cierpienia i bólu. Jednym z wielu wątków działalności duszpasterskiej było katechizowanie dzieci i młodzieży, które różnymi sposobami ograniczali rządzący. W latach powojennych w Polsce obowiązywał jedynie słuszny światopogląd naukowy. Wszystko inne było wrogie, także, a może przede wszystkim, Kościół rzymskokatolicki, który nauczał o Bogu i godności człowieka.

Lata powojenne możemy podzielić na kilka okresów, w działalności katechetycznej Kościoła. Pierwszy okres to systematyczne rugowanie nauki religii ze szkół, aż do jej całkowitego usunięcia, były to lata 1945 –1956. Po odwilży „październikowej” w 1956 r. rozpoczął się II okres, który trwał do 1961 r. Jego signum to „wojna z krzyżami” w szkołach. Na lata 1962 –1990 przypada III okres czas nauczania katechetycznego poza szkołą w salkach katechetycznych. Okres totalnej laicyzacji młodzieży i dzieci w szkołach. Okres IV, rozpoczął się w 1990 r., powrotem lekcji religii do szkół.

Nie były to lata łatwe, zarówno dla duchownych, jak i dla ludzi świeckich, jednak trzeba z całego serca podziękować im za ich odwagę i niezachwianą wiarą w zmartwychwstałego Chrystusa. Powiedzieć w dowód uznania: Chapeau bas!, czyli `czapki z głów`, bo przecież nie poddali się mimo prześladowań, kar, więzienia, aresztowań i wszystkiego tego, co poniżało godność człowieka.

  1. Rekolekcje i misje parafialne

Słowo rekolekcje wywodzi się ze średniowiecznej łaciny, recollectio bowiem oznacza „wewnętrzne skupienie się”, a w Kościele katolickim tym terminem obejmuje się zespół praktyk religijnych mających na celu osiągnięcie skupienia wewnętrznego i odnowienia moralnego, powtarzanych okresowo lub odbywanych z okazji ważnych aktów religijnych. Termin ten wszedł do powszechnego użytku wraz z zainicjowanymi w XVI wieku przez św. Ignacego z Loyoli ćwiczeniami duchowymi. Na rekolekcje, czyli ćwiczenia duchowe składają się nauki, konferencje, nabożeństwa, spowiedź i komunia. Przeznacza się na nie dłuższy lub krótszy czas, w którym chrześcijanin „w sposób bardziej lub mniej radykalny odrywa się od swojego normalnego trybu życia, by „być bliżej Boga”, tak aby w świetle Jego słowa i z Jego pomocą włączyć swoje życie w Jego plan zabawienia”1183. Pod względem tworzących je czynników rekolekcje „są cyklem kazań, konferencji, nabożeństw, trwających kilka dni, poza zwyczajnym tokiem nauczania niedzielnego i świątecznego”1184.

Takie ćwiczenia duchowe kazdego roku odprawiane były i są dla wiernych w parafii w Pieckach, w Rucianem, Nawiadach i Ukcie. Najczęściej rekolekcje odprawiane były w okresie Adwentu i Wielkiego Postu, przygotowaywały wiernych do tych jakże ważnych wydarzen w dziejach zbawienia.

Do Bożego Narodzenia w 1972 r. wierni w Pieckach byli przygotowywani przez kilka dni, korzystając ze spowiedzi św. przed roratami1185. Tak apelował ks. J. Magdziarz do parafian w 1972 r., „Chciejmy nasze dusze przygotować dla Jezusa, by znalazł nasze serca oczyszczone z grzechów. Spowiadajmy się: dziś, w środę od godz. 16 przed roratami, w piątek od godz. 8 – spowiedź a o godz. 10:00 msza św. roratnia. Ze spowiedzi w piątek (od 8:00 rano) niech szczególnie skorzystają mieszkający poza Pieckami. Dla Piecek okazja spowiedzi w sobotę od godz. 14:00 – przed ostatnimi roratami, które będą odprawione w sobotę o godz. 7:00 i 17:00”1186. W tym czasie w parafiach nie organizowano rekolekcji adwentowych, a jeśli gdzieś były to bardzo rzadko. Od 1977 r. w parafii ks. proboszcz organizował jeden dzień spowiedzi, w tymże roku odbył się 22 grudnia1187.

Rekolekcje wielkopostne w 1973 r. rozpoczęły się 15 kwietnia w Niedzielę Palmową mszą św. o godz. 17 z nauką ogólną dla wszystkich. W Wielki Poniedziałek 16 kwietnia rekolekcje rozpoczęły się msza św. o godz. 10:00 z nauka ogólną dla wszystkich a po mszy św. nauka stanowa dla niewiast. O godz. 15:30 msza św. dla dzieci ze szkoły podstawowej w Pieckach dla klas IV, V i VI a godzinę wcześniej spowiedź św. Wieczorna msza św. z nauka ogólną była o godz. 17:00 a po mszy św. spotkanie dla młodzieży. We wtorek porządek podobny z tym, że zamiast nauki dla niewiast była nauka stanowa dla mężczyzn po mszy św. po godz. 10:00. W Wielką Środę rekolekcje kończyły się mszą św. o godz. 17:001188. W 1975 r. rekolekcje wielkopostne trwały od 23 do 26 marca. Program był taki sam jak w poprzednich latach.1189. W 1977 r. rekolekcje wielkopostne trwały od 4 do 6 kwietnia1190.

Przed rekolekcjami wielkopostnymi w 1979 r. ks. J. Magdziarz kilka tygodni wcześniej przypominał parafianom o obowiązku uczestniczenia w ćwiczeniach duchowych. Rekolekcje trwały od 9 do 11 kwietnia. Apelował do wiernych, „zaplanujmy któryś z tych dni dla duszy naszej, by wysłuchać nauk rekolekcyjnych i przeżyć dobrą spowiedź świętą, a w Komunii św. połączyć się z Panem Jezusem. Wszyscy, którzy rzeczywiście wierzą – nie zlekceważą rekolekcji”1191. W dniu rozpoczęcia rekolekcji ponowił apel do parafian, by w tych trzech następnych dniach – w miarę możliwości parafianie uczestniczyli w naukach, przystąpili do spowiedzi św. i Komunii św1192. Frekwencja na rekolekcjach wiernych była dość dobra. W roku następnym rekolekcje prowadził ks. proboszcz z Łegajn, który zebrane ofiary przeznaczył na nowo budujący się kościół. W trzecim dniu rekolekcji poza nauką rekolekcyjna, była także audycja o całunie Pana Jezusa, a na zakończenie wierni przybyli z krzyżami. Katecheza była poświęcone krzyżowi, który dla każdego wiernego jest znakiem zbawienia1193.

W pierwszym roku funkcjonowania parafii nawiadzkiej, w 1981 r., w okresie adwentu zorganizował ks. proboszcz T. Bałtruszewicz tylko jeden dzień spowiedzi, 19 grudnia w sobotę. W tym dniu odprawiono dwie mszę św. o godz. 10:45 i o 17:00, a przed każdą godzinę wcześniej była spowiedź św.1194. Rekolekcje wielkopostne w 1982 r. trwały w dniach 11 – 13 marca. Przed rekolekcjami zwrócił się ks. Teodor do parafian, „jeszcze raz serdecznie zapraszam i przypominam o rekolekcjach. Zapraszam dzieci na godzinę 15:30 i was bracia serdecznie na godzinę 10:45 i 18:00”. Zaznaczał, że jest to czas pojednania z Bogiem i z samym sobą. Pierwsze rekolekcje wielkopostne wygłosił proboszcz z Klonu ks. Zbigniew Ostrowski. A z posługą w konfesjonałach było siedmiu księży: z Piecek ks. prał. Jan Magdziarz, z Mrągowa wikariusze, z Szestna ks. Zdzisław Mazur, z Ukty ks. Henryk Frączkowski, z Mikołajek ks. Stanisław Bielawski i Rucianego ks. kan. Czesław Giza1195. Parafia w tym czasie była w trakcie organizacji, ks. Teodor mieszkał w jednym małym pokoju, dlatego też potrzebował pomocy od wiernych. Z pomocą przyszło dość sporo osób. Księża w czasie wolnym jak i na posiłki w czasie rekolekcji zatrzymywali się u państwa Kryspin, którzy przygotowywali obiady i kolacje. Wiele rodzin na czas rekolekcji jak i na czas misji świętych spieszyło z pomocą żywnościową1196. Dzień spowiedzi przed Bożym Narodzeniem w 1982 r. odbył się 20 grudnia1197.

W 1981 r. rekolekcje wielkopostne w Pieckach prowadził ksiądz z Kutna1198. Od 1985 r. program rekolekcji parafialnych w wielkim poście wzbogacił się o nowo wybudowaną kaplicę w Dłużcu. Rekolekcje parafialne w tym roku trwały od 21 do 24 marca. Spowiedź święta każdego dnia była pół godziny przed każda mszą św., a msze św. w Pieckach o godz. 10:30, 15:00 i o 17:00. W kaplicy w Dłużcu spowiedź św. była w tylko w sobotę o godz. 13:30 i o godz. 14:00 msza św. W pierwszym dniu rekolekcji było czterech spowiedników a w drugim i trzecim po sześciu1199.

W 1981 r. przed świętami Bożego Narodzenia w parafii Ukta odbył się dzień skupienia połączony ze spowiedzią 22 grudnia. Wierni mogli korzystać ze spowiedzi św. w godz. 9-12 i 14-171200. Rekolekcje wielkopostne rozpoczęły się 7 marca i trwały do 9 marca. Codziennie były trzy msze św. o godz. 8:30, 10:30 i o 17:001201. W 1983 r. rekolekcje wielkopostne rozpoczęły się w II Niedzielę W. Postu, 27 lutego i trwały cztery dni. W niedzielę msze św. z naukami ogólnymi dla wiernych były odprawione były o godz. 8:30, 10:30 a o godz. 16:00 z nauką stanowa dla młodzieży. W następnych dniach msze św. z naukami ogólnymi były odprawione o godz. 10:30, 15:30 i 17:00. Po mszy św. wieczornej w poniedziałek była nauka stanowa dla rodziców. Wierni mieli okazje korzystania z sakramentu pokuty przez dwa dni w poniedziałek i we wtorek1202.

Rekolekcje wielkopostne w 1983 r. głosił w Nawiadach ks. Lech Lachowicz, a trwały w dniach 6 – 9 marca1203. Uroczyste rozpoczęcie rekolekcji miało miejsce na mszy św. o godz. 9:00 w niedzielę. Drugie spotkanie odbyło się na mszy św. o godz. 10:45. Poprzedzone zostało wspólnym nabożeństwem – Gorzkie Żale. W drugim dniu rekolekcji, 7 marca pierwsze spotkanie z nauką ogólną dla wiernych odbyło się na mszy św. o godz. 10:45. O godz. 15:30 msza św. z nauką dla dzieci, a wieczorem o godz. 18:00 msza św. z nauką dla rodziców. W trzecim dniu spotkanie poranne o godz. 10:45 wraz ze msza św. było dla chorych i starszych. Po mszy św. rekolekcjonista udzielał sakramentu chorych i udzielił wszystkim zebranym w kościele uroczystego błogosławieństwa Najświętszym Sakramentem, o godz. 15:30 spotkały się dzieci na rekolekcjach a wieczorem o godz. 18:00 msza św. w intencji dnia kobiet, bo to przecież było 8 marca. Po Eucharystii odbyło się spotkanie dla młodzieży. Zakończenie rekolekcji 9 marca na mszy św. o godz. 18:301204. W czasie rekolekcji księża byli już przyjmowani w wydzierżawionym budynku, w którym ks. Teodor mieszkał od trzech dni. W czasie rekolekcje został zorganizowany konkurs dla dzieci. Wpłynęło kilkadziesiąt prac, a wyróżnionych zostało sześć. Pierwsze miejsce zajęła Małgorzata Grzyb, drugie Roman Bobryk a kolejne Urszula Brzóska, Bożena Krasuska, Andrzej Abramzik i Katarzyna Wolińska1205.

Rekolekcje adwentowe w 1983 r. głosił ks. dr kan. Jerzy Podolecki – oficjał sadu biskupiego w dniach 18, 19 i 20 grudnia. Był to dość trudny czas. Sklepy świeciły pustkami, żywność była na kartki. Toteż ks. Teodor apelował i prosił o pomoc żywnościową. Nigdy się nie zawiódł na wiernych parafianach. Zawsze mógł podjąć godnie kapłanów, którzy przyjeżdżali spowiadać i głosić rekolekcje1206. Rekolekcje wielkopostne w 1984 r. trwały w dniach 15 – 18 kwietnia. Głosił je ks. Antoni Bałtruszewicz, brat ks. Teodora1207. W okresie adwentu w 1984 r. nie było rekolekcji a jedynie dzień skupienia. Spowiedź adwentowa odbyła się 20 grudnia. Przed kazda mszą św. pół godziny wcześniej można było już korzystać z sakramentu pojednania. Msze sw. były sprawowane o godz. 10:45, 15:30 dla dzieci i 18:00. W tym dniu sakramentu pojednania udzielało 6 księży: z Piecek, Ukty, Woźnic, Szestna i Mrągowa1208.

Rekolekcje wielkopostne w Pieckach w 1986 r. prowadził o. kapucyn z Łomży Anicet Pieńkowski. Po zakończonych rekolekcjach, które trwały od 13 do 16 marca ks. J. Magdziarz, na zakończenie dokonał podsumowania słowami, „Bogu niech będą dzięki, za przeżyte rekolekcje. (….) Uznanie dla wszystkich, którzy zadbali o swoją dusze nieśmiertelną. Spowiadało 15 księży. Udzielono ponad 3500 Komunii św. Oby Rodziny nasze wzmocniły się Bogiem”1209.

Rekolekcji wielkopostnych w 1987 r. nie było, ze względu na rekolekcje, które odbyły się w późniejszym terminie. Przygotowywały one wiernych do nawiedzenia obrazu Matki Boskiej Częstochowskiej parafii Piecki w czerwcu od 13 do 16. Przygotowanie wiernych do świąt Wielkanocy odbyło się poprzez dzień spowiedzi świętej 9 kwietnia1210. Rekolekcje rozpoczęły się w sobotę, trzema naukami w czasie mszy św., podobnie było w niedzielę, poniedziałek i wtorek. Wtorek kończył spotkania rekolekcyjne, a rozpoczynał od godz. 17:30 oczekiwanie na przybycie obrazu Matki Boskiej Częstochowskiej z Woźnic1211. Rekolekcje wielkopostne w 1988 r. prowadził ks. Ernest Kuroczik z Wilkas1212.

W 1987 r. rekolekcji wielkopostnych nie było w Ukcie ze względu na misje parafialne, które przygotowywały parafię do nawiedzenia Obrazu Matki Boskiej Częstochowskiej. Zamiast rekolekcji był tylko jeden dzień spowiedzi, 13 kwietnia w Wielki Poniedziałek1213. Misje Święte poprzedziły bezpośrednio nawiedzenie parafii przez obraz Matki Boskiej Częstochowskiej. Misje rozpoczęły się 11 czerwca i trwały do 16 czerwca 1987 r1214.

W roku następnym rekolekcje prowadził ks. prał. dr Wiesław Terez, były proboszcz i dziekan w Mrągowie. Rekolekcje trwały od czwartku 9 marca do soboty 11 marca. W rekolekcjach wzięła udział dość spora grupa parafian. Ks. J. Magdziarz po zakończonych rekolekcjach wyraził to słowami: „Bogu niech będą dzięki za jeszcze jedne rekolekcje, za setki parafian spowiadających się przez trzy dni u piętnastu spowiedników, za konferencje zmuszające do myślenia, nad Tym, który jedynie pokój sumienia dać może, nad sensem i wartością cierpienia – w łączności z Tym, który dobrowolnie wziął krzyż, nad religijnością Maryi – wzoru dla nas katolików, Polaków, a dodajmy i wiernych parafii maryjnej”1215.

Rekolekcje wielkopostne prowadził w 1991 r. ks. Zbigniew saletyn z Mrągowa, jak zaznaczył ks. proboszcz w notatce „z obrazem MB Płaczącej i krzyżem saletyńskim”1216. Po rekolekcjach w 1992 r. ks. proboszcz informował wiernych, że każdego dnia spowiadało po sześciu, pięciu księży. Swoje słowa podziękowania skierował szczególnie do tych, których zauważył po raz pierwszy1217.

W 1993 r. zmienił się znacznie program rekolekcji, ze względu na uczestnictwo dzieci szkolnych w ramach zajęć lekcyjnych. Pierwsze szkolne rekolekcje odbyły się w dniach 25 –27 marca. Każdego dnia o godz. 8:00 gromadziły się dzieci z klas „0” – III, o godz. 9:30 klasy IV –VI i o godz. 11:00 klasy VII – VIII. Rekolekcje parafialne odbywały się popołudniami w tym samym czasie. Rekolekcje prowadził ks. z Zakopanego1218. Rekolekcje wielkopostne w 1995 r. prowadził ks. Józef.

Uczestnictwo wiernych z parafii Piecki w rekolekcjach

w latach 1988 – 20001219

Tabela nr

RokOkres liturgicznyLiczba comunicantesLiczba spowiedników (ogółem)
1988AdewntOkoło 13005
1990AdwentŚroda4976
Czwartek8286
Piątek4864
1991Wieki Post

CzwartekOkoło 6006
PiątekOk. 1 tys.6
SobotaOk. 11006
Niedziela1341
1991Adwent
Czwartek467Każdego dnia spowiadało 6 księży
Piątek842
Sobota733
1992Wielki Post

Czwartek649
Piątek1034
Sobota1164
Niedziela1437
1993Wielki Postok. 1300Codziennie spowiadało po 6 kapłanów
1993Adewnt1480Brak danych
1994
Adwent
15.12. (czwartek)237Codziennie spowiadało po 5 kapłanów
16.12. (piątek)794
17.12. (sobota)986 – Piecki 100- Lipowo
18.12. (niedziela)1527
1995Wielki Post30.03. (czwartek)830Codziennie spowiadało po 6 kapłanów
31.03. (piątek)1281
1.04. (sobota)1281
2.04. (niedziela)1754
1995Adwent
20.12. (środa)754Każdego dnia spowiadało 7 księży
21.12. (czwartek)900
24.12. (niedziela)1110
Pasterka670
1996Wielki Post

21.03. (czwartek)857Codziennie spowiadało po 7 kapłanów
22.03. (piątek)1219
23.03. (sobota)1381
24.03. (niedziela)1709
1996Adwent
20.12. (piątek8138
21.12. (sobota)8646
22.12. (niedziela)1535—-
1997Wielki Post
13.03. (czwartek)7707
14.03. (piątek)13207
15. 03. (sobota)13426
16.03. (niedziela)1645—-
1997Adwent


19.12. (piątek)7647
20.12. (sobota)12327
21.12. (niedziela)1619
1998Wielki Post



26.03. (czwartek)8298
27.03. (piątek)13957
28.03. (sobota)14546
29.03. (niedziela)1748
1998Adwent18.12. (piątek)7856
19.12. (sobota)11937
20.12. (niedziela)1575—-
1999Wielki Post18.03. (czwartek)6146
19.03. (piątek)12746
20.03. (sobota)13266
21.03. (niedziela)1729—–
1999Adwent17 .12. (piątek)6336
18.12. (sobota)13177
19.12. (niedziela)1656—–
25.12. (uroczystość Narodzenia Pańskiego)1593—-

Od 1995 r. w adwencie zamiast rekolekcji w parafii ks. proboszcz organizował dwa dni spowiedzi. W 1997 r. rekolekcje wielkopostne odbywały się pod hasłem „O zabawienie zabiegajcie”. Ks. J. Magdziarz ponadto wskazał parafianom, że przykładem w tym roku niech będzie święty Wojciech, „który przed tysiącem laty zabiegał o zbawienie. My postaramy się zabiegać bardziej przez dni rekolekcyjne”. Rekolekcje trwały od 13 do 16 marca1220. Po zakończonych rekolekcjach ks. proboszcz podziękował wszystkim którzy zaangażowali się w rekolekcje. Szczególnie podziękował nauczycielom, którzy wraz z uczniami przezywali te szczególne dni.

W 1998 r. przed świętami Bożego Narodzenia nauki w Pirckach głosił sam proboszcz ks. J. Magdziarz. W piątek tematem spotkań eucharystycznych była sprawiedliwość a w sobotę wiara1221.

W adwencie 1996 r. nauki rekolekcyjne w Nawiadach głosił ks. Sylwester Progorowicz, proboszcz z Szestna1222. Rekolekcji wielkopostnych w 1997 r. nie było, ze względu na misje. Był tylko jeden dzień spowiedzi 10 marca. Misje św. trwały do 27 kwietnia do 4 maja. W zaproszeniu do parafian pisał, „Przygotowujemy się na nasze misje św., na dni tygodniowej intensywnej modlitwy i zadumania się nad sobą samym, nad swoim życiem. Już dzisiaj zaplanujcie czas i módlcie się o szczęśliwy przebieg Misji św., o dobrą wolę dla wszystkich parafian, o otwarcie umysłu i serca dla Bożej łaski, dla Chrystusa, który jest jedynym Zbawicielem świata wczoraj, dzisiaj i na wieki – Ten Sam.

Zaproście do tego przygotowania Matkę Najświętszą – zwłaszcza przez modlitwę różańcową, która poleciła w objawieniu fatimskim: „codziennie odmawiajcie różaniec”. Niech z Wami będzie św. Józef, opiekun Bożej Rodziny i nasz wspaniały patron.

Wspólnie wypraszajmy Łaski Boże potrzebne na czas Misji św. Niech to uczynią dorośli, młodzież i dzieci, zdrowi, chorzy i cierpiący. W tej intencji ofiarujemy dobre uczynki, umartwienia, post i to codzienne dźwiganie krzyża.

Bez Boga nic nie możemy uczynić, z nim wszystko. Ogień miłości do Chrystusa – niech w tobie płonie i niech rozgrzewa wszystkie serca lodowate parafian”.

Misje prowadzili ojcowie kapucyni z Łomży o. Apolinary i o. Jarosław Antoniak. W pierwszym dniu misji wygłosili nauki ogólne, dwie w Nawiadach i jedna w Starych Kiełbonkach. W drugim dniu, w poniedziałek 28 kwietnia, rano o godz. 9:00 msza św. z nauką dla dzieci (dzieci na ten czas przychodziły ze szkoły na msze św.) a po wieczornej mszy św. misjonarze wygłosili naukę stanowa dla kobiet, we wtorek podobny program, tylko ta różnica, ze nauka stanowa była głoszona dla mężczyzn. W środę na wieczornej mszy św. o godz. 18:00 nauka stanowa dla małżeństw z odnowieniem ślubów małżeńskich. W czwartek, 1 maja przypadł odpust parafialny, msza św. odpustowa była odprawiona o godz. 11:00 a wieczorem po mszy św. o. misjonarze spotkali się z czcicielami żywego różańca. W piątek, 2 maja dzień był poświęcony modlitwom za zmarłych z procesją na cmentarz w Naiwadach. W sobote 3 maja z rana misjonarze po mszy św. o godz. 9:00 udzielali błogosławieństwa małym dzieciom a w południe sakramentu namaszczenia chorych cierpiącym i starszym. Wieczorem po mszy św. o godz. 18:00 odbyła się nauka stanowa dla młodzieży męskiej i żeńskiej. Misje zakończyły się w niedzielę 4 maja, przy zapełnionym kościele przez wiernych1223. Kolejne rekolekcje organizował ks. kan. Franciszek Starzec, następca ks. Teodora na probostwie w Nawiadach.

Pierwsze misje św. w parafii odbyły się w 1950 r. następne w 1964 r. Za duszpasterzowania ks. J. Magdziarza misje odbywały się w 1974 r., w 1984 i w 1994 r. pierwsze misje w XXI w. odbyły się w 2004 r. Misje św. w 1974 r. rozpoczęły się 26 maja a zakończyły się 3 czerwca. Rozpoczęły się w niedziele msza św. dla młodzieży o godz. 8:00, o godz. 9:30 spotkały się na mszy św. dzieci, o godz. 11:00 niewiasty i matki a o godz. 17:00 mężczyźni. W następne dni msze św. były odprawiane o godz. 8:00 i 10:00 z nauką ogólną, o godz. 15:30 dla dzieci a o godz. 17:00 z nauka ogólną. Po mszy św. miały miejsce nauki stanowe, w poniedziałek dla pań, we wtorek dla młodzieży, w środę dla młodzieży żeńskiej, w czwartek dla młodzieży męskiej. Piątek był dniem w którym w sposób szczególny „oddano się Sercu Bożemu wobec krzyża”. W sobotę misjonarze w kazaniach ukazali role Matki Bożej w historii zbawienia ludzkości, a także wskazali wiernym, ze jest wzorem dla nas współczesnych chrześcijan. Zakończenie misji miało miejsce w niedzielę 2 czerwca na mszach św. o godz. 8:00, 9:30 i 11:00. Po zakończonych misjach następnego dnia, 3 czerwca parafie nawiedził na zaproszenie ks. proboszcza, ks. bp Józef Drzazga, rządca diecezji. W czasie pobytu od godz. 9:30, dostojny gość o godz. 10:00 w czasie mszy św. dokonał konsekracji świątyni, o godz. 15:30 udzielił młodzieży sakramentu bierzmowania i o godz. 17:00 poświęcił cmentarz grzebalny leżący nieopodal kościoła1224.

Po dwóch latach ks. Magdziarz zamiast rekolekcji wielkopostnych przed świętami Wielkanocnymi w 1976 r. ogłosił renowacje misji, które rozpoczynały się w Niedzielę Palmową 4 kwietnia. W dniu rozpoczęcia renowacji misji, zachęcał wiernych podając plan słowami, „od dzisiaj do środy włącznie w kościele naszym rozpoczęliśmy renowacje misji czyli odnowieni misji sprzed dwóch lat. Przez niedziele słuchamy nauk, stając przed Jezusem zapytajmy siebie: Czy jestem wierny Jemu, czy może jednak w czymś zdradziłem Go gdy postępowałem niezgodnie z przykazaniami. (…) Przygotuję się do spowiedzi św. na jutro, wtorek lub środę” Dalej zachęcał wiernych słowami, „chciejmy uruchomić różne środki lokomocji, by przez te dni każdy z nas był w kościele, by wszystkie rodziny odnowiły się łaską, by Jezus zagościł w sercach naszych, byśmy zmartwychwstali do nowego życia”1225. Frekwencja na renowacji misji była dość dobra.

Misje święte w 1984 r. były zapowiadane już w pierwsze niedziele stycznia tego roku. Ks. proboszcz zachęcał parafian, by nikogo nie zabrakło w tych dniach w świątyni na spotkaniu z Chrystusem w czasie Roku Jubileuszowego. Kilka dni przed rozpoczęciem misji biskup warmiński Jan Obłąk skierował pismo na ręce ks. proboszcza J. Magdziarza, w którym pisał: „bardzo dziękuję za list informujący mnie o uroczystościach 50-lecia kościoła parafialnego pod wezwaniem Matki Bożej Różańcowej w Pieckach. Cieszę się niezmiernie, że owa pięćdziesiątą rocznicę istnienia swojej świątyni Wspólnota Parafialna świętować będzie przeżywając Misje Jubileuszu Odkupienia”. Na czas misji ks. bp J. Obłąk udzielił parafii Matki Bożej Różańcowej w Pieckach przywileju odpustu Jubileuszu Odkupienia. List kończył słowami, „życzę wszystkim uczestnikom Misji obfitych owoców tych świętych ćwiczeń, Przewielebnemu Księdzu Proboszczowi, prowadzącemu Misje Ojcu Bernardynowi Zbigniewowi Krzystkowi oraz całej Wspólnocie parafialnej z głębi serca błogosławię”1226. Dzień wcześniej Wikariusz Generalny ks. bp Wojciech Ziemba przysłał pismo do ks. proboszcza J. Magdziarza, w którym na czas misji świętych udzielił następujących uprawnień:

  1. wszyscy kapłani z innych diecezji pomagający w pracy misyjnej otrzymali jurysdykcję do spowiadania wiernych, oraz do udzielania rozgrzeszenia o którym mowa w kan. 1398 Kodeksu Prawa Kanonicznego
  2. księża misjonarze otrzymali jurysdykcje do głoszenia Prawd Bożych oraz do uroczystego poświęcenia Krzyża Misyjnego
  3. ks. Proboszcz otrzymał władzę przyjmowania na łono Kościoła heretyków i schizmatyków tum in foro interno tum in foro externo, z przestrzeganiem formuły zawartej w Rytuale Rzymskim

Ponadto otrzymał ks. proboszcz uprawnienia do błogosławieństwa związków bez ślubu kościelnego, gdy stan wolny obydwu stron był stwierdzony, bez głoszenia zapowiedzi1227.

Misje święte rozpoczęły się w niedzielę 11 marca. Nauki kierowane były szczególnie do mężczyzn, drugiego dnia do niewiast, we wtorek do młodzieży. Środa przed południem, była dniem poświęconym osobom starszym i chorym, po południu misjonarze wygłosili naukę do kierowców i poświęcili pojazdy stojące przed kościołem. W kolejnym dniu modlono się za zmarłych, a w piątek o powołania kapłańskie i zakonne. Misje zakończyły się w niedzielę z udzieleniem odpustu Jubileuszowego, oraz błogosławieństwem kobiet oczekujących dziecka i małych dzieci. Misje zakończono uroczysta mszą św. o godz. 11:00 i procesja z krzyżem misyjnym, który stanął ponownie przed kościołem1228. Misje prowadził o. franciszkanin Zbigniew Jan Krzystek1229.

Po zakończeniu misji świętych w niedzielę 25 marca, ks. proboszcz zachęcał parafian do trwania w łasce uświęcającej, trwając na modlitwie codziennej, zgodnego życia z przykazaniami czy też z rzetelnie wykonywanymi swymi obowiązkami domowymi i zawodowymi. W niedziele tą w łączności z całym Kościołem świętym pod przewodnictwem Jana Pawła II wierni w Pieckach składali akt oddania Matce Najświętszej, w którym zanoszono błagania do Boga Ojca o opiekę nad całym Kościołem. Akt kończono słowami, „Przyjmij o Matko Chrystusa, to wołanie nabrzmiałe cierpieniem, wszystkich ludzi! Nabrzmiałe cierpieniem całych społeczeństw! Pomóż nam mocą Ducha Świętego przezwyciężać wszelki grzech: grzech człowieka i grzech świata, grzech w każdej jego postaci. Niech jeszcze raz objawi się w dziejach świata nieskończona zbawcza potęga Odkupienia: potęga Miłości miłosiernej! Niech powstrzyma zło! Niech przetworzy sumienia! Niech w sercu Twym Niepokalanym odsłoni się dla wszystkich światło Nadziei”1230.

Po dziesięciu latach parafia Piecki ponownie przeżywała misje święte, o których wspomniał ks. J. Magdziarz w pierwszą niedziele stycznia 1994 r. Misje odbywały się w roku Rodziny, toteż hasłem tegorocznych Misji świętych były słowa – Rodzina bliżej Boga1231.

Dwa tygodnie przed rozpoczęciem Misji świętych, w niedzielę 20 marca, ks. proboszcz odczytał List Misjonarzy do Parafian. Misje prowadzili księża saletyni, Józef Burdaś z Warszawy i Władysław Wichniarz z Zakopanego. W liście skierowanym do parafian Misjonarze napisali, „Dnia 19 września 1846 roku, kiedy świat oddalał się od Boga i staczał się w przepaść, Matka Jezusa i nasza matka, litując się nad swoim ludem zstępuje na ziemie w Alpach francuskich na Górę La Salette. Objawia się dwojgu pastuszkom: Maksyminowi i Melanii. Przybiera postać płaczącej Matki, siada na kamieniu, twarz ukrywa w dłoniach i płacze. Robi wrażenie matki ziemskiej, która pobita przez własne dzieci ucieka w miejsce odosobnione, ustronne, aby się tam wypłakać.

Piękna płacząca Pani, jak Ją nazywają dzieci, podaje powód swoich łez. Jeżeli mój lud nie zechce się poddać, będę zmuszona opuścić karzące ramię mojego Syna, jest ono tak ciężkie, że nie będę mogła go dłużej powstrzymać. Od jak dawna cierpię za was. Chcąc aby mój Syn was nie opuścił, jestem zmuszona Go ustawicznie o to prosić, a wy sobie nic z tego nie robicie! Choćbyście nie wiem jak się modlili i nie wiem co czynili, nie potraficie nigdy odwdzięczyć się mi za trud , jaki dla was podjęłam.

Podaje przyczyny swoich łez: prawo Boże i kościelne nie jest zachowywane, a szczególnie bluźnierstwa przeciw Bogu i świętokradztwo dnia Pańskiego. Ręka Bożej sprawiedliwości zawisła nad światem, dlatego Ona, Matka Boga i całej ludzkości płacze, bo żal Jej ludu… Gdy się nawrócą, przyrzeka szczególne błogosławieństwo Boże w obfitości chleba. (….) Aby spełnić to żądanie Matki Bożej, zostało powołane do istnienia Zgromadzenie zakonne Misjonarzy Matki Boskiej Saletyńskiej pod nazwą Misjonarze Saletyni. Członkowie tej rodziny zakonnej rozproszeni po całym świecie głoszą misje zagraniczne i krajowe. Głównym zadaniem Zgromadzenia jest przekazywanie Orędzia Matki Bożej Płaczącej i walka z błędami doby obecnej: z niedowiarstwem, obojętnością religijną, demoralizacją, niezgodą, nienawiścią, nieuszanowaniem dnia Pańskiego i wszelkim deptaniem Prawa Bożego i Kościelnego”. W dalszej części Listu Misjonarze zwrócili się do parafian, zapraszając ich do udziału w misjach św., do odnowy życia moralnego, duchowego a przede wszystkim rodzinnego. Pisali, „z woli Bożej i na zaproszenie Waszego Duszpasterza w poniedziałek 4 kwietnia przybędziemy do Was, aby za łaską Bożą rozpocząć Misje św., które mają dokonać odnowy Waszego życia osobistego, rodzinnego i parafialnego. Bardzo serdecznie Was zapraszamy na ucztę łaski i miłosierdzia Bożego, wszak wszyscy pragniecie i to gorąco, by w rodzinach Waszych zapanowała miłość i zgoda, by z życia sąsiedzkiego zniknęła nienawiść i chęć zemsty, by trzeźwość zastąpiła pijaństwo, by usta głosiły błogosławieństwo a nie przekleństwo, by życie w wierności małżeńskiej i czystość przedmałżeńska zastąpiły wszelka zdradę i rozwiązłość – tego wszystkiego zapewne pragnie każde szlachetne serce i wszyscy ludzie dobrej woli. I my, misjonarze, w tych waszych pragnieniach i dążeniach chcemy wam pomóc, głosząc boża prawdę i przekazując Orędzie Płaczącej Matki”. W dalszej części listu skierowali zaproszenie do wszystkich parafian w Pieckach, do ojców, do matek, młodzieży, do dzieci. Osobne zaproszenie skierowali do osób chorych, prosząc ich o wsparcie Misji świętych, by ofiarowali swoje cierpienia przede wszystkim o nawrócenie grzeszników. Podkreślili także, że będą to ostanie Misje w XX w. Kończąc List, prosili by każdy z parafian zatroszczył się o swoją nieśmiertelną dusze. „W tej nadziei przybywamy do Was z otwartymi sercami i kapłańską życzliwością, równocześnie zapewniając o szczególnych modlitwach członków naszego Zgromadzenia zanoszonych do Boga o błogosławieństwo w Misjach św. w Waszej Parafii”1232.

Na czas Misji świętych, dekretem ks. Arcybiskupa zostały zwolnione od obowiązku głoszenia zapowiedzi małżeństwa nawrócone, pod warunkiem, że udowodnią swój stan wolny1233. Misje trwały od 4 do 10 kwietnia. W poniedziałek poza naukami ogólnymi misjonarze wygłosili nauki stanowe do mężczyzn i młodzieży, we wtorek do niewiast a w środę zostały zaproszone dzieci z rodzicami. Czwartek był dniem poświęconym małżeństwu i odnowieniu przysięgi małżeńskiej, piątek dzień chorych, misjonarze wraz z ks. proboszczem odwiedzili wszystkich chorych po domach. Sobota była dniem w którym modlono się za zmarłych parafian a po wieczornej mszy św. odbyła się procesja na cmentarz. O godz. 16:00 misjonarze wygłosili w czasie mszy św. popołudniowej w kaplicy w Lipowie, gdzie dość tłumnie przybyli wierni na wspólna modlitwę. Misje święte zakończyły się w niedziele mszą św. o godz. 11:001234.

W środę 6 kwietnia na wszystkich mszach św. udzielono 1026 Komunii św., w czwartek 1451, w piątek 1397, a w sobotę 1305. Najliczniej wierni przystąpili do Komunii św. w niedzielę 1840 osób. Tydzień później do Komunii św. przystąpiło 868 osób1235, prawie o 1000 osób mniej.

  1. Ewangelizacja przez media

Po latach kiedy Kościołowi rzymskokatolickiemu nie wolno było wydawać prawie żadnych czasopism, po panował jeden jedyny słuszny „naukowy pogląd na świat” i światopogląd materialistyczny na początku lat osiemdziesiątych zrodziła się możliwość wydawania czasopism katolickich. Reaktywowana została Niedziela tygodnik wydawany w diecezji częstochowskiej. Warto tu nadmienić, że pierwszym redaktorem Tygodnika był ks. pochodzący z diecezji warmińskiej, ks. Wojciech Mondry w latach 1926-19371236. Parafianie w Pieckach mogli nabywać Tygodnik w kiosku RUCH-u, o czym poinformował wiernych w ogłoszeniach parafialnych ks. proboszcz Jan Magdziarz1237. Ponadto wierni w Pieckach mogli nabywać L’osservatore Romano, dzięki któremu mogli poznawać prace Kościoła powszechnego a głownie pracę misyjną Jana Pała II. Od końca października do parafii docierał także „Posłaniec Warmiński”, pismo diecezji warmińskiej. W 1982 r. w parafii rozchodziło się 70 egzemplarzy „Posłańca”. Także wierni mieli możność nabyć „Królową Apostołów”, ale jak zaznaczył ks. proboszcz – dość drogie1238. W 1995 r. wśród czasopism, które systematycznie docierały do parafian za pośrednictwem parafii był także miesięcznik Rodzina Radia Maryja1239.

Parafianie w Ukcie mogli często nabywać prasę katolicką, którą zamawiał ks. proboszcz. Poza czasopismami, zamawiał także modlitewniki, które były bardzo chętnie nabywane przez parafian, Kalendarze Maryjne1240, Żywoty Świętych Pańskich1241, Kalendarze z Ojcem Świętym Janem Pawłem II1242, książki o ojcu Pio1243, kalendarze misyjne1244, albumy z Janem Pawłem II1245 czy książka Św. Brunon-Bonifacy patron naszej diecezji, życie, męczeństwo i kult1246. Wśród czasopism był: Posłaniec Serca Jezusowego1247, Królowa Apostołów1248, Biuletyn Oczekiwania- poświęcony problematyce trzeźwości1249, Martyria – pismo wydawane w Ełku1250, Jaś – pismo dla dzieci, Droga – pismo dla młodzieży1251,

W niedziele 17 lutego 1985 r. po mszy św. o godz. 16:30 dzieci z parafii Nawiady przedstawiły wiernym z Ukty jasełka, które zgromadziły liczną rzeszę wiernych1252. Kolejne jasełka zostały odegrane przez dzieci z parafii Ukta w drugi dzień Bożego Narodzenia 1991 r. przed sumą. Jasełka dzieci przygotowywały pod kierunkiem pani organistki Sawickiej i pani dyrektor szkoły z Ukty1253. W następnych latach pół godzina przed pasterka w boże Narodzenie dzieci pod kierunkiem pani organistki wystawiały jasełka w kościele, a w 1998 r. pół godziny przed mszą św. o godz. 10:301254.

Po wieczornej mszy św. w sobotę 20 kwietnia 1986 r. w kościele był wyświetlany film dla dzieci o Jezusie Chrystusie. Także ta projekcja zgromadziła sporo wiernych, a szczególnie dzieci1255.

Od połowy lutego 1987 r. parafianie mogli nabywać dwutygodnik katolicki Posłaniec Warmiński, który informował o bieżących wydarzeniach w Kościele lokalnym – diecezji warmińskiej – jak i w Kościele powszechnym1256.

Wierni w Nawiadach także mogli nabywać prasę katolicką, dzięki której poszerzali swa wiedze religijną a także wiadomości z życia Kościoła katolickiego w diecezji, Polsce i na świecie.

  1. Ekumeniczny i ewangelizacyjny wymiar wizyt duszpasterskich

Pierwsze wizyty kolędowe tak wielkiej parafii prowadził ks. Józef Chomski, który odwiedzał swych parafian zaraz po Bożym Narodzeniu. Poza odwiedzinami rodzin katolickich, każdego roku kilka rodzin księża odwiedzali także wyznawców Kościoła protestanckiego. Wierni ci w sposób szczególny oczekiwali na duszpasterza. Byli zawsze przygotowani. Na stole, który był nakryty białym obrusem, stał na środku krzyż, po bokach świece i obok leżała Biblia. Kolęda rozpoczynała się wspólna modlitwą. Po modlitwie chwila najczęściej bardzo sympatycznej rozmowy. Wizyty kolędowe zbliżały braci odłączonych, którzy przez krótka chwile gromadzili się na wspólna modlitwę.

W 1972 r. kolęda rozpoczęła się w parafii Piecki 2 stycznia we wtorek. W tym dniu księża odwiedzili rodziny katolickie w Babiętach, Krawnie, Zyzdrojowym Piecku i Zyzdrojowej Woli. W środę 3 stycznia kolęda rozpoczęła się o godz. 9 w Prusinowie, Prusinowskiej Wólce, Nowym Kiełbonku i Nowym Zyzdroju, w nastepnym dniu w Gantach, Gajnie, Rutkowie i Głógnie W piątek 5 stycznia z odwiedzinami księża udali się do Cierzpięt i Uklanki1257. W poniedziałek 8 stycznia księża odwiedzili Wierzbowo i Jakubowo. Ks. proboszcz zwrócił się z prośbą do mieszkańców Jakubowa, by na godz. 9 przy kościele czekała furmanka na księdza. Następnego dnia 9 stycznia kolęda była w Pierwiosku (Pieresławek) i w Lipowie. W następnych dniach w Dłużcu, w Golance, Macharach wsi i PGR, w Mojtynach (12 stycznia – piątek), Ostrowie Pieckowskim, Dobrym Lasku, ale tylko te domostwa, które leżały przy szosie do Ukty1258. W następnym tygodniu w Nawiadach – cały dzień dwóch księży kolędowało, Szklarni, Krzywym Rogu, Brejdynach, Czaszkowie, Niedziwedziu i Jeleniowie. W Pieckach kolęda trwała sześć dni. W tymże roku księża odwiedziny duszpasterskie zakończyli 25 stycznia na ul. Zwycięstwa w Pieckach1259. W roku następnym kolęda rozpoczęła się 2 stycznia od mieszkańców Brejdyn1260 a zakończyła się 26 stycznia w Pieckach na ul. Krzywej i Przemysłowej czyli tkz Kompa1261. W 1975 r. kolęda rozpoczęła się 2 stycznia od Starych Kiełbonek, Ławnego Lasku i Nowego Kiełbonka i trwała aż do 25 stycznia1262.

W 1978 r. kolęda rozpoczęła się 3 stycznia. Przed rozpoczęciem odwiedzin duszpasterskich ks. J. Magdziarz zwrócił się do parafian z prośbą, by „w dzień odwiedzin duszpasterskich, w miarę waszych możliwości, dołóżcie starań, by większość rodziny była w domu, bo chodzi przecież o rodzinną modlitwę i chwilę szczerej rozmowy z kapłanem; może nawet o załatwienie jakiegoś zaniedbania duchowego. Właśnie te, nie inne sprawy, są najważniejszymi. Dobrze jeśli na stole będzie krzyż i woda święcona”1263. Do miejscowości dalej położonych od kościoła parafialnego księża dojeżdżali autobusem np. do Nawiad (4 km), Ławnego Lasku (12 km), Starych Kiełbonek (10 km), do Babięt i innych. Kolędę księża zakończyli 27 stycznia. Po zakończonej kolędzie ks. proboszcz podziękował wszystkim parafian za atmosferę życzliwości i wspólnej modlitwy. Za ofiary złożone w czasie kolędy zostały wykonane dwa duże konfesjonały1264.

Po Bożym Narodzeniu w 1978 r. księża rozpoczęli kolędę dość szybko, bo już 27 grudnia od Cierzpięt. Wizyty duszpasterskie trwały do 26 stycznia 1979 r. W ogłoszeniach przed rozpoczęciem kolędy ks. Magdziarz podał, iż ‘pragnieniem naszym jest spotkać się z członkami rodzin i rozmawiać na temat nabożeństwa nawiedzenia. Postarajcie się proszę spotkać z nami. Chodzi o ważną – religijną sprawę”1265. Po zakończeniu odwiedzin duszpasterskich ks. proboszcz wyraził swoje podziękowanie i uznanie za katolicką postawę w czasie kolędy1266.

W roku następnym kolęda rozpoczęła się zaraz po świętach i przebiegała tak jak każdego roku, bez większych incydentów. Jednak po trzech tygodniach wizyt duszpasterskich ks. proboszcz, zdobył się na krótką refleksje w czasie ogłoszeń parafialnych, która tak brzmiała: „Zostaje jeszcze siedem dni odwiedzin duszpasterskich. Większość rodzin przeżywa te chwile spotkania z nami wśród krótkiej modlitwy i raczej szczerej rozmowy. Rozumiemy tych, których z racji godzin pracy lub szkoły nie spotkaliśmy w domu. Natomiast w oczach sąsiadów i naszych ośmieszają się ci wszyscy, którzy zamykają się, gaszą światło lub czynią różne inne uniki z racji swojej kariery zawodowej lub nieuporządkowanego życia religijnego. Chcemy tym nielicznym powiedzieć: zamknąć można drzwi, ale sumienie na pewno wyrzuca to, a śmierć przyjdzie kiedyś i przez zamknięte drzwi”. Ks. Magdziarz kończył swoją refleksję słowami – „Więcej odwagi i kultury – Kochani!”1267.

W roku 1981 kolęda trwała przez cały styczeń. Po odwiedzinach duszpasterskich, skierował słowa podziękowania wszystkim tym parafianom, którzy przygotowani czekali na spotkanie ze swymi duszpasterzami. Zaznaczył, że cieszy „większa kultura życia i mieszkania. Spójnia małżeństw i rodzin. Zgoda wśród sąsiadów. (…) Smucą przypadki nieudanych, rozbitych małżeństw oraz tragedie spowodowane przez alkoholizm”1268.

Podział parafii w 1981 r. spowodował zmiany także w kolędowaniu. Pomniejszył się obszar, ale ks. J. Magdziarz pozostał sam, co także utrudniało normalne duszpasterzowanie. Kolędę w 1982 r. rozpoczął od 4 stycznia a zakończył 30 tegoż miesiąca. W niedziele 17 stycznia poinformował parafian, że w tym roku część miejscowości w tym roku nie odwiedzi, pozostawi na przyszły rok, odwiedziny od tego czasu będą co dwa lata. Na następny rok pozostawił Lipowo, Jakubowo, Wierzbowo, Brejdyny a także szklarnię, Krzywy Róg, Dłużec, Rutkowo, Głógno i Ganty. Kończył informacje słowami, „sądzę, że Parafianie to zrozumieją, gdy wezmą pod uwagę, ze jestem jeden; prowadzę lekcje religii, jak życzy sobie tego Episkopat; a same Piecki stale się rozrastają”1269. Po zakończeniu wizyt duszpasterskich podziękował parafianom za miłe spotkania, życząc „spokoju, satysfakcji z dobrze wykonywanej pracy, solidarności rodzinnej i sąsiedzkiej”1270.

Tak jak informował ks. proboszcz wiernych tak też czynił, kolędę odbywał w parafii u jednej rodziny raz na dwa lata. Kolędę w 1983 r. rozpoczął 4 stycznia od Gant i Gajna1271. Kolędował do 28 stycznia, odwiedzając w tym dniu mieszkańców Jakubowa. W roku następnym odwiedziny duszpasterskie rozpoczęły się 9 stycznia i trwały do 9 lutego. Odwiedził ks. proboszcz mieszkańców Piecek, Czaszkowa i Dobrego Lasku1272.

Pierwszą kolędę (wizytę duszpasterską) ks. Bałtruszewicz na terenie parafii nawiadzkiej rozpoczął 3 stycznia 1982 r. od Cierzpiet1273. W czasie wizyty kolędowej, a była to wspaniała okazja do poznania parafian, ich radości i kłopotów z którymi się borykali na co dzień. Kolęda w parafii nawiadzkiej trwała zazwyczaj do Święta Ofiarowania Pańskiego do 2 lutego. Przed rozpoczęciem kolędy ks. Teodor zazwyczaj przygotowywał parafian do tego ważnego spotkania ze swoim duszpasterzem. 2 stycznia 1983 r. zwrócił się do wiernych z takimi słowami, „rozpoczynamy w tym tygodniu kolędę, niech to będzie czas naszego osobistego spotkania. Bardzo proszę o przygotowanie na kolędę na stole krzyża, świecy lub świec, niech będzie też w miarę możliwości woda święcona. Bardzo proszę w myśl starej naszej umowy nie częstować a nawet nie proponować alkoholu – niech nasze spotkanie będzie czysto religijne”1274.

Pierwsza kolęda na terenie parafii Ukta rozpoczęła się 4 stycznia 1981 r. W poniedziałek 4 stycznia ks. proboszcz H. Frączkowski odwiedził z wizytą duszpasterską mieszkańców Śwignajna Małego i Zydlągi, we wtorek Śwignajno Wielkie i Ładne Pole, w czwartek 7 stycznia mieszkańców Zgonu, w piątek wiernych w Zakręcie, Rososze, Krutyńskiem Piecku, Zielonym Lasku i w sobotę mieszkańców Krutyni1275. W następnym tygodniu kolęda rozpoczęła się od poniedziałku od miejscowości Rosocha, Choszczka, we wtorek kończył ks. proboszcz kolędę w Zielonym lasku i Krutyńskim Piecku a w środę w Zgonie, w czwartek z kolędą udał się do Iznoty, Nowego Mostu, Bobrówka, w piątek 15 stycznia odwiedził mieszkańców Ukty Koloni, Gałkowa do Kamińskiego Antoniego a w sobotę dalszą część Gałkowa od Małż Stanisława, Iwanowo, Zameczek i Uktę nr 120 i 1211276. W poniedziałek 18 stycznia ks. proboszcz kolędował w Nowej Ukcie, Wypadzie i Kadzidłowie, we wtorek kolędy nie było ze względu na imieniny ks. proboszcza. W środę 20 stycznia kolędował ks. Henryk w Ukcie ul. Pocztową, w czwartek nadal w Ukcie ul. Mrągowską, w piątek Wojnowo od końca aż do rodziny Małż Stanisława włącznie i w sobotę dalszy ciąg Wojnowa w kierunku Ukty. Kolędę zakończył ks. Frączkowski 26 stycznia w Ukcie. Codziennie rozpoczynał wizyte duszpasterska od godz. 9:00 a kończył około godz. 18. Po zakończonej pierwszej kolędzie w nowoutworzonej parafii ks. proboszcz skierował słowa podziękowania wszystkim parafianom za gościnność oraz za wszelkie ofiary złożone na potrzeby parafii. Słowa podziękowania skierował także tym wszystkim, którzy „mnie wozili i oprowadzali po domach”1277.

W 1983 r. kolędę ks. Teodor z Nawiad rozpoczął 4 stycznia od Nowego Zyzdroju, Zyzdrojowej Woli, Zyzdrojowego Piecka i Krawana z zakończył 4 lutego w Nawiadach1278. W 1984 r. kolęda w parafii nawiadzkiej rozpoczęła się 9 stycznia i tak samo jak w ubiegłym roku od tych samych miejscowości.1279. Zawsze był to dzień, w którym w miarę możności całe rodziny czekały na wizytę swego duszpasterza. Wywoływało to radość, a z drugiej strony małe podenerwowanie. Bo przecież, to niecodzienny gość.

Po zakończonej kolędzie w tym roku 1 lutego, ks. Bałtruszewicz przedstawił wiernym sprawozdanie dotyczące spraw religijnych i moralnych parafian nawiadzkich. Rozpoczął sprawozdanie, podaniem dokładnego terminu kolędy. Początek – 8 stycznia a zakończenie – 1 lutego. Relacjonował, że odwiedził wszystkie rodziny – łącznie z rodzinami mieszanymi i bez ślubu kościelnego. W dalszej części sprawozdania dokonał charakterystyki parafian wskazując na największe wady, które dotykają wiele rodzin. Relacjonował, „alkoholizm – można było zaobserwować w każdej wsi – nadmiernie wypijana wódka prowadzi do nędzy (rozkwita pokątna sprzedaż wódki), handel wódka – grozi odmówieniem pogrzebu i to jest zalecenie Episkopatu”1280.

W dalej części Sprawozdania zwrócił uwagę na obojętność religijną w niektórych rodzinach. Argumentował, „odmawiałem zawsze Ojcze nasz, Zdrowas Maryjo – bardzo często było tak, iż mylono się. (….) Bardzo mierne uczestnictwo we Mszy św. Wyjeżdżanie z kolędy w sprawach bardzo błahych – przywiezienie drzewa z lasu”1281. Relacjonował, ze w wielu rodzinach jest oszukiwany co do zawarcia ślubu kościelnego. Każdego roku podawana jest inna data zawarcia sakramentu małżeństwa i miejsce. Przy okazji sakramentu małżeństwa omówił ks. Teodor, kto może przystępować do Komunii św. i jakie powinien spełnić warunki1282. Kończąc sprawozdanie pokolędowe, zwrócił uwagę rodzicom na wychowanie dzieci. Relacjonował, beztroskość rodziców w wychowaniu dzieci, brak dyscypliny, tolerowanie niuctwa dzieci, brak opieki, brak kontroli nad dziećmi, nie uczestniczenie wraz z dziecmi w niedzielnej Mszy św. – Przeraża mnie!”1283.

Pobyt niespełna trzyletni na parafii nawiadzkiej pozwolił ks. Bałtruszewiczowi dokonać dość dokładnej oceny w sytuacji moralnej i religijnej w granicach parafii. Ze sporządzonego Sprawozdania wyłania się obraz parafii, ale także jej duszpasterza, który był na wskroś zatroskany o wszystkich parafian. Apelował o trzeźwość, a co za tym idzie o godne życie. Troska otaczał rodzinę, by zawsze była silna Bogiem. Na sercu leżała mu także troska o młode pokolenia, zachęcając rodziców o odpowiednia opiekę i edukacje własnych dzieci. Sprawozdanie także charakteryzowało mieszkańców Mojtyn.

Po przedstawionym Sprawozdaniu 19 lutego 1984 r., kilka rodzin zwróciło się do ks. Teodora z zapytaniem, czy na terenie parafii nawiadzkiej mieszkają złe rodziny? W najbliższa niedzielę ks. proboszcz uzupełnił Sprawozdanie słowami, „chciałbym podkreślić z tego miejsca, że nie wszystkich to dotyczy, są w naszej parafii rodziny dobre i bardzo dobre pod względem religijnym. Spotkałem się z miłą życzliwą atmosferą – a nawet z przypadkiem brania dnia wolnego na kolędę – która mnie czasami onieśmielała. (….) Za to wszystko – życzliwym, przygotowanym, oczekującym – Bóg zapłać”1284.

W 1985 r. kolęda rozpoczęła się 2 stycznia1285, a w roku następnym od 10 stycznia1286. Prze rozpoczęciem kolędy w 1987 r. ks. Bałtruszewicz prosił, że „pragnie spotkać się z całą rodziną – a nie tylko z babcią reprezentantką rodziny”. W czasie rozmowy kolędowej poruszał uczestnictwo rodziny w Eucharystii niedzielnej i spowiedzi św.1287.

W 1987 r. przed kolędą ks. Frączkowski z Ukty zaapelował do rodziców, by w czasie wizyty duszpasterskiej w miarę możności była cała rodzina, poza tym, by dzieci przygotowały także zeszyty do sprawdzenia, a to będzie świadczyło jak przykładają się najmłodsi do katechizacji – mówił ks. Henryk1288. W tym roku od 1 lutego ks. proboszcz przez dwa tygodnie nie odwiedzał rodzin w czasie kolędy ze względu na duży mróz i dość sporo śniegu. Kolędę zakończył dopiero21 lutego1289. W 1988 r. odwiedziny duszpasterskie rodzin ks. proboszcz rozpoczął od kilku rodzin w Ukcie 10 stycznia a zakończył 1 lutego1290. Podobnie było w roku następnym z tym, że w czasie kolędy ks. proboszcza zmogła choroba, która zmusiła do przerwania odwiedzin na jeden tydzień w połowie stycznia. Ponownie kolędę rozpoczął ks. Henryk 17 stycznia1291 a zakończył odwiedziny duszpasterskie wiernych 15 lutego. Po kolędzie w 1990 r. ks. Frączkowski dokonał krótkiej charakterystyki parafian, dzieląc się tym z wiernymi w sprawozdaniu pokolędowym. „Zakończyłem już kolędę. (…) Odwiedziłem wszystkie rodziny, z wyjątkiem trzynastu gdzie mieszkania były zamknięte. Jak zwykle bardzo mało mężczyzn było w domach. W całej parafii są czterdzieści dwie rodziny niesakramentalne. Dziesięć małżeństw może zawrzeć sakrament, gdyż nie ma między nimi żadnych przeszkód, reszta żyje samotnie albo zawarli kontrakt cywilny z innymi osobami”. Dalej w sprawozdaniu ks. proboszcz pouczył wiernych, iż ci którzy żyją w niesakramentalnych związkach małżeńskich nie mogą być rodzicami chrzestnymi. Kończąc sprawozdanie wyraził swoją wdzięczność tym wszystkim którzy życzliwie i z otwartością przyjmowali swego duszpasterza w mieszkaniach i domach1292.

Po odwiedzinach duszpasterskich w 1988 r., które trwały do połowy lutego, ks. J. Magdziarz z Piecek podziękował parafianom za wspólne spotkania na modlitwie i krótkiej rozmowie. Podziękował za składane ofiary na potrzeby parafii, a rodzinom zagrożonym rozpadem życzył ducha wzajemnego wybaczenia, powrotu do jedności, zgody a tym samym do spokoju i zadowolenia. Zwrócił także uwagę na dom rodzinny, by rodziny były nie tylko hotelami i stołówkami ale przede wszystkim domowymi kościołami1293. Na terenie parafii w tym czasie dość sporo było rodzin rozbitych albo przeżywających trudne chwile. Dziękował także tym, którzy byli innego wyznania a oczekiwali z kolędą w swoich domach, zaznaczył w podziękowaniach, że jest pełni uznania za życzliwość i wspólną modlitwę. Dzięki takiej postawie, jak zaznaczył ks. Magdziarz buduje się wzajemne zaufanie i prawdziwy ekumenizm parafialny.

W roku 1989 kolęda trwała od 9 stycznia do 10 lutego. Tak jak w poprzednich latach tak i w tym roku, wizyta duszpasterska objęła połowę parafii. W 1991 r. kolędę ks. J. Magdziarz godził z katechezą w szkole, nie było to łatwe. W tymże roku w Lipowie kolędował ks. Jerzy Jaskóła, który uczył tam w szkole lekcji religii1294.

W 1994 r. kolęda objęła tylko rodziny mieszkające Pieckach. Kolęda trwała półtora miesiąca. Po zakończeniu odwiedzin, ks. proboszcz podziękował wszystkim za miłe spotkania. Odwiedził około 800 rodzin a spotkał się z około 3 tys. osób. Tematem tegorocznej kolędy była rodzina, jako że ten rok został ogłoszony jako Międzynarodowy Rok Rodziny1295. W 1998 r. kolęda odbyła się tylko w Pieckach, zwyczajem lat poprzednich, jednego roku w Pieckach i drugiego w miejscowościach poza Pieckami. Ks. J. Magdziarz odwiedził przeszło 800 rodzin katolickich a także kilka rodzin z Kościoła ewangelickiego i prawosławnego. Nie spotkał się ks. proboszcz z 15 rodzinami jak zaznaczył z różnych powodów1296. Ponownie podkreślił w podziękowaniach, za wspólną modlitwę braciom z innych wyznań, mówiąc że ekumenizm zakorzenia się w parafii coraz silniej i owocniej.

W 1995 r. kolęda rozpoczęła się 10 stycznia od mieszkańców Zgonu. W połowie stycznia została przerwana, przyczyna była choroba ks. Teodora. Ponownie rozpoczął ks. Proboszcz kolędę 20 lutego a zakończył w połowie marca1297. Podobnie było w roku następnym, kolęda rozpoczęła się po 2 lutym z powodu choroby ks. Teodora, a zakończyła się w połowie marca. Było to ostatnie kolędowe spotkanie ks. Bałtruszewicza z wiernymi, choroba nie pozwalała mu już sprawnie duszpasterzować w tej rozległej parafii.

  1. Peregrynacja obrazu Matki Boskiej Częstochowskiej

Peregrynacja Obrazu Matki Boskiej Częstochowskiej po domach w 1979 r.

Przed jubileuszem 600-lecia obrazu Matki Boskiej Częstochowskiej, które odbywały się w 1983 r. na Jasnej Górze, kilka lat wcześniej kopia – Obrazu Częstochowskiego nawiedzał rodziny na terenie całej parafii. Obraz z Częstochowy do parafii w Pieckach przywiozła delegacja parafian, która brała udział w otwarciu uroczystości jubileuszowych przed 600-leciem. Wraz z Obrazem delegaci przywieźli Pismo św., modlitewniki i książkę z czytankami. Wszystkie pomoce zostały wykorzystane w parafialny dzień Matki Kościoła. Specjalne nabożeństwo w kościele w Pieckach odprawiono w ostatni dzień roku kalendarzowego 1978 r. – 31 grudnia, w niedzielę1298. Tydzień przed nabożeństwem ks. proboszcz przypominał wiernym o obecności kopii obrazu Matki Boskiej Częstochowskiej w kościele, która niebawem będzie nawiedzała domy katolickie na terenie parafii. Przypominał, że „pragnieniem obecnego Ojca św., Księdza Prymasa, Biskupów, kapłanów i Wielu Polaków – Katolików jest, by kopia tego obrazu nawiedziła nasze kościoły i nasze domy, tym razem w łączności z Ewangelią. Właściwe przeżycie tego nabożeństwa może dać bogate owoce religijne starszemu i młodszemu pokoleniu”. Przed peregrynacją kopii obrazu ks. Prymas kard. Stefan Wyszyński wystosował do wiernych w Polsce list dotyczący nawiedzenia domów przez ten obraz1299. Uroczyste nabożeństwo w parafii odprawiono 31 grudnia w niedzielę św. Rodziny, w czasie którego odczytano akt parafialnego oddania się jezusowi i Matce Bożej – na rozpoczęcie nawiedzenia rodzin.

By lepiej przygotować rodziny na nawiedzenie przez kopię cudownego obrazu, odwiedziny duszpasterskie parafian po Bożym Narodzeniu służyły między innymi temu celowi1300. Pierwszą wioską w której rozpoczęła się peregrynacja obrazu MB Częstochowskiej były Brejdyny. Po mszy św. o godz. 11:00 7 stycznia mieszkańcy Brejdyn, licznie zgromadzeni w kościele zabrali obraz do siebie. Ks. proboszcz skierował kilka słów do mieszkańców Brejdyn mówiąc, „wszyscy dołóżmy starań, by to domowe nabożeństwo przeżyć z duchowym pożytkiem. (…) Rodziny z Brejdyn niechaj w najbliższym czasie planują spowiedź i Komunię św. na intencję swoich rodzin”. Prośbę swą ks. Magdziarz skierował także do członków Żywego Różańca, prosząc ich by przez okres nawiedzenia modlitwy różańcowe zechcieli ofiarować w intencji rodzin parafii i Kościoła1301. Kolejną miejscowością, gdzie peregrynowała kopia obrazu MB Częstochowskiej był PGR w Czaszkowie. Od 5 sierpnia 1979 r. kopia obrazu Matki Bożej została zabrana przez przedstawicieli Dłużca1302. W tym dniu ks. proboszcz zachęcał wiernych Dłużca, by „w każdym domu przez jedną dobę Obraz był świadkiem życia, pracy, kłopotów oraz modlitw rodziców z dziećmi, młodszych i starszych, odczytujących fragmenty Pisma św.”1303.

Od pierwszej niedzieli października 1979 r. obraz Matki Boskiej Częstochowskiej nawiedzał rodziny w Dobrym Lasku i kolonie koło Piecek. Od 28 października Obraz wraz z ewangelia rozpoczął nawiedzać rodziny Gant, Gajna i Głógna1304. Kolejną wioska były Machary, peregrynacja rozpoczęła się 13 kwietnia. W Mojtynach peregrynacja rozpoczęła się 29 czerwca 1980 r. W każdym domu Obraz był przez jedną dobę. Był to czas ogromnej integracji zarówno rodzin, jak i społeczności Mojtyn. Po pierwsze, mieszkańcy domu zapraszali na ten czas do wspólnej modlitwy swoich najbliższych krewnych. Przyjeżdżali bliscy z różnych stron Polski, przyjeżdżały do dziadków dorosłe już dzieci ze swoimi dziećmi. A to na nowo pozwalało odbudowywać więzy rodzinne niejednokrotnie nadszarpnięte niezgodą. Wieczorami przy obrazie gromadzili się mieszkańcy Mojtyn na wspólnej modlitwie, codziennie u innej rodziny. Można by rzec – małe misje albo rekolekcje. Był to czas integracji mieszkańców, a co z tym się wiązało – czas nawróceń, przeprosin, przekroczenia progu domu sąsiada, do którego przez wiele lat się nie wchodziło z powodu gniewu1305.

Po zakończeniu odwiedzin rodzin w Mojtynach, obraz Matki Boskiej Częstochowskiej nawiedzał rodziny w Nawiadach, które zakończyło się 5 października. Nawiedzenie rodzin nawiadzkich, wspólne modlitwy, śpiewy, spotkania wzbudziły potrzebę starań o uzyskanie pozwolenia na użytkowanie świątyni ewangelicko-augsbusrskiej w Nawiadach. Nawiedzenie spowodowało ożywienie religijne wśród mieszkańców. Poza tym przemiany społeczno-polityczne dały dobry grunt na podjęcie pierwszych prób.

Kolejną miejscowością którą nawiedzał obraz były Stare Kiełbonki1306. Od niedzieli, 29 marca 1981 r. obraz Matki Boskiej rozpoczął nawiedzać rodziny Wierzbowa, a po Wierzbowie rodziny w Pieckach1307. Peregrynacja w Pieckach rozpoczęła się od niedzieli 26 lipca 1981 r. od rodzin z ul. Szewskiej1308.

W czasie peregrynacji obrazu MB Częstochowskiej w Pieckach, zrodził się przesąd, że jeśli ktoś nie przyjmie obrazu w kolejności, to nie może powrócić zmieniając kolejność wędrówki. A jeśli powróci to będzie nieszczęście w tej rodzinie. O tym dowiedział się ks. proboszcz i dość szybko zareagował, tłumacząc parafianom, że obraz „zwykle nawiedza kolejne mieszkania, ale niekiedy może powrócić, bo komuś właśnie kolejny termin nie odpowiadał z pewnych racji. Nic w tym złego ani zabobonnego, jakby obraz nie mógł wracać się, bo będzie nieszczęście. Głupstwo” – dodał1309. Obraz zakończył swoją peregrynację w Pieckach w 1982 r.

W latach 1982-1987 w Pieckach zostało wybudowanych dość sporo budynków, wprowadziło się sporo nowych rodzin. Po nawiedzeniu parafii przez kopię obrazu Matki Boskiej Częstochowskiej 16 czerwca 1987 r., ks. proboszcz wraz z początkiem adwentu w 1987 r. zaproponował nawiedzenie rodzin przez obraz Matki Boskiej domostw nowo wybudowanych a nawet całych osiedli1310. Peregrynacja rozpoczęła się w II niedziele adwentu. Nawiedzenie trwało do dońca czerwca 1988 r. Na okres wakacji obraz MB Częstochowskiej powrócił do kościoła. Od września nawiedzenia rodzin w Pieckach ponownie się rozpoczęło. Po zakończeniu odwiedzin nowo przybyłych rodzin do parafii, rozpoczęła się ponownie peregrynacja obrazu po całej parafii. W niedzielę 6 sierpnia 1989 r. obraz MB Częstochowskiej rozpoczął wędrówkę po domach w Czszkowie. Ks. proboszcz apelował do wiernych, by wspólna modlitwa w czasie nawiedzenia jednoczyła rodziny, budowała zgodę, budziła dobre postanowienia do nie palenia, życia w trzeźwości, a nawet do zupełnej abstynencji”1311.

Obecność kopii obrazu Matki Boskiej Częstochowskiej w parafii

16 czerwca 1987 r.

Parafianie do przybycia Obrazu do parafii przygotowywali się rekolekcjami w dniach 13- 16 czerwca. Na zakończenie rekolekcji wierni w Pieckach zgromadzili się przed kościołem, skąd procesyjnie wniesiono kopie Obrazu do świątyni. W kościele odbyło się powitanie Obrazu w obecności ks. bpa Wojciecha Ziemby oraz licznie zgromadzonych wiernych. Ks. proboszcz J. Magdziarz witał Maryje słowami, „Pan umiłował nas, nawet bardzo, a na dowód: – został z nami eucharystycznie i oddał nam Matkę swoją! Dziękujemy za to! Ona – nasza wspólna nasza Matka – jest czczona w niezliczonych podobiznach, ale dziś, po 27 latach, przychodzi po raz drugi do naszej parafii przez czcigodny Obraz Jasnogórski. To wspaniały znak solidarności katolickiego narodu polskiego. W duchowej łączności z Wszystkimi, którzy odeszli – My – świadomi Kim jest Ta, która obecnie do nas przychodzi – Rodziną parafialną – wszyscy razem, głośno składamy Jej hołd i pozdrawiamy”. Po tych słowach wszyscy zebrani wierni w kościele głośno wypowiedzieli słowa: „Maryjo – Tyś uśmiechem Boga ku nam i naszym uśmiechem ku Bogu. Smutki nasze gubimy na Twej radości progu. I w oblicze Ojca patrzymy z weselem i pokojem, gdy swe spojrzenia przelać możemy przez jasność Twoją. A gdy nam zbytnio dokuczą własne niegodziwości. Uciekamy od siebie w Twój uśmiech. Przyczyno naszej radości – módl się za nami, aby po tym świętym Nawiedzeniu, serca nasze były jeszcze bardziej z Jezusem i Tobą , Matko i Królowo”1312. Po powitaniu i złożeniu kwiatów przez dzieci, młodzież i rodziców rozpoczęła się msza św. pod przewodnictwem ks. bpa W. Ziemby. Na wejście zaśpiewano pieśń – „Witaj Maryjo, śliczna Pani”. W czasie ofiarowania, wierni w darach duchowych złożyli: pojednania z Bogiem w sakramencie pokuty, dobre uczynki dzieci i ich portretami Matki Bożej (78 dzieci), postanowienia abstynenckie (202 osoby) i zobowiązania różańca rodzinnego (152 rodziny). Z darów materialnych złożyli: chleb i wino mszalne, nowy mszał, dwa białe ornaty, świece przywiezione z Lourdes ale nade wszystko jako pomnik kaplice w Dłużcu.

Po mszy św. trwało czuwanie nocne, które prowadziły róże różańcowe z poszczególnych miejscowości. O godz. 23:00 odbyła się procesja na cmentarz i nabożeństwo za zmarłych, a o północy msza św. Obraz parafianie pożegnali odprowadzając procesyjnie do samochodu-kalicy o godz. 9 i został odwieziony do Ukty1313.

Na zakończenie peregrynacji obrazu Jasnogórskiego w diecezji warmińskiej, 16 sierpnia 1987 r. w Olecku, do diecezjan skierował list pasterski Administrator Apostolski bp Edmund Piszcz.

Ks. proboszcz wraz z dość dużą grupa parafian każdego roku obchodził rocznice Nawiedzenia obrazu Matki Bożej z Jasnej Góry. W 1995 r. obchodzono w parafii VIII rocznicę nawiedzenia, w dniu tym o godz. 7:30 została odprawiona msza św. z homilią, odmówiona jedna tajemnica różańca świętego, Pod Twoją obronę – przy wystawionym Najświętszym Sakramencie. Uroczyste nabożeństwo zakończyło się błogosławieństwem Najświętszym Sakramentem1314.

Nawiedzenie Figury MB z Fatimy w Pieckach 8 .04. 1996 r.

Po zakończeniu peregrynacji Figury MB z Fatimy w diecezji ełckiej 8 kwietnia 1996 r., była wieziona do archidiecezji warmińskiej, gdzie rozpoczynała się peregrynacja. Pierwsza parafia, która nawiedziła w tym dniu były Piecki. Wieziona Figura MB w otoczeniu czterech biskupów, duchowieństwa i rzeszy wiernych nawiedziła świątynię pieckowską w godzinach 14:30-16:30. Ks. J. Magdziarz w ogłoszeniach parafialnych zapisał, dwa krótkie słowa, które oddają klimat tego wydarzenia religijnego – „wielkie przeżycie”1315.

Peregrynacja Obrazu Matki Boskiej Częstochowskiej w Nawiadach

Parafie nawiadzką kopia cudownego obrazu Matki Boskiej Częstochowskiej nawiedziła 12 czerwca 1987 r. W diecezji warmińskiej peregrynacja rozpoczęła się 14 września 1986 r. z udziałem przedstawicieli Episkopatu Polski pod przewodnictwem kard. Henryka Gulbinowicza w Olsztynie w parafii Chrystusa Odkupiciela Człowieka1316. Nawiedzenie w parafii nawiadzkiej zostało poprzedzone I misjami świętymi, które trwały od 7 do 11 czerwca 1987 r. Misje głosili ojcowie bernardyni z Barczewa1317. Na zakończenie misji parafialnych, przy kościele stanął krzyż misyjny z dębu. Drewno ofiarował Ścięgaj z Prusinowa a drewno obrobił i przygotował gotowy krzyż do postawienia Ludwik Wróbel z Mojtyn1318. W czasie uroczystej mszy św. pod przewodnictwem ks. bpa Wojciecha Zięby (biskup pomocniczy diecezji warmińskiej) w czasie ofiarowania zostały złożone dary duchowe jak i materialne. Z darów duchowych – księga abstynencka, a z darów materialnych mieszkańcy Mojtyn do świątyni ofiarowali nowy mszał i środki finansowe na renowację żyrandola z początku XX w. Mieszkańcy Starych i Nowych Kiełbonek kielich i patenę, Machary PGR ornat, Prusinowo i Wólka Prusinowska – ornat, Golanka i Machary – chorągwie, Cierzpięta –chodnik do kościoła, Zgon – mikrofony, Babięta – odkurzacz i Nawiady dwa dywany, wykładzinę, dzwonki, dwie stuły i materiał dekoracyjny1319. Z parafii nawiadzkiej Obraz został odwieziony do parafii w Baranowie, w odprowadzaniu brały udział 64 samochody, a jak podał ks. Teodor, w tym służbowa wołga1320.

Duży wkład w organizowanie uroczystości nawiedzenia a także asystowania w kościele przy obrazie mieli strażacy ochotnicy, którzy eskortowali obraz wozem bojowym z granic parafii do kościoła i odprowadzali do granic parafii w Baranowie.

Za rok, dokładnie 12 czerwca 1988 r. w parafii obchodzono rocznicę nawiedzenia obrazu M.B. Częstochowskiej, poza przypomnieniem był także czas na adoracje Najświętszego Sakramentu1321.

W połowie listopada 1987 r. ks. Teodor udał się do szpitala na operację serca. W tym czasie po domach wędrował obraz w kopii Matki Boskiej Częstochowskiej, który 12 października przez delegację 10 osobowa z parafii nawiadzkiej został przywieziony z Jasnej Góry. Delegacje nawiadzką tworzyli: Otylia Kucharczyk, Władysława Załęska, Czesława Możdzeń, Możdzeń, Zofia Chojnowska, Gałązka, gałązka, Wiktoria grabowska, Zofia Deptuła i Jadwiga Bielawna1322. Peregrynacja Obrazu rozpoczęła się 25 października od mieszkańców Cierzpięt1323 i trwała do 13 grudnia1324. W dalszej kolejności Obraz nawiedzał mieszkańców Mojtyn, Starych Kiełbonek od 10 stycznia 1988 r., od 24 kwietnia Nowe Kiełbonki1325. Peregrynacja Obrazu po rodzinach w Babiętach, Krawnie, Zyzdrojowym Piecku, Zyzdrojowej Woli i Nowym Zyzdroju zakończyła się 28 sierpnia 1988 r. Od 4 września Obraz rozpoczął wędrówkę po rodzinach w Macharach1326, później w Golance a zakończył swoja wędrówkę w Nawiadach w Wielki Czwartek 1989 r.1327.

Trwała żarliwa modlitwa o zdrowie ks. proboszcza, obraz nawiedzał rodziny w Mojtynach1328 od 6 grudnia 1987 r. do 10 stycznia 1988 r. W czasie powojennym dwa razy miała miejsce peregrynacja kopii cudownego obrazu Matki Boskiej Częstochowskiej po domach na terenie parafii. W każdym domu Obraz był przez jedna dobę. Był to czas ogromnej integracji rodzinnej jak i mieszkańców wiosek. Po pierwsze, poza mieszkańcami samego domu na ten czas najbliżsi zapraszali swoich krewnych do wspólnej modlitwy. Przyjeżdżali bliscy z różnych stron Polski, przyjeżdżały dzieci już ze swoimi dziećmi do dziadków. A to na nowo pozwalało odbudowywać więzy rodzinne niejednokrotnie nadszarpnięte niezgodą. Wieczorami przy obrazie gromadzili się mieszkańcy wiosek na wspólnej modlitwie, codziennie u innej rodziny. Można by rzec – małe misje albo rekolekcje. Był to czas integracji mieszkańców, ale także czas nawróceń, przeprosin, przekroczenia progu sąsiada domu do którego przez wiele lat się nie wchodziło ze względu na gniew.

Nawiedzenie Obrazu Matki Boskiej Częstochowskiej i figury M.B. Fatimskiej w Ukcie

Przygotowania w parafii Ukta rozpoczęły się od końca października. Ks. proboszcz zachęcił parafian do przygotowania duchowego, a także do przygotowywania dekoracji, które upiększą trasę przejazdu Obrazu i domy1329. Od II Niedzieli Wielkiego Postu, 15 marca 1987 r., ksiądz proboszcz rozpoczął przygotowania wiernych do spotkania w kopii obrazu Matki Boskiej Częstochowskiej ucząc wiernych śpiewu1330. Bezpośrednie przygotowanie parafian do spotkania z Matką Boska w kopii cudownego Obrazu odbyło się poprzez Misje Święte. Na zakończenie Misji przy kościele stanął krzyż misyjny, na którym umieszczono datę pierwszych misji parafialnych. Drzewo na krzyż ofiarował Gleba a wykonawcami byli Junko, Suchecki, Ruchalski i Grala. Ejdys wykonała teowniki do krzyża1331. Cudowny obraz przybył do kościoła 17 czerwca 1987 r. o godz. 11:001332. Jednak nawiedzenie miało tu dość szczególna historię. W czasie przygotowania wykazu poszczególnych parafii w diecezji warmińskiej, pominięto parafię Ukta w dekanacie Pisz. Problem ten rozwiązano w ten sposób, że parafia Ukta, została włączona do kalendarza peregrynacji tak, jak kazda nowo-powstająca parafia. Dnia 17 czerwca 1987 r. parafia w Pieckach o godz. 10:00 pożegna Obraz, o godz. 11:00 Obraz przybył do parafii w Ukcie i przebywał do godz. 19:00. O tej godzinie został pożegnany i przewieziony do parafii w Rucianym. W ten sposób parafia poprzedzająca i następująca miały nawiedzenie przez 20 godzin, a nowopowstała w Ukcie 8 godzin nawiedzenia1333.

Po nawiedzeniu parafii przez Obraz MB Częstochowskiej, delegacja z parafii Ukta wraz z innymi delegacjami w diecezji warmińskiej przywiozła obraz matki bożej wraz z różańcem, który od 18 października 1987 r. nawiedzał rodziny w całej parafii. Peregrynacja Obrazu rozpoczęła się od rodzin mieszkających w Zakręcie1334. Po nawiedzeniu rodzin w Gałkowie, od 28 lutego 1988 r. peregrynacja rozpoczęła się wśród mieszkańców kolonii Nowej Ukty, Kadzidłowa, Wypdau, Nowego Mostu, Iznoty i wioski Nowa Ukta1335.

Przed peregrynacją figury Matki Boskiej Fatimskiej księża biskupi skierowali do wiernych list pasterski w sprawie pielgrzymującej Matki Boskiej po Polsce. W liście księża biskupi wskazali na motywy jakie leżą u podstaw peregrynacji. Pierwszym motywem to wielki kult w narodzie polskim do Matki Boskiej, drugim to dar wolności który otrzymał naród w wymiarze społecznym, politycznym i religijnym. Jak zaznaczyli księża biskupi w liście, że „w darze tym dostrzegamy początek spełnienia się jednej z ważnych obietnic fatimskich dotyczących nawrócenia Rosji”. Zwrócono uwagę jeszcze na motyw historyczny, który dotyczył 50-rocznicy ofiarowania Narodu Polskiego Niepokalanemu Sercu Maryi, kiedy to Episkopat Polski 8 września 1946 r. dokonał poświęcenia całego narodu Niepokalanemu Sercu Maryi. Pojawił się także w liście motyw dziękczynny, za posługę pasterską Jana Pawła II, a szczególnie za uratowanie go od śmierci 13 maja 1981 r. Kończąc przesłanie do wiernych w Polsce, księża biskupi, zwrócili się z prośbą do, „wszystkich kapłanów i wszystkich wiernych (…) do uczestnictwa w diecezjalnych uroczystościacvh i do błagania Boga za przyczyna Niepokalanego Serca Maryi o szczere nawrócenie dla siebie, dla wszystkich Polaków i całego świata”1336.

We wtorek 26 marca 1996 r. wędrująca Figura Matki Boskiej Fatimskiej nawiedziła dekanat Mikołajki. Powitanie matki Boskiej w Figurze odbyło się o godz. 18:00. Po krótkim nabożeństwie Figura została przeniesiona do kościoła Matki Boskiej Różańcowej, do parafii dziekańskiej. Przez całą dobę trwało czuwanie w kościele. Każda parafia z dekanatu w ciągu doby czuwała przez jedna godzinę. Parafianie z Ukty trwała na modlitwie od godz. 4 do 5 nad ranem w środę 27 marca. W tym czasie ks. Frączkowski, tak jak i pozostali proboszczowie, zawierzył Matce Boskiej fatimskiej swoją parafię. O godz. 24 księża z całego dekanatu sprawowali uroczystą mszę św. Czuwanie kończyło się mszą św. o godz. 10:00 która kończyła pobyt M. B. Fatimskiej w dekanacie mikołajskim1337.

  1. Kaplica dojazdowa w Starych Kiełbonkach

Pod koniec listopada 1992 r. podjęto decyzje o utworzeniu kaplicy w Starych Kiełbonkach. Należy tu nadmienić, że poza kościołem ks. Bałtruszewicz od 1983 r. od połowy czerwca do końca sierpnia każdego roku odprawiał także msze św. w ośrodku wczasowym w Nowym Zyzdroju. Na Eucharystie przychodziło w każdą niedzielę około 100 osób. Byli to uczestnicy wczasów rehabilitacyjnych z całej Polski. Należy się tu wyrazić pełne uznanie ówczesnej pani Kierowniczce na której prośbę odprawiana była w każdą niedzielę msza św.

Pierwsza msza św. w kaplicy dojazdowej w Satarym Kiełbonku wraz z poświęceniem kaplicy odbyła się 17 stycznia 1993 r. o godz. 14:00. Kaplica mieści się w remizie strażackiej1338. W maju 1993 r. zostało w kaplicy zamontowane nagłośnienie, które kosztowało 5 000 000- zł. W tym samym roku 19 września mieszkańcy Starego Kiełbonka przy kaplicy postawili krzyż drewniany, który został poświęcony przez ks. Bałtruszewicza1339. W sprawozdaniu za rok 1993 ks. Teodor tak scharakteryzował uczestnictwo na Eucharystii niedzielnej mieszkańców Starych Kiełbonek, „obecność na mszy św. jest zadawalająca, jako że, część mieszkańców Starych Kiełbonek przybywa na mszę św. do kościoła, część do kaplicy – a część modli się patrząc w okno – brak potrzeby”1340.

Kaplica jest pod wezwaniem Miłosierdzia Bożego. W sierpniu 1995 r. o. Zdzisław Andrzej Deptuła, franciszkanin, pochodzący rodem ze Zgonu, pracujący w Kanadzie zafundował do kaplicy w Starych Kiełbonkach ornat1341.

Działalność ewangelizacyjna wymagała od duszpasterzy ogromnego zaangazowania. Wszyscy posługujący na tym obszarze duszpastezre wykazali się wielką miłością do Chrystusa, co było i jest ich wielką troską prowadzenia sobiebie powierzonych wiernych do domu Boga Ojca. Duszpasterze także mogli liczyć także na wsparcie i modlitewne i ma terialne swych wiernych, wsród których posługują.

Rozdział IV. Życie sakramentalne i duszpasterskie wiernych katolickich

1. Życie eucharystyczne

Przygotowania dzieci do I Komunii św. a także przekaz wartości religijnych spoczywał w dużej mierze na rodzinie. W wielu miejscach katechizacja była sporadyczna z powodu braku punktów katechetycznych. Taki stan rzeczy trwał do połowy lat siedemdziesiątych XX w. Systematyczniejsze przygotowywanie dzieci do I komunii rozpoczynało się zazwyczaj po Wielkanocy. Tak też było w 1973, w 1974 r1342. ks. proboszcz J. Magdziarz ogłaszał, że dzieci klas III i II do I Komunii św. i spowiedzi św. z wiosek, gdzie nie ma punktu katechetycznego mają spotkanie ze swymi rodzicami w piątek 27 kwietnia o godz. 16 w Nawiadach. Na spotkanie przybywają dzieci z Golanki, Machar, Prusinowa i Cierzpięt. Natomiast dzieci ze Szklarnii, Krzywego Rogu, Wierzbowa, Dobrego Lasku i Jakubowa maja spotkanie w Pieckach we czwartek o godz. 15:001343. Były to miejscowości, gdzie były małe szkoły dwu albo trzyklasowe, gdzie nie było punktów katechetycznych i trudno było objąć je systematyczną katechizacją. Dopiero przygotowanie do I Komunii św. wymuszało prowadzenie systematycznych lekcji religii1344. I Komunia św. w 1973 r. w parafii odbyła się 17 czerwca na mszy św. o godz. 8:001345. Po przystąpieniu dzieci do I Komunii św. przez następny cały tydzień miał miejsce „biały tydzień”, dzieci codziennie uczestniczyły w Eucharystii i przyjmowały Chrystusa do swych serc. Jednak dość spora grupa dzieci z dalszych miejscowości nie uczestniczyła w „białym tygodniu” ze względu na dość dużą odległość. Wszystkie dzieci albo prawie wszystkie dzieci brały udział w Bożym Ciele, które niosły poduszki, różańce, trzymały wstąszki od chorągwi i inne przedmioty kultu religijnego1346. W roku 1974 dzieci przystąpiły do I Komunii św. 23 czerwca1347. Po zakończonej uroczystości ks. Magdziarz zwrócił się do dzieci słowami, „dzieciom, które dziś pierwszy raz przyjęły Jezusa w Komunii św. życzymy, by wierne pozostały Bogu przez całe życie. Rodziców tych dzieci prosimy, by swoim przykładem, życiem pomogli im przygotować się na samodzielne życie”1348. Mimo kilku punktów katechetycznych na terenie parafii, nadal nie wszystkie dzieci były objęte systematyczną katechizacją. W 1977 r. w niedzielę wielkanocną ks. proboszcz zapraszał wszystkie dzieci wraz z rodzicami, gdzie nie było lekcji religii. Dzieci te uczestniczyły w mszy św. o godz. 9:00 a po mszy miały spotkanie katechetyczne w salce przy kościele1349. Mimo próśb i apeli do rodziców, nadal niewielka grupa dzieci nie zgłaszała się na spotkania przed I Komunią św. W niedzielę 24 kwietnia 1977 r. ks. J. Magdziarz apelował, „dzieci przygotowujące się do pierwszej spowiedzi i Komunii św. obowiązkowo przychodzą w każdą niedzielę do kościoła na mszę św. na godz. 9:00. Po mszy św. spotkanie w salce”1350. W tymże roku I Komunia św. odbyła się 5 czerwca a dzień wcześniej, w sobotę pierwsza spowiedź święta. Do spowiedzi dzieci przychodziły ze swoimi rodzicami, chrzestnymi i najbliższymi. Od godz. 15:00 spowiadały się dzieci i starsi mieszkający dalej, którym lepiej odpowiadały połączenia autobusowe, wówczas samochody były rzadko w gospodarstwach domowych, a od godz. 16:30 mieszkańcy Piecek1351.Do I Komunii św. przystąpiło 121 dzieci1352. W 1979 r. I Komunia św. odbyła się 13 maja1353.

Jak w poprzednie lata tak i w 1980 r. przygotowania dzieci do I Komunii św. rozpoczęły się od niedzieli 6 kwietnia1354. Mimo ogłoszeń i zaproszeń na spotkania dość sporo dzieci nie pojawiało się ani na mszy św. ani na spotkaniach przed komunijnych. Ks. proboszcz ponowił apel słowami, „rodziców dzieci przygotowujących się do sakramentów pokuty i Eucharystii prosimy o większe zainteresowanie, o wspólna modlitwę i przychodzenie do kościoła”1355. I Komunia św. w 1981 r. odbyła się 31 maja. Ks. proboszcz J. Magdziarz, na zakończenie Eucharystii, przed błogosławieństwem mówił do młodych parafian, „życzymy im umocnienia w miłości do pana Jezusa, którego do serca swego przyjęły. Rodziców prosimy, by swoim dobrym przykładem i religijnym życiem, pomogli im wzrastać na dobrych chrześcijan i Polaków”1356. Mimo, że jeszcze nie została erygowana parafia w Nawiadach, to od tego roku dzieci z południowej części parafii Piecki przystąpiły do I Komunii św. w Nawiadach. Grupa dzieci pomniejszyła się o tamtą część.

W 1984 r. do I Komunii św. przystąpiło 10 czerwca 95 dzieci1357. W 1990 I Komunia św. odbyła się 27 maja, a przystąpiło do niej 96 dzieci1358. W 1993 r. do I Komunii św. przystąpiło 113 dzieci, a przy tej okazji ks. J. Magdziarz wspomniał swoją 26 rocznice pobytu w Pieckach jako proboszcz, za co dziękował Panu Bogu1359. W kolejnym roku I Komunia święta odbyła się 22 maja w niedzielę Zesłania Ducha Świętego. Dzieci przyjmujące po raz pierwszy Pana Jezusa do swego serca, przygotowywały się dość sporo czasu do tego wydarzenia. Wraz z tym wydarzeniem dość ważnym w życiu dziecka, otrzymywały „wyprawkę”, która składała się z kilku rzeczy. A były to: książeczka – 26 000,- zł, różaniec 9000,-; etui – 6000,-; łańcuszek i medalik – 64 000,-; chusta – 15 000,-; fotografie – 60 000,-; obrazek – 30 000,- i świeca – 30 000,-. Koszt całej wyprawki w 1994 r. wynosił 240 000,- zł1360. Po raz pierwszy do Komunii św. przystąpiło 105 dzieci. W 1999 r. do I Komunii św. przystąpiło 88 dzieci (39 dziewcząt i 49 chłopców)1361.

Każdego roku w parafii nawiadzkiej w okresie wiosennym grupa dzieci z trzecich klas przystępowała po raz pierwszy do spowiedzi i pierwszej Komunii św. Pierwsza grupa liczyła 39 dzieci. Ks. Teodor zwrócił się do zebranych rodziców i wiernych z tymi słowami, „życzymy im, aby miejsce dla Chrystusa było w ich sercach zawsze. Niech ten radosny dzień dzieci nie zostanie przerwany czymkolwiek co by zniszczyło ich radość. Zwróćmy uwagę – szczególnie na alkohol”1362.

Na dwa miesiące przed I Komunią św. ks. Teodor spotykał się z dziećmi i rodzicami w każdą niedziele po mszy św. o godz. 9:00 i w każdą środę po mszy św. o godz. 17:00. Pod koniec spotkań i katechez dzieci zdawały egzamin. W 1982 r. egzamin dla dzieci z Nawiad odbył się 26 maja w punkcie katechetycznym (u państwa Samsel), a 27 maja dla dzieci w Starych Kiełbonkach i Babiętach. Dla każdego dziecka praktycznie był to pierwszy poważniejszy egzamin w życiu1363. Wielu z nas mogło by dość dokładnie opowiedzieć to tak ważne wydarzenie z dzieciństwa. Pierwsza Komunia św. odbyła się 6 czerwca 1982 r., uczestniczyło po raz pierwszy w pełni w Eucharystii 41 dzieci1364: Bazarewicz Mirosław, Bielawna Katarzyna, Barycki Andrzej, Bartnikowski Wojciech, Bielawski Zbigniew, Deptuła Aneta, Dzirgowski Krzysztof, Deptuła Zdzisław, Deptuła Agnieszka, Gałąska Sławomir, Grzeszyk Bogdan, Grzeszczyk Stanisław, Jaroszyński Marek, Kachel Karina, Kawałek Irena, Koiszewska Anna, Kozłowska Małgorzata, Krupiński Piotr, Loch Adam, Lisiewska Mariola, Łamik Laura, Możdzeń Jolanta, Mróz Tomasz, Nasiadka Bogumiła, Niedźwiecki Arkadiusz, Pupek Tomasz, Pikora Grzegorz, Pikora Andrzej, Prusiński Wojciech, Radoch Jolanta, Rydel Agnieszka, Samsel Grzegorz, Scicbek Teresa, scibek Zbigniew, Wieremiejczyk Mariusz, Załęska Lidia, Zaniewska Agnieszka, Zaradkiewicz Ewa, Zera Elżbieta, Żyrkowska Bogusława i Żyrkowski Michał1365.

Każdego roku każda grupa dzieci przez cały tydzień po uroczystości I Komunii św. przeżywała „Biały Tydzień”. Dzieci najczęściej z rodzicami codziennie w strojach komunijnych uczestniczą w Eucharystii przez cały tydzień.

W 1983 r. I Komunia św. w parafii odbyła się 29 maja. Do I Komunii św. przystąpiło 24 dziewczynek i 29 chłopców. Każdego roku ks. Teodor apelował do rodziców, iż jest to uroczystość religijna i bardzo ważna w życiu dziecka, dlatego też prosił by nie podawać alkoholu na stół. Przed każdą uroczystością komunijną sami rodzice sprzątali i dekorowali kościół, z każdym rokiem coraz piękniej1366.

Przygotowania do I Komunii św. w parafii Ukta trwały na lekcjach religii, gdzie dzieci uczyły się głównych prawd wiary Kościoła rzymskokatolickiego. Poza nauką katechezy, od I Niedzieli Wielkiego Postu dzieci wraz z rodzicami brali udział w krótkiej katechezie i przygotowaniu do uroczystości spowiedzi i I Komunii1367. W 1983 r. I Komunia św. odbyła się 2 czerwca w uroczystość Bożego Ciała. Przez następny cały tydzień dzieci wraz z rodzicami codziennie uczestniczyli w mszy św. o godz. 18:00, tak zwany biały tydzień1368. W 1984 r. I komunia św. odbyła się 27 maja, dzień wcześniej dzieci pierwszokomunijne przystąpiły do pierwszej spowiedzi św. W 1985 r. I Komunia św. odbyła się w Uroczystość Trójcy Przenajświętszej 25 maja 1986 r.

W 1984 r. I Komunia św. odbyła się w Nawiadach 3 czerwca, przystąpiło do niej 33 dzieci1369, a rok później 2 czerwca i przystąpiło 32 dzieci1370. W 1987 r. przystąpiło po raz pierwszy do Eucharystii 34 dzieci1371 a w 1988 r. 27 dzieci, w 1989 r. 42 osób1372. W 1990 r. I Komunia św. odbyła się w Uroczystość Trójcy Przenajświętszej, a przystąpiło do niej 41 dzieci1373. W 1992 r. I Komunia św. odbyła się 7 czerwca, przystąpiło do niej 28 dzieci1374, w roku następnym liczba dzieci prawie się podwoiła – 49 osób. Jako dar od dzieci pierwszokomunijnych do kościoła rodzice ofiarowali puszkę, na której umieszczono napis, „Parafii św. Józefa w Nawiadach. Dzieci I Komunijne – 1993 r.” 1375. W 1995 r. do I Komunii św. przystąpiło 42 dzieci 11 czerwca1376. W 1997 r. I Komunii św. odbyła się 25 maja w Uroczystość Trójcy Przenajświętszej. Po raz pierwszy do sakramentu pokuty i Eucharystii przystąpiło 26 dzieci: Bałdyga Paweł, Bartosek Anna, Bielawska Justyna, Bloch Paulina, Chełstowska Beata, Ciszewska Katarzyna, Deptuła Dorota, Deptuła Łukasz, Dudziec Marlena, Jankowska Ewa, Jankowski Michał, Jankowski Patryk, Jackowska Izabela, Jóźwik Radosław, Kruczyk Michał, Nowak Mateusz, Orzeł Paulina, Parda Emil, Pazik Daniel, Prusik Paulina, Rutha Łukasz, Rutkowska Marta, Spyra Emil, Stolarz Tobiarz, Woźniak Cezary i Żbukowska Mirela1377. Ks. Proboszcz składając życzenia dzieciom wskazał, „aby Pan Jezus był ich Panem i na zawsze przewodnikiem i radością w życiu”. Rodzice dzieci pierwszokomunijnych ofiarowali świątyni świece ołtarzowe na olej1378.

W roku szkolnym 1986/87 przygotowania dzieci do I Komunii św. w Ukcie rozpoczęły się od niedzieli 21 września. Poza cotygodniową nauką religii w punkcie katechetycznym, ks. proboszcz Frączkowski spotykał się z dziećmi i rodzicami w każdą niedzielę po sumie1379. W czasie spotkań przygotowawczych dzieciom ks. proboszcz tłumaczył do czego służy książeczka która otrzymają, czym jest medalik, świeca biały strój. W niedziele 7 grudnia dzieci otrzymały poświęcone medaliki, które od tego dnia nosiły na sobie. W czasie katechezy dzieci dowiedziały się czym jest medalik i jakie ma znaczenie w życiu chrześcijanina i dlaczego powinniśmy go nosić1380. W połowie lutego dzieci I komunijne otrzymywały poświęcone świece. Ks. proboszcz dzieciom tłumaczył symbolikę świecy, która urzeczywistnia nam zmartwychwstałego Chrystusa1381. W 1989 r. I Komunia odbyła się 7 maja w niedzielę1382 a w 1990 r. 13 maja1383. W roku pobytu Ojca Świętego Jana Pawła II na Warmii w 1991 r. I Komunia św. odbyła się 12 maja1384. W niedzielę 24 maja 1992 r. do I Komunii św. przystąpiło 36 dzieci. W 1994 r. liczba dzieci przystępująca do I Komunii św. była znacznie większa, bo 63 osoby. Uroczysta msza św. pierwszokomunijna odbyła się 22 maja o godz. 10:301385. W 1999 r. dzieci do I Komunii św. były przygotowane przez katechetkę Małgorzatę Szyszuk, uroczystość odbyła się 9 maja1386. W roku Jubileuszowym I Komunia św. odbyła się 14 maja1387.

2. Sakrament dojrzałości chrześciajńskiej

Do bierzmowania w parafii Piecki przystępowała młodzież klas VI, VII i VIII. Bierzmowanie odbywało się w parafii co trzy lata. W 1974 r. przygotowania do bierzmowania rozpoczęto 28 kwietnia. Młodzież przygotowująca się do sakramentu dojrzałości chrześcijańskiej w każdą niedziele uczestniczyła we mszy św. o godz. 9:00 a po mszy św. odbywała się katecheza1388. Sakramentu bierzmowania udzielił ks. bp Józef Drzazga, 3 czerwca 1974 r.

Kolejne bierzmowanie odbyło się w 1975 r. 7 czerwca. Po trzech latach 9 kwietnia sakramentu dojrzałości chrześcijańskiej udzielił młodzieży ks. Józef Drzazga. Przygotowanie młodzieży przed bierzmowaniem rozpoczęło się od marca. W czasie wszystkich mszy św. ks. Magdziarz wygłaszał katechezy dla bierzmowanych, a po mszach św. kandydaci wpisywali się na listę. Rekolekcje parafialne w tymże roku odbyły się po świętach wielkanocnych, od 2 do 9 kwietnia. W czasie rekolekcji młodzież była przygotowywana do bierzmowania1389.

Kolejne bierzmowanie odbyło się w 2 czerwca 1980 r. Od niedzieli 13 kwietnia rozpoczęły się przygotowania młodzieży, która pragnęła przyjąć sakrament dojrzałości chrześcijańskiej. Spotkania odbywały się w każda niedzielę po mszy św. o godz. 9:00. Tydzień później ks. proboszcz przypominał ponownie wiernym, iż kandydaci do bierzmowania „obowiązkowo przychodzą do kościoła na godz. 9:00. uczestniczymy w nauce, a po mszy św. pozostajemy w kościele” 1390. Przygotowania trwały do końca maja. W dniu przyjazdu ks. bpa ordynariusza do parafii o godz. 7:00 odprawiona była msza św. dla dzieci szkolnych – przed zajęciami lekcyjnymi. O godz. 10:00 mszę św. odprawił ks. biskup J. Glemp. Po mszy św. nawiedził cmentarz parafialny leżący przy kościele. O godz. 15:00 spotkanie z małymi dziećmi i udzielenie błogosławieństwa. O godz. 17:00 msza św. z udzieleniem sakramentu dojrzałości chrześcijańskiej. Po tym spotkaniu modlitewnym wizyta ordynariusza diecezji w parafii dobiegła końca1391.

Sakrament dojrzałości chrześcijańskiej był udzielany młodzieży w Roku Jubileuszowym 1983, 18 maja1392. Przygotowanie do bierzmowania w 1985 r. rozpoczęło się w pierwszą niedziele sierpnia, a bierzmowanie odbyło się 15 września o godz. 11 w czasie wizytacji parafii. Kandydaci w czasie przygotowania spotykali się w każdą niedzielę po mszy św. o godz. 8:30. W czasie spotkania ks. proboszcz prowadził pół godzinną katechezę1393. Podobnie było w 1989 r., bierzmowanie odbyło się 11 maja. W 1993 r. 6 maja odbyło się kolejne bierzmowanie, którego udzielił młodzieży ks. arcybiskup Edmund Piszcz1394. W 1996 r. bierzmowanie odbyło się 23 kwietnia, w uroczystość św. Wojciecha. Dwa miesiące przed ks. proboszcz spotykał się z kandydatami do bierzmowania głosząc im krótkie katechezy1395. W 1999 r. bierzmowanie odbyło się 27 kwietnia.

Pierwsza oficjalna wizyta ks. biskupa Kościoła rzymskokatolickiego w świątyni nawiadzkiej po reformacji była związana z udzieleniem młodzieży sakramentu bierzmowania 7 maja 1985 r. szafarzem sakramentu dojrzałości chrześcijańskiej był ks. bp Wojciuech Ziemba, w tym dniu do bierzmowania przystąpiło 206 osób1396. Parafianie na tę uroczystość przystroili własne domy a także trasę przejazdu dostojnika w Nawiadach. W oknach pojawiło się sporo obrazów z wizerunkiem Matki Boskiej rozświetlonych. Ks. biskup pod koniec uroczystej mszy św. podziękował młodzieży za piękną postawę modlitewną, parafianom i ks. Teodorowi za wspólne budowanie parafii i remontowanie świątyni1397.

Przygotowanie do sakramentu dojrzałości chrześcijańskiej rozpoczęto w parafii w połowie grudnia 1986 r. Przygotowywali się uczniowie klas VII i VIII oraz ci którzy nie przyjęli z różnych powodów tego sakramentu a ukończyli już szkołę podstawową1398. Spotkania katechetyczne odbywały się w każda sobotę po wieczornej mszy św. od połowy grudnia aż do maja 1987 r. Nie wszystkie spotkania odbywały się w sobotę, były także wyjątki, tak było w Boże Narodzenie 24 grudnia 1986 r., spotkanie odbyło się dla nich po wieczornej mszy św. o godz. 17:001399. Egzamin przed bierzmowaniem odbył się 7 maja 1987 r. a bierzmowanie 12 maja o godz. 17:001400.

Kolejne bierzmowanie odbyło się 16 kwietnia 1989 r. w czasie wizytacji parafii, którą przeprowadził ks. bp Julian Wojtkowski1401. W roku 1991 bierzmowanie odbyło się 21 maja1402.

Przed bierzmowaniem 1 maja 1993 r. odbył się egzamin, który został przeprowadzony z ramienia ks. bpa przez ks. proboszcza z Rucian. Egzamin wypadł dość dobrze. Bierzmowanie odbyło się 5 maja1403. W 1997 r. bierzmowanie odbyło się 6 maja1404. W 1999 r. 13 maja udzielił młodzieży bierzmowania ks. bp Wojciech Ziemba1405.

Kolejne bierzmowanie w kościele nawiadzkim miało miejsce 18 maja 1989 r. Grupa młodzieży 120 osobowa z rąk ks. bpa Wojciecha Ziemby przyjęła sakrament dojrzałości chrześcijańskiej1406. W czasie wizytacji parafii nawiadzkiej przez ks. bpa J. Wojtkowskiego, 13 czerwca 1990 r., grupa 74 osobowa przyjęła sakrament bierzmowania1407. Bp j. Woijtkowski 27 maja 1993 r. udzielił sakramentu bierzmowania grupie młodzieży z parafii. Po zakończeniu bierzmowania, w najbliższa niedziele 30 maja ks. Teodor tak relacjonował to spotkanie, „kiedy odwoziłem ks. Biskupa do Olsztyna – podkreślił, bardzo dobre przygotowanie młodzieży” a także za idealny porządek w kościele i wokół plebanii1408.

Przed bierzmowaniem w Nawiadach, które odbyło się 21 czerwca 1995 r. młodzież 19 czerwca zdawała egzamin. Po zdanym egzaminie odbyła się spowiedź młodzieży bierzmowanej i świadków. W następnym dniu popołudniu rodzice bierzmowanych przygotowali kościół do uroczystości. Sakramentu bierzmowania udzielił ks. bp J. Jezierski 65 osobowej grupie młodzieży1409. Po dwóch latach sakramentu bierzmowani udzielił ks. bp Julian Wojtkowski w uroczystość św. Stanisława biskupa i męczennika 8 maja 1997 r. Do sakramentu dojrzałości chrześcijańskiej przystąpiło 65 osób: Bartosek Andrzej, Bazarewicz Izabela, Błażejewski Paweł, Bednarczyk Ireneusz, Celiński Jakub i Łukasz, Cicha Katarzyna, Chrostek Karol, Dadasiewicz Emilian, Deptuła Anna, Dudziec Łukasz, Dobkowski Dariusz, Fedorowicz Anna, Gałąska Monika, Jankowska Magdalena, Jaroszyńska Magdalena, Jędrzejczyk Benedykt, Jędzrejczyk Justyna, Koczkodan Mariusz, Kołodka Emilia, Kowalczyk Dorota, Koziatek Aneta, Koziatek Kamil, Kryspin Karolina, Kwiatkowski Karol, Kuźmicka Katarzyna, Łachacz Agnieszka, Łachacz Ewa, Łachacz Iwona, Maciora Małgorzata, Machnowska Katarzyna, Marcińczyk Aleksandra, Możdżeń Rafał, Niedźwiecki Łukasz, Niedźwiecki Kamil, Nalewajk Agnieszka, Niwiński Zbigniew, Parzych Marzena, Polita Adam, Pyskło Paweł, Pyskło Piotr, Półtorak Edyta, Płucienniczak Marzena, Rejmentowski Dominik, Rutkowska Ewa, Sadłowski Dariusz, Sadłowska Monika, Serowik Emilia, Sasin Adrian, Siok Anna, Spyra Radosław, Spyra Sławomir, Suchecki Łukasz, Szmigiel Rafał, Sypniewski Michał, Ścięgaj Marcin, Śniadach Marcin, Śniadach Sławomir, Traks Robert, Trzciński Marcin, Waszczak Paweł, Wróbel Barbara, Załęska Barbara, Orzeł Barbara i Lemański Tomasz1410. Młodzież przyjmująca sakrament bierzmowania prawie w całości była chrzczona w kościele nawiadzkim w latach 1982 – 83.

3. Msze św. prymicyjne

Pierwszą mszę św. prymicyjną w kościele pieckowskim po przejęciu kościoła przez ludność katolicką w 1946 r. odprawił ks. Kazimierz Sawostianik w 1972 r. Ks. Zdzisław Deptuła przyjął święcenia kapłańskie 27 maja 1979 r. w Krakowie, o czym zostali poinformowani parafianie w Pieckach pismem ks. Rektora o. franciszkanów z Krakowa w dniu przyjęcia przez Niego święceń kapłańskich1411. Msza prymicyjna ks. Zdzisława była świętem w parafii. Pierwszą swa mszę św. odprawił w kościele parafialnym w Pieckach 1 lipca 1979 r. Ks. J. Magdziarz w ogłoszeniach podał, że „w dzisiejszą niedzielę w naszej świątyni o godzinie 10:30 stanie przy ołtarzu nowowyświęcony parafianin nasz Ks. Zdzisław Deptuła, by ofiarować swoją mszę św. za Parafian, wśród których wyrósł. Módlmy się do Boga za Niego, by wytrwał na obranej drodze, a słowem i przykładem prowadził innych do Boga”1412.

Kolejne prymicje w parafii w Pieckach odbyły się w 1990 r. Zanim jednak ks. Józef Miciński odprawił swa pierwszą mszę św., rok wcześniej przyjął święcenia diakonatu. Przed przyjęciem święceń parafianie w Pieckach zostali poinformowani listem ks. rektora Kazimierza Torli, który został odczytany w ogłoszeniach w niedzielę 23 kwietnia 1989 r. Ks. proboszcz informował wiernych słowami, „Zapowiedzi o święceniach diakonatu alumna naszego Seminarium w Olsztynie i parafianina: Józefa Micińskiego. Polecamy modlitwom. Zastrzeżenia zgłosić w kancelarii”1413. Żadnych zastrzeżeń nikt nie zgłosił, ks. Józef przyjął święcenia diakonatu w konkatedrze św. Jakuba w Olsztynie z rąk ks. bp. Józefa Wysockiego.

Po roku przed święceniami prezbiteratu, ponownie do parafii dotarło pismo informacyjne z Warmińskiego Seminarium Duchownego w Olsztynie o planowanych święceniach kapłańskich ks. diakona Józefa Micińskiego. Ks. rektor K. Torlał pisał do ks. proboszcza, „Alumn Warmińskiego Seminarium Duchownego Hosianum w Olsztynie i parafianin Przewielebnego księdza Proboszcza, diakon Józef Miciński w najbliższym czasie ma otrzymać święcenia prezbiteratu. W związku z tym, w myśl kan. 1043 K.P.K. uprzejmie proszę o wygłoszenie z ambony w najbliższa niedzielę zapowiedzi powyższych święceń”. Zapowiedzi o święceniach kapłańskich ks. proboszcz wygłosił 6 maja 1990 r. Żadnych zastrzeżeń nikt z parafian nie zgłosił. Parafianie otoczyli ks. Józefa modlitwą. Święcenia kapłańskie przyjął w konkatedrze św. Jakuba w Olsztynie z rąk bpa Edmunda Piszcza 2 czerwca 1990 r. Pierwszą swą mszę św. w rodzinnej parafii w Pieckach odprawił 10 czerwca o godz. 11:001414 a w kaplicy w Dłużcu 16 czerwca.

W roku następnym swa pierwsza msze św. w rodzinnej parafii odprawił ks. Janusz Prud, werbista. Msze św. prymicyjną odprawił 5 maja 1991 r. o godz. 11:001415. Po kilku latach pracy w Polsce wyjechał na misje do Botswany.

W 1996 r. 25 maja świecenia kapłańskie przyjął ks. Krzysztof Chrostek, mieszkaniec Piecek. W niedzielę, 26 maja ks. Krzysztof w kościele parafialnym w Pieckach sprawował swą pierwszą mszę św. prymicyjną o godz. 11:00. Tak jak zawsze przy takich uroczystościach religijnych, na mszy św. gromadzą się rzesze wiernych. Tak tez było u ks. Krzysztofa. Po krótkiej przerwie wakacyjnej, prace duszpasterską jako wikariusz rozpoczął w Jezioranach w parafii p.w. św. Bartłomieja1416.

Młoda parafia nawiadzka nie ustępowała w uroczystości prymicyjne. Odbywały się dość często. Ks. T. Bałtruszewicz dbał o uświadamianie u swych parafian misji powołaniowej. Przede wszystkim ministranci byli świadkami uroczystości, która być może powodowała myśli o drodze kapłańskiej czy zakonnej.

Pierwsza mszę prymicyjną odprawił w świątyni nawiadzkiej 27 czerwca 1982 r., na zaproszenie ks. Proboszcza, neoprezbiter ks. Tadeusz Płoski z Lidzbarka Warmińskiego1417. Kolejne prymicje odbyły się 10 czerwca 1984 r. A odprawiali je ks. z diecezji wrocławskiej Stanisław Knaka i Jerzy Małek1418.

W uroczystość Bożego Ciała 25 maja 1989 r. mszę św. prymicyjną odprawił ks. Sławomir Tomaszewski z diecezji warszawskiej1419. Kilka lat wcześniej w parafii nawiadzkiej w ramach urlopu dziekańskiego katechizował dzieci z Nawiad, Starych Kiełbonek i Babięt. Po otrzymaniu święceń od 1 lipca 1989 r. rozpoczął prace duszpasterska w Warszawie –Radosci. Po kilku latach został przeniesiony do parafii w Legionowie, skąd po kilkuletniej pracy jako wikariusz wyjechał na misje na Ukrainę do Krzywego Rogu.

Swoja pierwsza mszę św. w Nawiadach odprawiał 17 czerwca 1990 r. o godz. 10:45 ks. Józef Miciński, który rodem pochodził z parafii Piecki1420. Pierwszą placówką gdzie jako wikariusz pracował było Stare Pole k. Malborka, później w Pasłęku i przez kilka lat w Elblągu w parafii św. Mikołaja. Pierwsze probostwo otrzymał w Nebrowie, a obecnie jest proboszczem w Malborku.

W 14-tą rocznice swych święceń, 18 czerwca 1990 r., ks. Teodor organizował zjazd swoich kolegów kursowych w Nawiadach. Spotkanie rozpoczęło się uroczystą mszą św. o godz. 17:00 w kościele parafialnym. Mszy św. przewodniczył rektor ks. dr Władysław Turek. Wszystkich księży na spotkanie z kursu ks. Teodora przybyło 141421.

Kolejne prymicje swoje w parafii odprawił 14 czerwca 1992 r. ks. Krzysztof Bielawny1422. Ks. Michał Bakuła przyjął święcenia kapłańskie 27 maja 1995 r. w katedrze św. Jakuba w Olsztynie o godz. 9:00 z rak ks. arcybiskupa Edmunda Piszcza. W następnym dniu, 28 maja odprawił swą pierwsza mszę św. w kościele nawiadzkim o godz. 10:45, kazanie w czasie mszy św. prymicyjnej wygłosił ks. prał. Andrzej Zieliński. Od 1 lipca tegoż roku rozpoczął prace w parafii św. Franciszka z Asyżu w Olsztynie na Kortowie. W dniu 1 września 1995 r. został mianowany prefektem Liceum Katolickiego w Olsztynie. Po niespełna trzyletniej pracy zginał w wypadu samochodowym, w sobotę 14 marca 1998 r. w godzinach południowych. Pogrzeb odbył się w Nawiadach i tam też został pochowany na cmentarzu. Uroczystościom pogrzebowym przewodniczył w Nawiadach ks. bp Jacek Jezierski1423.

Mszę prymicyjną w kościele nawiadzkim odprawił 9 czerwca 1996 r. o godz. 10:45 ks. Krzysztof Chrostek, a o godz. 13:00 w kaplicy w Starych Kiełbonkach1424. Od 1 lipca 2005 r. jest wikariuszem w Bartoszycach w parafii Matki Boskiej Częstochowskiej. Wcześniej pracował w Jezioranach i w Olsztynie na Dajtkach w parafii Matki Boskiej Różańcowej.

Pierwszą swą mszę św. prymicyjna w parafii nawiadzkiej odprawił ks. Przemysław Kryspin 25 czerwca 2006 r. o godz. 10:45. Pochodzi z Nawiad, ukończył szkołę podstawową w Nawiadach, po ukończeniu szkoły średniej wstąpił do zakonu ojców kapucynów, gdzie został wyświęcony i obecnie pełni posługę duszpasterską w Białej Podlaskiej.

Msze św. prymicyjne mobilizowały parafian do wspólnej uroczystości, który był przede wszystkim dla najmłodszego pokolenia wiernych doskonałą lekcją powołaniową.

4. Działalność duszpasterska wśród wiernych

4.1. Duszpasterstwo trzeźwościowe

Ks. Proboszcz J. Chomski jak i jego następcy, każdego roku przypominali, że okres wielkiego postu powinien być czasem abstynencji od napojów alkoholowych. Rządca diecezji ks. bp Józef Drzazga nie pozostał obojętny na wielki problem pijaństwa w diecezji. W 1972 r. w dniach od 16 do 23 lutego w całej Polsce odbywał się Tydzień Modlitw o Trzeźwość Narodu. Ks. bp J. Drzazga wydał list do duchowieństwa i wiernych diecezji w sprawie walki z alkoholizmem. Wskazywał w liście, że pijaństwo zatoczyło już szerokie kręgi społeczne. „piją nie tylko mężczyźni, ale i kobiety, młodzieńcy i dziewczęta. Piją nawet dzieci szkolne”1425. Ks. Biskup apelował by ratować młodzież przed alkoholizmem a przede wszystkim dzieci by przed osiemnastym rokiem życia powstrzymały się od napojów alkoholowych. Zachęcał duszpasterzy i rodziców by dzieci i młodzież przy okazji I Komunii św. i sakramentu bierzmowania składały i odnawiały przyrzeczenia abstyneckie. List kończył słowami „Na zwycięska walkę z alkoholizmem, na życie trzeźwe, pod opieką ukoronowanej Pani Gietrzwałdzkiej, wszystkim z serca błogosławię”1426. Przed wielkim postem każdego roku ks. J. Magdziarz apelował do wiernych o trzeźwość, o poprawę życia moralnego. W 1975 r. w I Niedzielę Wielkiego Postu, apelował do wiernych słowami, „od środy wkroczyliśmy w okres wielkiego postu. Wstrzymajmy się od potańcówek i dołóżmy starań, by może świadczyć jakiś dobry uczynek, wstrzymać się od przekleństw, obmów a może od palenia i pijaństwa”1427. W następnych latach nie ustawał w propagowaniu godniejszego życia bez alkoholu i w trzeźwości.

Przypominając o pięknej tradycji wieczerzy wigilijnej przed Bożym Narodzeniem, apelował do parafian, aby był to czas spotkania rodzinnego bez alkoholu. W ogłoszeniach parafialnych mówił, „po wieczerzy, oby bezalkoholowej, pięknie będzie, gdy rodzina wspólnie zaśpiewa kolędę, chociaż jedną, tak przy choince. O północy – Pasterka – czyli msza św. upamiętniająca ogłoszenie przez Anioła radosnej nowiny narodzenia się z Maryi Dzieciątka Jezus w Betlejem w szopie”1428.

Często intencją różnych nabożeństw parafialnych była modlitwa przebłagalna za grzech pijaństwa. Droga Krzyżowa odprawiana w wielkim poście w piątek 24 lutego 1980 r. była odprawiana za grzechy pijaństwa w parafii. Problem alkoholizmu był duży. Wiele rodzin rozpadało się z powodu alkoholizmu najczęściej męża. Najbardziej alkohol niszczył środowiska PGR-owskie, ale nie tylko. Dlatego też często modlitwy były zanoszone przez wiernych do Boga Ojca o trzeźwość najbliższych1429.

Na terenie parafii nawiadzkiej w latach duszpasterzowania ks. Bałtruszewicza nie powstał żaden ruch trzeźwościowy, który by skupiał wiernych w swoich szeregach. Jednak nie był obojętny na szerzący się alkoholizm i nietrzeźwość. Od pierwszych chwil tworzenia parafii apelował o godne przeżywanie wszystkich uroczystości rodzinnych, bez alkoholu. A szczególnie prosił by uroczystości I Komunni św., czy tez wigilii Bożonarodzeniowej były czasem w którym rodzina spotyka się przy stole bez alkoholu. W 1985 r. przed wigilia Bożego Narodzenia ogłaszał, „proszę aby w tym dniu na naszych stołach nie było alkoholu”1430. W działalnośći trzeźwościowej jaka podejmował ks. Bałtruszewicz, był pod dużym wpływem rządcy diecezji ks. bpa Edmunda Piscza, który często na ten temat zabierał głos przy różnych okazjach.

Jako rządca diecezji ks. bp E. Piszcz na miesiąc sierpień w 1986 r. tak pisał: „U progu tegoż miesiąca zwracam się do wszystkich Braci i Sióstr Diecezji Warmińskiej z gorącą prośbą – najpierw o żarliwą modlitwę w intencji coraz to większej trzeźwości naszego narodu. (…) Umiejmy, (…) powiedzieć zdecydowanie NIE temu wszystkiemu, co mogłoby prowadzić do zgubienia postawy trzeźwości czy to w naszym osobistym życiu, czy tez w życiu naszych bliźnich”1431. Na czas wielkiego postu wielokrotnie ks. Biskup kierował słowa przypomnienia o trzeźwości.

Przed rozpoczęciem wielkiego postu ks. J. Magdziarz w 1983 r. prosił parafian by podjęli się pracy nad swoimi słabościami. Prosił by przez post, modlitwę, dobre czyny, rzucenie lub zmniejszenie palenia, rezygnacje z picia alkoholu zbliżyli się do Chrystusa, a to będzie każdego z nich świadectwo własnej wiary. Poza tym ogłaszając intencje różańcową na najbliższy czas, prosił by się modlić o trzeźwość dla Narodu1432. W 1985 r. na czas wielkiego postu ks. J. Magdziarz apelował do parafian by żyli w trzeźwości, by starali się za wszelką cenę propagować życie bez alkoholu1433. Przez kilka niedziel wielkiego postu przypominał parafianom by wzajemnie zachęcali się do trzeźwości. W roku następnym w I niedzielę Wielkiego Postu ks. proboszcz zachęcał wiernych do składania przyrzeczeń abstynenckich na ten czas. Przed przyrzeczeniami w miejsce modlitwy wiernych w czasie liturgii eucharystycznej były zanoszone modlitwy ekspijacyjno-błagalne za grzechy za grzechy pijaństwa. A po modlitwie wiernych wierni składali przyrzeczenia słowami: „Przyrzekam Panu Bogu całkowitą abstynencję od napojów alkoholowych przez cały okres Wielkiego Postu, przyrzekam troszczyć się o trzeźwość mojej rodziny, tak mi dopomóż Panie Boże Wszechmogący i wszyscy święci. Maryjo wspomożenie wiernych – módl się za nami. Święty Maksymilianie Kolbe, patronie ruchu trzeźwości – módl się za nami”1434. W kolejną niedziele wielkiego postu, 23 lutego 1986 r. ks. proboszcz zachęcał parafian do trwania w trzeźwości, a na zbliżające się święto dnia kobiet apelował do pań by był to dzień bez alkoholu w trzeźwości1435.

Działania duszpasterskie nad trzeźwością Polaków w latach osiemdziesiątych XX w. przezywały swój renesans. Wezwania do trzeźwości pojawiały się przy różnych okazjach a sierpień stał się miesiącem trzeźwości. Administrator Apostolski Diecezji Warmińskiej Edmund Piszcz, na miesiąc sierpień 1986 r. wystosował słowo pasterskie do wiernych, w którym prosił, by sierpień w sposób szczególny stał się miesiącem abstynencji od wszelkich napojów alkoholowych. Prosił wiernych, by „ powiedzieć zdecydowanie NIE temu wszystkiemu, co mogło by prowadzić do zagubienia postawy Trzeźwości, czy to w naszym osobistym życiu, czy też w życiu naszych bliźnich”1436. Podobnie jak na wielki post tak i na sierpień, wierni w całej diecezji a także w parafii Piecki składali przyrzeczenia abstynenckie od napojów alkoholowych w pierwszą niedzielę miesiąca, 3 sierpnia.

Alkoholizm nadal niszczył rodziny, młodzież, dzieci, powodował ogromne spustoszenie moralne. By temu nieszczęściu zaradzić, ks. J. Magdziarz wielokrotnie apelował o trzeźwość parafian. Wykorzystywał ku temu każdą okazję. Jedną z nich był Dzień Dziecka. Apelował do parafian, „1 czerwca – Międzynarodowy Dzień Dziecka. Ponieważ obserwujemy stały wzrost zagrożenia alkoholowego dzieci i młodzieży, wzywamy wszystkich rodziców, wychowawców, opiekunów o dar abstynencji od napojów alkoholowych – koniecznie w tym dniu, by nie zasmucać dzieci, a przyczynić się do szczęścia i uśmiechu”1437.

W 1988 r. na miesiąc sierpień, ks. Biskup zachęcał swoich diecezjan by modlitwę o trzeźwość zanosili do Pana Boga, przez wstawiennictwo św. Maksymiliana Kolbe, który patronuje Ruchowi Trzeźwości. Pochwala nową obyczajowość, która doprowadziła do tego, że zniknął alkohol z wielu uroczystości kościelnych, religijnych i domowych. Takich jak chrzest dziecka w rodzinie, I Komunią św., wesela a także w czasie zabawy sylwestrowych młodzież potrafi bawić się bez napojów alkoholowych. Ks. Biskup wskazał, że przyczyna alkoholizmu nie leży po stronie drugich, ale w nas. Zacytował słowa pisarza Andrzeja Kijowskiego: „Wszelką przemianę na lepsze trzeba zacząć od samego siebie. Każdy z nas jest w pełni odpowiedzialny za swój umysł, dom i warsztat pracy”. Od każdego z nas zależy na ile będziemy wolni, a na ile zniewoleni. Kończył list słowami św. Pawła, „Wy bowiem zostaliście powołani do WOLNOŚCI, ale nie do tej, która służy naturalnym skłonnościom ludzkim, ale tej, która – ożywiona miłością – każe wzajemnie sobie pomagać” (Ga 5, 13)1438. List był czytany we wszystkich kościołach diecezji warmińskiej w niedzielę 31 lipca 1988 r.

Przed III pielgrzymką Ojca św. do Polski, w trakcie przygotowań do Kongresu Eucharystycznego ks. bp E. Piszcz zalecał by wielki post 1987 roku był czasem składania publicznych przyrzeczeń trzeźwości. Pisał, że „najbardziej przekonywującym pod tym względem kazaniem jest osobisty przykład życia w trzeźwości”. W wydanej Instrukcji została przygotowana modlitwa wiernych, która w pierwszej części miała charakter ekspiacyjny a druga była prośbą zanoszoną do Boga o wytrwanie w trzeźwości. Uroczyste przyrzeczenie miało charakter wynagradzający Panu Bogu za grzechy alkoholizmu1439.

Swoją troską duszpasterską rządca diecezji objął także tych, którzy w czasie letnim przybywają na teren diecezji wypoczywać. Apelował by duszpasterze parafii na których terenie znajdują się ośrodki wczasowe, odbywają się kolonie i obozy w swym programie duszpasterskim propagowali wypoczynek w trzeźwości. Na miesiące wakacyjne – lipiec i sierpień – ks. Biskup zalecał, by w ogłoszeniach podawano tekst, takiej albo podobnej treści:

Siostry i Bracia,

Zwracam się do tych z Was, którzy przyjechaliście tu wypocząć i nabrać sił do dźwigania trudów dalszej codzienności. Życzę, Ukochani, by ten czas wakacji był dla was okresem prawdziwego wypoczynku, usunięcia zmęczenia, likwidacji różnych, wewnętrznych napięć, ukojeniem nerwów, by przyniósł wiele prawdziwej radości. Stanie się tak na pewno wtedy, gdy wakacje przeżyte będą w TRZEŹWOŚCI, a więc w zdecydowanym odrzuceniu napojów alkoholowych. Wczasy, przeżyte w trzeźwości – to rzeczywista RADOŚĆ. Radość Boga, radość człowieka, radość wielu naszych bliźnich. Prośmy Chrystusa o takie właśnie przeżywanie swoich wakacji i sami starajmy się o to, by trzeźwość stała się prawdą naszego codziennego życia”1440.

Tekst tej albo podobnej treści był odczytywany w parafiach, w których przebywają wczasowicze i turyści. Inicjatywa propagowania trzeźwości w czasie wakacji zrodziła się na spotkaniu Diecezjalnej Rady Ruchu Trzeźwości im. św. Maksymiliana Kolbego, która odbyła się 15 czerwca 1989 r. pod przewodnictwem ks. bpa Edmunda Piszcza1441. Apel o trzeźwość w miesiącach letnich powtórzył rządca diecezji w 1990 r., apelując do tych wszystkich którzy trudnili się prowadzeniem melin, by zaprzestali handlu alkoholem, bo „w wypadku śmierci, odmawiam – poprzez swoich Księży proboszczów – katolickiego pogrzebu1442”. Apel podobnej treści i groźbę odmowy pogrzebu katolickiego w 1981 r. skierował bp warmiński ks. J. Glemp.

Ks. Bałtruszewicz, podobnie jak ks. bp Edmund Piszcz nie ustawał w apelach o godne i trzeźwe życie. Przed rozpoczęciem wielkiego postu albo adwentu apelował do parafian o rezygnacje w tym okresie z używek czy nałogów. Każdego roku prosił, by zrezygnować z palenia papierosów czy też picia alkoholu1443. A przed sierpniem wzywał by był to czas trzeźwości, odczytując list Episkopatu Polski1444. W 1986 r. na zakończenie miesiąca trzeźwościowego, 31 sierpnia, skierował takie słowa do parafian i tych którzy wypoczywali na terenie parafii, „Bóg zapłać tym wszystkim którzy w miesiącu sierpniu wytrwali w abstynencji”. W dalszej części ogłoszenia przywołał artykuł z Dziennika Pojezierza zatytułowany „Kto przykręci ten kurek – pijemy nadal ostro, a kto handluje”. Przywołał słowa, że „PHS trzyma rękę tylko na wyrobach spirytusowych, winami krajowymi i nalewkami handlować kto może? PSS, GS-y zapełniają półki „sikaczami” przywiezionymi od producenta”. Ks. Proboszcz dalej pytał – a dlaczego nie napisano o handlu pokątnym, gdzie o każdej godzinie dnia i nocy można nabyć alkohol. Mówił, „chciałbym przestrzec – a ja wiem kto handluje – przestrzegam rodzinę i wszystkich dorabiających i kupujących, odmówię pogrzebu katolickiego. Jak można bazować na krzywdzie rodziny i dzieci”1445. Często apelował o trzeźwość mężczyzn, młodzieży, pań, dziewcząt. Była to plaga, która degradowała społeczność parafialną.

Po odczytaniu odezwy ks. biskupa Edmunda Piscza na czas adwentu w 1988 r. i podjęcia trzeźwości, ks. Teodor wezwał obecnych parafian w kościele do złożenia przysięgi abstynenckiej na ten czas. Tekst przysięgi brzmiał, „Wierny Bogu w Trosce o przyszłość Narodu składam przyrzeczenie rezygnacji z wszystkich napojów alkoholowych na okres Adwentu. Amen”1446. Podobna propozycje złożenia przysięgi abstynenckiej, ale rozszerzona przedstawił ks. Teodor w I Niedziele Wielkiego postu 1989 r. Zachęcał wszystkich, ale także uwrażliwiał aby składali ci, którzy będą umieli dotrzymać przysięgi, by nie łamać własnego sumienia. Tekst brzmiał, „Przez okres całego wielkiego postu nie wypiję ani kieliszka wódki, wina, piwa i ze nie zapalę papierosa. Wierny Bogu w Trosce o przyszłość mego narodu i zbawienie mego składam przyrzeczenie rezygnacji z wszystkich napojów alkoholowych i nikotyny na okres Wielkiego Postu. Daj mi Boże łaskę wytrwania. Amen”1447. Każdego roku przy różnych okazjach ks. Teodr zachęcał wiernych i turystów do życia w trzeźwości. W 1996 r. na rozpoczęcie adwentu apelował, by był to czas abstynencji od napojów alkoholowych i nikotyny1448.

W pierwszą niedzielę sierpnia 1989 r. ks. proboszcz J. Magdziarz zachęcał wiernych do złożenia przysięgi abstynenckiej na miesiąc sierpień. Wierni, którzy we własnym sumieniu podjęli chęć złożenia przyrzeczeń, po kazaniu powtarzali słowa, „Wierny Bogu – w trosce o przyszłość Narodu – składam – przyrzeczenie rezygnacji – ze wszystkich napojów alkoholowych – na okres miesiąca sierpnia. Amen.”1449. Nie znamy dokładnej liczby osób składających przyrzeczenia, ale należy sądzić że było ich kilkaset w całej parafii.

Mimo wieli apeli, alkoholizm przez cały czas niszczył wiele rodzin jak i osób samotnych. Mimo tak smutnego widoku na ulicach, mężczyzn zataczających się, leżących w upojeniu alkoholowym, ks. J. Magdziarz przez cały czas prosił parafian o trzeźwość. Przed wielkim tygodniem w 1990 r. prosił ponownie parafian – „Wielki tydzień chciejmy przeżyć w trzeźwości i modlitwie”1450. A na miesiąc sierpień chętni wierni składali przyrzeczenie trzeźwościowe.

Na miesiąc sierpień 1993 r. Episkopat Polski skierował list do wiernych wzywając do abstynencji i trzeźwości. Parafianie w Pieckach wysłuchali listu w niedziele 1 sierpnia. Księża Biskupi zwrócili w liście jak ważnym miesiącem jest sierpień w historii Polski, prosząc Rodaków o współpracę i budowanie wspólnie dobra, by przezwyciężyć kryzys. W dalszej części listu pisali, „ Jednym z dramatycznych znaków i skutków obecnego kryzysu w Polsce jest zwiększające się zagrożenie alkoholowe. Nadużywanie alkoholu wiąże się bowiem ściśle z sytuacją rodziny i społeczeństwa. Wyrazem głębokiego zaniepokojenia i troski Kościoła o tę sytuację jest memoriał, jaki jesienią ubiegłego roku Biskupi polscy skierowali doi Sejmu, Senatu, Prezydenta i Premiera Rzeczypospolitej Polskiej”. Księża Biskupi wskazali, że nadużywanie alkoholu pociąga za sobą różnego rodzaju konsekwencje, nie tylko moralne ale także społeczne, ekonomiczne a także polityczne. Zwrócili się do instytucji państwowych z prośbą o skuteczne przeciwdziałanie się temu zjawisku. W Memoriale pisali, „Postępuje degradacja psycho-fizyczna oraz duchowa wśród licznej grupy dzieci i młodzieży, wzrasta sieroctwo społeczne, postępuje proces rozpadu rodzin. Wyraźnie rośnie ilość psychoz alkoholowych, a także ilość przestępstw i wypadków drogowych. Dotkliwe są także konsekwencje moralne i duchowe”1451. Po odczytaniu Listu ks. proboszcz, pod koniec mszy św. w ogłoszeniach parafialnych ponowił prośbę o zachowanie w sierpniu abstynencji i zwalczać pijackie zwyczaje1452.

Poza prośbami kierowanymi do wiernych z prośbą o trzeźwość, często a szczególnie w wielkim poście były sprawowane nabożeństwa wynagradzające za grzechy pijaństwa. W piątek 25 lutego 1994 r. w tej intencji była sprawowana droga krzyżowa w świątyni1453. Na wielki post 1994 r. do wiernych skierował słowo pasterskie arcybiskup Edmund Piszcz, który pisał, „Ukochani – Siostry i Bracia, wiemy, iż obecny rok, na mocy decyzji ONZ i Kościoła, ustanowiony został Rokiem Rodziny. Chodziło bowiem o zwrócenie uwagi na tę, najstarszą człowieczą wspólnotę, która w dzisiejszym świecie jest zagrożona, przeżywa trudności, także w naszej Ojczyźnie. Najpierw – wiele rodzin znajduje się w krytycznej sytuacji materialnej. (…) Wreszcie – niszczą życie rodzinne różne, społeczne patologie, a wśród nich choroba, jaka jest alkoholizm. Sądzę, że nikomu z nas nie potrzeba udowadniać, ile zła i nieszczęścia zrodziło się przez te chorobę”. W dalszej części Listu, wzywa diecezjan do trzeźwości, a przede wszystkim do tego, by w parafiach powstawały Wspólnoty Ruchu Trzeźwości imieniem św. Maksymiliana Kolbego1454. Po tym komunikacie powoli zaczęły powstawać w różnych parafiach takie grupy, ale na terenie parafii Piecki taka grupa nie zaistniała.

W roku 1995 na miesiąc sierpień ks. proboszcz zachęcał wiernych do życia w trzeźwości, a wiernych dobrej woli do złożenia przyrzeczenia. Osoby chętne powtarzała słowa: „Na chwałę Boga i ku czci Matki Najświętszej, w poczuciu odpowiedzialności za losy Kościoła i Ojczyzny, w trosce o ocalenie najwyższych wartości narodu, na wynagrodzenie Panu Bogu i za grzechy i w celu uproszenia daru trzeźwości dla Narodu Przyrzekam powstrzymać się od używania i częstowania alkoholem kogokolwiek w miesiącu sierpniu”. Po słowach przyrzeczenia ks. J. Magdziarz zachęcał wiernych by swoje postanowienie wzmacniali modlitwą1455.

W trosce o trzeźwość swych parafian ks. proboszcz na rekolekcje wielkopostne w 1996 r. zaprosił o. kapucyna Apolinarego z Łomży. Rekolekcje były poświęcone trzeźwości, w szerokim słowa tego znaczeniu. Trzeźwości w rodzinie, wśród młodzieży, dzieci, mężczyzn, ojców i matek. W słowie kończącym rekolekcje, ks. proboszcz podziękował rekolekcjoniście a także tym wszystkim, którzy przyczynili się do przeżycia tych dni. Mówił, „Ojciec Apolinary (…), modląc się z nami, dzieląc się swoimi różnymi przemyśleniami oraz materiałami – przy współpracy z łaską Bożą i dwudziestu spowiednikami – chciał nas uświęcić, pomóc wyjść z niewoli nałogów i wskazać, że my (zapewne w większości) nie pijacy, dale dzieli Polacy, trzeźwość, męstwo – da zwycięstwo i wytrwałość w pracy!”. Hasłem rekolekcji były słowa – Dom bez alkoholu domem szczęścia1456. Po roku od zakończenia rekolekcji trzeźwościowych, przy parafii powstał grupa Anonimowych Alkoholików „Nadzieja”. Po roku od pierwszego spotkania spotkali się na mszy św. w sobotę 14 lutego 1998 r. w czasie której dał świadectwo swego trzeźwienia alkoholik1457. W sierpniu ks. proboszcz apelował do wiernych jak każdego roku, by przezywać ten miesiąc w trzeźwości i abstynencji1458.

W latach osiemdziesiątych, ale także i wcześniej kwitł handel alkoholem poza siecią sklepów. Istniały meliny, gdzie o każdej porze dnia i nocy można było kupić alkohol. Ks. proboszcz poznawszy swoich parafian upominał, że to jest wykroczenie przeciwko przykazaniom Bożym a także niszczenie rodziny i narodu. W ogłoszeniach parafialnych ostrzegał o konsekwencjach moralnych jakie z tego faktu płyną1459.

Przed każdym Wielkim Postem a także w czasie wierni wpisywali się do księgi trzeźwościowej w parafii Ukta, która była przez ten czas wyłożona w kościele1460. Ksiądz proboszcz H. Frączkowski na początku Wielkiego Postu apelował, by swoje postanowienia ofiarować za innych szczególnie za tych, którzy potrzebują naszej modlitwy za ich trzeźwość.

Dzieci przystępujące do I Komunii św. składały przyrzeczenia trzeźwościowe, co było odnotowywane w księdze trzeźwościowej. W 1986 r. ks. Henryk przypominała rodzicom, że „nie wszystkie dzieci podpisały się w Księdze Trzeźwości”1461.

Troska o trzeźwość parafian przewijała się w ciągłych apelach ks. proboszcza do parafian o podjęcie życia w abstynencji. W czasie trwania wielkiego postu w 1998 r. kolejny raz przypominał parafianom i uwrażliwiał ich na problem uzależnień mówiąc, ‘wielu z nas w czasie wielkiego postu zobowiązało się w duchu pokuty do abstynencji nikotynowo-alkoholowej. Przez świadomie i w duchu wiary podjętą abstynencje przybliżamy chwile otrzeźwienia rozpitego narodu. Niech nie będzie to tylko jednorazowy zryw. Niech jak najwięcej naszych braci i sióstr uczyni z tego wartość codziennego życia!”1462. Mimo nalegań i próśb kierowanych do parafian problem alkoholizmu nie zmniejszał się. Wśród pijących pojawiali się coraz młodsi, którzy wchodzili w dorosłe życie już uzależnieni od alkoholu. Mimo takiego widoku i degradacji moralnej parafian ks. Frączkowski nie poddawał się z apelami o trzeźwość. W I Niedzielę Adwentu 1998 r. przypominał wiernym i uwrażliwiał ich na problem alkoholizmu. W ogłoszeniach parafialnych mówił, wracajmy w adwencie i wielkim poście do może już osobistej tradycji całkowitego powstrzymania się od spożycia alkoholu bądź podawania go w swoim domu. (…) w dzisiejszych czasach tak powszechnych nałogów pijaństwa wyrzeczenie takie zachowuje niewątpliwie charakter religijnego świadectwa. Motywy religijne w walce z alkoholizmem, tym najstraszniejszym zagrożeniem społecznym, niechaj w Adwencie szczególnie ujawnią swą moc”1463.

W roku 2000 ks. proboszcz ponownie przypomniał o zachowaniu trzeźwości w sierpniu miesiącu tak ważnym dla wielu Polaków ze względu na wymiar historyczny a także religijny1464.

4.2. Duszpasterstwo chorych

Pierwszy proboszcz w Pieckach wielką troska otaczał ludzi chorych, odwiedzając ich w domach w czasie rekolekcji wielkopostnych czy też jadąc do nich na każde wezwanie najbliższych. Pokonywał wtedy niejednokrotnie dziesiątki kilometrów furmanką, czy tez idąc pieszo z wiatykiem do chorego. Nigdy nikogo nie pozostawił bez odpowiedniej opieki duchowej, kto zwracał się z prośbą o te posługę. Następcy ks. J. Chomskiego równie dobrze wypełniali posługę kapłańską wobec chorych i cierpiących. Ks. J. Magdziarz podawał każdego roku w ogłoszeniach parafialnych, by zgłaszać chorych, a kapłani odwiedzą ich z posługą sakramentalną1465.

Po 1981 r., po odłączeniu parafii nawiadzkiej, z posługą sakramentalną do chorych udawał się sam ks. proboszcz J. Magdziarz. Prze Wielkanocą w 1982 r. odwiedzał chorych 15 marca. Poza posługą sakramentalną, chorym przekazywał także kilka produktów żywnościowych które przychodziły w darach z zagranicy1466. Przed świętami Bożego Narodzenia 1982 r. odwiedził wszystkich zgłoszonych chorych 6 i 8 grudnia1467.

Ks. T. Bałtruszewicz poza wspaniałą praca organizacyjną i remontową świątyni w Nawiadach także rozwijał duszpaterstwo parafialne wśród różnych grup wiernych. Wielką troską otaczał chorych. Z początkiem września 1981 r. po wielu ogłoszeniach i apelach zaczęto zgłaszać chorych do odwiedzin duszpasterskich w I piątki miesiąca. Na początku tylko z trzech miejscowości zgłoszono chorych, z Mojtyn, Starych Kiełbonek i Nawiad. Odwiedzał w tym czasie tylko kilku chorych przykutych do łóżek od kilku lat1468. Z czasem liczba chorych do których docierał ks. Teodor wzrosła systematycznie, aż doszła do ponad trzydziestu. W każdy piątek miesiąca odwiedzał chorych aż do ostatnich chwil swego życia1469. W listopadzie 1983 r. odwiedzał chorych w Nawiadach, Mojtynach, Starych Kiełbonkach i Babiętach1470.

Przed każdymi świętami Bożego Narodzenia i Wielkanocy odwiedzał dodatkowo chorych z posługą sakramentalną. W 1981 r. odwiedził wszystkich zgłoszonych chorych 21 grudnia, nie dotyczyło to tych, których odwiedzał w I piątki miesiąca1471.

Po dwóch latach systematycznego odwiedzania chorych w ich domach, doszły kolejne miejscowości poza już odwiedzanymi. Rodziny zgłosiły chorych także w Zgonie, Macharach PGR i Golance1472. Poza odwiedzinami chorych w każdy I piątek miesiąca, także przed każdymi świętami Bożego Narodzenia i Wielkanocy ks. Teodor odwiedzał chorych, których mu zgłoszono1473.

W Roku Jubileuszowym, ks. proboszcz J. Magdziarz odwiedzał chorych pozostających w domach znacznie częściej niż w pozostałych latach. Starał się by w każdym miesiącu nawiedzić chorych zgłoszonych, by mogli skorzystać z sakramentu pokuty i przystąpić do Komunii św. Przed końcem roku kalendarzowego 1983, odwiedził chorych z posługą duszpasterską we wszystkich miejscowościach na terenie parafii. Był u chorych w Gantach, Rutkowie, Dłużcu, Brejdynach, Jakubowie, Lipowie, Mostku i Dobrym Lasku. Następnego dnia, 30 grudnia odwiedził chorych w Pieckach. W sumie odwiedził 24 chorych1474.

W kolejnych latach ks. proboszcz odwiedzał chorych, prosząc o zgłaszanie nowych adresów osób starszych i leżących chorych. Szczególnie apel ten ponawiał przed świętami Bożego Narodzenia i Wielakanocy1475.

Przed nawiedzeniem parafii przez obraz Matki Boskiej Częstochowskiej w czerwcu 1987 r. ks. proboszcz objął posługą duszpasterską także wszystkich chorych. Odwiedził ich pod koniec maja, spowiadając i udzielając Komunii św. By w ten sposób włączyć ich w spotkanie z Maryją, choćby duchowy1476.

Jak każdego roku tak i w 1989 r. odwiedził chorych z Najświętszym Sakramentem przed świętami Wielkanocnymi. Była to dość spora grupa ponad dwudziestu osób, a mieszkali w Brejdynach, Wierzbowie, Jakubowie, Lipowie, Dobrym Lasku, Mostku, Pieckach i Szklarni1477.

W lutym 1989 r. ks. proboszcz T. Bałtruszewicz odwiedzał chorych w siedmiu miejscowościach. W Mojtynach 7 osób, w Starych kiełbonkach 5, w Macharach 2, w Macharach PGR 1, w Golance 3, w Prusinowie 2 i w Nawiadach 3 osoby1478. Po kilku latach liczba chorych się zmniejszyła do 16 osób, które odwiedzał ks. Proboszcz w I piątki miesiąca. I tak, w Cierzpiętach 2 osoby, w Mojtynach 1, w Zgonie 3, w Starych Kiełbonkach 6, w Macharach 1, w Golance 2, w Prusinowie 1 i w Nawiadach 11479.

Od wielu lat kilka osób z Piecek brało udział w Diecezjalnym Dniu Modlitw w intencji osób chorych, starszych i niepełnosprawnych w Gietrzwałdzie, który w 1989 r. roku odbył się 20 sierpnia w niedzielę. Księża Kanonicy Regularni, kustosze sanktuarium maryjnego w Gietrzwałdzie wystosowali zaproszenie do każdego proboszcza w diecezji warmińskiej na ten dzień. W liście pisali, „Już po raz siódmy pragniemy zaprosić do Warmińskiego Sanktuarium Maryjnego wszystkich chorych naszej Diecezji na doroczny Dzień Modlitw Chorych, Starszych i niepełnosprawnych który odbędzie się jak zwykle w niedzielę po uroczystości Wniebowzięcia NMP tj. 20 sierpnia”1480.

Spotkanie rozpoczynało się wspólnym spotkaniem około godz. 10:00 przy kapliczce objawień przed kościołem. O godz. 11:00 msza św. w kościele. Po południu wspólna pielgrzymka do źródełka i nabożeństwo maryjne1481.

W 1992 r. przed Bożym Narodzeniem ks. J. Mgdziarz odwiedził chorych z Komunią św. a było ich 15 w Pieckach i 8 w pozostałych miejscowościach1482.

Jan Paweł II ustanowił Światowy Dzień Chorego, który jest obchodzony w liturgiczne wspomnienie Matki Bożej z Lourdes –11 lutego. W Orędziu na IX Światowy Dzień Chorego Ojciec Święty w 2001 r. pisał, „Dzień Chorego będzie także, podobnie jak w przeszłości, sposobnością do modlitwy oraz do wsparcia niezliczonych instytucji zapewniających opiekę cierpiącym. Doda otuchy licznym kapłanom, zakonnikom, zakonnicom i wiernym świeckim, którzy w imieniu Kościoła starają się zaspokajać potrzeby ludzi chorych, poświęcając szczególną uwagę najsłabszym i walcząc o to, aby została pokonana kultura śmierci i zwyciężyła wszędzie kultura życia”1483. Po ustanowieniu Światowego Dnia Chorego ks. proboszcz w Pieckach 11 lutego 1993 r. zaprosił wszystkich chorych w przeddzień na msze św. połączona z udzieleniem sakramentu chorych a także w sam Dzień Chorego na 7:30. Przybyło kilkaset osób na Eucharystię a kilkadziesiąt przyjęło sakrament chorych1484.

Ojciec Święty Jan Paweł II w Orędziu na VI Światowy Dzień Chorego w 1998 r. obchodzony 11 lutego pisał, „Przy okazji Światowego Dnia Chorego pragnę wezwać wspólnotę kościelną do nowych wysiłków na rzecz przebudowy ludzkiego społeczeństwa w dom nadziei przy współpracy wszystkich wierzących i ludzi dobrej woli.

Aby było to możliwe, kościelna wspólnota musi być żywą komunią: tylko tam, gdzie przez słuchanie słowa , modlitwę i sprawowanie sakramentów ludzie stają się jednym sercem i jedna duszą, kształtuje się braterska solidarność i umiejętność dzielenia się dobrami materialnymi; tylko tam spełniają się słowa św. Pawła skierowane do Koryntian: „gdy cierpi jeden członek, współcierpią wszystkie inne członki” (1 Kor 12,26) (…)

Kościół powinien mnożyć wysiłki, aby przełożyć na język konkretnych działań wizje komunii opisaną przez Apostoła. Diecezje, parafie i wszystkie wspólnoty kościelne niech starają się ukazywać problemy zdrowia i choroby w świetle Ewangelii; niech wspierają działalność w obronie życia i godności człowieka od chwili poczęcia aż do naturalnego kresu; niech w konkretny i widzialny sposób realizują opcję preferencyjną na rzecz ubogich i odepchniętych; niech otoczą miłością i opieką ofiary nowych chorób społecznych, inwalidów, przewlekle chorych, umierających”1485.

W 1996 r. po świętach Bożego Narodzenia ks. proboszcz odwiedził z posługą sakramentalna 32 chorych, we wszystkich miejscowościach parafii1486.

Każdego roku ks. proboszcz H. Frączkowski z Ukty organizował dla chorych spowiedź św., najczęściej przed świętami Wielkanocnymi i Bożego Narodzenia. Poza tym organizował dla chorych wyjazd do Gietrzwładu na dzień Chorych, który w 1984 r. przypadł na niedziele 19 sierpnia1487. Wszystkich chorych swojej parafii ks. Frączkowski odwiedzał w 1985 r. przed świętami Wielkanocnymi w Wielki Czwartek1488 a w roku następnym w Wielka Środę1489.

Wielokrotnie ks. Frączkowski przypominała wiernym, że sakrament chorych służy człowiekowi żyjącemu a nie zmarłemu, dlatego tez prosił by do chorych zapraszano księża, kiedy on jeszcze żyje a nie po śmierci1490.

Jak każdego roku przed Wielkanocą także przed świętami Bożego Narodzenia odwiedzał ks. Henryk wiernych przykutych do łóżka. W 1994 r. 22 grudnia w czwartek odwiedził chorych spowiadając ich i udzielając Komunii św1491.

5. Nabożeństwa różańcowe, majowe i odpusty parafialne

Tak jak we wszystkich kościołach rzymskokatolickich tak i w kościele w Pieckach przez cały miesiąc październik odprawiane było nabożeństwo różańcowe, które gromadziło dość sporą grupę wiernych. Jednak parafia była dość rozległa, wiele miejscowości było oddalonych kilka czy kilkanaście kilometrów od świątyni, dotarcie na nabożeństwo było niemożliwe. Toteż ks. proboszcz apelował i zachęcał wiernych, by „w domu, chociaż jeden dziesiątek odmówić. Można nawet w miejsce pacierza wieczornego przez październik odmawiać to jedno „Ojcze nasz” i 10 „Zdrowaś Maryjo” i jeden raz „Chwała Ojcu”. Pięknie, jeśli to uczyni wspólnie cała rodzina”1492. Podobną prośbę powtórzył ks. proboszcz w następną niedzielę1493. W przypominaniu odmawiania modlitwy różańcowej w październiku ks. proboszcz nie ustawał. W 1978 r. w pierwszą niedziele października informował wiernych, że z „dzisiejszą niedzielą przez cały ten miesiąc odmawiać będziemy wszyscy po domach i tu w kościele różaniec św.”1494.

W 1979 r. nabożeństwa różańcowe w październiku zostały ubogacone w kościele przezroczami, które ilustrowały treść danej tajemnicy. Jak zaznaczył ks. proboszcz, będzie to okazja do modlitwy z przeniesieniem swych myśli do miejsc świętych w Palestynie, gdzie dokonały się wielkie tajemnicy ludzkiego zbawienia. Frekwencja na nabożeństwach różańcowych znacznie wzrosła, dość dużo przychodziło dzieci wraz z rodzicami1495.

Parafia w Pieckach jest pod wezwaniem Matki Boskiej Różańcowej, odpust wypada w październiku w miesiącu różańcowym. Uroczyście obchodzony jest w pierwszą niedziele po 7 października, dniu w którym Kościół wspomina Najświętszą Maryje Pannę Różańcową. Kilka tygodni przed odpustem ks. proboszcz zachęcał parafian do odpowiedniego przygotowania się do święta parafialnego poprzez spowiedź świętą. W niedzielę odpustową, 12 października 1980 r. ks. Magdziarz przypominał parafianom, że kto jest po spowiedzi świętej i przystąpił do Komunii św. oraz pomodli się na intencję Ojca św. jedno Ojcze nasz i Zdrowaś Maryjo uzyskuje łaski odpustu, który może ofiarować za dusze w czyśćcu cierpiące. Dalej zachęcał wiernych do apostolstwa w swoim otoczeniu poprzez dobre słowo, przykład, trzeźwość, cierpliwość i sprawiedliwość. Zachęcał do modlitwy za Kościół w świecie za Ojca św., którego jak podkreślił, drugą rocznicę wyboru święcić będziemy w najbliższą środę 16 października. Kończył słowami – odmawiajmy różaniec1496.

Dość licznie zgromadzili się wierni na odpuście 9 października 1983 r. Do Komunii św. na mszy św. odpustowej przystąpiło około 600 osób. W uroczystościach uczestniczyło 10 kapłanów z sąsiednich parafii1497.

Po niespełna rocznym pobycie w parafii Ukta ks. proboszcz H. Frączkowski oceniał zaangażowanie wiernych w uczestnictwo we mszach św. niedzielnych. Dokonał takiej oceny, „bardzo anemiczne jest uczestniczenie niektórych we mszy św. Wcale nie śpiewają ani ust nie otwierają”1498. Na nabożeństwach majowych nie było wielu wiernych, nad czym ubolewał ks. proboszcz przypominając o tym wiernym, mówiąc „Bardzo mało przychodzi na majowe, nie ma dzieci ani młodzieży”1499. W następnych latach sytuacja nie poprawiła się, nadal nabożeństwa majowe nie gromadziły dużej grupy wiernych1500.

Nabożeństwa różańcowe w październiku gromadziły dość sporo wiernych, z tym że dość mało w nich brało udziału dzieci i młodzieży1501. W 1997 r. ks. proboszcz apelował do parafian tymi słowami, „rozpoczynamy październik – miesiąc modlitwy różańcowej. W czasach tak trudnych, w czasach zagubienia człowieka weźmy do naszych dłoni różaniec. Oto prosi nas sama Matka Najświętsza. Przychodźmy na te piękne nabożeństwa do naszej parafialnej świątyni a na wioskach gromadźcie się po domach na różaniec”1502. W 1999 r. frekwencja na nabożeństwach różańcowych wzrosła, co podkreślił ks. proboszcz w ogłoszeniach1503. W ostatnich dniach października Roku Jubileuszowego zachęcał wiernych ks. Frączkowski do modlitwy różańcowej słowami, „Opatrzność daje nam różaniec jako mistyczna broń i narzędzie Bożych zwycięstw. Nam nie wolno brać do ręki miecza, bo kto mieczem wojuje od miecza ginie. Zwycięstwo nie przychodzi przez przemoc i siłę. Opatrzność każe nam brać do ręki niepozorne kamyki Dawida, którymi rzucać będzie sama w Goliatów współczesności. Nam Opatrzność każde brać do ręki kamyki św. Dominika, kamyki różańca z nieba przyniesione”1504. W tym roku uczestnictwo parafian w modlitwie różańcowej było dość dobre.

Podobnie jak do nabożeństwa różańcowego zachęcał także ks. J. Magdziarz do nabożeństwa majowego. By w czasie maja wierni modlili się w domach odmawiając, czy też śpiewając Litanię Loretańską do NMP albo przy krzyżach1505. Choć w tym czasie większość wiosek pozbawiona była krzyży przydrożnych. Były to tereny poprotestanckie, gdzie ani krzyży ani kapliczek nie było. Dopiero przemiany społeczno-polityczne w latach 1980-1981 spowodowały postawienie wielu krzyży przydrożnych w wielu wioskach. Rok później w pierwszą niedziele maja 1979 r., w ogłoszeniach przypominał parafianom, że jeśli daleko mieszkamy „od świątyni odmawiajmy po domach litanię do Matki Bożej, Pod twoja obronę i śpiewajmy pieśni na jej cześć; nawet w miejsce wieczornego pacierza. Można też modlić się przy krzyżach czy przydrożnych kapliczkach; piękny to i stary, katolicki sposób publicznej modlitwy, wyznania wiary w Boga i miłości do Matki Najświętszej”. Mieszkańców Piecek i okolic zapraszał na nabożeństwa do kościoła. Kończył swoją prośbę do parafian słowami, „Jakim Ty dla Maryi teraz – takim Jezus dla Ciebie w wieczności, On nagrodzi za uszanowanie Jego Matki”1506. W 1994 r. w nabożeństwie majowym dość sporo dzieci uczestniczyło z czego był zadowolony ks. proboszcz, jednak apelował di rodziców by wraz z dziećmi uczestniczyli w nabożeństwach1507.

Dość mocno akcentował ks. Magdziarz praktykowanie I piątków miesiąca. Często przypominał wiernym, że „kto praktykuje lub na rekolekcjach postanowił przeżyć to pożyteczne nabożeństwo dziewięciu miesięcy z komunią świętą w pierwszy piątek kolejnych miesięcy – niech szczególnie o tym pamięta”1508. Każdego miesiąca przed każdym I piątkiem miesiąca podał wiernym do wiadomości, w których godzinach będzie spowiedź św. i o której godzinie będzie msza św. Przed I piątkiem miesiąca we wrześniu 1980 r. szczególnie zachęcał dzieci, które w tym roku przystąpiły do I Komunii św., a także ośmioklasistów którzy będą podejmować wybór nowej szkoły. By wybór był przemodlony i przemyślany1509. Po wielu latach kultywowania nabożeństwa I piątków miesiąca, liczba wiernych praktykujących to nabożeństwo powoli ale systematycznie wzrastała. We wrześniu 1993 r. korzystało ze spowiedzi świętej i przystępowało do Komunii św. około 200 osób1510.

W uroczystość Chrystusa Króla Wszechświata od 1959 r. w kościele parafialnym w Pieckach z zarządzenia ks. bpa Tomasza Wilczyńskiego każdego roku odbywało się całodzienne wystawienie Najświętszego Sakramentu. Po pierwszej i drugiej mszy św. wspólna adoracja. W godzinach popołudniowych odbywała się krótka adoracja dzieci przedszkolnych, następnie żywego różańca i innych wiernych. Od godz. 16 adorację prowadziła młodzież. O godz. 17 wspólna adoracja zakończona błogosławieństwem1511.

Uroczyście każdego roku w parafiach obchodzi się Triduum Paschalne, tak też było w Ukcie. W Wielki Czwartek wierni przed południem ubierali Grób Pański, po południu uczestniczyli w Mszy Wieczerzy Pańskiej. Po Eucharystii do godz. 22 trwała adoracja Najświętszego Sakramentu w ciemnicy. W Wieki Piątek każdego roku gromadziło dość sporo wiernych na nabożeństwie adoracji Krzyża Świętego. Po nabożeństwie również adoracja przy grobie do 22. W Wielką Sobotę adoracja przy grobie trwała od godz. 10 do 22. Od godz. 10:00 odbywało się w kościele poświęcenie pokarmów. Ks. Frączkowki zachęcał wszystkich przychodzących z pokarmami do poświęcenia o przyniesienie i włożenie do kosza stojącego w kościele pokarmu dla potrzebujących1512. W godzinach wieczornych wierni gromadzili się na uroczystej Eucharystii, w czasie której odnawiali przyrzeczenia chrzcielne. W ciągu dnia ks. proboszcz święcił pokarmy na stół wielkanocny. Uroczystości wielkanocne rozpoczynały się poranną adoracja przy Grobie od godz. 5:00. O godz. 6:00 rozpoczynała się uroczysta Eucharystia rezurekcyjna poprzedzona procesją Eucharystyczną dookoła kościoła trzy razy okrążanego. W procesji w roku 1987 czynnie zaangażowało się sporo osób. Krzyż procesyjny niósł Samsel Piotr, paschał Grala Czesław, figurę zmartwychwstałego Jezusa Chrystusa Wajs Józef, baldachim Juszko Władysław, Maciora Władysław, Jaksina Czesław i Tydelski Kazimierz. Asystowali księdza niosącego monstrancję z Chrystesem ukrytym w Eucharystii Florczyk Henryk i Ochenkowski Emil, chorągwie nieśli Puchalski Marian i Wejs Kazimierz, Szok Zygmunt i Ochenkowski Zdzisław. Bielą parafialną i dziewczynkami sypiącymi kwiatki opiekowała się Łukaszewicz Jadwiga i Sekścińska Teresa. Różaniec i poduszki wraz z dziewczynkami ze Śwignajna niosła Sobczak Anna1513. Za zaangażowanie ks. proboszcz wszystkim biorącym udział w procesji serdecznie podziękował, ośmielił się także przypomnieć parafianom i wypomnieć, iż w Wielki Czwartek było święto kapłańskie a tylko jedna rodzina pamiętała o swoim duszpasterzu składając kwiaty i życzenia1514. W 1990 r. w czasie procesji rezurekcyjnej niesiono jeszcze dwie chorągwie. Ze Śwignajna niósł ja Zygmunt Szok a z Wojnowa Ochenkowski Zdzisław1515.

Każdego roku na święta wielkanocne dekorowano kościół i Grób Pański. W 1993 r. dekoracje przygotowywał Maciej Głąbiński, któremu serdecznie podziękował ks. Frączkowski w ogłoszeniach parafialnych, a także podziękował wszystkim ofiarodawcom na kwiaty do Grobu Pańskiego1516.

W parafii każdego roku dość uroczyście obchodzone było wspomnienie św. Błażeja – patrona od chorób gardła. W czasie uroczystej mszy św. ks. proboszcz wszystkim zebranym w świątyni udzielał błogosławieństwa św. Błażeja1517. Po modlitwie postkomunijnej w czasie mszy św. kapłan poświęcał dwie skrzyżowane świece, które w czasie błogosławieństwa były zapalone. W czasie udzielania błogosławieństwa poszczególnym wiernym wypowiada słowa, „Przez wstawiennictwo świętego Błażeja, niech Bóg zachowa cię od choroby gardła i wszelkiego innego zła. W imię Ojca i Syna i Ducha Świętego”1518.

Drugim świętem, które uroczyście było obchodzone w parafii to wspomnienie ku czci św. Agaty. Po mszy św. ks. proboszcz święcił chleb, wodę i sól ku czci św. Agaty. Wiernym tłumaczył, że „chleb, woda i sól podawane ludziom i zwierzętom – mają zapobiegać chorobie a wrzucone do ognia, lokalizują pożar”. Dalej mówił, że „znane są również przysłowia świadczące o skuteczności jej wstawiennictwa np. Chleb i sól św. Agaty od ognia strzeże chaty. Inne przysłowie, Gdzie św. Agata tam bezpieczna chata”. W 1989 r. wspomnienie przypadło na niedziele 5 lutego, dlatego też ks. proboszcz szczegółowiej wyjaśnił wiernym znaczenie tego wspomnienia1519. Ukazując sylwetkę św. Agaty jako jednej z tych kobiet , które w pierwszych wiekach wiernie służyły Chrystusa oddając swoje życie za wiarę. Agata (gr. „dobra”) żyła w III w. na Sycylii, gdzie wulkan wybuchł niszcząc wszystko wokoło. Tradycja podaje, że mieszkańcy Katanii na Sycylii w czasie wybuchu wulkanu prosili przez jej wstawiennictwo Chrystusa o ocalenie. Wielu z nich zostało ocalonych. Za uratowanie im życia zaczęto ja czcić jako patronkę od pożarów i innych grożących niebezpieczeństw i dlatego w domach zaczęto przechowywać ze czcią chleb i wodę poświęcone w dniu jej święta1520.

Na zakończenie starego roku wieczorem w kościele odprawiana była msza św. po której odbywało się nabożeństwo eucharystyczne w czasie którego wierni wraz ze swym duszpasterzem odprawiali nieszpory, po nieszporach śpiewano suplikacje i hymn Ciebie Boże wysławiamy. Hymnem kończono uroczyste nabożeństwo kończące rok kalendarzowy1521.

Od roku 1990 r. od lipca ks. proboszcz w okresie wakacyjnym rozpoczął odprawiać msze św. w każdą niedziele o godz. 9:30 w Krutynii w szkole1522. W 1993 r. od pierwszej niedzieli nastąpiła zmiana godzin odprawiania mszy św. W Ukcie dwie msze św. w niedzielę odprawiał ks. Henryk o godz. 8:00 i 10:00 a w Krutyni o godz. 12:001523.

Każdego roku w święto św. Łukasza Apostoła – patrona służby zdrowia, odprawiał ks. Frączkowski mszę święta za pracowników służby zdrowia w Ukcie1524.

Nabożeństwa ekumeniczne

W niedzielę 4 lipca 1993 r. w świątyni odbyło się nabożeństwo dla młodzieży ewangelickiej prowadzone przez ks. z Kościoła ewangelickiego. W czasie nabożeństwa śpiew prowadził zespół puzonistów, który po zakończeniu nabożeństwa wszystkim zebranym w kościele zagrał koncert1525.

Dzień odpustowy dla parafii rzymskokatolickiej w Nawiadach został ustanowiony na 1 maja – św. Józefa robotnika. Od samego początku każdy odpust w ten dzień ściągał rzesze wiernych na uroczystą msze św. odpustową, najczęściej na godzinę 10:45. W 1983 r. uroczystą suma odpustowa z procesją przypadła w niedzielę, ks. Teodor zmienił godzinę uroczystości na 12:30. uroczystość rozpoczynała się mszą św. z kazaniem odpustowym, po Eucharystii nabożeństwo majowe, później procesja wokół kościoła. Po uroczystościach następowało poświęcenie pojazdów. Każdego roku na tę uroczystość przybywały tłumy wiernych, a jeszcze więcej stawiano przy kościele pojazdów mechanicznych do poświęcenia1526.

Uroczystości odpustowe 1 maja w 1985 r. prowadził o. Bernardyn z Barczewa, który także wygłosił kazanie odpustowe. Po mszy św. tradycyjnie procesja i odbyło się poświęcenie pojazdów mechanicznych1527.

Sumę odpustową wraz z kazaniem 1 maja 1989 r. odprawił o godz. 12:00 ks. proboszcz z Piecek prał. Jan Magdziarz. W niedzielę 30 maja 1989 r. ks. Teodor zachęcał parafian, do korzystania w czasie odpustu z sakramentu pokuty i Komunii św., przypominał wiernym, ze jest to czas korzystania z łask darowania grzechów. W dalszej części przypomniał, że to już 8 odpust parafialny, a jak wiele się w ciągu tego czasu zmieniło. W uroczystościach odpustowych uczestniczyło 12 kapłanów. Po mszy św. i procesji, jak każdego roku tak i w tym poświęcono pojazdy mechaniczne1528.

Uroczysty odpust był przeżywany przez parafie nawiadzką w 1991 r., w tym roku przypadało 10-lecie przejęcia świątyni do kultu katolickiego przez katolików w Nawiadach. Na tę uroczystość ks. Bałtryszewicz zaprosił 16 kapłanów. Wśród nich był ks. dziekan Wiesław Świdziński z Mrągowa, ks. dr Wiesław Terez, Ks. Henryk Darasewicz, ks. Zdzisław Mazur, ks. Mieczysław Tereszewski, ks. Marek Paszkowski, ks. Leszek Rutkowski, ks. Jan Magdziarz, ks. Antoni Bałtruszewicz, ks. Władysław Dusza, ks. Lech Lachowicz i inni. W roku następnym liczba kapłanów uczestniczących w odpuście wzrosła do 171529.

W 1994 r. 1 maja sumę odpustową celebrował ks. dr Rajmund Jodko – notariusz Kurii w Olsztynie a kazanie wygłosił ks. Józef proboszcz parafii saletyńskiej w Mrągowie, w roku nastepnym w odpuście uczestniczyło 15 kapłanów. Do Komunii św. na mszy św. odpustowej przystąpiło o godz. 10:45 około 350 osób1530. Głowna sume odpustowa 1 maja 1996 r. celebrował ks. prał. Jan Magdziarz proboszcz z Piecek a kazanie wygłosił ks. Sylewster Progorowicz, proboszcz z Szestna1531. Jak każdego roku tak i w tym odpust zgromadził rzesze wiernych.

Pierwsza uroczystość Bożego Ciała w Nawiadach odbyła się 18 czerwca 1981 r. Po raz pierwszy odbyła procesja Eucharystyczna w Nawiadach od reformacji w roku 1525. Po uroczystej sumie o godz. 11:00, odbyła się dookoła kościoła, poza murem okalającym teren kościelny. Cztery ołtarze budowali mieszkańcy: Nawiad i Golanki I ołtarz; Cierzpiat i Mojtyn II, Starych i Nowych Kiełbonek oraz Prusinowa III a IV mieszkańcy Babięt i Machar1532.

Była to skromna procesja, bez baldachimu, chorągwi, feletronów, ale jak wskazywał ks. Bałtruszewicz, „w ten sposób zadeklarowaliśmy naszą miłość do Chrystusa”1533. Uroczystość Bożego Ciała zgromadziła rzesze parafian i turystów na Mszy św. i procesji. W 1982 r. Boze Ciało przypadło 10 czerwca. Ołtarze przygotowywali mieszkańcy Nawiad – I ołtarz, Cierzpięt II, Mojtyn III i Starych Kiełbonek IV1534. Przed uroczystością ks. Proboszcz zwrócił się do pań pochodzących z Kurpi, by uświetniły procesje przychodząc w strojach. Tak tez się stało, panie z Cierzpięt od tego czasu przez kilkanaście lat swoimi strojami uświetniały procesję Eucharystyczną1535.

Po raz pierwszy ulicami Nawiad procesja Eucharystyczna w Boże Ciało przeszła 2 czerwca 1983 r. wtedy tez ks. proboszcz ustalił trasę procesji, która każdego roku tą sama trasa podąża i w tych samych miejscach budowane są ołtarze. Każdego roku ks. proboszcz kazdej parafii był zobowiązany do występowania o zgodę na przejście procesji w boże Ciało. Przez pierwszych kilka lat takiej zgody nie otrzymywał, dopiero w roku 1983 uzyskał zgodę od Naczelnika Gminy Piecki. I ołtarz przy posesji Kryspinów, II przy posesji Pielachów, II przy Samslach a IV przy kościele1536. W następnym roku także procesja Bożego Ciała przeszła ulicami Nawiad. W zezwoleniu na procesje zapisano, „proszę ściśle trzymać się wyznaczonego terenu”. Inwigilacja, zakazy oraz nakazy w stosunku do Kościoła rzymskokatolickiego były na porządku dziennym, choćby w tak prozaicznym piśmie jak to zezwalające na przejście drogą rodzinnej miejscowości1537. W 1987 r. ołtarze na uroczystość Bożego Ciało budowały Nowe Kiełbonki i Wólka Prusinowska I ołtarz, Zgon II, Nawiady III i Cierzpięta IV1538. W kolejne lata trasa procesji się nie zmieniała, ołtarze na przemian przygotowywali mieszkańcy innych wiosek.

Ks. bp Edmund Piszcz dekretem z dnia 25 marca 1993 r. ustanowił po odnowieniu administracji kościelnej w Polsce przez papieża Jana Pawąła II bullą Totus Tuus Poloniae Populus w dniu 25 marca 1992 r. Wieczysta Adorację Najświętszego Sakramentu Archidiecezji Warmińskiej. W dekrecie między innymi postanowiono, że:

  1. Parafie, które pozostały w granicach Archidiecezji obchodzą Wieczysta Adoracje tak jak dotychczas.

W dalszej części dekretu nakreślono ramowy program adoracji. Pisząc, że „adoracja trwa od ostatniej Mszy św. przedpołudniowej do Mszy świętej wieczornej, z udziałem poszczególnych wsi, ulic, stanów, wyznaczonym na kolejne godziny. Treścią modlitewnego trwania przy Panu Jezusie, prawdziwie, rzeczywiście, istotnie, obecnym pod postacią chleba w Najświętszym Sakramencie, niech będzie gorące błaganie o Miłosierdzie Boże dla świata, polski i metropolii warmińskiej”1539.

Parafii nawiadzkiej wyznaczono dzień na adorację Najświętszego Sakramentu 12 czerwca. Tak też było. Każdego roku ks. proboszcz wyznaczał mieszkańców z poszczególnych miejscowości do godzinnej adoracji. Początek o godz. 8:00 a zakończenie o godz. 17:00 wspólna mszą św. I tak od godziny 8 – 9:00 – Cierzpięta; 9 – 10:00 – Mojtyny; 10 –11:00 – Stare i Nowe Kiełbonki; 11 – 12:00 – Babięta; 12 – 13:00 – Machary; 13 – 14:00 – Machary PGR; 14 – 15:00 – Golanka i Prusinowo; 15 – 16:00 – Nawiady; 16 – 17:00 – dzieci I Komunijne – wszystkie ze szkoły w Nawiadach. W czasie adoracji odmawiano różaniec, śpiewano pieśni religijne, odmawiano litanie a także kilkanaście minut przeznaczano na cicha modlitwę1540. W następnych latach adoracja Najświętszego Sakramentu miała bardzo podobny program.

Uroczyste świętowanie dnia patronalnego parafii w Ukcie przypadało każdego roku w dzień Podwyższenia Krzyża Świętego 14 września. W dniu tym na uroczystą msze św. przybywali i przybywają wierni z dalekich stron, kapłani z sąsiednich parafii. Po mszy św. procesja dookoła kościoła z Najświętszym Sakramentem. W odpuście w 1982 r. uczestniczyło 11 księży i jeden kleryk z Warmińskiedo Seminarium Duchownego w Olsztynie. W uroczystości byli obecni księża: ks. kan. Stefan Nyc – proboszcz z Białej Piskiej, ks. Kazimierz Jargas – wikariusz z Białej Piskiej, ks. Michał czaja – proboszcz z Legin, ks. Ryszard Szczerba – proboszcz z Lipowca, ks. Mieczysław Śmiałek – proboszcz z Kumielska (wicedziekan), ks. Jan Magdziarz – proboszcz z Piecek, ks. Jan Żołnierkiewicz – proboszcz z Rucianego, ks. Józef Kusiej – wikariusz z Rucianego, ks. Stanisław Bielawski – proboszcz z Mikołajek Mazurskich, ks. Andrzej Świech – wikariusz z Mikołajek Mazurskich, ks. Edward Grabarek – proboszcz z Różyńska i alumn Zdzisław Krajaza. Na uroczystość nie dotarło kilku księży, dziekan z Pisza wraz z wikariuszami, ks. proboszcz i wikariusz z Drygał, ks. proboszcz i wikariusz z Orzysza, ks. proboszcz z Turosli, ks. proboszcz ze Spychowa i ks. proboszcz z Nawiad (jest uczyniony dopisek –usprawiedliwiony)1541.

Odpust parafialny w roku 1983 zgromadził rzesze wiernych i ośmiu księży. Kazanie odpustowe wygłosił ks. proboszcz z Nawiad Teodor Bałtruszewicz a sumę odprawili ks. proboszcz ze Spychowa Władysław Dusza i Michał Czaja. Także w uroczystości odpustowej uczestniczył ks. Miczysław Śmiałek z Kumielska, ks. Jan Magdziarz z Piecek, ks. Henryk Cimochowski z Rucianego-Nidy, ks. Józef Kuziej z Rucianego-Nidy i ks. Roman Czajewski z Orzysza1542.

Na odpuście w 1984 r. kazanie wygłosił ks. proboszcz z Lipowca Ryszard Szczerba a mszy św. przewodniczył ks. prof. Władysław Turek z Olsztyna, wykładowca w Wyższym Seminarium Duchownym w Olsztynie1543. Kaznodzieja w homilii wskazał na wartość krzyża w życiu chrześcijańskim. Każdego roku przed odpustem apelował ks. proboszcz do wiernych o posprzątanie placu przykościelnego tak tez wołał o uporządkowanie placu w tymże roku. Także prosił wiernych o pomoc żywnościową, był to czas gdzie wszelkie artykuły kupowało się na kartki, a półki sklepowe świeciły pustkami. Wierni starali się w miarę własnych możliwości pomóc własnemu duszpasterzowi, który dziękował im tymi słowami, „Bóg zapłać wszystkim, którzy przynieśli artykuły żywnościowe na plebanię”1544.

Na odpust parafialny 15 września 1985 r. panie z Wojnowa i Gałkowa udekorowały kościół wiankami. Główna msza św. odpustowa była odprawiana o godz. 13:00. Kazanie wygłosił ks. proboszcz z Rucianego-Nidy a głównym celebransem był ks. proboszcz z Różańska. Poza tym w odpuście uczestniczył księdz z Rucianego-Nidy Edward Molitorys wikariusz, Woźnic, Mikołajek ks. Sławek, z Nawiad i Zelek1545.

Odpust w 1986 r. był obchodzony w niedzielę 14 września. Na uroczystościach obecnych było 14 księży. Kazanie wygłosił ks. proboszcz z Piecek Jan Magdziarz. Po uroczystej Eucharystii i procesji wierni przez krótką chwile adorowali relikwie Krzyża Świętego, które przywiózł ks. proboszcz z Szestna. Po adoracji błogosławieństwo nimi. Procesje prowadził ks. proboszcz z Orzysza. Na organach grała Stanisława Sawiacka. Uroczystą pieśń na wejście wierni śpiewali – „Radością naszą jesteś TY (3 zwrotki), na ofiarowanie śpiewała schola pieśń – „Krzyzu Chrystusa bądźże pochwalony” (3 zwrotki), na Komunię – „Przygotuję Ci serce (3 zwrotki), „Daj mi Jezusa” (4 zwrotki) i „Dzięki o Panie”. Po mszy św. wystawiono Najświętszy Sakrament, zaśpiewano „O zbawcza Hostio” i Litanię do Serca Pana Jezusa, po litanii odbyła się procesja dokoła kościoła. Po zakończeniu procesji i przyjęciu błogosławieństwa odśpiewano „Boże coś Polskę”1546. Mimo dużej frekwencji na odpuście, sporej ilości księży, ks. proboszcz z żalem zwrócił się do parafian w najbliższą niedziele po uroczystości 21 września taki słowami, „po co sprawiać do kościoła obrazy, chorągwie, feletrony, kiedy nie ma komu nosić tych rzeczy w procesji, jak to było w czasie odpustu”1547.

Odpust parafialny w 1988 r. odbył się w niedziele 18 września. Uroczystości parafialne każdego roku cieszyły się liczną frekwencją wiernych z samej a także z sąsiednich a także z sąsiednich parafii. Poza wiernymi licznie gromadzili się także księża. W tym roku było ich siedemnastu, z Białej Piskiej ks. kan. Stefan Nyc, który wygłosił kazanie odpustowe. Mszę św. odpustową celebrował ks. Franciszek Zdrodowski z Kumielska. Poza tym był ks. proboszcz ze Spychowa Władysław Dusza, ks. proboszcz z Nawiad Teodor Bałtruszewicz, ks. proboszcz z Ruciane-Nida Czesław Giza, ks. Jerzy – wikariusz z Nidy, ks. Stanisław – wikariusz z Rucianego, ks. proboszcz z Drygał Franciszek Starzec, ks. proboszcz z Turośli Mieczysław Pykało, ks. proboszcz z Piecek Jan Magdzirz, ks. proboszcz z Jeży Gerard Śliwka, ks. proboszcz z Kociołka Szlacheckiego Bernard Antonowicz, ks. Jan Graszek proboszcz z Szestna, ks. Sławomir Pokornicki wikariusz z Mikołajek, Ks. Edward Rysztowski wikariusz z Pisza, ks. Andrzej Krużycki wikariusz z Orzysza i ks. dziekan z Orzysza1548.

Odpust w 1991 r. zgromadził jak zawsze liczne rzesze wiernych a także ośmiu kapłanów. Kazanie i sumę odpustową celebrował ks. proboszcz z Kosewa. Ważnym wydarzeniem w czasie odpustu było poświęcenie krzyży do sal szkolnych, które zostały umieszczone we wszystkich szkołach na terenie parafii1549.

Na odpuście parafialnym w 1992 r., który był obchodzony w niedzielę 13 września było obecnych 10 księży, kazanie odpustowe wygłosił ks. proboszcz z Użeranek Józef Stachoń, sumę odpustową celebrował ks. proboszcz z Biskupca z parafii bł. Karoliny Leszek Kuczyński a procesje poprowadził ks. proboszcz z Baranowa Stanisław Diaków1550.

Odpust parafialny w 1994 r. odbył się w niedziele 11 września. Jak każdego roku tak i w tym z pomocą żywnościową pośpieszyło wielu parafian. Za co ks. proboszcz serdecznie dziękował. A z pomocą przyszła Teresa Wadowska – ofiarowała kurę, Suchecka Jadwiga – śmietanę, ser i ofiarę pieniężną, pani Pliszkowa z Rosochy – chleb, ciasto, ziemniaki, Strus – śmietanę, Filipkowska Rozalia – 50 tys. zł., Krysiak Leszek – miód, Sobiech Leokadia – ofiarę pieniężną, Kowalczyk Wł. – kapustę i marchewkę, Bastek Roman ofiarował kapustę, buraczki, marchew i pomidory. Na odpuście było jedenastu księży. Kazanie odpustowe wygłosił ks. Teodor Bałtruszewicz, proboszcz z Nawiad1551.

W 1999 r. odpust parafialny odbył się 14 września we wtorek. Jak zawsze licznie przybyli wierni a także księża z pobliskich parafii. Kazanie wygłosił ks. wikariusz z Mikołajek Dariusz Kruczyński. Poza nim na odpuście był ks. dziekan z Mikołajek Stanisław Gadomski, ks. Andrzej Bryk proboszcz z Mikołajek, ks. proboszcz z Baranowa, ks. Czesław Giza z Nidy, ks. proboszcz z Użeranek, ks. Tadeusz proboszcz z Kosewa, ks. Andrzej wikariusz z Kosewa, Ks. Franciszek Starzec proboszcz z Nawiad i ks. proboszcz z Woźnic Janusz Chachulski. W ogłoszeniach ks. proboszcz podał, że w czasie odpustu „procesja pięknie się odbyła a dzieci i młodzież spowiadały się na rozpoczęcie roku szkolnego”1552.

6. Liturgia Wielkiego Czwartku w Nawiadach

Każdego roku w Wielki Czwartek ks. Proboszcz z Nawiad wyznaczał 12 mężczyzn do umycia nóg w czasie Mszy Wieczerzy Pańskiej. Zanim Chrystus odszedł do domu Ojca zostawił nam Testament miłości. Tym Testamentem jest On sam. Pozostał z nami pod osłona znaków sakramentalnych, Eucharystii i kapłaństwa. Odchodząc Chrystus zobowiązał swych uczniów do wzajemnej miłości. Zostawił wymowny znak miłości, umył nogi swoim uczniom, nakazał swym uczniom by w życiu kierowali się ta sama zasadą miłości – „To jest moje przykazanie, abyście się wzajemnie miłowali, tak jak ja was umiłowałem” (J 15, 12).

Ks. Teodor Bałtruszewicz idąc naznaczoną drogą przez Jezusa Chrystusa zaprasza mężczyzn do uczestnictwa w liturgii Wieczerzy Pańskiej. Po raz pierwszy uczynił to w 1982 r. i czynił to przez wszystkie lata swego duszpasterzowania w Nawiadach. W 1982 r. zaprosił 12 mężczyzn z kilku wiosek leżących w granicach parafii.

Liturgia umycia nóg.


Lp.
1982 r1553.1983 r.
1984 r1554.1985 r1555.!986 r1556.
Imię i nazwiskoMiejscowośćImię i nazwiskoMiejscowośćImię i nazwiskoMiejscowośćImię i nazwiskoMiejscowośćImię i nazwiskoImię i nazwisko
1.Arkadiusz MałkińskiNawiadyStanisław DeptułaNawiadyCzesław BakułaNawiadyJan FedejkoNawiadyEdward TrzcińskiNawiady
2.Hieronim BakułaNawiadyJan PupekNawiadyJan PupekNawiadyMikołaj KogutNawiadyHieronim BakułaNawiady
3.Stanisław MachnowskiNawiadyCzesław BakułaNawiadySzymon KryspinNawiadyAleksander MachnioNawiadyHenryk GołębiewskiNawiady
4.Kazimierz ChrostekMacharyStanisław GrzybNawiadyBolesław GrabowskiNawiadyFranciszek ŻyrkowskiGolankaZdzisław MaksymowNawiady
5.Stanisław ZaniewskiMojtynyJan WrzosekMacharyStefan BlochNawiadyJózef MalinowskiZyzdrój PiecekHenryk TrzcińskiNawiady
6.Marian CzaplickiPrusinowoStefan BlochNawiadyMarian BlochBabiętaBronisław ŁachaczZyzdrój PiecekStanisław GrzybNawiady
7.Józef WielopolskiNawiadyFranciszek KryspinNawiadySokołowskiNawiadyWładysław RolkaStare KiełbonkiStefan BlochNawiady
8.Mieczysław KozłowskiCierzpiętaStanisław DomuradMojtynyStanisław TrzcińskiMojtynyIgnacy MacioraStare KiełbonkiMarian MachnioNawiady
9.Stanisław BastekMacharyStanisław TrzcińskiMojtynyZygmunt BielawnyMojtynyZbigniew AndrzejewskiZgonJózef WielkopolskiNawiady
10.Stanisław DomuradMojtynyZygmunt BielawnyMojtynyMieczysław HusarZgonEugeniusz MajewskiPrusinowoArkadiusz MałkińskiNawiady
11.Edward TrzcińskiNawiadyK. BednarczykWólka PrusinowskaHenryk BrzozowskiNawiadySyanisław DawidMacharyStanisław MachnowskiNawiady
12.Kazimierz GórskiNawiadyMieczysław HusarZgonStanisław DeptułaNawiadyStanisław NasiadkaMacharyJan PupekNawiady

Lp.
1987 r1557.1988 r1558.1989 r1559.1990 r1560.1991 r1561.
Imię i nazwiskoMiejscowośćImię i nazwiskoMiejscowośćImię i nazwiskoMiejscowośćImię i nazwiskoMiejscowośćImię i nazwiskoMiejscowość
1.Marian BlochBabiętaEugeniusz ZałęskiBabiętaJan Jaroszyński
NurczykGolankaGrzegorz KorolCierzpięta
2.Kazimierz ChrostekMacharyHenryk CiołekPrusinowoEugeniusz Zysk
BednarczykStare KiełbonkiEugeniusz DomuradMojtyny
3.Jan PupekNawiadyHenryk FijorekCierzpiętaJan CzajkoBabiętaMarian BlochBabiętaStanisław TrzczińskiMojtyny
4.Szyon KryspinNawiadyStanisław ZaniewskiMojtynyJan WrzosekMacharyMożdzeńKrawnoNurczykZgon
5.Kazimierz GórskiNawiadyHenryk TrzcińskiNawiadyAleksander SorokoszMacharyJan GromadzkiMacharyStanisław LemańskiStare Kiełbonki
6.Stanisław TrzcińskiMojtynyEdward TrzcińskiNawiadySzymon MarczukNawiadyJózef JędrzejczykMojtynyRoman RutkowskiStare Kiełbonki
7.Ciesiulewicz (senior)NawiadyArkadiusz MałkińskiNawiadyHenryk Sadłowski
PółtorakCierzpiętaZdzisław SadłowskiŁawny Lasek
8.PyskłoMacharyBolesław GrabowskiNawiadyIgnacy LemańskiStare KiełbonkiMirosław ZiębaPrusinowoMichał DenkiewiczNowe Kiełbonki
9.Aleksander MachnioNawiadyRoman KruczykMacharyJózef KrysiakStare KiełbonkiAndrzej CiesiulewiczNawiadyStanisław PyskłoMachary
10.Edward WiącekMojtynyMirosław Ruta
Czesław RydelMacharyTurowskiMachary PGRMarek KrupińskiGolanka
11.Zygmunt BielawnyMojtynyCzesław ŚniadachStare KiełbonkiMarian DyspolskiNowe KiełbonkiMariusz KleczNawiadyHenryk SamurajczykŁawny Lasek
12.Czesław BakułaNawiadyMarian DudaNowe KiełbonkiStanisław KiziukMacharyJerzy KrawczykBabiętaJanusz SokołowskiNawiady

Lp.
1992 r1562.1993 r1563.1994 r1564.1995 r1565.1996 r1566.
Imię i nazwiskoMiejscowośćImię i nazwiskoMiejscowośćImię i nazwiskoMiejscowośćImię i nazwiskoMiejscowośćImię i nazwiskoMiejscowość
1.Jan DeptułaZgonZbigniew AndrzejewskiZgonRyszard ZakrzewskiZgonMarian DyspolskiNowe KiełbonkiAndrzej SasinNawiady
2.Krzysztof SadłowskiŁawny LasekEugeniusz LenkiewiczStare KiełbonkiKrzysztof SadłowskiŁawny LasekStanisław DębowskiBabiętaAndrzej ŻbikowskiNawiady
3.MurzynNowe KiełbonkiJan ZałęskiŁawny LasekEdward JędrzejczykStare KiełbonkiJan MożdżeńBabiętaStanisław SzopaNawiady
4.Tadeusz ZaradkiewiczBabiętaBednarczykWólka PrusinowskaKazimierz KowalczykNowe KiełbonkiWalenty NurczykPrusinowoMirosław KozłowskiCierzpięta
5.Edward LaskowskiBabiętaRydelNowe KiełbonkiJan KachelPrusinowoJan ZadrogaPrusinowoJózef GałązkaMojtyny
6.CiołekMacharyŚcięgajPrusinowoBolesław SćicbekPrusinowoMieczysław DudziecCierzpiętaCzesław ŚledzikStare Kiełbonki
7.Kazimierz BałdygaWólka PrusinowskaZbigniew CiołekPrusinowoZdzisław JabłońskiNowy ZyzdrójBolesław GrabowskiNawiadyWiesław BastekStare Kiełbonki
8.Romuald LisiewskiGolankaJerzy GromadzkiMacharySławomir CelińskiZyzdrojowy PiecekMarian ZałęskiNawiadySławomir CelińskiZyzdrojowa Wola
9.SellMachary PGRStanisław ŁachaczGolankaHenryk GołębiewskiNawiadyFranciszek ŻyrkowskiGoleńGrzegorz PazikBabięta
10.Henryk TrzcińskiNawiadyPółtorakCierzpiętaJózef JędrzejczykMojtynyStanisław KubełMacharyAdam ChrostekMachary
11.Edward WiącekMojtynyAleksander MachnioNawiadyKazimierz GabryszakNawiadyJózef SypniewskiMacharyAndrzej SarneckiMachary
12.Czesław ŚniadachStare kiełbonkiMarian GałązkaMojtynyBogdan IwaniecBabiętaCzesław KamińskiMojtynyKrzysztof NiedzwiedzkiMachary Nowe

Mimo choroby i wycieńczenia organizmu po operacji serca w 1988 r., ks. Teodor nie ustawał w posłudze parafianom. Tak jak w poprzednich latach tak i w roku 1997 na Wielki Czwartek zaprosił do liturgii Wieczerzy Pańskiej 12 mężczyzn do umycia nóg. Z Nawiad prosił Stanisława Machnowskiego, Henryka Bazarewicza, Eugeniusza Obiedzińskiego i Zdzisława Maksymowa; z Cierzpięt Bolesława Bałdygę; ze Starych Kiełbonek Franciszka Żyjewskiego, Stanisława Śniadacha i Czesława Śledzika; z Machar Nowych Kazimierza Barcińskiego, Aleksandra Sorokosz i Henryka Dadasiewicza i ze Zgonu Tadeusza Matyszczaka1567.

7. Pielgrzymki autokarowe i piesze

Początek lat osiemdziesiątych XX w. ożywił ruch pielgrzymkowy. Do tej pory pielgrzymki był wydarzeniem sporadycznym. A jeśli już to do najbliższych sanktuariów, do Świętej Lipki i Gietrzwałdu. Pielgrzymki do sanktuarium narodowego na Jasnej Górze należały do rzadkości. Władze komunistyczne wszystko czyniły by ten rodzaj religijności nie rozwijał się, by wierni przypadkiem nie manifestowali swej religijności publicznie1568. Przemiany społeczno-polityczne na przełomie 1980/81 r. ożywiły religijność wśród Polaków. Ożywienie to także było zauważalne wśród parafian w Pieckach. Jedną z pierwszych pielgrzymek z parafii Piecki była zorganizowana do Niepokalanowa i do Częstochowy w dniach 23-24 września 1984 r1569. Chętnych na pielgrzymkę było tak dużo, ze niebawem ks. J. Magdziarz zorganizował kolejny wyjazd 6 listopada, także do Niepokalanowa i Częstochowy. W tej pielgrzymce pątnicy byli w przeważającej większości z Dłużca i okolic1570.

W 1985 r. ks. proboszcz J. Magdziarz zorganizował pielgrzymkę do Lichenia. W czasie podróży pielgrzymi byli także w Toruniu, Biskupinie i Gnieźnie. Pielgrzymka odbyła się w dniach 12 –13 sierpnia. Koszt od osoby wyniósł 3100,- zł1571. Kolejna pielgrzymka do Lichenia odbyła się 16 i 17 lipca 1986 r. W pielgrzymce uczestniczyła jedna osoba ze Szklarni, trzynaście osób z Dłużca i Rutkowa i 23 osoby z Piecek , koloni Cierzpiet i Brejdyn1572.

Kilku albo kilkunastu parafian z Piecek od 1984 r. uczestniczyło w pielgrzymce pieszej na Jasną Górę z Olsztyna, w warmińskiej pielgrzymce pieszej. Pątnicy z Piecek szli w grupie Warmia- katedra. Przewodnikiem grupy był ks. Ryszard Andrukiewicz, wikariusz w katedrze św. Jakuba. Ks. proboszcz J. Magdziarz poinformował dokładnie parafian, kiedy i gdzie maja się zgłosić w dniu wymarszu pielgrzymki1573. Ks. proboszcz w kilka dni poprzedzających wymarsz warmińskiej pielgrzymki na Jasną Górę podał w ogłoszeniach parafialnych, że „w tym tygodniu grupa naszych parafian wyruszy z Olsztyna do Częstochowy. Będziemy towarzyszyć im modlitwą i ich proszę o modlitwę w intencji naszej parafii”. Pątnicy na Jasną Górę przesłali pozdrowienia z pielgrzymki za co ks. proboszcz dziękował w najbliższą niedzielę 12 sierpnia 1984 r1574. W 1985 r. z Piecek uczestniczyło w pielgrzymce na Jasna Górę 13 osób: Józef Miciński – student Wyższego Seminarium Duchownego w Olsztynie, Mirosława Fritza – uczennica, Lidia Orzołek, Marek Gumkowski, Andrzej Drzyzguła, Marzena Kruk, Andrzej Nasiadka, Janusz Prud – student Wyższego Seminarium Duchownego w Olsztynie, Genowefa Kowalczyk, Agata Kowalczyk, Arkadiusz Kowalczyk, Agnieszka Kowalczyk i Krzysztof Jędrzejczyk1575. W następnych latach kilkanaście osób pielgrzymowało pieszo na Jasną Górę z Piecek.

W 1993 r. grupa pątników idących na Jasną Górę pielgrzymował przez Piecki. Postój na obiad był przy kościele w Pieckach. Ks. J. Magdziarz prosił parafian, by przygotowali skromny obiad dla pielgrzymów. Odzew był bardzo duży. Parafianie przygotowali obiad, ciasto napoje co pozwoliło pątnikom posilić się i podjąć trud pielgrzymowania dalej. Z parafii Piecki w pielgrzymce pieszej uczestniczyło 12 osób1576. W 1998 r. grupie Galindii Mrągowo przewodniczył ks. Andrzej Maciołek, wikariusz parafii p.w. błogosławionego Honorata Koźmińskiego. Z parafii Piecki w pielgrzymce uczestniczyło kilka osób.

Znacznie dłuższą tradycje posiadała pielgrzymka piesza do Świętej Lipki. Każdego roku w ostatnia niedziele maja o godz. 4 rano wyrusza piesza pielgrzymka do sanktuarium mazurskiego. Dość spora grupa pątników każdego roku uczestniczy z Piecek. Tak też było w 1985 r., pielgrzymka odbyła się w niedziele 26 maja1577.

Wraz z parafianami ks. Bałtruszewicz z Nawiad uczestniczył w wielu pielgrzymkach do różnych miejsc świętych na terenie diecezji jak i poza nią. Pierwszą pielgrzymkę zorganizował do Niepokalanowa i na Jasną Górę1578. Odbyła się w dniach 28 – 30 października 1981 r. Koszt pielgrzymki wyniósł 1700,- zł. W pielgrzymce uczestniczyło 90 osób1579. Pielgrzymi do kościoła zafundowali obraz Matki Boskiej Częstochowskiej1580. Chętnych na pielgrzymki było tak dużo, że ks. Teodor zorganizował kolejna pielgrzymkę tylko do Częstochowy od 3 do 5 maja 1982 r. Koszt wynosił 2800, zł. W wyjeździe uczestniczyły 52 osoby1581.

Ministrantom i dzieciom z chórku ks. Proboszcz zorganizował 30 października 1982 r. pielgrzymkę jednodniową do Gietrzwałdu. W pielgrzymce uczestniczyło ponad 50 osób1582.

Grupa 33 osobowa w dniach 2 – 3 lipca 1986 r. uczestniczyła w pielgrzymce do Torunia, Gniezna i Lichenia. W pielgrzymce uczestniczył także Dariusz Pupek, który wygrał konkurs zorganizowany dla dzieci w maju tegoż roku1583.

Poza pielgrzymkami autokarowymi dość spora grupa uczestniczyła każdego roku z parafii nawiadzkiej w pielgrzymce pieszej do Częstochowy. W 1989 r. w pielgrzymce szło 15 pątników z parafii w Nawiadach, dołączyli się do grupy Galindia Pisz, której przewodnikiem był wikariusz z Pisza ks. Jerzy Owsianka. Uczestnikami pielgrzymki byli Tomasz Pupek (lat 17), Wojciech Trzciński (lat 15), Katarzyna Zaperst (lat 18), Grzegorz Zaperst (lata 19), Renata Kokiel (lat 18), Beata Mierzejewska (lat 19), Katarzyna Bielawna (lat 16), Dariusz Pupek (lat 17), Beata Ciszewska (lat 19), Iwona Deptuła (lat17), Iwona Szewczyk (lat 17), Anna Wielopolska (lat 17), Marzena Kowalczyk (lat 19), Krzysztof Bielawny i Michał Bakuła1584.

Kolejna pielgrzymka autokarowa odbyła się 30 września 1989 r. do Świętej Lipki, Stoczka Klasztornego i Gietrzwałdu. W pielgrzymce uczestniczyło ponad 50 osób z całej parafii1585.

Mieszkańcy parafii nawiadzkiej uczestniczyli także w jednym z najważniejszych wydarzeń w dziejach diecezji warmińskiej, a mianowicie w wizycie Jana Pawła II w Olsztynie, która miała miejsce 6 czerwca 1991 r. W Mszy św. z Janem Pawłem II w pobliżu stadionu „Stomilu” w Olsztynie uczestniczyło około 300 tys. osób1586. Z parafii nawiadzkiej pojechały autokarem na to spotkanie 53 osoby i 9 osób samochodami osobowymi. W wygłoszonej homilii Ojciec św. w pierwszej części mówił o Eucharystii, w drugiej dokonał analizy ósmego przykazania z Dekalogu: „Nie mów fałszywego świadectwa przeciw bliźniemu swemu”. Papież mówił: „Tym przykazaniem Bóg Przymierza szczególnie daje poznać, że człowiek jest stworzony na Jego obraz i podobieństwo. Dlatego właśnie całe ludzkie postępowanie poddane jest wymogom prawdy. Prawda jest dobrem, a kłamstwo, fałsz, zakłamanie jest złem. Doświadczamy tego w różnych wymiarach i w różnych układach”1587. Na zakończenie Eucharystii Jan Paweł II wspominał swoje osobiste przeżycia, związane z pobytem na Warmii i Mazurach, mówił do zgromadzonych wiernych „Mam bowiem dług wdzięczności wobec tej ziemi, która tyle razy, przez tyle lat udzielała mi schronienia, odpoczynku, dawała możliwość nabrania sił wewnętrznych, uspokojenia. To jest wielkie dobrodziejstwo tej ziemi, tych lasów, tych jezior, z którego korzystałem, i które na pewno do dzisiaj jeszcze mi pomaga, więc w imieniu tego co było i tego co jest, dziękuje Warmii za papieża. (…) Nich Bóg zachowa ten wielki skarbiec pięknej przyrody warmińskiej, pojezierza, lasów. Niech Bóg zachowa ten wielki skarbiec, nie dajcie go w jakiś sposób niszczyć, czy w każdym razie go uszkodzić, bo to jest wielkie dobrodziejstwo.

Niech Bóg zachowa ludzi żyjących wśród tej przyrody, ich ciała i dusze, ich serca i sumienia, niech im pozwoli żyć w prawdzie, bo takie jest powołanie człowieka: żyć w prawdzie”1588.

Z parafii nawiadzkiej w tym historycznym wydarzeniu diecezji warmińskiej brali udział: Bielawna Katarzyna, Jadwiga i Zygmunt Bielawni, Helena Krauze, Zofia Śniadach, Zofia Orzoł, Dorota Niwińska, Adela Wróbel, Bolesław i Stefania Redman, Helena Kurczewska, Zofia Dobkowska, Marzena Kowalczyk, Roman, Alina i Magdalena Slipikowska, Czesława Bobryk, Irena i Henryk Gołębiewski, Władysława Bałdyga, Zofia Fijorek, Brobisława Mróz, Maria Korol, Władysława Waśkiewicz, Maria i Andrzej Pielach, Jadwiga, Tomasz i Halina Bakuła, Regina i Irena Dziergowska, iwona Kozak, Czesława Śniadach, Jadwiga Sledzik, Jolanta Kowalczyk, Marianna Przybyłowska, Regina, Ksenia i Agnieszka Jankowska, Krystyna Grabowska, Halina i Dorota Wrzosek, Ewa Pupek, Dominika Kryspin, Mieczysław Husar, Janina Dudziec, Monika Stolarz, Nadzieja i Krystyna Domurad, Dadasiewicz (2 osoby), Turek, Mieczysław Szmigiel, Leokadia i Elżbieta Trzcińska. Własnymi samochodami udali się do Olsztyna: Andrzejewscy (4 osoby), Chrostek (8 osób), Bloch Marian (4 osoby), Kruczyk M. (4 osoby), Deptuła Stanisław (4 osoby), Deptuła Sławomir (4 osoby), Matyszczak (5 osób), Bałdyga Kazimierz (4 osoby) i Czesław Rydel (5 osób)1589.

W pielgrzymce na Jasną Górę w 1991 r. uczestniczyło z parafii 15 osób. Był to rok szczególny, w Częstochowie w sierpniu odbywał się VI Światowy Dzień Młodzieży, który zgromadził ponad milionową rzeszę młodych chrześcijan z całego świata. W ŚDM w Częstochowie z Nawiad uczestniczyło 7 osób1590.

Od 1993 r. przez parafie nawiadzką przechodziła jedna z grup pielgrzymujących do Częstochowy – Galindia Mrągowo. Przewodnikiem grupy był ks. Krzysztof Witwicki i ks. Zygmunt – saletyn, obydwaj z Mrągowa. W tym roku liczba pątników podążających na Jasną Górę z dekanatu Mrągowo wahała się w liczbie 60 osób. Z Mrągowa grupa wyruszała 29 lipca z samego rana po mszy św. Około południa pielgrzymi zatrzymywali się na obiedzie przy kościele w Pieckach. Obiad przygotowywali wierni z parafii Piecki. Po obiedzie grupa pielgrzymkowa wyruszała w kierunku Babięta na nocleg. Zatrzymywała się jeszcze raz przy kościele nawiadzkim na podwieczorek, około godz. 16. Wierni z parafii przygotowywali pątnikom kanapki, kompot, ciasto, herbatę i napoje. Dzień pątnicy kończyli w Babiętach. Pielgrzymi po dojściu na miejsce noclegowe, byli zapraszani przez rodziny z Babięt i pobliskich Machar na spoczynek. W Babiętach i Macharach pielgrzymi nocowali u rodziny Popis (15 osób), Laskowskich (4 osoby), Maciejewicz (8 osób), Czajko (4 osoby), Jaroszyńskich (4 osoby), Załęskich (2 osoby), Deptuła (2 osoby), Ingielewicz (4 osoby), Bastek (5 osób) i Zaradkiewicza (4 osoby). Część pielgrzymów powróciła z najbliższymi na nocleg do domu rodzinnego. Dzień kończył się wspólna modlitwa około godz. 21:00 – Apelem Jasnogórekim. 30 lipca pielgrzymi wyruszali w dalsza drogę w kierunku Szczytna. Warmińska Piesza Pielgrzymka na Jasną Górę wchodzi 12 sierpnia koło południa1591.

Pierwszą pielgrzymkę zorganizował ks. Henryk dla parafian z Ukty 27 kwietnia 1983 r. do Częstochowy, Oświęcimia i Niepokalanowa. Koszt pielgrzymki wyniósł 3000 zł1592. Kolejną pielgrzymkę zorganizował ks. proboszcz dla parafian 27 maja 1984 r. do Częstochowy. Wyjazd miał miejsce o godz. 5:00 rano. Koszt wyniósł 3 tys. zł1593.

Poza pielgrzymkami autokarowymi każdego roku kilka osób uczestniczyło w pielgrzymce pieszej na Jasną Górę1594, pątnicy szli z grupą „Galindia”, którą w 1987 r. prowadził ks. Jerzy Owsianka, wikariusz z Pisza. Uczestnicy wyruszali z Rucianego na szlak pątniczy 30 lipca po mszy św. o godz. 6:001595. W ciągu roku kalendarzowego pątnicy organizowali kilka razy spotkania albo w Piszu albo w Rucianym. Spotkanie rozpoczynało się mszą św. a po Eucharystii w salce katechetycznej przy śpiewie trwało kilkugodzinne spotkanie w czasie którego wymieniano zdjęcia, przypominano weselsze wspomnienia z pielgrzymki. Jedno z takich spotkań miało miejsce 13 lutego o godz. 17:00 w Rucianym. Były także spotkania z ogniskami1596. Kolejne spotkanie pielgrzymkowe odbyło się w Piszu w niedziele 10 lipca 1988 r1597.

Kolejna pielgrzymka jednodniowa odbyła się do Lichenia 21 października 1991 r. koszt od osoby wyniósł 100 tys. zł. Pątnicy jadący na pielgrzymkę zgromadzili się przy kościele w poniedziałek o 4:00. W czasie podróży autokarem pielgrzymi odmawiali różaniec, śpiewali pieśni religijne. W Licheniu uczestniczyli w mszy św., odprawili drogę krzyżową na kalwarii kamiennej. W drodze powrotnej zajechali na tamę do Włocławka, gdzie został zamordowany ks. Jerzy Popiełuszko i wrzucony do Wisły1598.

Kolejną pielgrzymkę ks. Frączkowski zorganizował 9 maja 1994 r. do Częstochowy. W pielgrzymce uczestniczyło 46 osób. O godz. 5:00 pątnicy wyruszyli autokarem spod kościoła. Pielgrzymi zakupili do kościoła 50 szt. śpiewników, które służyły wiernym do czynnego uczestnictwa we mszy św1599. Na początku października odbyła się jednodniowa pielgrzymka do Gietrzwałdu, Glotowa i Świętej Lipki. W pielgrzymce uczestniczyło około 50 osób1600.

W uroczystościach koronacyjnych Matki boskiej Studzienicznej brali udział także parafianie z Ukty, którzy 17 wrzesnia 1995 r. udali się dwoma autokarami do Studzienicznej. Pielgrzymi z Ukty na szlak pątniczy wyruszyli o godz. 7:001601.

W 1996 r. 25 listopada odbyła się jednodniowa pielgrzymka do Lichenia, w której uczestniczyło koło 50 osób. Koszt pielgrzymki wyniósł od osoby 25 zł1602. Także w 1999 r. 11 i 12 sierpnia parafianie udali się na pielgrzymkę do Lichenia, której przewodniczył ks. proboszcz1603.

Życie religijne wiernych katolickich skupiało się przede wszystkim na Eucharystii. Wraz z Eucharystia celebrowane są inne sakramenty, które uswięcaja wiernych i zbliżają do Jezusa Chrystusa. Poza tym, wielu świeckich wiernych angazowało się w zycie duszpasterskie, przede wszystkim uczestnicząc w pielgrzymkach czy to pieszych czy autokarowych. Spora frekfencją wiernych cieszyły się także odpusty parafialne które skupiały rzesze parafian w świątyniach.

Rozdział V. Troska o stan materialny parafii

1. Remonty kościoła i troska o cmentarz

Przejęty kościół przez katolików 1 maja 1981 r. był dość mocno zniszczony. W czasie burz majowych i dość intensywnych opadów deszczu, przez dach kościoła lała się strugami woda. Brakowało wielu szyb w oknach, wieża była w opłakanym stanie. Witraże był dość mocno zniszczone. Konieczny był natychmiastowy remont dachu i wieży. W ratowanie zabytku włączyła się cała społeczność parafialna na różne sposoby. Ofiarami pieniężnymi a także własną pracą i sprzętem którym dysponowała. Pierwszy poważny remont rozpoczął się od zabezpieczenia starej instalacji elektrycznej w kościele, która groziła w każdej chwili pożarem1604. A także uzupełnieniem dachówek na dachu. W połowie lipca 1981 r. założone zostało nagłośnienie w kościele1605.

W połowie kwietnia 1982 r. rozpoczęty został remont wieży kościelnej, która wyglądała w opłakanym stanie1606. W takcie remontu z pomocą przyszli mieszkańcy prawie z wszystkich wiosek. Remont trwał przez cały okres wakacyjny, z krótkimi przerwami. Prace remontowe prowadzili górale Święty Andrzej i jego synowie Jan i Andrzej oraz Górski Jan i Uram Józef. Z pracy górali ks. Teodor był bardzo zadowolony, mówiąc w ogłoszeniach, „praca ich tygodniowa jest bardzo widoczna, życzyłbym wszystkim aby mieli kiedykolwiek takich wykonawców”. W trakcie remontu duża pomoc nieśli także parafianie, przede wszystkim w wyżywieniu pracowników. Całodzienne wyżywienie dla nich prowadziła pani Kryspin1607. Remont wieży został zakończony 23 lipca 1982 r. Po zakończonym remoncie wieży pilna była potrzeba ratowania muru okalającego kościół, który miał dużo ubytków i rozsypywał się na oczach1608. Prace remontowe muru zostały zakończone 6 sierpnia 1982 r.

W grudniu 1982 r. dokonano renowacji witraży1609. Wraz z nadejściem wiosny w 1983 r. pojawili się górale na czele z Andrzejem Świętym, którzy przystąpili w tym roku do naprawy dachu. Ponownie z pomocą ks. Proboszczowi przyszli parafianie, szczególnie duży wkład wniósł Henryk Trzcński, który przez cały czas kwaterował robotników. Natomiast na wyżywienie górale chodzili codziennie do innej rodziny, która zgłaszała się podjąć ich śniadaniem, obiadem i kolacją1610. Prace remontowe zostały przerwane na początku czerwca, górale wyjechali do domu na sianokosy1611. Po miesiącu zostały wznowione prace remontowe, tym razem rozpoczęto prace przy elewacji z lewej strony kościoła oraz szczyt1612. Także w tym roku został przełożony dach nad zakrystią1613 i zakończona cała elewacja na kościele. W sposób szczególny w ogłoszeniach ks. Proboszcz dziękował Bolesławowi Grabowskiemu z Nawiad za wypożyczenie potrzebnych narzędzi i Fijorkowi z Cierzpięt za betoniarkę1614.

W połowie lutego 1984 r. rozpoczęto remont organów w kościele. Prace remontowe prowadził brat zakonny ze Świętej Lipki, które trwały do końca marca. Zostały wyremontowane i uzupełnione wszystkie piszczałki metalowe – ogółem wszystkich jest 10601615.

Wiosną 1985 r. zostało we wszystkich oknach wymienione szkło, ze zwykłego na witrażowe, tkz. „Gomułki”. W tym samym czasie w kościele zostało zamontowane nowe oświetlenie1616.

W czerwcu 1985 r. zagospodarowywany został parking przy kościele. Żuzel na podsypanie podłoża został darowany przez Gminę w Pieckach a mieszkańcy wszystkich wiosek z parafii przywieziony żużel przez parafian sami ręcznie wyrównali plac parkingowy, w perspektywie niedługiej miał być położony asfalt1617.

W połowie maja 1986 r. wyrównano teren wokół kościoła, dawny cmentarz przykościelny. W pracach niwelujących teren przykościelny pracowało kilkanaście osób. Z Prusinowa 1 osoba, z Babięt 1, ze Starych Kiełbonek 4, z Mojtyn 4, a po jednej z Cierzpięt, Nawiad i Golanki1618.

W połowie maja 1987 r. ogrodzono nową siatką cmentarz komunalny w Nawiadach. Siatkę na ogrodzenie przekazał Urząd Gminy w Pieckach, a prace wykonali sami parafianie we własnym zakresie1619. Prace trwały kilka tygodni, w których brali udział wierni ze wszystkich miejscowości1620. Prezbiterium w kościele poszerzono przed misjami w 1987 r.1621.

W okresie zimowym kościół był ogrzewany. Jednak potrzebny był do tego sprawny piec. Remontu pieca dokonał Edward Wiącek z Mojtyn1622. Kościół był ogrzewany w każdą niedziele. Drewno do ogrzania było zazwyczaj kupowane z pobliskich lasów. Często w transporcie drzewa do kościoła brali udział z Mojtyn Eugeniusz Domurad i Stanisław Trzciński (junior), którym to ks. Teodor tak dziękował w ogłoszeniach 11 listopada 1990 r., „Bóg zapłać Panom za stracony cały dzień, za transport a przede wszystkim za załadowanie i wyładowanie 6 przyczep drewna”1623. Kolejny remont pieca grzewczego w kościele został wykonany na początku grudnia 1990 r. przez E. Wiącka z Mojtyn, ks. Teodor w ogłoszeniach dziękował wykonawcy takimi słowami, „Bóg zapłać P. Wiąckowi za remont pieca – prawie trzy dni – i te pracę wykonał gratis – serdecznie Bóg zapłać”1624.

Remont wnętrza kościoła został rozpoczęty na początku marca 1990 r. W pierwszej kolejności zabezpieczono strop. Przed rozpoczęciem prac zabezpieczono ołtarz i organy. Potrzebna była folia, która udostępnił pan Husar z Nawiad. Dużo pracy w przygotowaniu kościoła do prac remontowych z Mojtyn włożyli Eugeniusz Domurad i Stanisław Trzciński a z Nawiad Sokołowski1625. Całkowity koszt malowania wnętrza kościoła wyniósł 12 400,- zł. Mieszkańcy poszczególnych wsi pokryli prawie w całości koszty malowania. I tak, Nawiady 2300,- zł, Cierzpięta 905,- zł, Mojtyny 780,- zł, Stare Kiełbonki 1650,- zł, Zgon 960,- zł, Nowe Kiełbonki 315,- zł, Babięta i Zyzdroje 1 230,- zł, Machary 1010,- zł, Machary PGR 660,- zł, Golanka 590,- zł, Prusinowo i Wólka Prusinowska 726,- zł. Całkowita suma zebranych ofiar wyniosła 11 126 zł. Brakującą sumę ks. Bałtruszewicz pokrył z kasy parafialnej.1626. Prace malarskie wnętrza kościoła wykonała firma państwa Krysiaków1627 przy ogromnej pomocy wszystkich życzliwych i troskliwych parafian.

Raz na kilka lat malowano mur przykościelny na biało i uzupełniano brakujące ubytki. Prace wykonywali sami parafianie, 21 maja 1990 r. grupa dwudziestu kilku osób w ciągu jednego dnia dokonała renowacji ogrodzenia kościelnego. Do pracy przybył z własnym sprzętem (wiadra, pędzle i drabiny) Mieczysław Kozowski, Czesław Śniadach, Stanisław Trzciński (senior), Stanisław Trzciński (junior), Zygmunt Bielawny, Eugeniusz Domurad, Edward Żyjewski, Jan Wrzosek, Stanisław Rolka, Władysław Rolka, Marek Krupiński, Tadeusz Łachacz, Wiesław Cichy, Roman Lisiewski, Kazimierz Bałdyga, Krzysztof Dziergowski, Marian Gałązka, Witold Bolejko, Jan Kozak, Mirosław Zięba i Andrzej Grabowski1628.

Pod koniec czerwca 1990 r. rozpoczęto remont dachu kościoła i dachu na wierzy1629. Dach kościoła był już w dość słabym stanie. Po każdym większym wietrze i burzy ubytki dachówek były już spore. Ciągle powstawały zacieki. Była to pilna praca remontowa, jednak był to czas pędzącej inflacji, trudno było podjąć tak ważną decyzje przy braku funduszy na ten cel w kasie parafialnej. Jedynie można było w tym czasie łatać dziury na dachu i to czynił ks. Teodor.

Każdego roku parafianie na prośbę ks. Proboszcza wiosną i jesienią z troską sprzątali cmentarz komunalny w Nawiadach. Tak tez było 27 czerwca 1992 r. Na apel ks. Bałtruszewicza do pracy zgłosiło się kilkanaście osób. Cmentarz wykoszono, trawę zgrabiono, krzewy wycięto. Porządek zaprowadzono zarówno na starym jak i na nowym cmentarzu. Do pracy przybyli z różnych miejscowosci. I tak z rodziny Bastek 4 osoby, Tchórzewskich. Zadroga, Kamieńskich, Lemańskich, Bakuła 2 osoby, Gromadzki, Malinowskich 2 osoby, Kurczewska, Sołowiej, Kozłowskich, Bakuła z Cierzpięt, Bednarczyk ze Starych Kiełbonek i Turowska1630.

Na wieży kościelnej 23 września 1994 r. został zamontowany elektroniczny napęd dzwonów. Koszt nowego urządzenia w całości wyniósł 38 700 000,- zł. Od tego czasu dzwon przedreformacyjny dzwoni codziennie o godz. 12:00 na Anioł Pański i przed każdą mszą św. pół godziny wcześniej1631. W 1995 r. wnętrze kościoła nawiadzkiego zostało wybiałkowane1632. W 1998 r. następca ks. Teodora Bałtruszewicza, ks. kan. Piotr Starzec dokonał generalnego remontu dachu wymieniając na wizy i na dachu wszystkie dachówki.

Podobnie jak w Nawiadach tak i w Ukcie kościół wymagał remontu. A szczególnie dach, który był dziurawy. Należało jak najszybciej uzupełnić brakujące dachówki. Pierwsze prace rozpoczęły się 13 lipca 1981 r. ks. proboszcz apelował do wiernych, a szczególnie do mężczyzn o pomoc w pracach przy kościele1633. Nagłośnienie w kościele zostało wykonane pod koniec lipca 1981 r1634. Jesienią 1981 r. rozpoczęto remont organów a także wymieniono całą instalacje elektryczną1635. Remont organów został zakończony pod koniec listopada a koszt wyniósł 70 tys. zł1636. Poza remontem świątyni ks. proboszcz podjął decyzje o ogrodzeniu posesji kościelnej murem kamiennym, dlatego tez 28 marca 1982 r. apelował do wiernych, a szczególnie do rolników o zbieranie kamieni z pól i o przywiezienie ich na plac przykościelny1637. Przed świętami wielkanocnymi w 1982 r. zostało zamontowane nowe oświetlenie w kościele, które wykonał Jan Zalewski1638. Po Wielkanocy w 1982 r. rozpoczęto prace remontowe w przedsionku kościoła, planowano założenie nowych rynien i rur spustowych nad prezbiterium. W maju uzupełniono tynki w kościele i przy grocie przed kościołem1639. Nie zawsze był pozytywny odzew na prośby duszpasterza parafii, 18 kwietnia 1982 r. ponownie apelował ks. proboszcz do wiernych słowami, „prosiłem o piasek, żwir i kamienie. Do tek pory nie widać”1640.

Prace przy blacharce w kościele wykonano na początku sierpnia 1982 r. Wymieniono rynny i rury spustowe. Zanim rozpoczęto prace trzeba było postawić rusztowanie z żerdzi a wcześniej przywieźć je z lasu. Transportem zajęli się Florczyk Henryk, Wachowski Ryszard, Mozgała Jerzy, Ropiak Lucjan i Ropiak Zbigniew. Rusztowanie postawili panowie z Ukty1641.

W połowie maja 1982 r. zostały uruchomione dzwony, które znajdowały się na dzwonnicy wolno stojącej nieopodal kościoła. Konieczny remont dzwonnicy przeprowadzili Juszko, Jabłoński i Zawrotny1642. Pod koniec maja zostało wymalowane prezbiterium1643a w czerwcu położono na ścianie w prezbiterium boazerię1644. Na początku listopada kościół wzbogacił się o dwa konfesjonały, których koszt wyniósł 82 tys. zł, a także o witraże1645.

W grudniu 1982 r. został wyremontowany piec w kościele, dzięki temu od 19 grudnia kościół zimą był ogrzewany1646. Po przerwie zimowej od końca kwietnia ks. Frączkowski zaapelował do rolników o zwożenie kamieni na ogrodzenie okalające plac kościelny1647. Z każdym tygodniem przybywało kamienie na placu przykościelnym, ale potrzeba było dość sporo tego materiału budowlanego dlatego tak wolno gromadzenie postępowało. Poza tym rolnicy mogli je zwozić tylko wczesną wiosną przed pracami polowymi albo jesienią po zbiorach płodów rolnych. Pod koniec maja kamienie przywieźli Gadomski Henryk i Kozak Franciszek1648.

We wrześniu 1983 r. zostały wymienione wszystkie okna w kościele1649 a w listopadzie wykarczowano krzewy, stare spróchniałe drzewa, konary z placu przykościelnego1650. W maju 1984 r. rozpoczęto prace budowlane muru okalającego kościół. Poza majstrem, który prowadził budowę każdego dnia angażowali się wierni w pomoc budowlaną. Pierwszymi którzy zostali wyznaczeni do pomocy przez ks. proboszcza byli mieszkańcy Ukty, później mieszkańcy Śwignajna, Piecka Krutyńskiego, Roisochy, Choszczki, Bobrówka, Nowego Mostu, Gałkowa i Nowej Ukty. Prace budowlane muru zostały zakończone na ten rok w połowie sierpnia1651.

Po nazbieraniu materiału budowlanego (kamienie polne) na nowo rozpoczęto budowę muru kościelnego w połowie czerwca 1985 r. Codziennie przy kościele pracowało po dwóch mężczyzn do pomocy majstrom. Budowa muru była dość kosztowna, zakup cementu na mur kościelny i cmentarny wyniósł 100 000 zł. Kościół w tym samym czasie wzbogacił się także o nowe meble w zakrystii na szaty i naczynia liturgiczne. Koszt wykonanych mebli wyniósł 50 000 zł1652. Poza własną pracą jaką wkładali parafianie, także służyli własnym sprzętem przyjeżdżając ciągnikami czy końmi do pracy przy kościele czy przy cmentarzu. W połowie lipca 1985 r. zakończono malowanie kościoła. Po malowaniu wierni własnym sumptem posprzątali kościół1653. W tymże roku Piotr Kozłowski wykonał bramę wejściowa do kościoła1654.

Kolejne prace przy budowie muru rozpoczęły się 4 maja 1987 r. Prace codziennie trwały przez 12 godzin. Poza pracą murarzy, codziennie po dwóch mężczyzn z parafii pomagało mistrzom murarskim w budowie muru. Rolnicy nadal dowozili kamień polny, żwir i piasek. Prace posuwały się do przodu bardzo szybko. Zakończono je na początku lipca 1987 r1655.

Plac wokół kościoła był porządkowany przez cały okres letni 1988 r. Pod koniec sierpnia wycięto stare lipy, które zagrażały dzwonnicy i kościołowi, nawieziono ziemi na plac przykościelny, duże pnie drzew porąbano na opał do kościoła zimą. Ks. proboszcz za wykonana prace podziękował parafianom w ogłoszeniach słowami, „Bóg zapłać tym mężczyznom, którzy pracowali przy kościele: Puchalskiemu Marianowi, Puchalskiemu Kazimierzowi, Olszewskiemu Franciszkowi, Parzych Czesławowi, Puchalskiemu Jerzemu i Lucjanowi Ropiakowi”. W dalszej części ogłoszenia apelował o porąbanie reszty pni, bowiem procesja na odpust „nie będzie mogła przejść”1656. Pnie od starych drzew zostały porąbane a plac przykościelny został uporządkowany na odpust.

Pod koniec lutego 1989 r. z prośbą zwrócił się ks. Frączkowski do tych wiernych, którzy posiadali własny las, mówić w ogłoszeniach parafialnych, „gospodarze, którzy maja swój własny las prywatny mogliby dać po jednym klocu na dzwonnicę byśmy się nią zajęli, bo niedługo nam się rozleci”1657.

W połowie lipca 1989 r. ks. proboszcz zakupił 3000 dachówek, na jedną stronę kościoła, pilna była potrzeba wyremontowania dachu. By można było zrealizować zaplanowane prace przy remoncie dachu kościoła i plebanii, zwrócił się z prośbą do parafian o wsparcie finansowe, by od rodziny wpłacano po 2 tys. zł1658. Oddźwięk był pozytywny, powoli ofiary wpływały na konto parafialne co pozwoliło rozpocząć planowane prace remontowe w przyszłym roku. Prace zostały rozpoczęte z początkiem czerwca 1990 r. za aprobatą rady parafialnej. W czasie prac często zwracał się do parafian o pomoc, czy to o rusztowanie, czy o osobiste zaangażowanie, czy o pomoc materialną zawsze przynosiło to pozytywny oddźwięk. Choć było i tak, że mimo próśb nikt nie pojawia się do pracy. W pierwszą niedziele lipca, z rozgoryczeniem i smutkiem podał w ogłoszeniach parafialnych do wiadomości parafian ogłoszenie, „w poniedziałek do pracy przy kościele z Zakrętu nie przybył nikt. We wtorek z Rosochy była jedna osoba, w środę z Rosochy żadnej osoby nie było w czwartek z Choszczki były dwie osoby i w sobotę z Krutyńskiego Piecka jedna osoba. Jeśli tak dalej parafianie będą przychodzić do pomocy przy remoncie kościoła, to chyba do zimy nie zakończy się remont”1659. Prace trwały do połowy września1660.

Wczesną wiosną 1993 r. na dachu kościoła wybuchł pożar, który zniszczył kilka metrów dachu. Na tyle udało się szybko go ugasić, że nie poczynił większych strat. Do Niedzieli Palmowej 4 kwietnia udało się naprawić wyrządzone zniszczenia na dachu1661. W okresie wakacyjnym 1993 r. kościół został wymalowany1662.

Wczesną jesienią 1994 r. został poprawiony dach na kościele i wyremontowane wieżyczki. Koszt remontu wyniósł około 10 milionów zł. W pierwszą niedzielę grudnia ks. Henryk ogłosił, że do spłacenia za remont pozostało jeszcze 3 miliony zł, a wiele rodzin nie wpłaciło jeszcze ustalonych 100 000 zł przez radę parafialną w połowie lipca 1994 r1663.

W 1995 r. na przełomie sierpnia i września wykonano kilka drobnych prac remontowych wokół kościoła, poprawiając mur. W połowie listopada 1996 r. zelektryfikowano dzwony przy kościele1664. W 1998 r. podjęto wraz z radą parafialną decyzję o malowaniu kościoła, Malowanie rozpoczęto w połowie maja a zakończono w pierwszej dekadzie sierpnia. Po pracach malarskich wyremontowano także piec grzewczy w kościele1665.

W październiku 1972 r. Ks. J. Magdziarz w Pieckach wyremontował organy w kościele1666. Kolejny remont organów przeprowadzono w 1984 r1667. W 1978 r. 9 kwietnia został konsekrowany dzwon do kościoła o im. „Jan”, na pamiątkę proboszcza Jana Magdziarza. Konsekracji dokonał ks. bp Józef Drzazga1668.

W 1989 r. w lipcu został wymalowany kościół1669, ponowne malowanie miało miejsce w sierpniu w 1994 r1670. po odświeżeniu świątyni prosił wiernych by szanowali odświeżone ławki i ściany.

W 1998 r. dokonano generalnego remontu dachu. Wymieniono dachówkę a także w całości blacharkę1671. Należy tu zaznaczyć, że przez wszystkie lata duszpasterzowania na parafii ks. J. Magdziarz z wielka troską odnosił się o właściwy wygląd kościoła parafialnego a także cmentarza. Cmentarz w Pieckach jest jednym z piękniej utrzymanych w archidiecezji warmińskiej. Wszyscy księża pracujący w tej części metropolii warmińskiej są bardzo dobrymi gospodarzami.

2. Budowa plebanii nawiadzkiej

Dawna plebania poewangelicka w osiemdziesiątych latach XX w. była zamieszkana przez rodziny. Nie możliwe było odzyskanie dawnej własności na rzecz nowopowstającej parafii. Z czasem pilna była potrzeba budowy nowej plebanii w Nawiadach. By temu sprostać ks. T. Bałtruszewicz musiał dokonac ogromnego wyczynu. Był to czas kryzysu, w sklepach nie było nic, a materiałów budowalanych nie było żadnych. Mimo to ks. teodor podjał się budowy plebanii.

W 1986 r. wiosną ks. Bałtruszewicz rozpoczął budowę plebanii. Od przybycia do Nawiad przez pierwsze kilkanaście miesięcy mieszkał u Państwa Grabowskich a w późniejszym czasie w domu dzierżawionym od państwa Machnowskich. Istniała pilna potrzeba wybudowania plebani. Jednak nie było to takie proste. Kościół rzymskokatolicki w Polsce Ludowej, kraju „demokratycznym”, gdzie wszystkim obywatelom gwarantowano równe prawa, nie posiadał żadnych praw, nie posiadał osobowości prawnej. Taka sytuacja nie pozwalała Kościołowi rzymskokatolickiemu budowania świątyń, domów parafialnych ani plebani. Toteż wszelkie budowy były czynione przez osoby fizyczne. Dzięki heroicznej postawie wielu duchownych i wiernych można było prowadzić drobnymi krokami różne budowle. Tak też uczynił ks. Teodor.

W prace budowlane zaangażowało się dość sporo osób. Pierwszy etap budowy został zakończony w połowie listopada 1986 r. Plebania stała już w stanie surowym. Przy pracach zaangażowało się sporo parafian, jednak z największą pomocą przyszli mieszkańcy Nawiad1672.

W czasie nawiedzenia kopii cudownego obrazu Matki Boskiej Częstochowskiej w Nawaidach ks. bp W. Ziemba obejrzał budowę nowej plebani, pytał jak to jest finansowane, odpowiedział ks. Proboszcz, że z tego co wierni parafianie złożą a także z ofiar jakie otrzyma za śluby, chrzty, pogrzeby i intencje mszalne. Na koniec wizyty na budowie pogratulował ks.Biskup ks. Teodorowi1673.

Prace budowlane zostały zakończone w połowie października 1988 r. Ks. Teodor przeprowadził się na plebanię 28 października. W ogłoszeniach parafialnych podał, „w dniu św. Tadeusza przeniosłem się na nowy dom. Z tego miejsca pragnę podziękować państwu Machnowskim za możliwość 5 letniego mieszkania. Moim najbliższym sąsiadom państwu Dziczkom za sąsiedztwo. A to że mogę mieszkać w nowym domu, pragnę podziękować wam wszystkim za pomoc”1674.

Pod koniec września 1995 r. nagłośnienie z kościoła zostało podłączone także na plebani. Prace instalacyjne wykonał Andrzej Wiącek1675.

3. Plebania w Ukcie

Na plebanię został zakupiony domek jednorodzinny, który wymagał remontu1676. W pracach remontowych przy budynku plebanijnym i budynkach gospodarczych duży swój wkład wnieśli parafianie. Ks. proboszcz zwracał się bardzo często o pomoc. W niedziele 23 sierpnia 1981 r. apelował o pomoc mieszkańców Śwignajna, Wojnowa, Gałkowa, Krutyni i Krutyńskiego Piecka. Mieszkańcy z poszczególnych wsi byli wymienieni na konkretny dzień tygodnia. Poza tym prosił by, „zabrać ze sobą narzędzia do rozbiórki, będzie czyszczenie cegieł. Przyda się ciągnik z przyczepą lub wozem, będzie potrzebny żwir i piasek. Może ma ktoś większa ilość wapna, jest potrzebne do remontu plebanii”1677. Był to czas kryzysu gospodarczego, nie można było w sklepach nabyć materiałów budowlanych. Wszelkie zakupy graniczyły prawie z cudem. W następne niedziele sierpnia, września i października 1981 r. nadal prosił o pomoc przy remoncie. Mimo ciągłych apeli o pomoc, prace przy remoncie budynków plebanijnych posuwały się „bardzo ślamazarnie”1678. Poza własnym wkładem jaki wnosili wierni na tacę, potrzebne były także środki finansowe na zakup materiałów budowlanych, by zebrać fundusze na ten cel ks. proboszcz prosił członków rady parafialnej o zbiórkę pieniężną po domach1679. Po przerwie zimowej wczesna wiosną ponownie rozpoczęto remont plebanii. W połowie maja 1982 r. podłączono do budynku kanalizacje i wodę1680.

Szczególne podziękowania za prace na plebanii ks. proboszcz skierował do mieszkańców Rosochy: Pliszka Jerzy i Deptuła Ryszard, z Krutyni: Wieczorek Mieczysław i Krysiak Leszek, z Bobrówka Korwek Mieczysław, Skorupski Eugeniusz i Skorupski Józej oraz z Iznoty dla Milewskiego Jerzego. Podziękowania bezimienne skierował także do panów ze Śwignajna za przywiezienie żwiru i piasku do prac budowlanych1681. W następnym tygodniu dziękował ks. Frączkowski panom ze Śwignajna: Samuel Piotr, Śmicikowski Brunon, Szok Zygmunt, Ropiak Jan, Gołaś Czesław, Plona Aleksander i Tydelski Kazimierz. Z Wojnowa podziękowania skierował w stronę Gleby Czesława, Bałdygi Czesława, Małż Stanisława, Szczęsnego Stanisława, Olender Stanisława, Florczyk Zdzisława, Ksepki Mariana, Ochenkowskiego Zdzisława i Samsla Władysława1682.

Po zakończonym remoncie na plebanii prace porządkowe i wykończeniowe wykonywali mieszkańcy z Ukty Kolonia Drążek Józef, Kręciewski Mieczysław, Nadolny Józef i Kręciewski Henryk1683 z Ukty z ul Mrągowskiej Wyrwas Leszek, Socik Rreneusz, Zawrotny Czesław, Popielarz Konstanty, Rachubka Bronisław, Bednarczyk Stanisław i z Gałkowa Wejs Stanisław, ze Śwignajna Plona Aleksander, Kisły Jan, Szok Zygmunt, Sienkiewicz Antoni, Moroz Tadeusz, Nalewajek, Zawrotny Czesław z Ukty oraz Juszko, Migura i Dziczek Marek. Z Nowej Ukty pracowali Wnuk Jerzy, Zadrożny Jan, Sychecki Wacław, Gadomski Mirosław i Pupek Wiesław1684. Także swój wkład w pracę włożyli mieszkańcy Ukty z ul. Pocztowej Wajs Kazimierz i Maciora Bronisław, z ul. Szkolnej Puchalski Marian, Ruszczyk Stanisław, Ruszczyk Leszek, maciora Mieczysław, Turek Henryk, Puchalski Józef i Pupek Jan, z Krutyni Kulas Stanisław, Wieczorek Stanisław, Murach Czesław, Wandyk Wasyl i Sadłowski Roman.

Z Bobrówka w połowie lipca 1982 r. pracowali na plebanii Jędrzejczyk Stanisław, Skorupski Eugeniusz, Skorupski Czesław i Ejankowski Piotr z Ukty, Prajs Adam, Struss Czesław, Pliszka Jerzy i Niwiński Zdzisław. Z Krutyńskiego Piecka Puchalski Stanisław, Waszkiewicz Roman, Nadolny Janusz, Dawiadowski Marian, Domurat Marek i Pliszka przywiózł żwir, z Wojnowa Olender Tadeusz i Małż Stanisław1685.

Prace malarskie w kancelarii parafialnej i łazience wykonał Bartkowski Roman1686. Prace remontowe nadal trwały, zaangażowanie wiernych także nie malało. Każdego dnia kilku mężczyzn wspomagało prace remontowe plebanii. I tak z Gałkowa pracowali Czesław Grala, Tydelski Wiesław, Grykień Stanisław, Dzierlatka Marek, Tydelski Ireneusz i Pizowłocki Krzysztof, z Gałkowa Nadolny Józef, Grala Czesław, Chmielewski Jan, Pieńkowski Jerzy, Pieńkowski Wacław, Norowski Zdzisław i Andrzejczyk Zygmunt, z Koloni Ukta Gacioch Stanisław, Nalewajek Henryk, Stanulewicz Wiktor, Zawrotny Aleksander, Jan Rachubka, Nadolny Andrzej i Paradowski Tadeusz oraz najliczniejsza grupa mężczyzn ze Śwignajana Sekściński Stanisław, Turski Władysław, Samsel Piotr, Żegotra Eugeniusz, Gołaś Czesław, Gruszczyński Zdzisław, Kozakowski Witold, Jabłkowski Jerzy, Kochanowski Henryk, Jaksina Czesław, Kulas Mieczysław, Hurec Antoni, Kisly Jan, Moroz Tadeusz, Jabłkowski Bogdan, Plona Aleksander, Śniciekowski Wiesław i Migura Marian. Wszystkim za włożony trud i pracę ks. proboszcz podziękował staropolskim – Bóg zapłać1687.

Przez dwa następne tygodnie trwały nadal prace w których uczestniczyli z Wojnowa Turski Edward, Wachowski Tadeusz, Szczęsny Stanisław, Farys Mieczysław, Parda Henryk, Szok Henryk, Filipkowski Stanisław, Gniazdowski Wiesław, Parzych Edward, Sakowski Stanisław, Bałdyga Wacław, Bałdyga Czesław i Ksepka Marian. Także 27 lipca we wtorek pracowało sporo mężczyzn z Wojnowa, ale jak podał w ogłoszeniach ks. proboszcz, pracowali „za szybko (…), tak że nawet nie zdążyłem ich nazwisk zapisać”. Także w ostatnich dniach lipca 1982 r. kilku panów pracowało przy plebanii, a byli to Puchalski Marian, Rudnik Roman, Maciora Mieczysław, Dziczek Marek, Zęgota Józef, Wejs Stanisław, Parzych Dariusz, Szymczak Zygmunt, Ogonowski Grzegorz i Bałdyga Czesław. W sierpniu prace remontowe zostały przerwane, ze względu na żniwa1688. W następnych tygodniach frekwencja przy pracach kościelnych była większa. Po wyremontowaniu plebanii przez całe lata służy wspólnocie parafialnej i księdzu proboszczowi.

4. Szaty, naczynia liturgiczne i wyposażenie światyń

Wraz z przejęciem świątyni na potrzeby wiernych kościoła rzymskokatolickiego w Nawiadach, pilna była potrzeba wyposażenia świątyni do kultu religijnego. Potrzebne były księgi liturgiczne, szaty i naczynia. Pod koniec czerwca 1981 r. zaapelował do wiernych o pomoc finansową w zakupie tabernakulum, chorągwi i baldachimu1689. Ofiarność wiernych była dość duża. Już 27 września zostało zamontowane tabernakulum w kościele. Na drzwiczkach pośrodku jest krzyż – symbol zwycięstwa Chrystusa nad grzechem, a po bokach kłosy zbóż i trawy – symbol regionu rolniczego1690. Pod koniec lutego 1982 r. zakupiona została puszka, jak stwierdził ks. Teodor „wystarczająca na nasze potrzeby”1691. Na początku kwietnia 1982 r. do kościoła zostały zakupiona chorągiew procesyjna z wizerunkiem Matki Boskiej Częstochowskiej, kapa i zielony ornat1692. Kolejnym zakupem do kościoła była montrancja, która kosztowąła 70 150,- zł. Jedna z rodzin ofiarowała na pokrycie kosztów zakupu 30 000 zł.

W połowie października 1983 r. do kościoła ks. Teodor zakupił dwa żyrandole, które uzupełniły miejsca puste. Koszt obydwu wyniósł 90 000,- zł1693. Ofiary na pokrycie kosztów przekazały kółka różańcowe z Nawiad. W sierpniu 1984 r. do kościoła został ofiarowany kielich, patena i puszka. Ofiarodawcami puszki byli członkinie żywego różańca z Mojtyn a kielicha i pateny jedna z rodzin nawiadzkich1694.

Uczestnicy pielgrzymki do Lichenia w 1986 r. z parafii nawiadzkiej ufundowali kustodiom do przechowywania Najświętszego Sakramentu, które zostało poświęcone na mszy św. o godz. 10:45 27 lipca tegoż roku1695. W czasie nawiedzenia obrazu w kopii Matki Boskiej Częstochowskiej w Nawiadach do świątyni zostały zakupione w darach od kilku miejscowości czaty liturgiczne i sprzęt liturgiczny. 16 sierpnia 1987 r. do kościoła mieszkańcy Golanki ofiarowali chorągiew, która w tym dniu na sumie o godz. 10:45 została poświęcona, a mieszkańcy Babięt zakupili zegar ścienny1696.

Prawie po każdej I Komunii św. rodzice fundowali do kościoła dar. I tak w 1988 r. zostały ufundowane dwa ornaty – zielony i fioletowy1697. W tymże roku także do kościoła został zafundowany przez trzy rodziny z Nawiad kielich, patena i patena do komunii św1698.

Uczestnicy pielgrzymki autokarowej po sanktuariach diecezji warmińskiej odbytej 30 września 1989 r., ofiarowali do kościoła nawiadzkiego gong, 2 alby i 9 świec ołtarzowych1699.

W czerwcu 1996 r. ks. Teodor w ogłoszeniach parafialnych podał rozpoczęcie malowania drogi krzyżowej do kościoła. Wszystkie stacje zostały namalowane przez ks. Józefa Jaskiewicza mieszkającego w Suwałkach1700. Koszt jednej stacji wyniósł 250,- zł. Ramy wykonał Ludwik Wróbel z Mojtyn. Droga krzyżowa została zawieszona w kościele 2 marca 1997, a poświęcił ją ks. dziekan z Mrągowa Wiesław Świdziński, 10 marca1701. Na wszystkie stacje byli ofiarodawcy.

Pierwszym zakupem, którego dokonał ks. H. Frączkowski proboszcz z Ukty do kościoła było tabernakulum które kupił w Gdańsku. Uroczyste poświęcenie odbyło się 18 lipca w sobotę na mszy św. o godz. 17:00. Nakrycie na ołtarz ofiarowały panie z tkalni1702. Pod koniec lutego 1982 r. ks. proboszcz zakupił z ofiar wiernych stacje drogi krzyżowej do kościoła, którą poświęcił 7 marca 1982 r1703. W październiku 1984 r. do kościoła członkinie żywego różańca z Ukty ofiarowały chorągiew procesyjną1704. Do tego kółka różańcowego należało 15 osób, Bieleninik Zofia, Juszko Stanisława, Duda Zofia, Kuzia Celina, Dziczek Halina, Terlecka Anna, Zyśk Władysława, Nalewajek Anna, Parzych Anastazja, Wejs Florentyna, Wejs Teresa, Ropiak Janina, Smolarz Agnieszka, Skrajna Jadwiga i Puchalska Władysława. Każda z członkiń ofiarowała na chorągiew ofiarowała 3000 zł. Poza nimi swoją cegiełkę na ten cel przeznaczyła Borodziuk Helena i Wiśniewska1705. Drugą chorągiew procesyjną zakupił ks. proboszcz na święta Wielkanocne 1985 r1706.

Uczestnicy kursu przedmałżeńskiego w 1986 r. na zakończenie swych spotkań 30 marca ofiarowali prezent do kościoła – ornat fioletowy1707. W 1988 r. mieszkańcy Krutynii i Gałkowa zebrali ofiary za które zakupiono do kościoła puszkę1708. W czerwcu 1988 pani Ochenkowska ofiarowała nowe nakrycia na ołtarze1709.

Kolejną chorągiew procesyjną ufundowali mieszkańcy Śwignaja. Chorągiew była haftowana przez siostry zakonne z Lidzbarka Warmińskiego. Ofiary na ten cel wśród mieszkańców zbierała pani Krszynowska i pan Barszcz1710.

Rodzice dzieci I-komunijnych w roku 1990 złożyły ofiarę za którą ks. Frączkowski kupił do kościoła ornat fioletowy i dwie kropielnice do wody święconej. Kropielnice zostały zawieszone na dwóch filarach pod chórem, w których była woda święcona1711.

Duży rzeźbiony krzyż , który wisi nad ołtarzem został ofiarowany przez Kubacckich, poświęcono go w czasie sumy odpustowej 14 września 1998 r.1712. W roku 2000 państwo Kubaccy ofiarowali do kościoła dwie płaskorzeźby Matkę Bożą w. Jana1713.

5. Rada parafialna

W połowie listopada 1981 r. ks. proboszcz z Nawiad T. Bałtruszewicz podjął się tworzenia rady parafialnej. Kodeks Prawa Kanonicznego wydany za pontyfikatu Jana Pawła II w 1983 r. w kan. 536 §1 powiada, że, „w każdej parafii należy ustanowić radę duszpasterską, której przewodniczy proboszcz”. Radzie jedynie przysługuje głos doradczy. Celem rady jest ożywienie duszpasterstwa parafialnego, pod kierunkiem proboszcza i według norm wydanych przez biskupa diecezjalnego1714.

Ks. Bałtruszewicz, podał w ogłoszeniach pod koniec roku 1981 wiernym, że w skład rady wejdzie po trzech mieszkańców z każdej wsi. I tak z Cierzpięt, Mojtyn, Starych i Nowych Kiełbonek, Babięt, Machar wsi i PGR-u, Prusinowa i Wólki Prusinowskiej, Golanki i Nawiad. Skład rady miał zostać ustalony po dwóch tygodniach. Kandydatem, jak podkreślał ks. Teodor, miała być osoba wierząca, praktykująca i z inwencją. Odpowiedzialnymi za zgłaszanie kandydatów z poszczególnych wsi obarczył sołtysów1715. Jednak po dwóch tygodniach nie dotarły wszystkie listy z kandydatami. Brakowało zgłoszeń z Mojtyn, Prusinowa, Starych i Nowych Kiełbonek, Zyzdroja i Golanki1716. Pierwsze spotkanie rady parafialnej odbyło się 24 kwietnia 1982 r. W czasie spotkania omówiono najbliższe remonty kościoła, a przede wszystkim remont wieży. W skład rady parafialnej powołanej w 1982 r.1717 weszli: z Nawiad – Gołębiewski Henryk, Edward Trzciński, Stanisław Machnowski, Małkiński Arkadiusz, z Prusinowa – Marian Czaplicki, Stanisław Zięba, Eugeniusz Majewski, Ciołek, z Machar – Stanisław Bastek, Mieczysław Kruczyk, Kazimierz Chrostek, z Cierzpięt – Bronisław Mróz, Mieczysław Kozłowski, Eugeniusz Grabowski, z Mojtyn Jan Wróbel, Stanisław Trzciński, Stanisław Domurad, Stanisław Zaniewski i z Babięt Tadeusz Spyra, Jan Czajko i Eugeniusz Maciejewicz.

Brakowało nadal przedstawicieli w radzie z Golanki, Zyzdroja i Starych i Nowych Kiełbonek1718. Kolejne spotkanie rady parafialnej odbyło się 20 czerwca 1982 r., a dotyczyło remontu wierzy kościelnej1719. Kolejne spotkanie rady parafialnej miało miejsce 23 kwietnia 1983 r. – tematem spotkania była spłata czynszu kościoła1720. Spotkanie 17 lipca 1983 r. dotyczyło deficytu finansowego w budżecie parafii nawiadzkiej w związku z prowadzonymi pracami remontowymi w kościele, elewacją i remontem dachu. Rada podjęła decyzję o wysokości ofiar na remont kościoła. I tak jednoroczna ofiara od rodziny wynosiła: od rolnika 5000,- zł a od mieszkańca wykonującego inne zawody 3500,- zł. Emeryci i renciści składali dobrowolne ofiary1721.

Spotkanie rady parafialnej 19 lutego 1984 r. dotyczyło remontu organów i kosztów z tym związanych, oraz spłaty dzierżawy za kościół. Mimo trudności wielu parafian nadal poczuwało się do systematycznej ofiarności, jednak jak relacjonowali przedstawiciele rady było także sporo takich, którzy nie poczuwali się w sumieniu do pomocy finansowej w utrzymaniu i remontowaniu świątyni1722. Podjęto także obniżenie składek rocznych od rodzin na remont kościoła. Od rodziny rolniczej 3000,- zł a od osoby pracującej w innym zawodzie 2000,- zł. Tym razem także rada określiła dla emerytów i rencistów sumę składki na 1 500,- zł1723.

Przed pierwszą wizytą ks. biskupa Kościoła rzymskokatolickiego w kościele nawiadzkim od czasów reformacji ks. Bałtruszewicz spotkał się z radą parafialną by omówić przygotowania do spotkania parafian i przygotować młodzież do bierzmowania. Także w czasie spotkania poruszono plany najbliższych remontów wewnątrz świątyni1724.

Zebranie rady parafialnej 13 kwietnia 1986 r. dotyczyło prac remontowych wewnątrz świątyni a także ustalenia nowych wpłat na dzierżawę i remont świątyni. Podjęto, ze rodziny rolnicze będą wnosiły opłatę 6000 zł., pozostałe, 3000,- zł. a renciści i emeryci po 2000,- zł1725. Po dwóch latach opodatkowanie rodzin na utrzymanie świątyni i konieczne remonty wzrosło dwukrotnie, ale było to związane z coraz większą inflacją, która niszczyła gospodarkę Polski. W czasie spotkania omówiono renowacje sufitu, pobiałkowania ścian, a także wyrównania terenu przykościelnego, dawnego cmentarza przykościelnego1726. Rada parafialna zbierała się raz albo dwa razy w roku. Zazwyczaj przed podjęciem trudnych sprawa ekonomicznych, czy też przed ważnymi wydarzeniami duszpasterskimi. W styczniu 1988 r. rada parafialna pod nieobecność ks. Proboszcza, który przebywał w szpitalu po operacji serca, zdała egzamin celująco. Przyszedł czas opłaty dzierżawy kościoła, termin upływał 20 stycznia, a wiadomo było że pobyt ks. Teodora będzie trwał znacznie dłużej. Rada parafialna na początku roku zebrała od rodzin z terenu parafii ofiary na ten cel przeznaczone i opłaciła należną sumę w wysokości 110 tys. zł1727. Poza tym rada parafialna opłaciła część należności za budowę plebani1728. Zarządzanie kolegialne się sprawdziło w tak trudnym czasie.

W 1990 r. spotkanie rady odbyło się 11 lutego, a dotyczyło wizytacji parafialnej i remontu wnętrza świątyni1729.

Kolejne spotkanie rady parafialnej i członkiń żywego różańca odbyło się 22 marca 1992 r.. Dotyczyło rozbudowy prezbiterium, sprzątania w kościele i zamontowania mechanizmu elektrycznego na wieży napędzającego dzwon. Ponadto omówił ks. Teodor zbliżające się prymicje w parafii1730.

Spotkanie rady parafialnej, które odbyło się 30 maja 1993 r. dotyczyło przede wszystkim zatrudnienia i wynagrodzenia organisty. Ale także ks. proboszcz omówił z rada sprawy remontu dachu na kościele, blacharki, sprawa muru okalającego kościół i radiofonizacji kaplicy w Starych Kiełbonkach1731.

17 lipca 1994 r. został rozwiązana dotychczasowa rada parafialna, która służyła radą i pomocą ks. Bałtruszewiczowi od końca 1981 r. W skład nowo powołanej rady parafialnej weszli: z Nawiad Teresa Machnowska, Agnieszka Górska, Mariusz Klecz, Czesław Bakuła, Edward Trzciński i Kazimierz Gabryszak; z Cierzpięt Władysława Bałdyga, Mieczysław Kozłowski i Pótorak; z Mojtyn Zofia Zaniewska, Eugeniusz Domurat i Stanisław Trzciński; ze Zgonu Zbigniew Andrzejewski; ze Starych Kiełbonek Halina jędrzejczyk, Eugeniusz Lenkiewicz, Czesław Sniadach i Jerzy Rutkowski; z Ławego Lasku Samurajczyk; z Nowego Kiełbonka Michał Denkiewicz; z Babięt Eugeniusz Załęski, Marian Bloch, Edward Laskowski, Jan Jaroszyński; z Zyzdrojowego Piecka i Zyzdrojowej Woli Krzysztof Celiński; Z Prusinowa i Wólki Prusinowskiej Stanisława Zięba, Zbigniew Ciołek, Mirosław Zieba, Ryszard Ścięgaj; z Machar Janina Chrostek, Benedykt Sołowiej i Stanisław Bastek; z Nowych Machar Halina Wrzosek, Aleksander Sorokosz i Kazimierz Barwiński; z Golanki Teresa Żyrkowska , Lisiewski i Krupiński. Od nowej rady ks. Proboszcz oczekiwał: zatroskania o kościół, chętną pomoc, doradztwo i otwartość na prace społeczną1732.

Ks. proboszcz w Ukcie, H. Frączkowski poza pracami remontowymi, nie zaniedbywał organizowania wspólnoty parafialnej. W niedzielę 19 lipca 1981 r. w ogłoszeniach podał wiernym o powołaniu w parafii rady parafialnej. Prosił by w każdej wiosce wybrano z pośród siebie minimum jednego przedstawiciela, który będzie tę wspólnotę reprezentował na forum parafialnym1733. Do rady parafialnej weszli przedstawiciele z dziesięciu miejscowości, z Ukty Juszko Władysław, Nadolny Józef, Maciora Bronisław i Puchalski Marian, z Nowej Ukty Wnuk Jerzy, ze Śwignajna Jaksina Czesław i Barszes, z Gałkowa Pieńkowski Wacław, Grala Czesław i Kamiński Antoni, z Krutyni Wieczorek Mieczysław i Cesarek Władysław, Z Rosochy Misieweicz Józef i Krysiak Józef, z Wojnowa Florczyk Henryk i Wajs Józef, z Bobrówka Skorupski Czesław i Jędrzejczyk Stanisław oraz z Nowego Mostu i Iznoty Bomba Władysław.

Pierwsze spotkanie rady parafialnej odbyło się 9 sierpnia 1981 r. Kolejne spotkanie rady miało się odbyć 29 listopada 1981 r. w I Niedzielę Adwentu, ale ze względu na chorobę ks. proboszcza zostało odwołane1734.

Kolejne spotkanie rady parafialnej odbyło się 29 sierpnia 1982 r. Dotyczyło wymiany okien w kościele. Koszt wymiany wynosił 200 tys. zł. potrzebne były środki finansowe, członkowie rady zbierali fundusze na ten cel w swoich wioskach1735. Ponownie rada parafialna spotkała się 3 października 1982 r1736.

Rok 1982 był czasem stanu wojennego w Polsce, który został wprowadzony 13 grudnia 1981 r. Poprzez struktury Kościoła rzymskokatolickiego w Polsce przekazywane były dary potrzebującym. Każda parafia otrzymywała dary, które były dzielone wśród wiernych. Wzbudzało to sporo emocji, czy na pewno dary są sprawiedliwe dzielone. W połowie stycznia 1983 r. parafia Ukta otrzymała dary z Anglii odzież i obuwie. Ks. proboszcz nauczony nieporozumieniami, jakie rodziły się przy podziale tych dóbr, scedował to na barki rady parafialnej. Zorganizował spotkanie, na którym przekazał cenne rady co do podziału darów. W ogłoszeniach podał wiernym do wiadomości, że „w tym tygodniu dary są sortowane, będziemy powiadamiać w jakie dni będą się zgłaszać rodziny z poszczególnych wiosek – informować będą radni”1737. W ciągu trzech dni dary zostały podzielone wśród wiernych. W 1983 r. pomoc materialna nadal była przekazywana Polakom w kraju. Także mieszkańcy parafii Ukta korzystali z otrzymywanych darów. Dystrybucja dokonywała się poprzez Ośrodek Zdrowia. Przy okazji otrzymywanych darów wierni składali drobne ofiary, które były przeznaczone na zakup krzewów i drzewek ozdobnych na plac przykościelny. Jednak złożonych ofiar na ten cel było tak mało, że ks. proboszcz zaapelował by ci którzy mogą niech wspomogą finansowo zakup krzewów. Odpowiedzialną był Maria Kubacka1738. Wśród rozdawanych darów były produkty żywnościowe tak jak: mąka, ser czy mleko w proszku1739, masło i margaryna1740. Dary żywnościowe były rozdawane nadal w 1985 i w 1986r1741.

Kolejne spotkanie rady parafialnej odbyło się 29 kwietnia 1984 r., które dotyczyło rozpoczęcia prac ogrodzeniowych wokół kościoła a także wykupu kościoła. Za radą i zgodą rady parafialnej ks. proboszcz zatrudnił majstra, który wykonywał prace budowlane1742. Natomiast radni zobowiązali się zbierać ofiary w swoich miejscowościach na wykup świątyni1743.

Do 1987 r. skład rady parafialnej nieco się zmienił. Kilkunastu członków pozostało nadal w radzie, ale także pojawili się nowi członkowie, którzy wspierali działania duszpasterskie i gospodarcze swego duszpasterza ks. H. Frączkowskiego. Z Ukty w radzie parafialnej byli: Junko Władysław, Wajs Kazimierz, Maciora Bronisław, Nadolny Józef, Zawrotny Czesław i Nalewajek Henryk; z Nowej Ukty Gadomski Mirosław; ze Śwignajana Jaksina Czesław, Ropiak Józef i Turski Sławomir; z Gałkowa Pisowłocki Krzysztof i Tydelski Kazimierz; z Krutyni Wieczorek Stanisław, Cesarek Władysław i Krysiak Leszek; z Krutyńskiego Piecka Waszkiewicz Roman; z Rosochy i Choszczki Krysiak Józef; z Wojnowa Wajs Józef i Ochenkowski Waldemar; Bobrówko, Nowy Most i Iznotę w radzie reprezentował Skorupski Andrzej, Wieczorek Mieczysław i Korwek Mieczysław1744.

Spotkanie rady parafialnej dotyczące remontu dachu na kościele odbyło się 6 maja 1990 r1745. Członkowie rady zadeklarowali własna pomoc i zaangażowanie mieszkańców innych wiosek w prace przy kościele, choć nie było takie proste. Wiele osób niechętnie angażowało się we wspólna prace na rzecz wspólnoty parafialnej.

W 1994 r. 17 lipca odbyło się spotkanie rady parafialnej. Dotyczyło bieżących spraw w parafii, a także małego remontu dachu na kościele. Od prawie roku w górnym prawym rogu kościoła coraz większy powstawał zaciek, który należało jak najszybciej zlikwidować. By można było przeprowadzić konieczny remont rada parafialna wraz z ks. proboszczem podjęła decyzje by każda rodzina mieszkająca w parafii w sierpniu złożyła ofiarę w wysokości 100000 zł1746.

Na spotkaniu rady parafialnej 12 listopada 1995 r. ks. Frączkowski podziękował radnym za pomoc w zebraniu ofiar na prace remontowe przy kościele i cmentarzu, a także skierował zapytanie czy w swoich miejscowościach roznieśli by opłatki. Odpowiedź ze strony radnych była pozytywna. Podjęli się tego trudu, poświęcając swój własny czas. Jednak nie wszyscy parafianie opłatki brali, mając na to swoje wytłumaczenie. Ks. proboszcz przywołał kilka z nich w ogłoszeniach parafialnych, „Kto nie otrzymał opłatka niech się zgłosi do zakrystii. Niektórzy mówili, że maja z ubiegłego roku, a jedna z osób powiedziała że ma z kilku lat”1747.

W 1996 r. zmienił się skład rady parafialnej. Kilka osób pozostało z poprzedniej, ale gro było nowych. I tak do rady należał Juszko Władysław, Puchalski Marian, Maciuora Bronisław, Wnuk Jerzy, Gadomski Mirosław, Jaksina Czesław, Krysiak Józef, Zęgota Dariusz, Skorupski Andrrzej, Wieczorek Mieczysław, Kamiński Dariusz, Waszkiewicz Roman, Ochenkowski Waldemar, Wieczorek Stanisław, Pisowłocki Krzysztof, Turski Sławomir, Ropiak Józef i Zawrotny Czesław1748.

Rada parafialna spotkała się 3 maja 1998 r. po mszy św. po mszy św. o godz. 10:30. Spotkanie dotyczyło malowania wnętrza kościoła, po krótkiej dyskusji podjęto decyzję, że na malowanie od rodziny będzie obowiązywała składka w wysokości 50 zł. Fundusze na ten cel zbierali członkowie rady w swoich wioskach.

Rady parafialne odegrały ogromna rolę, przede wszystkim przy organizowaniu wspólnoty wokół świątyni. Poza pomoca duszpasterską, radni często wspierali swych duszpasterzy w podejmowaniu trudnych dzieł remontowych, które wymagały także sporych nakładów finansowych. A wszelkie remonty, jakie dokonywali duszpasterze w swych parafiach, czynili z ofiar wiernych.

6. Pomoc innym kościołom lokalnym

Misyjna działalność Kościoła ma także swój wymiar charytatywny, który przejawia się na różne sposoby, między innymi pomoc chorym, biednym, pomoc kościołom na misjach, pomoc seminarium duchowemu w Olsztynie. Wierni wspierali także inicjatywy wielu duchownych, którzy odbudowywali zniszczone świątynie na terenie diecezji warmińskiej w czasie działań wojennych albo po wojnie. Parafianie w Pieckach wsparli swoimi ofiarami ks. proboszcza z Kut k/Wgorzewa, który 7 września 1975 r. zbierał ofiary na odbudowę zniszczonej świątyni1749. Ofiarność wiernych była bardzo duża. Także swymi ofiarami wsparli wierni parafii Piecki wykup kościoła w Rozogach od Kościoła ewangelicko-augsburskiego. Ks. Magdziarz w ogłoszeniach parafialnych, które były czytane po kazaniu, zachęcał wiernych by wsparli katolików mieszkających w Rozogach. Zilustrował sytuacje tamtejszej wspólnoty wyznaniowej słowami, „taca dzisiejszej niedzieli przeznaczona jest na kupno kościoła ewangelickiego w Rozogach dla katolików, którzy dotąd razem z kapłanem modlą się pod krzyżem na rozstaju dróg, mimo deszczu, wichru, śniegu i mrozu”1750.

Kilka razy w roku wierni w Pieckach wspierali także misyjna działalność Kościoła w innych krajach, co w późniejszych latach zaowocowało w kilku powołaniach misyjnych1751.

Przez długie lata diecezja warmińska starała się o odkupienie wielu świątyń od Kościoła ewangelicko-augsburskiego, które były dość rzadko używane przez wspólnoty protestanckie. Najczęściej wymagały kapitalnego remontu, stan ich nie był najlepszy. Mimo wielu oporów i obaw kościół ewangelicko-augsburski powoli przekazywał świątynie na rzecz Kościoła rzymskokatolickiego. W połowie 1980 r. sfinalizowano kupno dwóch świątyń ewangelickich w Baranowie i Spychowie. Ks. bp. J. Glemp ogłosił diecezjanom, że ofiary składane na tace 12 października będą przeznaczone na wykup tych dwóch świątyń. Ofiarność wiernych w Pieckach tak jak na każde inne potrzeby kościoła była duża1752.

W 1985 r. w niedziele 28 kwietnia ofiary zbierane na tace w kościele były przeznaczone dla głodujących w Etiopii. Tak jak zawsze tak i w tym przypadku hojność parafian była bardzo duża1753.

Po tragicznym trzęsieniu ziemi w Armenii ofiary zbierane w kościołach na tace w niedziele 18 grudnia 1988 r. przeznaczono na pomoc poszkodowanym. Tak jak zawsze, tak i w tym przypadku ofiarność wiernych w Pieckach była nad wyraz bardzo duża1754. W ostatnią niedzielę grudnia 1990 r. ofiary na tace w kościołach diecezji warmińskiej były zbierane na pomoc dla Rosjan w Obwodzie Kalingradzkim. Także w parafii Piecki ofiary te na ten cel zbierano. Zebrano 1 162 000,- zł. Za wszystkie ofiary zebrane z całej diecezji został zakupiona żywność i wysłano ją do Kalingradu1755.

Przed wizytą papieża Jana Pawła II w jedna niedziele marca i kwietnia 1991 r. ofiary zbierane na tace we wszystkich kościołach diecezji były przeznaczone na fundusz pielgrzymki. Swoje ofiary także parafianie Piecek przeznaczyli na ten cel1756.

Podobną pomoc nieśli w czasie innych tragedii, które dotykały ludzkość na całym świecie. Poza pomocą na tej płaszczyźnie, także parafianie wspierali swymi ofiarami wykup kościołów poewangelickich, np. kościoła w Nawiadach1757.

W 1999 r. w niedziele Miłosierdzia Bożego, 11 kwietnia zbierano ofiary na pomoc umęczonym wojną na Bałkanach1758.

Kilka razy w ciągu roku wierni składali na tace ofiary pieniężne przeznaczone na utrzymanie Seminarium Duchownego w Olsztynie. Ofiary swoje także składali wierni parafii Piecki, hojność wiernych na ten cel była zawsze dość duża. Wierni byli świadomi wielkich potrzeb, jakie Kościół warmiński w okresie powojennym miał z brakiem duchownych. Ciągle wzrastająca liczba wiernych, rzadka siec parafialna na terenach poprostestanckich (Mazury), a liczba księży ciągle niewystarczająca. Wraz z pomocą materialną wierni zanosili do Boga Ojca prośby o nowe powołania do stanu kapłańskiego i zakonnego1759.

Każdego roku ofiary na Seminarium Duchownego zbierane były w Uroczystość Wszystkich Świętych, tak też było w 1978 r. Ks. J. Magdziarz zachęcał wiernych w tym dniu do wsparcia materialnego Seminarium, w ogłoszeniach podał, że „dzisiejszymi ofiarami na tacę pomożemy naszemu Seminarium Duchownemu w Olsztynie w kształceniu nowych zastępów kapłanów; oby mądrych, dobrych i wiernych na zawsze Chrystusowi w Jego służbie”1760.

W niedzielę 27 maja 1979 r. roku ofiary zbierane w Pieckach były przeznaczone na utrzymanie Warmińskiego Seminarium Duchownego. Do parafii przyjechał ks. kleryk, który sam zbierał ofiary na tacę. W ogłoszeniach, poza zachętą wsparcia materialnego Seminarium Duchownego, ks. wikariusz Kazimierz Jargas, poinformował parafian na życzenie ks. rektora WSD w Olsztynie Władysława Turka o życiu seminaryjnym i jego potrzebach, iż „w tym roku przygotowuje się do święceń kapłańskich i pracy w diecezji warmińskiej 15 diakonów. Mimo to liczba ta nadal jest za mała, dlatego Seminarium nasze oczekuje na dobrych i szlachetnych młodzieńców po maturze, którzy chcieliby swe życie poświęcić na służbę Bogu i ludziom”1761.

Poza wsparciem środkami finansowymi, wierni także wspomagali Seminarium Duchowne płodami rolnymi jesienią. Gospodarze przede wszystkim przywozili zboże1762, ale także wśród płodów ziemi były ziemniaki, warzywa, kapusta, owoce, marchew, buraczki inne drobniejsze warzywa. Parafia Piecki także włączyła się w te pomoc, każdego roku kilkadziesiąt worków zboża i ziemniaków rolnicy przekazywali na potrzeby Seminarium Duchownego w Olsztynie1763.

Także mieszkańcy parafii nawiadzkiej włączali się w pomoc dla seminarium. Na apel ks. Rektora Wyższego Seminarium Duchownego w Olsztynie ks. Kazimierza Torli, odzew w diecezji był imponujący. Parafia w Nawiadach w 1989 r. przekazała na utrzymanie Seminarium 57 worków (50 kg.) zboża, 32 worki ziemniaków a także inne produkty rolne jak pietruszkę 2 worki i buraki1764. W roku następnym zebrano na Seminarium 136 worków zboża i ziemniaków1765. Znacznie więcej niż rok wcześniej. W 1991 r. zebrano ziemniaków i zboża 87 worków1766. W 1993 r. ofiarowali płody rolne mieszkańcy Cierzpiet, Mojtyn, Starych Kiełbonek, Prusinowa, Nawiad i Babięt. Poza zbożem i zeimniakami których zebrano ponad 90 worków, ofiarowano także kapustę, buraki czerwone i marchew1767. Podobnie było w następnych latach.

Podobna pomoc materialną śwaidczyła także parafia w Ukcie. W II połowie lat osiemdziesiątych XX w. rozpoczęto budowę nowego gmachu seminaryjnego w Olsztynie na Redykajnach. W tym czasie liczba kleryków w seminarium przekraczało 200 osób. Poza trudnymi warunkami lokalowymi jakie były, był także problem z wyżywieniem tak dużej grupy. W Polsce w okresie tym sklepy świeciły pustkami a żywność była reglamentowana kartkami.

Od jesieni 1985 r. za zgodą ks. biskupa J. Obłąka Seminarium Duchowne zwróciło się do ks. proboszczów i do wiernych o pomoc w zbiorze płodów rolnych, przede wszystkim zboża i ziemniaków. Na apel wystosowany do wiernych odpowiedz była nie duża. Tak samo w parafii Ukta, nie wielu rolników przyszło z pomocą Seminarium ofiarowując zboże i ziemniaki1768. Zebrane płody rolne z parafii Ukta zawiózł Radzimowski i Stanisław Ropiak1769. Trzy lata później, w 1988 r. ks. proboszcz dziękując za przeznaczone płody rolne na Seminarium Duchowne w czasie ogłoszeń parafialnych przywołał słowa kleryków, którzy ładując zboże i ziemniaki na samochód rzekli, ta „parafia zajęła I miejsce w dekanacie pod względem ilości”1770.

Poza płodami rolnymi kilka razy w ciągu roku pomoc swoimi ofiarowali wspierali wierni całej diecezji Seminarium poprzez składanie ofiar na tacę w wyznaczona niedzielę. Na ten dzień do parafii przyjeżdżał kleryk z Seminarium, który służył pomocą duszpasterską księżom w parafii a także zbierał ofiary na wszystkich mszach św. w wyznaczoną i wcześniej zapowiedzianą niedzielę wiernym. Jedna z takich niedziel przypadła na 9 lutego 1986 r1771.

W 1988 r. rozpoczęto w Olsztynie upragnioną od wielu lat budowę nowego gmachu seminaryjnego „Hosianum”. Pilna była potrzeba wsparcia finansowego tego tak ważnego dzieła w diecezji warmińskiej. Często ofiary były zbierane na ten cel we wszystkich parafiach diecezji. W niedzielę 10 lipca 1988 r. ofiary z tacy przeznaczone były na budowę Seminarium Duchownego w Olsztynie1772. W późniejszym czasie także klerycy zbierający ofiary w niedzielę na tacę rozwozili przekazy pocztowe dla indywidualnych ofiarodawców1773.

Na mocy bulii papieskiej Jana Pawła II Totus Tuus Poloniae populus została erygowana diecezja ełcka w dniu 25 marca 1992 r. Pierwszy jej ordynariusz ks. bp Wojciech Ziemba, niebawem utworzył seminarium duchowne w Ełku. W dekrecie erygującym seminarium zapisał, „aby Kościół Ełcki mógł należycie wypełniać swoje apostolskie i kapłańskie zadania nałożone przez Chrystusa, na podstawie kanonu 232 i 237 §1 Kodeksu Prawa Kanonicznego (…) powołuję do istnienia Wyższe Seminarium Duchowne Diecezji Ełckiej”. Zostało powołane do istnienia w Wielki Czwartek 16 kwietnia 1992 r. Od tego czasu cała diecezja podjęła wielki trud wspomagania nowopowstałego seminarium. Płody rolne zbierane jesienią w parafii Ukta były przekazywane seminarium w Ełku, a także wszystkie kolekty pieniężne wspomagały funkcjonowanie tak młodego seminarium.

Mimo że parafia w Ukcie także borykała się z potrzebami finansowymi, potrzebne były ciągłe remonty, wyposażanie kościoła, prace na cmentarzu, to od samego początku swego istnienia angażowała się także w pomoc innym. Wierni wspierali potrzeby Kurii Biskupiej, potrzeby misyjne Kościoła1774 czy też składali ofiary na odbudowe zniszczonych kościołów w naszej diecezji1775. Wrażliwość na potrzeby innych ks. proboszcza H. Frączkowskiego była duża. W sąsiedniej parafii ks. proboszcz rozpoczął w 1986 r. budowę plebanii. Zaprosił do siebie ks. Bałtruszewicza, proboszcza z Nawiad by zebrał ofiary na budowę nowej plebanii1776. Podobną pomoc, tyle że na budowę kościoła, okazał ks. proboszczowi nowo powstałej parafii w Mrągowie. W niedzielę 14 stycznia 1990 r. ks. proboszcz z Mrągowa głosił kazania na wszystkich mszach św. i zbierał ofiary na ten cel. Ofiarność parafian była nad wyraz wielka1777.

W Tygodniu Miłosierdziała, który w Kościele rzymskokatolickim obchodzony jest na początku października, poza osobistą pomocą w ciągu tygodnia na zakończenie Tygodnia parafianie składali ofiary na tacę, które były przeznaczone na cele charytatywne1778.

Dwa razy w ciągu roku w całej Polsce zbierane były ofiary na tacę na Katolicki Uniwersytet Lubelski. Pierwszy raz w drugi dzień świąt Wielkanocy i drugi raz w drugi dzień Bożego Narodzenia. Wierni w Ukcie jak i w całej Polsce wspierali w miarę możliwości tę uczelnię katolicką1779, która odegrała ważną role w kształtowanie kadr naukowych i wychowywanie pokoleń młodych do ważnych zadań w Kościele i w Ojczyźnie. Poza tacami, wśród wiernych na niedzielnych mszach św. na przełomie roku 1987/1988, księża rozprowadzali cegiełki na budowę nowych akademików na KUL-u w nominałach 1000 i 500,- zł1780.

Parafianie w Ukcie także wspomagali swoimi ofiarami potrzeby Stolicy Apostolskiej, ofiary na ten cel każdego roku były zbierane w uroczystość świętych Piotra i Pawła, którzy przypada 29 czerwca1781.

Po tragicznych wydarzeniach w Rumunii w 1989 r. Kościół rzymskokatolicki w Polsce zbierał ofiary na tace w Nowy Rok 1990 r. Także wierni parafii w Ukcie swoimi darami wsparli potrzebujących w tamtym Kościele lokalnym, który w ostatnich miesiącach tak bardzo został doświadczony1782. W Niedzielę Świętej Rodziny wierni diecezji warmińskiej wspierali także swoimi ofiarami katolików mieszkających w Obwodzie Kalingradzkim, tak też uczynili wierni w Ukcie1783.

Przed przyjazdem Ojca Świętego do Olsztyna były zbierane ofiary na tacę w całej diecezji warmińskiej w Niedzielę Palmową 24 marca 1991 r.1784 kolejny raz ofiary zbierano w niedzielę 28 kwietnia i 26 maja1785.

Po nowym podziale administracyjnym diecezji w Polsce w 1992 r. i powstaniu diecezji ełckiej do której przynależała parafia w Ukcie wszelkie ofiary zbierane na tace były przeznaczane na potrzeby Kurii Biskupiej w Ełku. Pierwsza taca z niedzielnych mszy św. na potrzeby Kurii była zbierana 5 lipca 1992 r1786.

Przemiany jakie dokonywały się w Europie na przełomie lat osiemdziesiątych i dziewięćdziesiątych doprowadzały do wielu wojen domowych. Walki bratobójcze niszczyły kraje i narody. Na początku lat dziewięćdziesiątych wojna wybuchła w byłej Jugosławi. Walki niszczyły wsie i miasta, ginęli niewinni ludzi. Ojciec Święty Jan Paweł II wzywał cały świat do modlitwy o pokój w byłej Jugosławii. Wzywał rządy i organizacje między narodowe do zaprowadzenia pokoju w tym rejonie świata. Kościół w Polsce trwał razem z Janem Pawłem II na modlitwie o pokój. Także w miarę swoich możliwości wspierał materialnie potrzebujących w Bośni i Hercegowinie. W niedzielę 23 stycznia 1994 r. we wszystkich kościołach całej Polski zbierane były ofiary pieniężne na potrzebujących i poszkodowanych w byłej Jugosławii. Ofiarność wiernych w Ukcie była nad wyraz duża1787.

Ofiary zbierane w kościołach także w kościele w Ukcie 14 sierpnia 1994 r. były przeznaczone na pomoc Kościołowi w Rwandzie1788.

W pierwszych miesiącach 1996 r. zrodziła się myśl utworzenia ogólnopolskiej telewizji katolickiej. Patronat nad tym przedsięwzięciem sprawowała Konferencja Episkopatu Polski zlecając realizację tego dzieła ojcom franciszkanom w Niepokalanowie. By dzieło to można było uruchomić potrzebne były dość duże środki materialne. W niedzielę 11 lutego we wszystkich kościołach w Polsce były zbierane ofiary na tace na ten cel. Ofiarność wiernych była nad wyraz bardzo duża. Zapotrzebowanie na media katolickie także ogromne. Parafianie w Ukcie także swoimi ofiarami wspomogli to raczkujące dzieło medialne składając ofiary na tace na ten cel1789.

Wierni w Ukcie włączyli się także w budowę Centrum Admintracyjno Pastoralne w Ełku, składając na ten cel swoje ofiary. Budowę rozpoczęto w 1998 r., dzięki dużej ofiarności wiernych i księży udało się wybudować budynki przed wizytą Jana Pawła II w Ełku w 1999 r1790.

Po tragicznej powodzi w Górowie Iławeckim w 2000 r. parafianie Ukty na prośbę ordynariusza diecezji ks. bpa W. Ziemby wsparli swoimi ofiarami złożonymi na tace 27 lutego w niedziele. Jak zawsze tak i w tej tragedii wierni okazali swoją wielką hojność wobec potrzebujących1791.

Wierni Koscioła rzymskoaktolickiego w każdych warunkach wspierali potrzebujących. Wrazliwość serca była i jest ogromna. Zarówno wspierali potrzebującyh na innych kontynentach jak i tych którzy byli blisko a potrzebowali wsparcia materialnego. Przykładem sa trzy parafie w południowej części prokuratorii szestneńskiej. Parafia Piecki, Nawiady i Ukta. Czyny miłosierdzia wspisane są w dzieło czynienia świata lepszym, na miare swych możliwości, a to wypływa z orędzia Jezusa Chrystusa, które zostało nam objawione w Ewangelii.

Zakończenie

Tytuł publikacji zmusił autora do skupienia się na działalności na tym niewielkim obszarze tylko dwóch Kościołów – katolickiego i protestanckiego. Choć należy tu zaznaczyć, że w granicach starostwa mrągowskiego istnieją także inne wyznania chrześcijańskie, które w swych szeregach skupiają spore rzesze wiernych. W południowej części starostwa spotykamy starobrzędówców, którzy przybyli na ten teren w 1830 r. i zamieszkują okolice Ukty. A miejscem centralnym ich życia religijnego jest Wojnowo. Ponadto mieszkają baptyści, zielonoświątkowcy, grekokatolicy, wyznawcy prawosławia i wiele pomniejszych wyznań.

Autor w swych badaniach skoncentrował się tylko na tych dwóch Kościołach, jako że one odegrały główną rolę w dziejach tego regionu. Pierwszy okres chrześcijaństwa był czasem intensywnej pracy kolonizacyjnej i misyjnej Kościoła rzymskokatolickiego. Rok 1525 zadecydował o rozbracie jednego Kościoła na dwa wyznania, które ze sobą konkurowały, a także się zwalczały. Przez wiele stuleci wyznawcy Kościoła rzymskokatolickiego nie mogli publicznie wyznawać swej wiary w Prusach Książęcych, na obszarze gdzie leżało starostwo mrągowskie i parafia Nawiady. Dopiero połowa XIX w. otworzyła drzwi do dialogu ekumenicznego pomiędzy oboma Kościołami. Dialog nie był łatwy, napotykał przez całe lata na trudności, a wynikało to z przekonania o słuszności wyznawanej wiary. Pastorzy nie tolerowali duchownych katolickich i na odwrót. Choć ten problem nie został uwypuklony w publikacji, bo w południowej części starostwa mrągowskiego nie mieszkali duchowni wyznania rzymskokatolickiego. Najbliższym kościołem parafialnym, był kościół w Mrągowie. Ale antagonizmy rodziły się choćby z wprowadzaniem nauki religii katolickiej do szkół elementarnych, gdzie większość ucząca jak i ucząca się to wyznawcy Kościoła protestanckiego. Pastorzy na powstawanie punktów katechetycznych religii katolickiej patrzyli nie zawsze niełaskawym okiem.

Jednak należy tu uwypuklić, że po ponad trzech stuleciach braku jakiegokolwiek dialogu pomiędzy obydwoma Kościołami, to wiek XIX był przełomowym czasem w tym względzie. Oba wyznania z wielką nieufnością kierowały kroki ku sobie, ale powoli nawiązywały dialog, co pod koniec XX w. przerodziło się w realizowanie ekumenizmu duchowego, naukowego i praktycznego poprzez wspólne modlitwy czy głoszenie Słowa Bożego przez duchownych katolickich w kościołach protestanckich i na odwrót. Można rzec, że wolno ale skutecznie chrześcijanie obu Kościołów kroczą ku jedności. Dziś już nikogo nie dziwi i nie rodzi leków wśród wiernych Kościoła rzymskokatolickiego, którzy korzystają z Ośrodków Spokojnej Starości choćby w Ukcie czy Mikołajkach prowadzonych przez Kościół ewangelickaugsburski.

Należy tu także uwypuklić rolę obydwu Kościołów w pracy na rzec wprowadzania cywilizacji zachodniej do Prus. Nie kto inny, ale Kościół jako pierwszy i jedyny wraz z zakładaniem nowych wiosek, erygowaniem parafii zakładał szpitale, szkoły, tworzył podstawy funkcjonowania administracji. Taką rolę Kościoły pełniły do końca XIX w. Przy każdej parafii zakładano szpital i przytułek dla starców. Dzieło miłosierdzia towarzyszyło Kościołowi od czasów apostolskich i nigdy tego nie zatracił. To Kościół szerzył oświatę wśród swych wiernych. Pierwsza szkoła, co prawda bardzo prosta w swym funkcjonowaniu, powstała przy parafii w Nawiadach. Tak było wszędzie, we wszystkich parafiach. Wiek XVIII i XIX był czasem ogromnej pracy w zakładaniu szkół elementarnych. Prace ę wykonywali księża proboszczowie. W parafii nawiadzkiej nie szczędzili swych zdolności ani czasu by szkolnictwo funkcjonowało jak najlepiej. Choć zapewne nie zabrakło i błędów. Ale ten nigdy się nie myli, co nic nie robi. Kościół protestancki jak i katolicki prowadził szkolnictwo do końca XIX w. Kiedy porównamy prace wykonana na rzecz szkolnictwa przez Kościół, to wygląda ona imponująco. Dla przykładu szkoła w Nawiadach. Kościół prowadził szkołę od 1437 r., od erygowania parafii do 1914 r., z małą przerwą w latach Kulturkampfu. Czyli przez ponad pięć stuleci. A jak ten czas się ma do ostatnich stu lat? Pozostawiam to pod rozwagę szanownym Czytelnikom.

Z niniejszej publikacji dadzą się wyprowadzić co najmniej następujące wnioski:

  1. wraz z chrześcijaństwem do Prus dotarła cywilizacja zachodnia
  2. chrześcijaństwo było prekursorem szkolnictwa, szpitalnictwa, dzieł miłosierdzia
  3. mimo rozbratu Kościoła w 1525 r., oby wyznania powoli ale skutecznie podążają do jedności, o co modlił się Jezus Chrystus, „aby byli jedno”
  4. zarówno Kościół katolicki jak i ewangelicki czynili ten świat lepszym poprzez sześć stuleci
  5. działalność misyjna obu Kościołów nadal jest konieczna w świecie coraz bardziej zlaicyzowanym

U początku XXI w. badany obszar w administracji Kościoła rzymskokatolickiego jest podzielony pomiędzy dwie diecezje, choć znajduje się w metropolii warmińskiej. Nowego podziału dokonała reorganizacja diecezji w Polsce w 1992 r. Parafia Nawiady i Piecki pozostały w granicach archidiecezji warmińskiej, natomiast parafia Ukta i Ruciane została przyłączona do nowopowstałej diecezji ełckiej. Granica wschodnia archidiecezji warmińskiej a jednocześnie parafii nawiadzkiej biegnie wzdłuż kanału łączącego jezioro Zdrużno z jeziorem Mokrym, dalej wzdłuż jeziora Mokrego i skręca w kierunku wschodnim do jeziora Bełdany. Wschodnia część tego obszaru obejmująca obecnie parafię Ukta i Ruciane przynależy do diecezji ełckiej.

Administracyjnie obszar nas interesujący w Kościele ewangelicko-augsburskim przynależy do parafii mrągowskiej i mikołajskiej. Wyznawcy tegoż Kościoła znajdują się w rozproszeniu, wielu z nich ma duże odległości do kościoła parafialnego. By temu problemowi zaradzić ks. proboszcz z Mrągowa zorganizował transport, którym dowozi wiernych z miejscowości daleko położonych na niedzielne nabożeństwa do kościoła parafialnego w Mrągowie.

Dzieje wspólne dwóch Kościołów wpisały się bezpowrotnie w historie ziemi mazurskiej a szczególnie południowej części starostwa mrągowskiego. Patrząc w przyszłość musimy dostrzegać jeden Kościół, już bez podziału. Taka jest wola Jezusa Chrystusa, który modlił się o to wraz ze swymi Apostołami. Bo przecież Chrześcijanie to ludzie to ludzie nadziei i miłości.

Aneks

Duchowni protestanccy i katoliccy pracujący w kościele nawiadzkim

w latach 1525 – 2000

2.Ks. Franciszek Starzec1997 –Proboszcz

Duszpasterze Kościoła ewangelicko-augsburskiego i katolickiego

w Starej Ukcie w latach 1846 – 2000

Tabela nr

Lp.Imię i nazwiskoLata duszpasterzowaniaFunkcja
1.Gustaw Kendziora1846 -1879Proboszcz
2.Rutkowski Den. Jhs. Heinr.1879 – 1888Proboszcz
3.Kahnert Franz Friedrich1888-1898Proboszcz
4.Baginski Ferdinand1898Administrator
5.Rogalsky Arthur Herm.1898-1914Proboszcz
6.Bohle Hermann Oskar1914-1917Proboszcz
7.Sack Ernst Aug.1917-1927Proboszcz
8.Koßmann Albert1927-1936Proboszcz
9.Flügge Theophil1936-1945Proboszcz
10.Gottlieb Steffen1945-1946Proboszcz
11.Edward Schendel1946-1954Proboszcz
12.Riszard Małek1954-1959Proboszcz
13.Jan Gogółka1959-1967
14.Edmund Szmidt1967-1969
15.Jan Krzywoń1969-1980
16.Krzysztof Rej1980 – 1986Proboszcz w Piszu

Krótki biogram o ks. Teodorze Bałtruszewiczu

Pracę duszpasterską ks. Teodora Bałtruszewicza w parafii Nawiady, w archidiecezji warmińskiej, przerwała 13 czerwca 1997 r. nagła śmierć. Ksiądz Teodor umarł na plebani w Warpunach podczas odpustu ku czci św. Antoniego. Pogrzeb odbył się 16 czerwca 1997 r. o godz. 12:00 pod przewodnictwem metropolity warmińskiego Edmunda Piszcza. Uroczystość zgromadziła wspólnotę parafialną z Nawiad i z pobliskich Piecek, w której to parafii ks. Teodor pracował wcześniej (w latach 1980-1981) jako wikariusz.

Ks. Teodor Bałtruszewicz urodził się 9 listopada 1948 r. w Kojrach koło Wilna. Pierwsze dziesięć lat przeżył na Kresach Wschodnich, tam też rozpoczął naukę w szkole podstawowej. Jego rodzice wraz z bratem Antonim w roku 1958 r. przybyli do Polski i zamieszkali w Lidzbarku Warmińskim. Właśnie tu ksiądz Teodor uczył się w szkole podstawowej i średniej. W parafii św. Piotra i Pawła, gdzie był ministrantem, dojrzewało jego powołanie do kapłaństwa. Były wikariusz z Lidzbarka Warmińskiego z tamtych lat, ks. J. Gromek, dowiedziawszy się o jego śmierci, powiedział o nim: „To był dobry ministrant, pobożny i bardzo udzielający się przy kościele…”1792. Zanim wstąpił do Seminarium Duchownego w Olsztynie, pracował w telekomunikacji i w przemyśle spożywczym. Po odbyciu sześcioletnich studiów filozoficzno-teologicznych w Olsztynie przyjął 20 czerwca 1976 r święcenia kapłańskie. Po święceniach pracował jako wikariusz w parafiach: Wniebowzięcia NMP w Szczytnie (1976/1977), w Górowie Iławeckim (1977/1978), św. Bartłomieja w Jezioranach (1978/1979), św. Józefa w Pasłęku (1979/1980) i Matki Boskiej Różańcowej w Pieckach (1980/1981)1793. Pracując w Pieckach, zgromadził ludność katolicką z pobliskich wiosek przy kościele ewangelickim w Nawiadach, w których zamieszkał 26 czerwca 1981 r. na stancji. Od tego dnia świątynia ewangelicka służyła ludności katolickiej w tej części parafii Piecki. Po negocjacjach pomiędzy diecezją warmińską a diecezją mazurską Kościoła ewangelicko-augsburskiego w Warszawie, 24 marca 1983 r. Konsystorz Kościoła Ewangelickiego wynajął odpłatnie świątynię w Nawiadach parafii Piecki. W tymże roku, 13 września Wydział ds. Wyznań Urzędu Wojewódzkiego w Olsztynie nie wyraził zgody na utworzenie parafii rzymskokatolickiej w Nawiadach, motywując tym, że „Kuria Biskupia nie posiada własnych nieruchomości w miejscowości Nawiady”1794. Po odmownej decyzji ze strony Urzędu ds. Wyznań w Olsztynie ks. bp warmiński utworzył wikariat wieczysty, a ks. T. Bałtruszewicz pozostał jego administratorem1795.

Najczęściej uczestniczył w rekolekcjach kapłańskich w Świętej Lipce w klasztorze o. jezuitów. W 1981 r. uczestniczył w rekolekcjach od 22 do 25 czerwca1796.

W 1985 r. 18 maja został mianowany diecezjalnym duszpasterzem harcerzy. Ten kapłan − sam zapalony łowca − był duszpasterzem myśliwych, turystów oraz wakacyjnych wczasowiczów przybywających z różnych stron Polski do tego tak urokliwego zakątka Polski. Każdego roku w kościele parafialnym w Nawiadach, w dniu św. Huberta sprawował msze św. w intencji myśliwych z koła łowieckiego „Ryś” i „Żuraw”1797.

Proboszczem parafii św. Józefa w Nawiadach mianował ks. Teodora biskup warmiński ks. Edmund Piszcz ( 29 czerwca 1989 r.). Niecałe dwa lata wcześniej, w grudniu 1987 r. ks. Bałtruszewicz przeszedł operację zastawki aortalnej w Instytucie Kardiologicznym w Aninie koło Warszawy. A w kilka lat później wstawiono mu „rozrusznik”. Od tego czasu choroby często zmuszały go do przebywania w szpitalu. Podczas kuracji w Instytucie Kardiologii w Warszawie, w jednym ze swoich listów pisał: „(…) od 23 stycznia jestem tylko obecny w szpitalach. Najpierw byłem 2 tygodnie w szpitalu w Szczytnie, a od tygodnia ponownie w Instytucie. Może napiszę dlaczego – otóż spadło mi tętno do 34 i okazało się, że mam blok serca 3-go stopnia. Jedynym ratunkiem jest dla mnie tylko Bóg, a także stymulator, ale widocznie to tak musi być, ze Bóg chce mojego cierpienia, a może to jest także okazja do właściwej pokuty. Gdy byłem w szpitalu w Szczytnie odwiedzali mnie księża z miejscowych parafii (…), a gdy było „poświęcenie” policjantów (w miejscowej szkole) (…) to zapytano mnie jedynie, czy zrobiłem testament (…), dlatego, aby mi było lżej piszę do Ciebie ten list”1798.

W dniach 19 –29 września 1992 r. odbył pielgrzymkę do Ziemi Świętej. W czasie pielgrzymki odprawił mszę św. w Betlejem za dzieci z parafii Nawiady, w Getsemani za cierpiących i chorych, w Nazarecie za wszystkich parafian, a na Synaju za ludzi wątpiących1799.

Zmarł 13 czerwca 1997 r., w okrągłą rocznicę 600-lecie lokacji Nawiad przez komtura z Rynu, Johanna von Schönfelda. Przyczyną śmierci ks. Teodora była niewydolność serca. Zmarł na plebanii w Warpunach, po sumie odpustowej, w czasie której wygłosił kazanie, w obecności księży dekanatu: ks. prał. J. Mańkowskiego oraz prał. J. Magdziarza, którzy udzielili mu rozgrzeszenia i sakramentu chorych. Naoczny świadek odejścia ks. Teodora do domu Ojca tak opisał to wydarzenie: „W dzień świętego Antoniego – na odpuście parafialnym w Warpunach – po odprawionej przez siebie Mszy św. i wygłoszeniu homilii – na plebanii – nie uskarżając się, a rozmawiając żartobliwie – zmarł nagle ksiądz proboszcz Teodor Bałtruszewicz z sąsiednich Nawiad. Odchodził do Pana, spoczywając na moich rękach – wśród: rozgrzeszenia i namaszczenia olejem świętym, płonącej gromnicy, modlitwy Anioł Pański i głosu dzwonów”1800.

W krótkiej biografii pośmiertnej ks. bp J. Jezierski tak go wspomina: „Był człowiekiem pogodnym, gościnnym, dobrym organizatorem, umiał nawiązywać kontakty z ludźmi. Dbał o przejętą przez katolików świątynię. Wybudował niedużą, ale funkcjonalną plebanię. Troszczył się o otoczenie kościoła i plebanii, również o punkt duszpasterski w Starym Kiełbonku. Kochał przyrodę, zwierzęta, rośliny, a przede wszystkim las, który znał bardzo dobrze. Dojrzewała w nim coraz bardziej świadomość ekologiczna”1801. A parafianka z Nawiad, Maria Grabowska tak wspominała śp. ks. Teodora: „Okazał się człowiekiem bardzo komunikatywnym, miłym, lubianym, otwartym. Dlatego tez byliśmy zawsze z nim w jego poczynaniach ponieważ widzieliśmy, jak parafia sukcesywnie się rozwija. (…) Wśród nas był jednak za krótko, ponieważ miał wielkie kłopoty ze swoim zdrowiem. (…) My parafianie bardzo przeżyliśmy odejście naszego Księdza”1802.

Uroczystości pogrzebowe 16 czerwca zgromadziły rzesze wiernych i ponad siedemdziesięciu kapłanów. Obok trumny stała matka zmarłego kapłana, a także brat Antoni – kapłan pracujący w diecezji ełckiej. Arcybiskup Warmiński Edmund Piszcz w homilii pogrzebowej mówił: „(…) nikt z nas nie żyje dla siebie i nikt z nas nie umiera dla siebie, bo czy żyjemy, czy umieramy, do Pana należymy i Pańscy jesteśmy. Te słowa z listu św. Pawła (…) wyrażają tę prawdę, która mówi o bliskości życia i śmierci. My na ogół myśl o śmierci oddalamy od siebie. Jezus, mówiąc o życiu, często jednocześnie mówi i o śmierci. Gdy wypowiadał słowo śmierć, zawsze dodawał drugie słowo – życie. Pamiętamy, że kiedyś powiedział: jeżeli ziarno pszeniczne wrzucone w ziemię nie obumrze samo zostaje, a jeśli obumrze – wiele owoców przynosi. W tym prostym znaku Jezus zawarł tę prawdę, że prawo śmierci jest prawem życia i prawo życia łączy się jak najściślej z prawem śmierci. Śmierć jest zawsze zjawiskiem, które budzi ostry protest naszej natury, zwłaszcza jeśli jest to śmierć nagła i śmierć niespodziana. Ten protest naszej natury jest czymś zrozumiałym, ponieważ jego geneza jest taka, iż (…) w planach Bożych, gdy Bóg nas stwarzał, nie było śmierci, nie mieliśmy umierać, było życie w wiecznej szczęśliwości. (…) człowiek nie umiejąc skorzystać z daru wolności, tej wolności nadużył (…) i dlatego umiera”1803. W dalszej części homilii ks. Arcybiskup E. Piszcz podkreślił, iż zmarły ksiądz Teodor, był człowiekiem kochającym tę ziemię, przyrodę i z troską duszpasterską otaczał ludzi tu mieszkających. Mówił dalej „każdy z nas, czy wierzy czy nie, spotka się z Bogiem na sądzie. Istotne w tym sądzie będzie to (…), iż Bóg będzie pytał o dobro w naszym życiu, a nie o zło. Dobry człowiek nigdy nie umiera, może zejść z tego świata, ale jego najlepsza cząstka zostanie. Coś z dobroci ks. Teodora pozostanie – bo dobro jest niezniszczalne”1804. Kaznodzieja kończył homilię, stwierdzeniem, że „dobrego pasterza (ks. Teodora – przyp. aut.) dziś żegnamy i z tego dobra również nas kiedyś Bóg będzie sądził”.

Grób zmarłego pierwszego proboszcza katolickiego ks. Teodora umiejscowiono na cmentarzu przykościelnym po prawej stronie głównego wejścia do kościoła w Nawiadach. Na zakończenie obrzędu pogrzebowego przy grobie zmarłego kapłana pożegnała młodzież, mówiąc: „Panie Boże, dziękujemy ci za naszego ks. Proboszcza, za jego życie, za powołanie do kapłaństwa, za jego czas spędzony przy ołtarzu. Kochany księże Proboszczu, dziękujemy ci za sakramenty, których nam udzieliłeś (…) za to, że głaskałeś nas po głowach, za przybliżenie nam Jezusa”1805. W imieniu rady pedagogicznej szkoły podstawowej w Nawiadach żegnała zmarłego kapłana dyrektorka szkoły pani Życka, mówiąc: „Jest nas dużo, ale tak jakoby nikogo nie było – bo zabrakło Ciebie. Klasa VIII kończy szkołę, dlaczego nie dzwonisz, nie ustalasz Mszy św. dziękczynnej…..”. Jeden z parafian żegnał zmarłego proboszcza takimi słowami: „Trudno nam wierzyć, że już nigdy nie odprawisz nam Mszy św., nie porozmawiasz z nami, nie doradzisz nam w trudnych chwilach (…) co złe było wybacz nam (…). Dziękujemy Bogu, że dał nam Ciebie za pasterza, a Twoja śmierć pozostawiła w naszych sercach żal i pustkę. W tej smutnej chwili modlitwą żegna cię cała parafia Nawiady (…) pamiętaj o nas, bo Ty na zawsze pozostaniesz w pamięci naszej”. Pośród odprowadzających zmarłego był także ks. Kościoła ewangelicko–augsburskiego z Mrągowa Piotr Mendroch, który tak go pożegnał : „Teraz puszczasz sługę Twego Panie w pokoju, gdyż oczy moje oglądały zbawienie Twoje”. Zwracając się do pogrążonych w żałobie, pastor przywołał słowa św. Pawła z 1. Listu do Koryntian: „Bogu niech będą dzięki, który nam dał zwycięstwo przez Pana naszego Jezusa Chrystusa. (…) Jego zabrakło, zabrakło przewodnika, duchowego ojca, ale pozostanie to, co wam przekazał i tym wartościom pozostańcie wierni”. Spośród żegnających ostatni zabrał głos przedstawiciel myśliwych, który zadedykował zmarłemu kapłanowi zwrotkę poezji myśliwskiej J. Ejsmonta, „Gdy wybije mej śmierci godzina, pochowajcie mnie w kniei zielonej. Niech nade mną zaszumi gęstwina, przyjmij (Boże) myśliwski koniec”. Swoje wystąpienie zakończył słowami: „Do spotkania w domu naszego Ojca”1806.

Pierwszy duszpasterz Kościoła rzymskokatolickiego spoczął na cmentarzu przykościelnym w Nawiadach. Na grobie ciągle palą się znicze i leżą kwiaty, co jest oznaką pamięci wiernych o zmarłym, pierwszym od czasów reformacji w Prusach w 1525 r. proboszczu parafii rzymskokatolickiej.

1 Karta Ekumeniczna. Wytyczne dla wzrastającej współpracy pomiędzy Kościołami w Europie, Warszawa 2003, s. 9.

2 Łomża. Reedykcja ark. 45. Mapa operacyjna. Wojskowy Instytut geograficzny 1928 r., Warszawa 2000.

3 G. Leyding, Dzieje wsi, w: Mrągowo. Z dziejów miasta i powiatu, Olsztyn 1975, s. 137 – 216.

4 S. Nadolny, 600 Jahre Aweyden, Sensburger Heimatbrief (dalej SH) 1997 nr 42, s.11 – 16.

5 W. E. Bader, Vorgeschichtliches aus Moythienen, Sensburger Heimatbrief (dalej SH) 1984, s. 26 –27.

6 Tenże, Erinnerungen an Moythienen, SH 1980, s. 25 –27; tamże, 1982, s. 13 –15; tamże, 1983, s. 7 –8.

7 D. Heitmann, Zur Geschichte der Aweyder Kirche, SH 2001 nr , s. 60 – 63.

8 Der Kreis Sensburg, Würzburg 1960.

9 P. Glaß, Von der fünfhundertjährigen Geschichte der Kirchengemeinde Aweyden, w: Der Kreis Sensburg, Würzburg 1960, s. 188 – 195.

10 Petri de Dusburg, Chronicon terrae Prussiae, Scriptores rerum Prussicarum Bd. 1, Leipzig 1861, s. 51.

11 M. Biskup, G. Labuda, Dzieje Zakonu Krzyżackiego w Prusach, Gdańsk 1988, s. 52.

12 Obszar ziemi leżący nad środkową Łyna i Gubrem, swoja wschodnia granicą sięgająca do jeziora Mamry. Zamieszkała przez pruskie plemię Bartów.

13 Obszerne ziemie leżące na północ od Wielkich Jezior Mazurskich, zamieszkałe przez pruskie plemię Nadrowów.

14 Tereny zamieszkałe przez plemiona pruskie, leżące na wschód od Wielkich Jezior Mazurskich.

15 M. Toeppen, Historia Mazur, Olsztyn 1995, s. 45 – 48.

16 Cyt za M. Biskup, G. Labuda, Dzieje Zakonu Krzyżackiego w Prusach, Gdańsk 1988, s. 43.

17 Cyt. za Dzieje Warmii i Mazur w zarysie, t. I. Od pradziejów do 1870 r., s. 28.

18 H. Łowmiański, Prusy pogańskie, Toruń, s. 33.

19 Tamże, s. 40.

20 Kazimierz Sprawiedliwy w latach 1177-1193 był księciem krakowskim.

21 Wincenty (tzw. Kadłubek), Kronika Polska, przeł. B. Kürbis, Wrocław 1992, s. 231 –234.

22 Cyt. za M. Biskup, G. Labuda, Dzieje zakonu, s. 63.

23 Por. H. Łowmiański, Prusy pogańskie, s. 44 i n.

24 Por. S. Mielczarski, Misja pruska świętego Wojciecha, Gdańsk 1967, s. 61 –63.

25 Por. W. Jemielity, Święty Brunon z Kwerfurtu, Studia Warmińskie (dalej SW) 1982 t. 19, s. 48-49.

26 Por. R. Bodański, Początki hierarchii kościelnej w Prusach. Część I, SW 1979 t. XVI, s. 318-319.

27 Tamże, s. 329.

28 Por. M. Biskup, G. Labuda, Dzieje Zakonu, s. 87.

29 Tamże, s. 88; por. R. Bodański, Początki hierarchii, s. 332-333.

30 Por. M. Biskup, G. Labuda, Dzieje Zakonu, s. 87-90.

31 R. Bodański, Początki hierarchii, s. 341.

32 Sporna kwestia położenia Zantyru została w ostatnim czasie wyjaśniona przez zlokalizowanie go na prawym brzegu Nogatu w pobliżu Malborka, zob. M. Pollakówna, Zantyr, Komunikaty Mazursko-Warmińskie (dalej KMW) 1967 nr 4, s. 473 i n.; J. Powierski, Na marginesie najnowszych badań nad problemem misji cysterskiej w Prusach i kwestią Zantyru, KMW 1968 nr 2, s. 230 i n.

33 Por. R. Bodański, Początki hierarchii, s. 350 –351.

34 M. Biskup, G. Labuda, Dzieje Zakonu, s. 274.

35 Tamże, s. 363 – 367.

36 Por. Tamże, s. 367 – 415.

37 Por. Tamże, s. 484 – 495.

38 Por. A. Rogalski, Kościół katolicki na Warmii i Mazurach, Warszawa 1956, s. 49.

39 A. Szorc, , Dominum Warmińskie 1243 – 1772, Olsztyn 1990, s. 23.

40 B. Kumor, Granice metropolii i diecezji polskich 9968-1939), Archiwa Biblioteki i Muzea Kościelne 1970 nr 20, s. 276.

41 Tamże, s. 276-277.

42 Tamże, s. 276.

43 V. Röhrich, Die Teilung der Diözesie Ermland zwischen dem Deutschem Orden und dem ermländischen Bischofe, Zeitschrift für die Geschichte und Altertumskunde Ermlands (dalej ZGAE), Bd. 12, s. 217-266.

44 Tamże, s. 276.

45 A. Szorc, Relacje biskupów warmińskich XVII i XVIII wieku do Rzymu o stanie diecezji, SW 1968 t. 5, s. 201-239.

46 H. Żochowski, Duszpasterstwo na Warmii za rządów biskupa k. A. J. Szembeka (1724 – 1740), Lublin 1966, s. 1nn.

47 J. Obłąk, Historia diecezji warmińskiej, Olsztyn 1959, s. 9-10.

48 Poza siedzibą w Akce, gdzie początkowo po powstaniu zakonu rezydował wieki mistrz, Krzyżacy posiadali dobra w Prusach, Niemczech, Austrii, Italii, Grecji, Armenii i Inflantach, którymi zarządzali mistrzowie krajowi. Występowali tam jako przedstawiciele wielkiego mistrza, tworząc wraz z innymi dostojnikami kapitułę zakonu, która wybierała wielkiego mistrza. Mistrz krajowy w Prusach rezydował w Elblągu, a jego zastępcą był wicemistrz krajowy a jemu podlegali komturowie. Po przeniesieniu wielkiego mistrza stolicy do Malborka w 1308 r. jego urząd w Prusach został zlikwidowany.

49 M. Toeppen, Historia, s. 88.

50 Ł. Okulicz-Kozaryn, Dzieje Prusów, Wrocław 2000, s. 419 – 424.

51 Ł. Okulicz-Kozaryn, Dzieje, s. 424.

52 Tamże, s. 426.

53 M. Toeppen, Historia, s. 92.

54 Tamże, s. 102-108.

55 Tamże, s. 117.

56 Pierwotnie miasto nazywano Segensburg – błogosławiony gród.

57 Dwie lub trzy litery przekreślone i nie czytelne.

58 Od strony Nawiad, nad jeziorem nawiadzkim jest wzgórze które wznosi się nad poziom wody 24 m. Widok z tego miejsca jest przeuroczy. Widać większość część jeziora, Prusinowo, Nawiady i kilka budynków Mojtyn. Być może to zauroczyło Johanna von Schönfelda.

59 S. Nadolny, 600 Jahre Aweyden, Sensburger Heimatbrief (dalej SH) 1997 nr 42, s.14.

60 Tamże.

61 Archiwum Parafialne w Nawiadach (dalej APN), Aweyden Gründung, Weg durch die Jahrhunderte –b.rmw, (maszynopis), s. 3.

62 APN, Aweyden Gründung, s. 3.

63 Monopolistyczne prawa władcy lub państwa o charakterze gospodarczym.

64 M. Toeppen, Historia, s. 138.

65 Tamże, s. 139.

66 Por. E. Sukiertowa-Biedrawina, Filiponi na ziemi mazurskiej, KMW 1961 nr 1, s. 52.

67 Dwie lub trzy litery przekreślone i nie czytelne.

68 Por. M. Toeppen, Historia, s. 140.

69 A. Szorc, Dominum, s. 221 – 225; por. M. Toeppen, Historia, s. 134 – 135.

70 Tamże, s. 224 – 225.

71 A. Harnoch, Chronik und statistik der evangelischen Kirchen in den Provinzen Ost- und Westpreußen, Neidenburg 1890, s. 346; por. P. Glaß, Von der fünfhundertjährigen Geschichte der Kirchengemeinde Aweyden, w: Der Kreis Sensburg, Würzburg 1960, s. 188.

72 A. Boetticher, Die Bau- und Kunstdenkmäler der Provinz Ostpreußen, Heft VI. Masuren, Königsberg 1896, s. 23; por. A. Kopiczko, Ustrój i organizacja diecezji warmińskiej w latach 1525-1772, Olsztyn 1993, s. 140.

73 1 włóka = 16,90 ha ( starochełmińska)

1 morga = 0,56 ha

G. Glaß, Unsere Heimat zur des Geutschen Ordens, w: Der Kreis Sensburg, Würzburg 1960, s. 71.

74 M. Toeppen, Historia, s. 162.

75 A. Bötticher, Die Bau- und kunstdenkmäler der Provinz Ostpreußen, Masovia 1896 Heft 2, s. 48.

76 APN, Aweyden Gründung, s. 3.

77 Cyt. za. J. Obłak, Historia diecezji, s. 47.

78 S. Achremczyk, Historia Warmii i Mazur, Olsztyn 1997, s. 107.

79 Cyt. Za M. Toeppen, Historia, s. 206.

80 J. Małłek, Dwie części Prus, Olsztyn 1987, s. 165-167.

81 P. Wiśniewski, Diecezja warmińska w dobie reformacji (1525-1528), Olsztyn 1998, s. 35 (maszynopis w zbiorach autora).

82 M. Toeppen, Historia, s. 201.

83 Naczelna władza administracyjna i organ wykonawczy synodu (organu sprawującego zwierzchnią władzę ustawodawczą w kościele ewangelickim), złożony z prezesa i sześciu radców (po trzech duchownych i świeckich). W zakres jego działalności wchodziły sprawy dotyczące zarządzania Kościołem, zatwierdzania proboszczów, nadzór nad majątkiem, przygotowanie ustaw do synodu.

84 M. Toeppen, Historia, s. 201.

85 Der Kreis Sensburg, Würzburg 1960, s. 189.

86 Tamże, s. 201.

87 Trudno jest podać dokładną kolejność duchownych pracujących w Nawiadach po 1525 r. W spisie duchownych ewangelickich sporządzonym przez Friedwalda Moellera odnajdujemy inną kolejność. Pierwszym duchownym był Penili Johann, kolejnym Przedziecki Piuotr, Pogorzelski Piotr i Nowogrod Piotr. – F. Moeller, Altpreußisches evangelisches Pfarrerbuch von der Reformation bis zur Vertreibung im Jahre 1945, Band 1, hamburg 1968, s. 18 – 19.

88 W. Chojnacji, Szkice z dziejów polskiej kultury na Mazurach i Warmii, Olsztyn 1983, s. 45.

89 Der Kreis Sensburg, Würzburg 1960, s. 189.

90 D. Heitmann, Zur Geschichteder Aweyder Kirche, SH 2001 nr 46, s. 61.

91 APN, Aweyden Gründung, s. 4.

92 (B. Heinze), Aweyden. Aus fünfhundertjähriger Geschichte einer masurischen Kirchebgemeinde, Königsberg 1937, s. 10.

93 Tamże.

94 APN, Aweyden Gründung, s. 5.

95 Toeppen, Historia, s. 231.

96 S. Salmonowicz, Prusy. Dzieje państwa i społeczeństwa, Poznań, 1987, s. 117 – 120.

97 F. Moeller, Altpreußisches evangelisches, s. 18.

98 APN, Aweyden Gründung, s. 5.

99 D. Heitmann, Zur Geschichte der Aweyder Kirche, SH 2001 nr 46, s. 61.

100 Jeden łaszt = 12 beczek.

101 APN, Aweyden Gründung, s. 6.

102 M. Toeppen, Historia, s. 290.

103 Tamże, s. 291.

104 Tamże, s. 292.

105 Por. W. Chojnacki, Szkice z dziejów polskiej kultury na Mazurach i Warmii, Olsztyn 1983, s. 55.

106 M. Toeppen, Historia, s. 559.

107 Por.K. Templin, Unsere masurische Heimat, Sensburg 1918, s. 179.

108 Tamże, s. 262-263.

109 APN, Aweyden Gründung, s. 6.

110 Tamże, s. 6.

111 P. Glaß, Von der fünfhundertjährigen, s. 192; por. APN, Aweyden Gründung, s. 6.

112 Tamże, s. 188.

113 Do 1737 r. na terenie całej parafii funkcjonowała tylko jedna szkoła elementarna w Nawiadach.

114 APO, Rejencja olsztyńska, syg. 4/ 2561, Die Schule in Ganthen Kirschpiel Aweyden (1777 – 1844), s. 5-6.

115 A. Boetticher, Bau- und, s. 24 –26.

116 P. Glaß, Von der fünfhundertjährigen, s. 192.

117 APN, Aweyden Gründung, s. 9.

118 Archiwum Państwowe w Olsztynie (dalej APO), Kirche zu Aweyden, syg. 91/87, Decems Consignation des Kirchspiels Awyden (1775), s.

119 F. Moeller, Altpreußisches evangelisches, s. 19.

120 APO, Kirche zu Aweyden, syg. 91/3, Algemeine Verordnungen für Kirche, Schulen und Rechten, s. 18; Tamże, s. 9.

121 F. Moeller, Altpreußisches evangelisches, s. 19.

122 APO, Kirche zu Aweyden, syg. 91/9, Krieger = Verdienst. Französischer Krieg, s. 5.

123 S. Achremczyk, Historia Warmii i Mazur, Olsztyn 1992, s. 193 – 198.

124 APO, Kirche zu Aweyden, syg. 91/3, Algemeine Verordnungen, s. 2-3.

125 Tamże, syg. 91/3, Liturgie für die evangelischen Kirchen, am Tage der Feier zum Gedächtnisse der gefallenen Krieger, s. 4 – 5.

126 Tamże, syg. 91/27, Amtshandlungen betr. Copulations Consense (pro 1819), s. 34.

127 Tamże, syg. 91/3, Algemeine Verordnungen, s. 16.

128 APO, Pieśń o śmierci przy postanowieniu tablicow na pamiętky w rynskiem okregu w roku 1816, Gąbin 1816, s. 11 – 13.

129 E. Martuszewski, „Die polnische Sprachfrage in Preussen” Gustawa Gizewiusza jako źródło do badań nad dziejami germanizacji szkolnictwa na Mazurach, Olsztyn 2001, s. 154.

130 APO, Kirche zu Aweyden, syg. 91/11, Kirchen Angelegenheiten (1816), s. 8.

131 Tamże, s. 10.

132 Po wojnach napoleońskich władze państwowe tym chłopom, którzy chcieli zakładać gospodarstwo rolne poza wsią mogli liczyć na dość dużą pomoc finansowa od państwa. W tym celu została powołana Fundacja Królewska.

133 APO, Kirche zu Aweyden, syg. 91/11, Kirchen Angelegenheiten (1815), s. 10.

134 Tamże, s. 4 -7.

135 M. Toeepen, Historia, s. 361.

136 Tamże.

137 APO, Kirche zu Aweyden, syg. 91/22, Seelen Register des Kirchspiels Aweyden (1821-1822), s. 1-2.

138 Tamże, syg. 91/23, Seelen Register des Kirchspiels Aweyden (1823-1824), s. 1.

139 Tamże, syg. 91/25, Copulations – Atteste pro 1814, s. 20.

140 Tamże, syg. 91/26, Acta Amtshandlungen betreffend Copulations Consense pro 1818, s. 21.

141 Tamże, syg. 91/32, Amtshandlungen betreffend Heiratskonsense (1840-1841), s. 2-3.

142 W. Gołowicz, Brulion parafii Nawiady z lat 1844-1846, Głos Olsztyński 1966 nr 305, s. 5.

143 Tamże.

144 APO, Rejencja olsztyńska, syg. 4/2507, Die Verwaltung des Kirchspiel Schule in Aweyden Kreis Sensburg (1833 – 1863), s. 153 – 156.

145 Tamże, s. 214.

146 Confirmatio (łac.) – umocnienie. W kościele protestanckim uroczyste przyjęcie do wspólnoty parafialnej młodzieży w wieku 13 – 16 lat.

147 APO, Rejencja olsztyńska, syg. 4/2507, Die Verwaltung, s. 214.

148 Tamże, syg. 4/2507, Die Verwaltung, s. 177 – 178.

149 Tamże, s. 231-232.

150 Tamże, syg. 91/15, Reperatur und Reinigung der Kirche betreffend und Altar Bekleidung, s. 5.

151 Tamże, s. 14.

152 C. A. Schrage podpisywał się w dokumentach jako – Prediger a nie diakon, co oznaczało, że w parafii pełnił posługę kaznodziei. Do jego zadań należało przede wszystkim prowadzenie korespondencji ze wszystkimi urzędami, sporządzanie pism parafialnych, korespondencja z nauczycielami i prowadzenie kancelarii parafialnej.

153 APO, Rejencja olsztyńska, syg. 4/2537, Die Bauten bei der Schule in Aweyden Kreis Sensburg (1806-1838), s. 21-22.

154 Tamże, syg. 4/2507, Die Verwaltung, s. 222; por. F. Moeller, Altpreußisches evangelisches, s. 19.

155 Tamże, syg. 4/2507, Fischerei von Aweyden im Aweyder-See (1851 –1853), s. 5-6.

156 Tamże, s. 9 –16.

157 G. Jasiński, Sieć parafialna Kościoła ewangelickiego na Mazurach w XIX wieku, KMW 2001 nr 3, s. 368.

158 Tamże, s. 375.

159 P. Glaß, Von der fünfhundertjährigen, s. 194.

160 G. Jasiński, Sieć parafialna Kościoła, s. 363.

161 Ks. Karol, Wilhelm, Henryk Rutkowski urodził się 6 marca 1809 r. Gimnazjum ukończył w Kętrzynie a studia w Królewcu. Następnie był adjunktem w parafii u swego ojca Jana Rutkowskiego w Nawiadach. Został ordynowany 8 grudnia 1836 r. Następnie został skierowany do pracy na parafii w Działdowie. Po śmierci ojca w 1850 r. objął urząd proboszczowski w Nawiadach. W 1883 r. przeszedł na emeryturę. Zmarł 15 maja 1893 r.

162 APN, Zeichnung der Kirche in Aweyden, 19 IX 1863 r. (Rysunek techniczny kościoła wykonany w 1863 r.)

163 P. Glaß, Von der fünfhundertjährigen, s. 195.

164 G. Jasiński, Kościół ewangelicki, s. 357 – 358.

165 G. Jasiński, Sieć parafialna Kościoła, s. 389.

166 Der Kreis Sensburg, Würzburg 1960, s. 252; por. G. Leyding, Dzieje wsi, s. 176.

167 G. Jasiński, Sieć parafialna Kościoła, s. 397.

168 G. Teuber, Gemeinde und Kirchpiel Peitschendorf, Köln 1996, s. 88.

169 APN, Aweyden Gründung, s. 10.

170 Tamże, s. 10.

625 Tamże.

626 A. Koslowski, W. Abratis, H. Thal, Babenten: Haus – und Grundstücksliste mit den Familiennamen der Bewohner bis 1945. Einwohnerzahl am 17. Mai 1939: 342, SH 1996 nr 41, s. 35 – 36.

884 A. Kopiczko, Kościół warmiński a polityka wyznaniowa po II wojnie światowej, Olsztyn 1996, s. 15.

885 J.W. Wojtkowski, Świątynie ewangelickie przekazane katolikom na Warmii i Mazurach w latach 1972-1992, Olsztyn 2002, s. 35-36.

886 A. Sakson, Mazurzy – społeczność pogranicza, Poznań 1990, s. 161-162.

887 A. Kopiczko, Kościół warmiński, s. 188.

888 J. W. Wojtkowski, Świątynie, s. 37 – 38.

889 APO, PWRN w Olsztynie, Wydział ds. Wyznań, syg. 444/110, Nadzór nad działalnością Kościoła ewangelicko-augsburskiego (1945-1951), s. 1-2.

890 Tamże, Pismo Pełnomocnika Rządu RP na Okręg Mazurski do Konsystorza Polskiego Kościoła Ewangelickiego Rzeczypospolitej Polskiej w Warszawie z 7 czerwca 1945 r., s. 7.

891 Tamże, Pismo Pełnomocnika Rządu RP na Okręg Mazurski do Prezydentów miast wydzielonych, starostów i burmistrzów. Okręgu Mazurskiego, z dnia 7 czerwca 1945 r., s. 3.

892 Tamże, Pismo Konsystorza Kościoła ewangelicko-augsburskiego w RP z dnia 14 sierpnia 1945 r., s. 23.

893 Tamże, Pismo Pełnomocnika Rządu RP na Okręg Mazurski z dnia 28 sierpnia 1945 r., s. 24.

894 Tamże, Pismo Rady Kościoła ewangelickiego w Okręgu Mazurskim do Pełnomocnika Rządu RP na Okręg Mazurski z 13 sierpnia 1945 r., s. 136 –137.

895 Tamże, Pełnomocnik Rządu RP na Okręg Mazurski do Rady Kościoła Ewangelickiego Okręgu Mazurskiego w Olsztynie w dniu 28 sierpnia 1945 r., s. 143.

896 Tamże, Pismo do Pełnomocnika Rządu RP na Okręg Mazurski w Olsztynie do Ministerstwa Ziem Odzyskanych z 5 kwietnia 1946 r., s. 139.

897 Tamże, Protest Rady Kościoła ewangelickiego w Okręgu Mazurskim skierowany do Wojewody Mazurskiego w Olsztynie w dniu 13 maja 1946 r., s. 135.

898 Tamże, Rezolucja do Wojewody Mazurskiego w Olsztynie z 15 czerwca 1946 r., s. 133.

899 Tamże, Pismo Rady Kościoła Ewangelickiego w Okręgu Mazurskim do Wojewody Mazurskiego w Olsztynie z 13 czerwca 1946 r., s. 132/

900 Tamże, Pismo Rady Kościoła Ewangelickiego w Okręgu Mazurskim z 17 stycznia 1946 r. do Ministra Ziem Odzyskanych w Warszaiwe, s. 155.

901 Tamże, Pismo ks. A. Jaguckiego do Wydziału Społeczno-Politycznego w Urzędzie Pełnomocnika Rządu RP na Okręg Mazurski w Olsztynie, s. 38.

902 Tamże, Pismo Przewodniczącego Rady Kościoła Ewangelickiego w Okręgu Mazurskim do Wydziału Społeczno-Politycznego w Olsztynie z 23 stycznia 1946 r., s. 8.

903 Tamże, Sprawozdanie ks. E. Friszke z dnia 22 stycznia 1946 r., s. 9.

904 Tamże, Sprawozdanie z podróży pastora E. Szendla z 22 stycznia 1946 r., s. 10.

905 Tamże, Zaświadczenie nr 2/235/sp/46 z dnia 31 sierpnia 1946 r., s. 143.

906 Tamże, Pismo Przewodniczącego J. Szczecha do Wydziału Społeczno-Politycznego w Olsztynie z 16 stycznia 1946 r.

907 Tamże, Pismo do Pełnomocnika Rządu RP na Okręg Mazurski z dnia 17 października 1945 r.

908 Tamże, Pismo do Pełnomocnika Rządu RP na Okręg Mazurski z dnia 30 listopada 1945 r., s. 47-46.

909 Tamże, Zaświadczenie Pełnomocnika Rządu RP na Okręg Mazurski z dnia 5 grudnia 1945 r., s. 49.

910 Tamże, Pismo Rady Kościoła ewangelickiego w Okręgu Mazurskim z dnia 5 grudnia 1945 r., s. 54.

911 Tamże, syg. 444/109, Życiorys ks. Jana Szczecha z dnia 31 marca 1953 r., s. 2.

912 Tamże, Oświadczenie ks. J. Szczecha, s. 4.

913 Tamże, Akta osobowe ks. J. Szczecha, s. 10.

914 Tamże, s. 17.

915 Tamże, s. 4.

916 Tamże, Akta osobowe ks. Ottona Wittenberga, zaświadczenie, s. 292.

917 Tamże, s. 289.

918 Tamże, s. 2.

919 Tamże, s. 9.

920 Tamże, s. 13-15.

921 Tamże, s. 16.

922 Tamże, s. 29.

923 Tamże, syg. 444/110, Pismo ks. dra Jana Szerudy do Wydziału Społeczno-Politycznego w Olsztynie z 22 lutego 1946 r., s. 25-26.

924 Tamże, syg. 444/109, Akta osobowe ks. Ryszarda Małłka, s. 8

925 Tamże, Zaświadczenie Naczelnika Wydz. Społeczno-Politycznego W. Jeżewskiego z 10 kwietnia 1946 r., s. 43.

926 Tamże, Pismo pastora E. Friszke do Urzędu Wojewódzkiego Mazurskiego, Wydziału Społeczno-Politycznego w Olsztynie z 18 maja 1945 r., s. 48.

927 Tamże, Pismo Starosty Powiatowego w Ostródzie z 18 czerwca 1946 r., s. 44.

928 Tamże, Zaświadczenie ks. E. Friszke z 29 sierpnia 1946 r., s. 87.

929 Tamże, Misja kanoniczna wystawiona przez ks. E. Friszke seniora Kościoła ewangelicko-augsburskiego diecezji mazurskiej dnia 24 marca 1947 r., s. 18.

930 Tamże, Pisma Wydziału Społeczno-Politycznego w Olsztynie do Starosty Powiatowego w Kętrzynie z 8 kwietnia 1947 r., s. 8 –14.

931 Tamże, syg. 444/109, Akta osobowe ks. Ryszarda Małłka – życiorys, s. 13.

932 W Ełku mieszkał pastor Edward Małłek, który był bratem Małłka Karola, ojca pastora Małłka Ryszarda. Pastor Edward Małłek pracował w Kościele Metodystycznym.

933 APO, PWRN w Olsztynie, Wydz. ds. Wyznań, syg. 444/111, Akta osobowe ks. Ryszarda Małłka, s. 21.

934 Tamże, s. 26.

935 Tamże, s. 25.

936 Tamże, s. 37.

937 Tamże, Akta personalne ks. Jana Gogółki, s. 1.

938 Tamże.

939 Tamże, s. 5.

940 Tamże, s. 7.

941 Tamże, Akta osobowe ks. Edmunda Schmidta, s. 2.

942 Tamże, s. 4.

943 Tamże, s. 7-9.

944 Tamże, Akta osobowe ks. Henryka Jarzomskiego.

945 Tamże, Akta osobowe ks. Gerharda Doscha.

946 Tamże, Akta personalne Lejczyka Rudolfa, s. 3.

947 Tamże, syg. 444/112, Senior Ewangelicko-Augsburskiej Diecezji Mazurskiej, pismo z dnia 5 kwietnia 1957 r.

948 Tamże, syg. 444/111, Akta osobowe ks. Henryka Cmoka, pismo ks. bpa Andrzeja Wantuła do PWRN w Olsztynie z dnia 29 czerwca 1960 r., s. 4

949 Tamże, syg. 444/113, Pismo charakteryzujące ks. Wiesława Grochala z dnia 11 marca 1966 r.

950 Tamże, Pismo PWRN w Olsztynie, Wydział do Spraw Wyznań do PPRN w Mrągowie z dnia 3 lipca 1967 r.

951 Tamże, syg, M-12760, Organizacja kościelna (1945), s. 44.

952 Tamże, PWRN w Olsztynie Wydz. Ds. Wyznań, syg. 444/110, Pismo Ministerstwa Administracji Publicznej, Departament Wyznaniowy z dnia 4 grudnia 1945 r., s. 52.

953 Tamże, Pismo Pełnomocnika Rządu RP na Okręg Mazurski z dnia 29 listopada 1945 r., s. 46.

954 Tamże, Pismo Rady Kościoła Ewangelickiego w Okręgu Mazurskim do Pełnomocnika Rządu RP na Okręg Mazurski, Wydział Społeczo-Polityczny z dnia 12 grudnia 1945 r., s. 56.

955 Tamże, Protokół z konferencji wyznaniowej odbytej 4 marca 1946 r. w gmachu Urzędu Wojewódzkiego w Olsztynie, s. 78.

956 Kościół w Marwałdzie ludność katolicka zajęła pod koniec 1945 r. Do 1957 r. do kościoła z posługą duszpasterską dojeżdzali kapłani z parafii Dąbrówno, przygotowując samodzielna placówkę duszpasterską przez budowę plebanii. W r. 1956 objął parafię Glaznoty ks. Władysław Surowiec, a rok później kościół w Marwałdzie stał się kościołem dojazdowym parafii Glaznoty. Parafia rzymskoaktolicka w Marwałdzie została erygowana 22 lutego 1972 r. – Archiwum Parafialne w Marwałdzie, Kronika Prafailna, s. 2-3.

957 APO, syg. M- 12760, Organizacja kościoła (1945). Sprawozdanie z konferencji wyznaniowej odbytej w dniu 21 czerwca 1946 r. w Urzędzie Wojewódzkim w Olsztynie, s. 40 –43.

958 Tamże, Pismo wojewody Z. Robela do Ministerstwa Ziem Odzyskanych z 10 lipca 1946 r., s. 75.

959 K. Sopuch, W. Dudziak, Z pogranicza kurpiowsko-mazurskiego 1945-1947, Ostrołęka 1993, s. 85.

960 Tamże, s. 91.

961 APO, PWRN w Olsztynie, Wydział ds. Wyznań, syg. 444/110, Pismo Ministerstwo Ziem Odzyskanych z 24 marca 1947 r. do Wojewody w Olsztynie, s. 40-41.

962 Tamże, Pismo Urzędu Wojewódzkiego w Olsztynie do wszystkich starostów powiatowych oraz do Prezydenta m. Olsztyna z 3 kwietnia 1947 r., s. 42.

963 Kościół w Sorkwitach po 1945 r. nie był nigdy katolicki, przez cały czas był użytkowany przez społeczność ewangelicką. Wiadomość podana przez Starostwo Powiatowe w Mrągowie jest błędna, jeśli już to kościół w Warpunach był katolicki a w Mikołajkach była kaplica dojazdowa, która w późniejszym czasie stała się kościołem parafialnym.

964 W sprawozdaniu Starosta mrągowski Czesław Krzewiński podał błędna datę co do roku. Podał 1947 r. a miało to miejsce w 1946 r.

965 Tamże, Sprawozdanie Starostwa Powiatowego w Mrągowie z 21 czerwca 1947 r., s. 148.

966 Tamże, Pismo Urzędu do Spraw Wyznań z dnia 8 sierpnia 1950 r., s. 100.

967 Tamże, Pismo PWRN Referat do Spraw Wyznań, s. 102.

968 Tamże, PPRN w Mrągowie z 10 października 1950 r., s. 122.

969 Tamże.

970 Tamże, Odpis z protokołu zdawczo-odbiorczego kościoła w Rucianym z 2 września 1947 r., s. 134.

971 Archiwum Parafialne w Rucianem (dalej APR), Ministerstwo Ziem Odzyskanych, Departament Administracji Publicznej z dnia 21 czerwca 1947 r.

972 Tamże, Prokuratura Okręgowa w Giżycku, 23 września 1948 r., s. 121.

973 Tamże, PPRN w Mrągowie z 10 października 1950 r., s. 123.

974 Tamże, PWRN w Olsztynie z dnia 20 lipca 1953 r., s. 244.

975 Tamże, Modlitwa za Ojczyznę, s. 63.

976 Tamże, Urząd Pełnomocnika Rządu R.P. na Okręg Mazurski, 23 lipca 1945 r., s. 68.

977 Tamże, Pismo Wojewody Jaśkiewicza do Kościoła ewangelicko-augsburskiego z 19 sierpnia 1947 r., s. 242.

978 Tamże.

979 Tamże, s. 291.

980 Tamże, PPRN w Mrągowie, Referat do Spraw Wyznań z dnia 30 kwietnia 1954 r., s. 48.

981 Wojewódzki Konserwator Zabytków w Olsztynie, Teczka obiektu: Nawiady, kościół ewangelicko-augsburski, Pismo do Urzędu Wojewódzkiego w Olsztynie. Wojewódzki Konserwator Zabytków, z dnia 8 grudnia 1977 r.

982 APP, List Biskupa Warmińskiego Józefa Glempa do ks. Teodora Bałtruszewicza, z dnia 6 .03. 1981 r.

983 Por. K. Bielawny, Pamiętny dzień, Posłaniec Warmiński 2006 nr 20, s. 6-7.

984 Relacja ustna Czesława Bakuły i Jana Pupka z Nawiad.

985 Por. J. M. Wojtkowski, Świątynie ewangelickie przekazane katolikom na Warmii i Mazurach w latach 1972 – 1992, Olsztyn 2002, s. 61.

986 Cyt. za J. M. Wojtkowski, Świątynie ewangelickie, s. 61.

987 Tamże.

988 Ks. H. Frączkowski urodził się 21 października 1934 r. w Malechach. Święcenia kapłańskie przyjął 23 czerwca 1968 r. proboszczem w Ukcie został mianowany 12 grudnia 1984 r.

989 APU, Ogłoszenia Parafialne z 1981 r., s. 1.

990 Archiwum Parafialne w Rucianem (dalej APR), Dekret erkcji parafii Podwyższenia Krzyża Świętego w Ukcie z 8 grudnia 1984 r.

991 Relacja ustna ks. H. Frączkowskiego, proboszcza z Ukty.

992 APU, OP z 1983 r., s. 78. Mimo przekazania miejscowości Zgon parafii w Nawiadach, ks. Frączkowski – proboszcz z Ukty uczynił to bezprawnie, jako że Zgon pozostał nadal w parafii Ruciane-Nida. Zgon nie został odłączony od parafii żadnym późniejszym dekretem. Po reorganizacji diecezji polskiech w 1992 r. Zgon nadal był obsługiwany przez parafie w Nawiadach, a prawnie podlega parafii Ruciane w sąsiedniej diecezji ełckiej. Obecnie opiekę duszpasterską sprawuje nad ludnościa katolicką proboszcz z Nawiad, diecezji warmińskiej. Warto może by temu problemowi poświęcić osobną rozprawę.

993 Jan Paweł II w Diecezji Ełckiej, opr. J. Sikorski, Ełk 1999, s. 22.

994 Tamże, s. 34.

995 Tamże, s. 38.

996 J. Wojtkowski, Diecezja warmińska, s. 81-82.

997 Tamże, s. 17.

998 Sprawozdanie kard. A. Hlonda, Prymasa Polski, do watykańskiego Sekretarza Stanu w sprawie administracji kościelnej na Ziemiach Odzyskanych z dnia 24 .10. 1946 r., w: P. Raina, Kościół w PRL. Kościół katolicki a państwo w świetle dokumentów 1945 – 1989, t. I, lata 1945 – 1959, Poznań 1994, s. 46.

999 B. Schwark, Ihr Name lebt. Ermländische Priester in Leben und Tod, Osnabrück 1958, s. 18 – 19.

1000 Warmiacy i Mazurzy w PRL. Wybór dokumentów. Rok 1945, wyd. T. Baryła, Olsztyn 1994, s. 50 –51.

1001 B. Schwark, Ihr Name, s. 18-19.

1002 W. Łazowski, Organizacja kościelna diecezji warmińskiej w latach 1918 – 1945 (maszynopis w zbiorach autora), Kraków 1993, s. 68.

1003 J.M. Wojtkowski, Świątynie ewangelickie, s. 17.

1004 Odezwa ks. Teodora Benscha, Warmińskie Wiadomości Diecezjalne (dalej WWD), 1946 nr 2, s. 18 – 19.

1005 Z. Zieliński, Polska dwudziestego wieku, Lublin 1998, s. 21.

1006 Komunikat rady ministrów o aresztowaniu Prymasa S. Wyszyńskiego. Warszawa 28 września 1953 r.; Deklaracja Episkopatu Polski o stworzeniu warunków dla normalizacji stosunków między państwem a kościołem. Warszawa 28 września 1953 r. w: P. Raina, Kościół w PRL, s. 446 – 447.

1007 A. Kopiczko, Ks. Prof. Stefan Biskupski – objęcie urzędu Wikariusza kapitulnego Diecezji warmińskiej i charakterystyka jego pracy na tym stanowisku, SW 1995 t. 32, s. 379 – 388.

1008 T. Pawluk, Ogólny zarys działalności ustawodawczej biskupa Tomasza Wilczyńskiego w diecezji warmińskiej, WWD 1966 nr 1, s. 28 – 35.

1009 A. Szorc, Dzieje diecezji warmińskiej (1243 – 1991), Olsztyn 1991, s. 123 – 126.

1010 Kanclerz Niemiec Willy Brand i premier Polski Józef Cyrankiewicz 7 grudnia 1970 r. podpisali w Warszawie układ między PRL a RFN o podstawach normalizacji wzajemnych stosunków. Umowa podkreślała konieczność zapewnienia „pokojowej przyszłości” nowym pokoleniom obu państw, stworzenia „trwałych podstawa dla pokojowego współżycia oraz rozwoju normalnych i dobrych stosunków” między PRL i RFN. Obie strony stwierdziły, ze linia Odra-Nysa Łużycka stanowi zachodnią granicę PRL, zobowiązały się do poszanowania integralności terytorialnej obu państw oraz oświadczyły, że „nie mają żadnych roszczeń terytorialnych wobec siebie i nie będą takich roszczeń wysuwać także na przyszłość”. Także zapowiedziały podjęcie kroków w celu „pełnej normalizacji i wszechstronnego rozwoju swych wzajemnych stosunków” a także nawiązanie stosunków dyplomatycznych między Warszawą a Bonn. – W. Roszkowski, Historia Polski 1914 – 1997, Warszawa 1998, s. 298.

1011 B. Kumor, Historia Kościoła, cz. 8. Czasy współczesne 1914 – 1992, Lublin 1996, s. 489.

1012 Por. A. Szorc, Dzieje diecezji, s. 126 – 127.

1013 Cyt. za S. Archremczyk, R. Marchwińsaki, J. Przeracki, Poczet biskupów warmińskich, Olsztyn 1994, s. 255; Czynności pasterskie Biskupa Warmińskiego Józefa Glempa, WWD 1981 nr 4, s. 185 – 207; A. Szorc, Dzieje diecezji, s. 129.

1014 S. Achremczyk, R. Marchwiński, J. Przeradzki, Poczet biskupów, s. 257 – 262.

1015 A. Szorc, Dzieje diecezji, s. 130.

1016 B. Kumor, Kościelna geografia historyczna diecezji pruskich (1243 – 1993), KMW 1996 nr 1, s. 40 –43.

1017 K. Sopuch, W. Dudziak, Z pogranicza Kurpiowsko-Mazurskiego 1945-1957, Ostrołęka 1993, s. 97.

1018 Ks. Władysław Dudziak urodził się we wsi Lipianka, parafia Goworowo w 1910 r. Święcenia kapłańskie przyjął w 1937 r. z rąk ks. arcybiskupa Romualda Jałbrzykowskiego. Do wybuchu II wojny światowej pracował w diecezji wileńskiej w Szumsku i Holszanach. Po wojnie objął parafię w Mrągowie, gdzie był proboszczem do 1960 r. a następnie w Kętrzynie w parafii w parafii św. Jerzego. Zmarł 15 stycznia 1987 r. Pogrzeb odbył się 19 stycznia w Mrągowie, gdzie tez został pochowany na cmentarzu komunalnym. Po kilku miesiącach od jego śmierci odsłonięto w przedsionku kościoła w Mrągowie tablicę następującej treści: „Śp. Ks. Kanonikowi Władysławowi Dudziakowi 1910-1987, pierwszemu proboszczowi parafii Mrągowo, gorliwemu duszpastrzowi, wychowawcy młodzieży – Wychowankowie. Bóg sprawuje wszystko we wszystkich”.

1019 K. Sopuch, W. Dudziak, Z pogranicza, s. 97.

1020 Instytut Pamięci Narodowej w Białymstoku (dalej IPN Bi) syg. 087/228/1, Raport z przeprowadzonej inspekcji po linii kleru katolickiego w P.U.B.P w Mrągowie, z dnia 22 .08. 1949 r.

1021 IPN BI, syg. 087/ 228/1, Pismo do Naczelnika Wydziału V-go, Olsztyn, dnia 10 .08. 1949 r.

1022 Cyt. za A. Kopiczko, Kościół warmiński a polityka wyznaniowa po II wojnie światowej, Olsztyn, 1996, s. 48-49.

1023 Por. K. Bielawny, Trudne dzieje lekcje religii w diecezji warmińskiej po II wojnie światowej, w: Współczesne zagrożenia rodziny, pod. red. J. Zimny, Sandomierz 2006, s., 286-319

1024 APO, PWRNw Olsztynie, Wydz. Ds. Wyznań, syg. 444/19, Wykaz placówek duszpasterskich nie rzymskokatolickich na terenie pow. Mrągowo, Olsztyn, dnia 30 lipca 1964; tamże, Wykaz ludności zamieszkałej na terenie pow. Mrągowo, styczeń 1962 r.

1025 Archwum Parafialne w Pieckach (dalej APP), OP z 1987 r., s. 52

1026 Tamże, OP z 1988 r., Liczenie wiernych na mszach św. 19-20 .11. 1988 r., s. 99

1027 Tamże, OP z 1989 r., s. 49. Pod wykazem wiernych uczestniczących we mszach świętych ks. proboszcz umieścił notatkę – pogoda: śnieg, bardzo mroźno i inne okoliczności: brak paliw.

1028 Ks. J. Magdziarz na marginesie zaznaczył, że dane te nie obejmują wiernych w Lipowie a w ta niedziele odbywały się uroczystości 250-lecia diecezji warmińskiej w Świętej Lipce, co zapewne pomniejszyło liczbę wiernych na niedzielnych mszach św. w Pieckach.

1029 Dane podane w liczeniu obejmują już dojazd w Lipowie, gdzie w niedzielnej mszy św. uczestniczyło 59 osób.

1030 Rocznik Archidiecezji Warmińskiej 2002, Olsztyn 2002, s. 84-85.

1031 APP, OP z 1998 r., s. 139.

1032 APP, OP z 1990 r., s. 82.

1033 Tamże, OP z 1990 r., s. 87.

1034 Tamże, Pismo ks. arcybiskupa E. Piszcza do ks. J. Magdziarza z dnia 14 .05. 1999 r.

1035 Tamże, OP z 1999 r., s. 182.

1036 Archiwum Państwowe w Olsztynie (dalej APO), PWRN w Olsztynie, Wydział ds. Wyznań, syg. 444/110, Odpis z protokołu zdawczo-odbiorczego kościoła w Rucianym z 2 września 1947 r., s. 134.

1037 Archiwum Parafialne w Rucianem (dalej APR), Ministerstwo Ziem Odzyskanych, Departament Administracji Publicznej z dnia 21 czerwca 1947 r.

1038 Tamże, Prokuratura Okręgowa w Giżycku, 23 września 1948 r., s. 121.

1039 Tamże, Protokół z wizytacji biskupa T. Wilczyńskiego z 29 i 30 czerwca 1963 r.

1040 Tamże, Protokół z wizytacji kanonicznej parafii Ruciane-Nida ks. bpa J. Obłąka z 4-5 maja 1974 r.

1041 Ks. Franciszek Bieniasz, pod takim nazwiskiem przyszedł do parafii, w 1956 r. ujawnił swoje prawdziwe nazwisko Mączka.

1042 Archiwum Parafialne w Rucianem (dalej APR), Kuria Biskupia Diecezji Warmińskiej w Olsztynie, 17 lutego 1950 r.

1043 Tamże.

1044 Tamże, Kuria Biskupia Diecezji warmińskiej w Olsztynie, 6 września 1950 r.

1045 Tamże, Generalny Dziekanat W.P., Warszawa dnia 30 marca 1954 r.

1046 Tamże, Księga wizytacji dziekańskich i biskupich. Parafia Ruciane od 1957/58.

1047 Tamże, Kuria Biskupia Diecezji Warmińskiej w Olsztynie, dnia 14 maja 1959 r.

1048 Tamże, Ks. Wenencjusz Maćkowiak, Ruciane z dnia 23 września 1958 r.

1049 Tamże, Księga wizytacji dziekańskich i pasterskich, Protokół wizytacji kanonicznej parafii MB Ostrobramskiej w Rucianem przeprowadzonej przez J.E. ks. Biskupa dra Józefa Drzazgę.

1050 Tamże.

1051 Tamże, s. 15.

1052 Tamże, Protokół z wizytacji ks. biskupa T. Wilczyńskiego z 29 i 30 czerwca 1963 r.

1053 Tamże, Protokół z wizytacji kanonicznej parafii Ruciane-Nida z 22 i 23 czerwca 1969 r. sporządzony przez ks. bpa J. Drzazgę.

1054 Tamże.

1055 Tamże, Protokół z wizytacji kanonicznej parafii Ruciane-Nida ks. bpa J. Obłąka z 4-5 maja 1974 r.

1056 APR, Celina Maliszewska – katechetka, pismo o przydział opału na okres zimowy z dnia 22 września 1958 r.

1057 Tamże, Prezydium Powiatowej Rady Narodowej w Mrągowie, Wydział Oświaty z dnia 5 maja 1958 r.

1058 Tamże, PPRN w Piszu z dnia 1 września 1958 r.

1059 Tamże, PPRN w Piszu z dnia 15 września 1959 r.

1060 APR, Protokół z wizytacji dziekańskiej z 26 kwietnia 1960 r.

1061 Tamże, Protokół z wizytacji dziekańskiej w Rucianem z dnia 1 grudnia 1961 r., s. 16.

1062 Tamże, Protokół z wizytacji dziekańskiej w Rucianem przeprowadzonej 29 października 1966 r.

1063 Tamże, Protokół z wizytacji dziekańskie z 30 grudnia 1970 r.

1064 Tamże, Protokół z 16 grudnia z 1971 r.

1065 Tamże, Protokół z 20 listopada 1973 r.

1066 Tamże, Protokół z wizytacji kanonicznej parafii Ruciane-Nida 4-5 maja 1974 r.

1067 APP, OP z 1972 r., s. 1.

1068 Tamże.

1069 Tamże, s. 2.

1070 Tamże.

1071 Tamże, OP z 1973 r., s. 23.

1072 Tamże, OP z 1973 r. s. 29.

1073 Tamże, OP z 1973 r., s. 33.

1074 Tamże, OP z 1973 r., s. 30.

1075 Tamże, OP z 1974 r., s. 51.

1076 Tamże, OP z 1974 r., s. 57-58.

1077 Tamże, OP z 1976 r., s. 31.

1078 Tamże, OP z 1977 r., s. 58.

1079 Tamże, OP z 1977 r., s. 77-78.

1080 Tamże, OP z 1977 r., s. 85.

1081 Tamże, Odezwa Biskupa Warmińskiego do Duchowieństwa i Wiernych Diecezji Warmińskiej na rozpoczęcie nowego roku katechetycznego z dnia 15 sierpnia 1978 r., nr 1865/78.

1082 Tamże, OP z 1978 r., s. 163.

1083 Tamże, OP z 1978 r., s. 164-165.

1084 Tamże, OP z 1979 r., s. 22.

1085 Tamże, OP z 1979 r., s. 39.

1086 Tamże, OP z 1979 r., s. 58.

1087 Tamże, OP z 1979 r., s. 61.

1088 Tamże, OP z 1979 r., s. 62.

1089 Tamże, OP z 1980 r., s. 123.

1090 Tamże, OP z 1980 r., s. 130.

1091 Tamże, OP z 1980 r., s. 130.

1092 APN, OP z 1981 r., s. 12.

1093 Tamże, OP z 1981 r., s. 13.

1094 Tamże, OP z 1981 r., s. 14 – 15.

1095 Tamże, OP z 1981 r., s. 19.

1096 Tamże, OP z 1982 r., s. 2.

1097 APU, OP z 1982 r., s. 26.

1098 Tamże, OP z 1981 r., s. 9.

1099 Tamże, OP z 1981 r., s. 10.

1100 Tamże, OP z 1981 r., s. 11.

1101 Tamże, OP z 1981 r., s. 19.

1102 Tamże, OP z 1982 r., s. 25.

1103 Tamże, OP z 1981 r., s. 11.

1104 Tamże, OP z 1981 r., s. 14.

1105 Tamże, OP z 1982 r., s. 43.

1106 Tamże, OP z 1990 r., s. 88.

1107 APP, OP z 1981 r., s. 44.

1108 Tamże, OP z 1981 r., s. 45.

1109 Tamże, OP z 1982 r., s. 14.

1110 APN, OP z 1982 r., s. 25.

1111 Tamże, OP z 1983 r., s. 73.

1112 Tamże, OP z 1982 r., s. 33.

1113 Tamże, OP z 1982 r., s. 35.

1114 Tamże, OP z 1982 r., s. 36.

1115 Tamże, OP z 1982 r., s. 37.

1116 Tamże, OP z 1983 r., s. 27.

1117 Tamże, OP z 1983 r., s. 30.

1118 APU, OP z 1982 r., s. 62.

1119 Tamże, OP z 1982 r., s. 65.

1120 Tamże, OP z 1982 r., s. 62.

1121 Tamże, OP z 1982 r., s. 66.

1122 APP, OP z 1984 r., s. 125.

1123 Tamże, OP z 1984 r., s. 131.

1124 Tamże, OP z 1984 r., s. 149.

1125 Tamże, OP z 1984 r., s. 6.

1126 Tamże, OP z 1985 r., s. 64.

1127 Tamże, OP z 1989 r., s. 38.

1128 Tamże, Komunikat Konferencji Episkopatu Polski, Praktyki religijne młodzieży wyjeżdżającej na kolonie wakacyjne, Radom, 16 czerwca 1984 r.

1129 APP, OP z 1984 r., s. 141.

1130 Tamże, Słowo Biskupa – Administratora Apostolskiego na rozpoczęcie roku katechetycznego, Olsztyn, dnia 14 sierpnia 1986 r.

1131 Tamże, OP z 1986 r., s. 109.

1132 Tamże, OP z 1989 r., s. 2.

1133 Tamże, OP z 1989 r., s. 32.

1134 APN, OP z 1984 r., s. 22.

1135 Tamże, OP z 1985 r., s. 39.

1136 APU, OP z 1984 r., s. 26.

1137 Tamże, OP z 1984 r., s. 145.

1138 Tamże, OP z 1984 r., s. 148.

1139 Tamże, OP z 1985 r., s. 21.

1140 Tamże, OP z 1985 r., s. 32.

1141 Tamże, OP z 1985 r., s. 32.

1142 Tamże, OP z 1986 r., s. 65.

1143 Tamże, OP z 1986 r., s. 71.

1144 Tamże, OP z 1987 r., s. 100.

1145 Tamże, OP z 1987 r., s. 111.

1146 Tamże, OP z 1988 r., s. 26.

1147 Tamże, OP z 1988 r., s. 35.

1148 Tamże, OP z 1988 r., s. 33.

1149 Tamże, OP z 1989 r., s. 61.

1150 Tamże, OP z 1990 r., s. 68.

1151 Tamże, OP z 1989 r., s. 76.

1152 Tamże, OP z 1990 r., s. 86.

1153 Tamże, OP z 1990 r., s. 99.

1154 APP, OP z 1989 r., s. 49. Ankieta katechizacji z 1989 r..

1155 APN, OP z 1990 r., s. 16.

1156 Tamże, OP z 1990 r., s. 32.

1157 Instrukcja dotycząca powrotu nauczania religii do szkoły w roku szkolnym 1990/91, WWA 1990 nr 5, s. 100 – 102.

1158 List pasterski Episkopatu polski w sprawie powrotu katechizacji do szkoły polskiej, WWD 1990 nr 5, s. 94 –95.

1159 Telefoniczne opinie Publiczne, Gazeta Wyborcza (dalej GW) 1990 nr 207 z 6 .09; por. Religia po dłuższej przerwie, GW 1990 nr 206 z 5 .09; por. Religia w szkołach Europy, GW 1990 nr 207 z 6 .09.

1160 APN, OP z 1990 r., s. 46.

1161 Tamże, OP z 1991 r., s. 46.

1162 Tamże, OP z 1992 r., s. 47.

1163 Tamże, OP z 1994 r., s. 48.

1164 Tamże, OP z 1994 r., s. 47.

1165 APP, OP z 1996 r., s. 9.

1166 Tamże, OP z 1990 r., s. 100.

1167 Tamże, OP z 1991 r., s. 17.

1168 APU, OP z 1990 r., s. 100-101.

1169 Tamże, OP z 1990 r., s. 109.

1170 Tamże, OP z 1990 r., s. 112.

1171 Tamże, OP z 1991 r., s. 25.

1172 Tamże, OP z 1991 r., s. 32.

1173 Tamże, OP z 1991 r., s. 34.

1174 Tamże, OP z 1994 r., s. 30.

1175 APP, OP z 1993 r., s. 22.

1176 Tamże, OP z 1996 r., s. 93.

1177 Słowo Arcybiskupa Metropolity Warmińskiego na rok szkolny 1996/97, WWA 1996 nr 26, s. 25.

1178 APP, OP z 1996 r., s. 104.

1179 Słowo Pasterskie wyrażające stanowisko wobec przyjętej przez Sejm w dniu 1 sierpnia 1997 roku ustawy likwidującej katechizację w przedszkolu i zabraniającej wystawiania stopni z nauki religii, WWA 1997 nr 32, s. 26-28.

1180 APP, OP z 1997 r., s. 50.

1181 List otwarty do Sejmu i Senatu RP, WWA 1997 nr 32, s. 38-39.

1182 Zarządzenie ks. arcybiskupa E. Piszcza, WWA 1997 nr 32, s. 30.

1183 A. Cholewiński, Biblia a rekolekcje, Ateneum Kapłańskie (dalej AK) 1985, nr 457, s. 374.

1184 A. L. Szafrański, O rekolekcjach. Uwagi i sugestie, AK 1985 nr 457, s. 444.

1185 Tamże, OP z 1972 r., s. 7.

1186 Tamże, OP z 1972 r., s. 8.

1187 Tamże, OP z 1977 r., s. 102.

1188 Tamże, OP z 1973 r., s. 18.

1189 Tamże, OP z 1975 r., s. 75.

1190 Tamże, OP z 1977 r., s. 65.

1191 Tamże, OP z 1979 r., s. 33.

1192 Tamże, OP z 1979 r., s. 35.

1193 Tamże, OP z 1980 r., s. 107-108.

1194 APN, OP z 1981 r., s. 34.

1195 Tamże, OP z 1982 r, s. 2.

1196 Tamże, OP z 1982 r., s. 4.

1197 Tamże, OP z 1982 r., s. 44.

1198 APP, OP z 1981 r., s. 19.

1199 Tamże, OP z 1985 r., s. 19 –21.

1200 APU, OP z 1981 r., s. 21.

1201 Tamże, OP z 1982 r., s. 29-30.

1202 Tamże, OP z 1983 r., s. 84.

1203 APN, OP z 1983 r., s. 8.

1204 Tamże, OP z 1983 r., s. 2.

1205 Tamże, OP z 1983 r., s. 10.

1206 Tamże, OP z 1983 r., s. 49 –51.

1207 Tamże, OP z 1984 r., s. 67.

1208 Tamże, OP z 1984 r., s. 36.

1209 APP, OP z 1986 r., s. 85.

1210 Tamże, OP z 1987 r., s. 21.

1211 Tamże, OP z 1987 r., s. 34.

1212 Tamże, OP z 1988 r., s. 73.

1213 APU, OP z 1987 r., s. 94.

1214 Tamże, OP z 1987 r., s. 102.

1215 APP, OP z 1989 r., s. 17.

1216 Tamże, OP z 1991 r., s. 3.

1217 Tamże, OP z 1992 r., s. 54.

1218 Tamże, OP z 1993 r., s. 103 –105.

1219 Dane na podstawie ogłoszeń parafialnych za lata 1988-2000.

1220 Tamże, OP z 1997 r., s. 25.

1221 Tamże, OP z 1998 r., s.

1222 APN, OP z 1996 r., s. 4.

1223 Tamże, Zaproszenie – Misje św. Nawiady 27 kwietnia – 4 maja 1997 rok.

1224 APP, OP z 1974 r., s. 46 + aneks na końcu zeszytu ogłoszeń.

1225 Tamże, OP z 1976 r., s. 15-16.

1226 Tamże, Pismo Księdza Biskupa Warmińskiego J. Obłąka do ks. proboszcza w Pieckach J. Magdziarza, z dnia 2 marca 1984 r.

1227 Tamże, Pismo Wikariusza Generalnego ks. bpa W. Ziemby do ks. proboszcza J. Magdziarza, Olsztyn, dnia 1 marca 1984 r.

1228 Tamże, OP z 1984 r., s. 114.

1229 Tamże, OP z 1984 r., s. 116.

1230 Tamże, Akt Oddania Matce Najświętszej Jana Pawła II, Uroczystość Zwiastowania Pańskiego 1984 r.

1231 Tamże, OP z 1994 r., s. 69.

1232 Tamże, List Księży Misjonarzy do parafian w Pieckach, z dnia 14 lutego 1994 r..

1233 Tamże, Pismo Kurii Metropolitalnej Archidiecezji Warmińskiej do ks. J. Magdziarza, z dnia 22 marca 1994 r., nr 241/94.

1234 Tamże, Program Misji świętych w parafii Piecki 4 – 10. 04. 1994 r.

1235 Tamże, OP z 1994 r., s. 70.

1236 Por. K. Bielawny, Życie i dzieło Wojciecha Mondrego na tle epoki, dziejów Warmii i diecezji częstochowskiej, Studia Warmińskie 2003, t. LX, s. 363.

1237 Tamże, OP z 1981 r., s. 45.

1238 Tamże, OP z 1982 r., s. 32.

1239 Tamże, OP z 1995 r., s. 20.

1240 APU, OP z 1984 r., s. 131.

1241 Tamże, OP z 1984 r., s. 133.

1242 Tamże, OP z 1987 r., s. 8.

1243 Tamże, OP z 1990 r., s. 80.

1244 Tamże, OP z 1995 r., s. 81.

1245 Tamże, OP z 1999 r., s. 106.

1246 Tamże, OP z 2000 r., s. 5.

1247 Tamże, OP z 1983 r., s. 98.

1248 Tamże, OP z 1983 r., s. 99.

1249 Tamże, OP z 1990 r., s. 6.

1250 Tamże, OP z 1991 r., s. 41.

1251 Tamże, OP z 1998 r., s. 43.

1252 Tamże, OP z 1985 r., s. 8.

1253 Tamże, OP z 1991 r., s. 43.

1254 Tamże, OP z 1998 r., s. 77.

1255 Tamże, OP z 1986 r., s. 60.

1256 Tamże, OP z 1987 r., s. 90.

1257 APP, OP z 1972 r., s. 9.

1258 Tamże, OP z 1972 r., s. 10.

1259 Tamże, OP z 1972 r., s. 11.

1260 Tamże, OP z 1974 r., s. 37.

1261 Tamże, OP z 1974 r., s. 39.

1262 Tamże, OP z 1975 r., s. 70.

1263 Tamże, OP z 1977 r., s. 108.

1264 Tamże, OP z 1977 r., s. 109 – 117.

1265 Tamże, OP z 1978 r., s. 12.

1266 Tamże, OP z 1979 r., s. 20.

1267 Tamże, OP z 1980 r., s. 94.

1268 Tamże, OP z 1981 r., s. 6.

1269 Tamże, OP z 1982 r., s. 66.

1270 Tamże, OP z 1982 r., s. 70.

1271 Tamże, OP z 1983 r., s. 45.

1272 Tamże, OP z 1984 r., s. 103.

1273 APN, OP z 1985 r., s. 39.

1274 Tamże, OP z 1983 r., s. 1.

1275 APU, OP z 1981 r., s. 23.

1276 Tamże, OP z 1982 r., s. 24.

1277 Tamże, OP z 1982 r., s. 25 –26.

1278 APN, OP z 1983 r., s. 1.

1279 Tamże, OP z 1984 r., s. 54.

1280 Tamże, OP z 1984 r., s. 59.

1281 Tamże.

1282 Tamże.

1283 Tamże.

1284 Tamże, OP z 1984 r., s. 63.

1285 Tamże, OP z 1985 r., s. 50.

1286 Tamże, OP z 1985 r., s. 51.

1287 Tamże, OP z 1987, s. 47.

1288 APU, OP z 1987 r., s. 86.

1289 Tamże, OP z 1987 r., s. 90.

1290 Tamże, OP z 1988 r., s. 13.

1291 Tamże, OP z 1989 r., s. 46.

1292 Tamże, OP z 1990 r., s. 83-84.

1293 APP, OP z 1988 r., s. 65.

1294 Tamże, OP z 1991 r., s. 115.

1295 Tamże, OP z 1993 r., s. 58.

1296 Tamże, OP z 1998 r., s. 54.

1297 APN, OP z 1995 r., s. 9 – 17.

1298 APP, OP z 1978 r., s. 178.

1299 Tamże, OP z 1978 r., s. 9.

1300 Tamże, OP z 1978 r., s. 11.

1301 Tamże, OP z 1979 r., s. 16.

1302 Tamże, OP z 1979 r., s. 53.

1303 Tamże, OP z 1979 r., s. 56.

1304 Tamże, OP z 1979 r., s. 69.

1305 Por. K. Bielawny, Mojtyny. Historia wioski mazurskiej, Olsztyn 2006, s.

1306 Tamże, OP z 1980 r., s. 136.

1307 Tamże, OP z 1981 r., s. 15.

1308 Tamże, OP z 1981 r., s. 38.

1309 Tamże, OP z 1982 r., s. 75.

1310 Tamże, OP z 1987 r., s. 53.

1311 Tamże, OP z 1989 r., s. 35.

1312 Tamże, OP z 1987 r., s. 35.

1313 Tamże, OP z 1987 r., s. 37.

1314 Tamże, OP z 1995 r., s. 21.

1315 Tamże, OP z 1996 r., s. 76.

1316 H. Madej, Z. Złakowski, Kościół Chrystusa Odkupiciela Człowieka w Olsztynie, Olsztyn 2000, s. 30.

1317 APN, OP z 1986 r., s. 33.

1318 APN, OP z 1987 r., s. 70.

1319 Tamże, OP z 1987 r., s. 2.

1320 Tamże, OP z 1987 r., s. 71.

1321 Tamże, OP z 1988 r., s. 57.

1322 Tamże, OP z 1987 r., s. 19.

1323 Tamże, OP z 1987 r., s. 20.

1324 Tamże, OP z 1987 r., s. 28.

1325 Tamże, OP z 1988 r., s. 50.

1326 Tamże, OP z 1988 r., s. 4.

1327 Tamże, OP z 1989 r., s. 8 i s. 22.

1328 Tamże, OP z 1987 r., s. 27 i tamże, OP z 1988 r., s. 33.

1329 APU, OP z 1986 r., s. 80.

1330 Tamże, OP z 1987 r., s. 93.

1331 Tamże, OP z 1987 r., s. 103.

1332 Tamże, OP z 1987 r., s. 102.

1333 APP, List Wikariusza Generalnego ks. bpa Juliana Wojtkowskiego do ks. Dziekana w Piszu Bolesława Winkla, Olsztyn, dnia 14 .04. 1986 r.

1334 APU, OP z 1987 r., s. 2.

1335 Tamże, OP z 1988 r., s. 18.

1336 Słowo Episkopatu Polski w sprawie pielgrzymującej Figury Matki Bożej Fatimskiej, Wigry, 15 –16 września 1995 r., WWA 1996 nr 24, s. 33 –35.

1337 APU, OP z 1996 r., s. 94.

1338 APN, OP z 1993 r., s. 9.

1339 Tamże, OP z 1993 r., s. 34.

1340 Tamże, OP z 1994 r., s. 6.

1341 Tamże, OP z 1995 r., s. 44.

1342 APP, OP z 1974 r., s. 45.

1343 Tamże, OP z 1973 r., s. 19.

1344 Tamże, OP z 1973 r., s. 20-22.

1345 Tamże, OP z 1973 r., s. 22.

1346 Tamże, OP z 1973 r., s. 23.

1347 Tamże, OP z 1974 r., s. 65.

1348 Tamże, OP z 1974 r., s. 51.

1349 Tamże, OP z 1977 r., s. 69.

1350 Tamże, OP z 1977 r., s. 71.

1351 Tamże, OP z 1977 r., s. 78.

1352 Tamże, OP z 1977 r., s. 80.

1353 Tamże, OP z 1979 r., s. 43.

1354 Tamże, OP z 1980 r., s. 110.

1355 Tamże, OP z 1980 r., s. 114.

1356 Tamże, OP z 1981 r., s. 29.

1357 Tamże, OP z 1984 r., s. 129.

1358 Tamże, OP z 1990 r., s. 75.

1359 Tamże, OP z 1993 r., s. 4.

1360 Tamże, OP z 1994 r., s. 77.

1361 Tamże, OP z 1999 r., s. 173.

1362 APN, OP z 1981 r., s. 1.

1363 Tamże, OP z 1982 r., s. 15.

1364 Tamże, OP z 1982 r., s. 17.

1365 Tamże, Księga Komunijna parafii nawiadzkiej z lat 1981 – 2005.

1366 Tamże, OP z 1983 r., s. 21.

1367 APU, OP z 1983 r., s. 86.

1368 Tamże, OP z 1983 r., s. 96.

1369 APN, OP z 1984 r., s. 7.

1370 Tamże, OP z 1985 r., s. 12.

1371 Tamże, OP z 1987 r., s. 70.

1372 Tamże, OP z 1989 r., s. 29.

1373 Tamże, OP z 1990 r., s. 33.

1374 Tamże, OP z 1992 r., s. 33.

1375 Tamże, OP z 1993 r., s. 23.

1376 Tamże, OP z 1995 r., s. 33.

1377 Tamże, Księga Komunijna parafii nawiadzkiej z lat 1981 – 2005.

1378 Tamże, OP z 1997 r., s. 31.

1379 APU, OP z 1986 r., s. 73-76.

1380 Tamże, OP z 1986 r., s. 83.

1381 Tamże, OP z 1994 r., s. 7.

1382 Tamże, OP z 1989 r., s. 59.

1383 Tamże, OP z 1990 r., s. 97.

1384 Tamże, OP z 1991 r., s. 22.

1385 Tamże, OP z 1994 r., s. 19.

1386 Tamże, OP z 1999 r., s. 94.

1387 Tamże, OP z 2000 r., s. 14.

1388 APP, OP z 1974 r., s. 45.

1389 Tamże, OP z 1978 r., s. 139.

1390 Tamże, OP z 1980 r., s. 110-112.

1391 Tamże, OP z 1980 r., s. 121.

1392 Tamże, OP z 1983 r., s. 69.

1393 Tamże, OP z 1985 r., s. 39.

1394 Tamże, OP z 1993 r., s. 111.

1395 Tamże, OP z 1997 r., s. 22.

1396 APN, Księga sakramentu bierzmowania 1985 r.

1397 Tamże, OO z 1985 r., s. 8.

1398 APU, OP z 1986 r., s. 83.

1399 Tamże, OP z 1986 r., s. 85.

1400 Tamże, OP z 1987 r., s. 99.

1401 Tamże, OP z 1989 r., s. 57.

1402 Tamże, OP z 1991 r., s. 23.

1403 Tamże, OP z 1993 r., s. 97.

1404 Tamże, OP z 1997 r., s. 13.

1405 Tamże, OP z 1999 r., s. 94.

1406 APN, OP z 1989 r., s. 27.

1407 Tamże, OP z 1991 r., s. 7.

1408 Tamże, OP z 1993 r., s. 23.

1409 Tamże, OP z 1995 r., s. 33.

1410 APN, Księga bierzmowanych z 1997 r., s. 1 –2.

1411 APP, OP z 1979 r., s. 46.

1412 Tamże, OP z 1979 r., s. 51.

1413 Tamże, OP z 1989 r., s. 22.

1414 Tamże, OP z 1990 r., s. 76.

1415 Tamże, OP z 1991 r., s. 9.

1416 Tamże, OP z 1996 r., s. 81.

1417 APN, OP z 1982 r., s. 20. Obecnie biskup polowy Wojska Polskiego w Warszawie.

1418 Tamże, OP z 1984 r., s. 8.

1419 Tamże, OP z 1989 r., s. 20.

1420 Tamże, OP z 1990 r., s. 33.

1421 Tamże, OP z 1990 r., s. 34.

1422 Tamże, OP z 1992 r., s. 34.

1423 Por. J. Wojtkowski, Śp. Ks. mgr Michał Bakuła, WWA 1998 nr 35, s. 60 –61.

1424 APN, OP z 1996 r., s. 35.

1425 Odezwa ks. biskupa ordynariusza dr Józefa Drzazgi do duchowieństwa i wiernych diecezji w sprawie walki z alkoholizmem, WWD 1972 nr 2, s. 53.

1426 Tamże, s. 54.

1427 APP, OP z 1975 r., s. 9.

1428 Tamże, OP z 1978 r., s. 8.

1429 Tamże, OP z 1980 r., s. 102.

1430 Tamże, OP z 1985 r., s. 40.

1431 Odezwa do wiernych w sprawie trzeźwości, WWD 1986 nr 2-3, s. 73.

1432 Tamże, OP z 1983 r., s. 52-53.

1433 Tamże, OP z 1985 r., s. 13.

1434 Tamże, Instrukcja składania przyrzeczeń abstynenckich w parafii na I Niedziele Wielkiego Postu w 1986 r.

1435 Tamże, OP z 1986 r., s. 79.

1436 Tamże, List pasterski Administratora Apostolskiego Diecezji Warmińskie na miesiąc sierpień, Olsztyn, dnia 10 czerwca 1986 r.

1437 Tamże, OP z 1988 r., s. 80-81.

1438 Słowo Biskupa Administratora Apostolskiego do wiernych na miesiąc sierpień – miesiąc trzeźwości, WWD 1988 nr 3-4, s. 143-144.

1439 Akta Administratora Apostolskiego. Instrukcja dotycząca abstynencji od napojów alkoholowych, WWD 1987 nr 2, s. 83-84.

1440 Propagowanie trzeźwości w duszpasterstwie wczasowym, WWD 1989 nr 4, s. 142.

1441 Spotkanie Diecezjalnej Rady Ruchu Trzeźwości im. św. Maksymiliana Kolbego, WWD 1989 nr 4, s. 142.

1442 Odezwa Biskupa warmińskiego w sprawie trzeźwości, WWD 1990 nr 3-4, s. 105-106.

1443 APN, OP z 1985 r., s. 56.

1444 Tamże, OP z 1986 r., s. 25.

1445 Tamże, OP z 1986 r., s. 31.

1446 Tamże, OP z 1988 r., s. 2.

1447 Tamże, OP z 1989 r., s. 13.

1448 Tamże, OP z 1996 r., s. 1.

1449 APP, OP z 1989 r., s. 36.

1450 Tamże, OP z 1990 r., s. 70.

1451 List biskupów polskich z racji sierpniowego wezwania do abstynencji i trzeźwości, Olsztyn, dnia 19 .06. 1993 roku, WWA 1993 nr 7, s. 11.

1452 APP, OP z 1993 r., s. 19.

1453 Tamże, OP z 1994 r., s. 59.

1454 List pasterski Arcybiskupa Metropolity Warmińskiego na Wielki Post 1994, WWA 1994 nr 10, s. 48.

1455 APP, OP z 1995 r., s. 27.

1456 Tamże, OP z 1996 r., s. 106.

1457 Tamże, OP z 1998 r., s. 85.

1458 Tamże, OP z 1998 r., s. 121.

1459 APU, OP z 1982 r., s. 67.

1460 Tamże, OP z 1987 r., s. 92.

1461 Tamże, OP z 1986 r., s.

1462 Tamże, OP z 1998 r., s. 45-46.

1463 Tamże, OP z 1998 r., s. 74.

1464 Tamże, OP z 2000 r., s. 21.

1465 APP, OP z 1975 r., s. 76.

1466 Tamże, OP z 1982 r., s. 77.

1467 Tamże, OP z 1982 r., s. 40.

1468 APN, OP z 1982 r., s. 32.

1469 Tamże, s. 42; tamże, Ogłoszenia parafialne 1982 r., s. 6; tamże, OP 1982, s. 31.

1470 Tamże, OP z 1983 r., s. 44.

1471 Tamże, OP z 1981 r., s. 34.

1472 Tamże, OP z 1985 r., s. 50.

1473 Tamże, OP z 1988 r., s. 44.

1474 APP, OP z 1983 r., s. 98.

1475 Tamże, OP z 1984 r., s. 5.

1476 Tamże, OP z 1987 r., s. 22.

1477 Tamże, OP z 1989 r., s. 18.

1478 APN, OP z 1989 r., s. 11.

1479 Tamże, OP z 1992 r., s. 43.

1480 APP, List Księży Kanoników Regularnych do proboszczów diecezji warmińskiej z 2 .08. 1989 r.

1481 Tamże, OP z 1989 r., s. 37.

1482 Tamże, OP z 1992 r., s. 88.

1483 Cyt. za H. Kołodziejczyk, Współczesne spojrzenie na tajemnicę cierpienia, Skrzynno-Henrykówka 2003, s. 107.

1484 APP, OP z 1993 r., s. 95.

1485 Cyt. za H. Kołodziejczyk, Współczesne spojrzenie, s. 109.

1486 APP, OP z 1996 r., s. 10.

1487 APU, OP z 1984 r., s. 142.

1488 Tamże, OP z 1985 r., s. 13.

1489 Tamże, OP z 1986 r., s. 56.

1490 Tamże, OP z 1987 r., s. 107.

1491 Tamże, OP z 1994 r., s. 45.

1492 APP, OP z 1974 r., s. 59.

1493 Tamże, OP z 1974 r., s. 61.

1494 Tamże, OP z 1978 r., s. 171.

1495 Tamże, OP z 1979 r., s. 65.

1496 Tamże, OP z 1980 r., s. 137.

1497 Tamże, OP z 1983 r., s. 84.

1498 APU, OP z 1982 r., s. 39.

1499 Tamże, OP z 1982 r., s. 40.

1500 Tamże, OP z 1996 r., s. 99.

1501 Tamże, OP z 1983 r., s. 109.

1502 Tamże, OP z 1997 r., s. 26.

1503 Tamże, OP z 1999 r., s. 110.

1504 Tamże, OP z 2000 r., s. 30.

1505 APP, OP z 1978 r., s. 141.

1506 Tamże, OP z 1979 r., s. 42.

1507 Tamże, OP z 1994 r., s. 72.

1508 Tamże, OP z 1978 r., s. 142.

1509 Tamże, OP z 1980 r., s. 131.

1510 Tamże, OP z 1993 r., s. 22.

1511 Tamże, OP z 1986 r., s. 1.

1512 APU, OP z 1996 r., s. 95.

1513 Tamże, OP z 1987 r., s. 98.

1514 Tamże, OP z 1987 r., s. 97.

1515 Tamże, OP z 1990 r., s. 93.

1516 Tamże, OP z 1993 r., s. 94.

1517 Tamże, OP z 1988 r., s. 13.

1518 Agenda liturgiczna diecezji opolskiej, opr. zbiorowe pod red. H.J. Sobeczko, wyd. II, Opole 1986, s. 387-388.

1519 APU, OP z 1989 r., s. 47.

1520 Agenda liturgiczna, s. 388.

1521 APU, OP z 1988 r., s. 45.

1522 Tamże, OP z 1990 r., s. 102.

1523 Tamże, OP z 1993 r., s. 103.

1524 Tamże, OP z 1990 r., s. 2.

1525 Tamże, OP z 1993 r., s. 104.

1526 APN, OP z 1983 r., s. 16.

1527 Tamże, OP z 1985 r., s. 7.

1528 Tamże, OP z 1989 r., s. 24.

1529 Tamże, OP z 1992 r., s. 28.

1530 Tamże, OP z 1995 r., s. 25.

1531 Tamże, OO z 1996 r. s. 30.

1532 Tamże, OP z 1981 r., s. 1.

1533 Tamże, OP z 1981 r., s. 1 – 2.

1534 Tamże, OP z 1982 r., s. 16.

1535 Tamże, OP z 1982 r., s. 16.

1536 Tamże, OP z 1983 r., s. 22.

1537 Tamże, OP z 1984 r., s. 9.

1538 Tamże, OP z 1987 r., s. 71.

1539 Akta Arcybiskupa Warmińskiego. Dekret ustanawiający Wieczystą Adorację Najświętszego Sakramentu Archidiecezji Warmińskiej, Nr AMW 296/93, WWA 1993, nr 7, s. 15 – 21.

1540 Tamże, OP z 1993 r., s. 24.

1541 APU, OP z 1982 r., s. 66.

1542 Tamże, OP z 1983 r., s. 106-107.

1543 Tamże, OP z 1984 r., s. 146.

1544 Tamże, OP z 1985 r., s. 33 –34.

1545 Tamże, OP z 1985 r., s. 34.

1546 Tamże, OP z 1986 r., s. 74-75.

1547 Tamże, OP z 1986 r., s. 76.

1548 Tamże, OP z 1988 r., s. 36.

1549 Tamże, OP z 1991 r., s. 34.

1550 Tamże, OP z 1992 r., s. 69.

1551 Tamże, OP z 1994 r., s. 33.

1552 Tamże, OP z 1999 r., s. 107.

1553 Tamże, OP z 1982 r., s. 7.

1554 Tamże, OP z 1984 r., s. 68.

1555 Tamże, OP z 1985 r., s. 2.

1556 Tamże, OP z 1986 r., s. 6.

1557 Tamże, OP z 1987 r., s. 62.

1558 Tamże, OP z 1988 r., s. 45.

1559 Tamże, OP z 1989 r., s. 17.

1560 Tamże, OP z 1990 r., s. 22.

1561 Tamże, OP z 1991 r., s. 19.

1562 Tamże, OP z 1992 r., s. 24.

1563 Tamże, OP z 1993, r., s. 16.

1564 Tamże, OP z 1994 r., s. 20.

1565 Tamże, OP z 1995 r., s. 20.

1566 Tamże, Op z 1996 r., s. 23.

1567 Tamże, OP z 1997 r., s. 21.

1568 Por. K. Bielawny, Wydarzenia gietrzwałdzkie po objawieniach maryjnych, w: Orędzie gietrzwałdzkie wczoraj i dziś, pod. red. K. Parzych, Olsztyn 2005, s. 52 – 55.

1569 APP, OP z 1984 r., s. 133.

1570 Tamże, OP z 1984 r., s. 147.

1571 Tamże, OP z 1985 r., s. 38.

1572 Tamże, OP z 1986 r., s. 106.

1573 Tamże, OP z 1984 r., s. 135.

1574 Tamże, OP z 1984 r., s. 138 –139.

1575 Tamże, Lista zgłoszeń na warmińską pielgrzymkę pieszą w 1985 r. – parafia Piecki.

1576 Tamże, OP z 1993 r., s. 17.

1577 Tamże, OP z 1985 r., s. 26.

1578 APN, OP z 1981 r., s. 14.

1579 Tamże, OP z 1981 r. s. 17.

1580 Tamże, OP z 1981 r., s. 27.

1581 Tamże, OP z 1982 r., s. 9.

1582 Tamże, OP z 1982 r., s. 38.

1583 Tamże, OP z 1986 r., s. 19.

1584 Tamże, OP z 1989 r. s. 34.

1585 Tamże, OP z 1989 r., s. 47.

1586 G. Polak, Papież o wolności, Gazeta Wyborcza 1991 nr 132.

1587 Przykazanie VIII: Nie mów fałszywego świadectwa, Olsztyn – 6 czerwca 1991 r., WWD 1991 nr 3-4, s. 110 – 114.

1588 Jan Paweł II w Olsztynie 5-6 czerwca 1991, Olsztyn 2005, s. 17.

1589 Tamże, OP z 1991 r., s. 32 – 33.

1590 Tamże, OP z 1991 r., s. 44.

1591 Tamże, OP z 1993 r., s. 31.

1592 APU, OP z 1983 r., s. 91

1593 Tamże, OP z 1984 r., s. 139.

1594 Tamże, OP z 1984 r., s. 141.

1595 Tamże, OP z 1987 r., s. 106.

1596 Tamże, OP z 1988 r., s. 14.

1597 Tamże, OP z 1988 r., s. 29.

1598 Tamże, OP z 1991 r., s. 37.

1599 Tamże, OP z 1994 r., s. 19.

1600 Tamże, OP z 1994 r., s. 36.

1601 Tamże, OP z 1995 r., s. 73.

1602 Tamże, OP z 1996 r., s. 114.

1603 Tamże, OP z 1999 r., s. 102.

1604 APN, OP z 1981 r., s. 5.

1605 Tamże, OP z 1981 r., s. 6.

1606 Tamże, OP z 1982 r., s. 10

1607 Tamże, OP z 1982 r., s. 24.

1608 Tamże, OP z 1982 r., s. 25.

1609 Tamże, OP z 1982 r., s. 43.

1610 Tamże, OP z 1983 r., s. 18.

1611 Tamże, OP z 1983 r., s. 23.

1612 Tamże, OP z 1983 r., s. 28.

1613 Tamże, OP z 1983 r., s. 31.

1614 Tamże, OP z 1983 r., s. 43.

1615 Tamże, OP z 1984 r., s. 65.

1616 Tamże, OP z 1985 r., s. 5.

1617 Tamże, OP z 1985 r., s. 14.

1618 Tamże, OP z 1986 r., s. 16.

1619 Tamże, OP z 1987 r., s. 67.

1620 Tamże, OP z 1987 r., s. 69.

1621 Tamże, OP z 1987 r., s. 70.

1622 Tamże, OP z 1986 r., s. 42.

1623 Tamże, OP z 1990 r., s. 56.

1624 Tamże, OP z 1990 r., s. 2.

1625 Tamże, OP z 1990 r., s. 17.

1626 Tamże, OP z 1990 r., s. 23.

1627 Tamże, OP z 1991 r., s. 7.

1628 Tamże, OP z 1990 r., s. 30.

1629 Tamże, OP z 1990 r., s. 97.

1630 Tamże, OP z 1992 r., s. 38.

1631 Tamże, OP z 1994 r., s. 51.

1632 Tamże, OP z 1995 r., s. 27 –28.

1633 APU, OP z 1981 r., s. 2.

1634 Tamże, OP z 1981 r., s. 4.

1635 Tamże, OP z 1981 r. s. 16.

1636 Tamże, OP z 1981 r., s. 17.

1637 Tamże, OP z 1982 r., s. 33.

1638 Tamże, OP z 1982 r., s. 33.

1639 Tamże, OP z 1982 r., s. 35-36.

1640 Tamże, OP z 1982 r., s. 37.

1641 Tamże, OP z 1982 r., s. 57.

1642 Tamże, OP z 1982 r., s. 44.

1643 Tamże, OP z 1982 r. s. 46.

1644 Tamże, OP z 1982 r., s. 46.

1645 Tamże, OP z 1982 r., s. 69.

1646 Tamże, OP z 1982 r., s. 74.

1647 Tamże, OP z 1983 r., s. 91.

1648 Tamże, OP z 1983 r., s. 96.

1649 Tamże, OP z 1983 r., s. 107.

1650 Tamże, OP z 1983 r., s. 114.

1651 Tamże, OP z 1984 r., s. 142.

1652 Tamże, OP z 1985 r., s. 23.

1653 Tamże, OP z 1985 r., s. 26.

1654 Tamże, OP z 1985 r., s. 29.

1655 Tamże, OP z 1987 r., s. 104.

1656 Tamże, OP z 1988 r., s. 32.

1657 Tamże, OP z 1989 r., s. 51.

1658 Tamże, OP z 1989 r., s. 65.

1659 Tamże, OP z 1990 r., s. 104.

1660 Tamże, OP z 1990 r., s. 111.

1661 Tamże, OP z 1993 r., s.

1662 Tamże, OP z 1993 r., s. 106.

1663 Tamże, OP z 1994 r., s. 43.

1664 Tamże, OP z 1996 r., s. 115.

1665 Tamże, OP z 1998 r., s. 55.

1666 APP, OP z 1972 r., s. 3.

1667 Tamże, OP z 1984 r., s. 118.

1668 Tamże, OP z 1978 r., s. 139.

1669 Tamże, OP z 1984 r., s. 33.

1670 Tamże, OP z 1994 r., s. 58.

1671 Tamże, OP z 1998 r., s. 116.

1672 APN, OP z 1986 r., s. 41.

1673 Tamże, OP z 1987 r., s. 2.

1674 Tamże, OP z 1988 r., s. 13.

1675 Tamże, OP z 1995 r., s. 50.

1676 APU, OP z 1981 r., s. 5.

1677 Tamże, OP z 1981 r., s. 6.

1678 Tamże, OP z 1981 r., s. 11.

1679 Tamże, OP z 1981 r., s. 11.

1680 Tamże, OP z 1982 r., s. 41.

1681 Tamże, OP z 1982 r., s. 44.

1682 Tamże, OP z 1982 r., s. 46.

1683 Tamże, OP z 1982 r., s. 48.

1684 Tamże, OP z 1982 r., s. 49-50.

1685 Tamże, OP z 1982 r., s. 51-52.

1686 Tamże, OP z 1982 r., s. 53.

1687 Tamże, OP z 1982 r., s. 53-54.

1688 Tamże, OP z 1982 r., s. 55-56.

1689 APN, OP z 1981 r., s. 5.

1690 Tamże, OP z 1981 r., s. 12.

1691 Tamże, OP z 1982 r., s. 1.

1692 Tamże, OP z 1982 r., s. 6.

1693 Tamże, OP z 1983 r., s. 44.

1694 Tamże, OP z 1984 r., s. 20.

1695 Tamże, OP z 1986 r., s. 24.

1696 Tamże, OP z 1987 r., s. 10.

1697 Tamże, OP z 1988 r., s. 56.

1698 Tamże, OP z 1988 r., s. 63.

1699 Tamże, OP z 1989 r., s. 51.

1700 Tamże, OP z 1996 r., s. 39. Ks. J. Jaśkiewicz urodził się 21 sierpnia 1934 r. w Krzywólce. Święcenia kapłańskie przyjął 2 lutego 1958 r. Kanonik Kapituły Kolegiackiej w Parbutach od 29 czerwca 1983 r.

1701 Tamże, OP z 1997 r., s. 19.

1702 APU, OP z 1981 r., s. 3.

1703 Tamże, OP z 1982 r., s. 30.

1704 Tamże, OP z 1984 r., s. 151.

1705 Tamże, OP z 1984 r., s. 155.

1706 Tamże, OP z 1985 r., s. 14.

1707 Tamże, OP z 1986 r., s. 58.

1708 Tamże, OP z 1988 r., s. 19.

1709 Tamże, OP z 1988 r., s. 27.

1710 Tamże, OP z 1989 r., s. 74.

1711 Tamże, OP z 1990 r., s. 96.

1712 Tamże, OP z 1998 r., s. 63.

1713 Tamże, OP z 2000 r., s. 29.

1714 T. Pawluk, Prawo Kanoniczne według Kodeksu Jana Pawła II, tom II, Olsztyn 1986, s. 276 – 277.

1715 APN, OP 1985 r., s. 30.

1716 Tamże, s. 33.

1717 Tamże, OP z 1982 r., s. 12.

1718 Tamże.

1719 Tamże, s. 20

1720 Tamże, s. 15.

1721 Tamże, OP z 1983 r., s. 27 – 30.

1722 Tamże, OP z 1984 r., s. 59.

1723 Tamże, OP z 1984 r., s. 61.

1724 Tamże, OP z 1985 r., s. 46.

1725 Tamże, OP z 1986 r., s. 14.

1726 Tamże, OP 1986 r., s. 10.

1727 Tamże, OP z 1988 r., s. 32.

1728 Tamże, OP z 1988 r., s. 37.

1729 Tamże, OP z 1990 r., s. 13.

1730 Tamże, OP z 1992 r., s. 21.

1731 Pierwsza msza św. w kaplicy została odprawiona 17 stycznia 1993 r. Tamże, OP z 1993 r., s. 20.

1732 APN, OP z 1994 r., s. 38.

1733 APU, OP z 1981 r., s. 3.

1734 Tamże, OP z 1981 r., s. 18.

1735 Tamże, OP z 1982 r., s. 59-60.

1736 Tamże, OP z 1982 r., s. 64.

1737 Tamże, OP z 1983 r., s. 79.

1738 Tamże, OP z 1983 r., s. 109.

1739 Tamże, OP z 1983 r., s. 113.

1740 Tamże, OP z 1984 r., s. 135.

1741 Tamże, OP z 1985 r., s. 25; tamże, z 1986 r., s. 67.

1742 Tamże, OP z 1984 r., s. 134.

1743 Tamże, OP z 1984 r., s. 135.

1744 Tamże, OP z 1987 r., s. 113.

1745 Tamże, OP z 1990 r., s. 97.

1746 Tamże, OP z 1994 r., s. 27.

1747 Tamże, OP z 1995 r., s. 80.

1748 Tamże, OP z 1996 r., s. 120.

1749 Tamże, OP z 1975 r., s. 91.

1750 APP, OP z 1977 r., s. 71.

1751 Tamże, OP z 1975 r., s. 98. Na misjach pracuje obecnie o. Janusz Prud w Botswanie i o. Zdzisław Deptuła w Kanadzie.

1752 Tamże, OP z 1980 r., s.

1753 Tamże, OP z 1985 r., s. 25.

1754 Tamże, OP z 1988 r., s. 105.

1755 Tamże, OP z 1991 r., s. 117.

1756 Tamże, OP z 1991 r., s. 8.

1757 Tamże, OP z 1995 r., s. 1.

1758 Tamże, OP z 1999 r., s. 167.

1759 Tamże, OP z 1976 r., s. 21.

1760 Tamże, OP z 1978 r., s. 177.

1761 Tamże, OP z 1979 r., s. 46.

1762 Tamże, OP z 1989 r., s. 44.

1763 Tamże, OP z 1990 r., s. 101.

1764 APN, OP z 1989 r. s. 51.

1765 Tamże, OP z 1990 r., s. 54.

1766 Tamże, OP z 1991 r., s. 58.

1767 Tamże, OP z 1993 r., s. 36.

1768 APU, OP z 1985 r., s. 41.

1769 Tamże, OP z 1986 r., s. 47.

1770 Tamże, OP z 1988 r., s. 40.

1771 Tamże, OP z 1986 r., s. 51.

1772 Tamże, OP z 1988 r., s. 29.

1773 Tamże, OP z 1989 r., s. 59.

1774 Tamże, OP z 1986 r., s. 77.

1775 Tamże, OP z 1986 r., s. 68.

1776 Tamże, OP z 1986 r., s. 67.

1777 Tamże, OP z 1990 r., s. 80.

1778 Tamże, OP z 1986 r., s. 77.

1779 Tamże, OP z 1986 r., s. 85.

1780 Tamże, OP z 1987 r., s. 6.

1781 Tamże, OP z 1988 r., s. 28.

1782 Tamże, OP z 1989 r., s. 79.

1783 Tamże, OP z 1990 r., s. 10.

1784 Tamże, OP z 1991 r., s. 19.

1785 Tamże, OP z 1991 r., s. 21.

1786 Tamże, OP z 1992 r., s. 64.

1787 Tamże, OP z 1994 r., s. 6.

1788 Tamże, OP z 1994 r., s. 29.

1789 Tamże, OP z 1995 r., s. 89.

1790 Tamże, OP z 1998 r., s. 71.

1791 Tamże, OP z 2000 r., s. 5.

1792 Z. Mazur, Śp. Ks. Teodor Bałtruszewicz proboszcz parafii św. Józefa w Nawiadach – Archidiecezja Warmińska, Martyria 1997, s. 18.

1793 J. Jezierski, Śp. Ks. Teodor Bałtruszewicz (9 XI 1948 – 13 VI 1997), WWA 1997 nr 31, s. 46.

1794 Tamże.

1795 APN, OP z 1983 r., s. 39.

1796 Tamże, OP 1981 r., s. 4.

1797 J. Jezierski, Śp. Ks. Teodor, s. 46.

1798 Cyt za Z. Mazur, Śp. Ks. Teodor, s. 18

1799 APN, OP z 1992 r., s. 52.

1800 Archiwum Parafialne w Pieckach, OP z 1997 r., s. 39.

1801 J. Jezierski, Śp. Ks. Teodor, s. 47.

1802 M. Gabryszak, Wspomnienie o ks. Teodorze, Nawiady 2005 r. (rękopis w zbiorach autora).

1803 J. Jezierski, Śp. ks. Teodor, s. 47.

1804 Tamże.

1805 Tamże.

1806 Cyt. za Z. Mazur, Śp. Ks. Teodor, s. 18.